Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 953
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='zmierzchnica']Urocze kanapowce :loveu: A po spacerku pewnie brudne i ubłocone wróciły jak stwory bagienne? ;) U mnie dziś rano była wielka kąpiel pospacerowa... No i rano już kleszcza na Frotku znalazłam - zapomniałam o tym "miłym dodatku" do wiosny :roll:[/QUOTE]

Dzięki :)
A właśnie, że nie, czyste były (o dziwo) :D
Już kleszcze? U moich jak na razie jeszcze żadnego nie znalazłam na szczęście.

Posted

[quote name='rashelek']Zdjęcia super :D Bardzo mi się podobają Twoi panowie, mają swój urok :loveu: A obroże Ci super wyszły.[/QUOTE]

Dziękuję Ci bardzo :loveu:

Posted

Witamy :)
Super zdjęcia!
Traper to istny model, tak pięknie patrzy w obiektyw :loveu:
[url]http://i47.tinypic.com/2a9w5c9.jpg[/url]
Lubię takie kosmate pieski :)

Baster ma śliczne oczka
[url]http://i46.tinypic.com/ae5uu9.jpg[/url]

Pozdrawiamy i będziemy wpadać,
Justyna i Aron :diabloti:

Posted

[quote name='junoo']Witamy :)
Super zdjęcia!
Traper to istny model, tak pięknie patrzy w obiektyw :loveu:
[URL]http://i47.tinypic.com/2a9w5c9.jpg[/URL]
Lubię takie kosmate pieski :)

Baster ma śliczne oczka
[URL]http://i46.tinypic.com/ae5uu9.jpg[/URL]

Pozdrawiamy i będziemy wpadać,
Justyna i Aron :diabloti:[/QUOTE]

Hej :)
Dzięki :)
To i ja lecę teraz do Was się przywitać :evil_lol:

Posted

[quote name='paulaa.']piękne te obróżki! :smile:
ile u was saren O.o ja się cieszyłam jak głupia, gdy 1 zobaczyłam u nas, chociaż bardzo często chodzę do lasu :lol:[/QUOTE]

Dzięki :)
No niestety u nas jest ich baaardzo dużo :roll: A jak moje diabły wyczują zwierzynę, to nie ma zmiłuj. Pobiegną za nią choćby nie wiem co... :roll: Dlatego na każdym spacerze wałkujemy przywołanie, bo żarty się skończyły :lol:

Posted (edited)

[quote name='Ty$ka']Wy daleko macie do takich widoków? ;)

Świetni chłopcy, uwielbiam ich :)

Próbowałaś ćwiczyć przywołanie na gwizdek?[/QUOTE]

Niee, takie pola mamy praktycznie przed domem.
A wiesz, że nie próbowałam... :lol: Ale czy to od razu musi być taki specjalny gwizdek do przywołania (nie wiem jak to się fachowo nazywa :lol:) ? Czy mogę najpierw spróbować z takim zwykłym?
A z kurami mamy oczywiście nadal problem, dzisiaj Baster je pogonił, a moje wołanie nie pomogło. Jednej wyrwał kilka piór. Nasze przywołanie leży i kwiczy. Więc ogółem jestem załamana. Ale nie pozostaje mi nic innego jak tylko z nim ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ĆWICZYĆ!

Sama kilka dni temu zaczęłam z nim ćwiczyć tę metodę (nie czytając jeszcze wątku, z którego wzięłam ten post niżej):
[I][COLOR=#000000]"A jeśli chodzi o oduczenie dorosłego psa gonienia kur to jest to możliwe. Ja oduczyłam tego moją spanielkę, a jak wiadomo jest to typowy pies na ptactwo. Też goniła i zagryzała kury sąsiadów. [/COLOR]

[COLOR=#000000]Mój sposób oduczania polegał na tym, że najpierw przechadzałam się z nią na smyczy przy kurach. Gdy ciąneła w ich stronę, mówiłam "nie wolno" i starałam się odwracać jej uwagę, a za każde niezwracanie uwagi dawałam jej smaki i chwaliłam wylewnie. [/COLOR]

[COLOR=#000000]Z czasem mogłam już swobodnie przechodzić z psem na luźnej smyczy.[/COLOR]
[COLOR=#000000]Później puszczałam psa z przypiętą smyczą, sama szłam obok (zawsze oddzielając psa od kur) i w razie jakiejkolwiek chęci ataku mogłam przydepnąć smycz nogą. [/COLOR]

[COLOR=#000000]Na szczęście dość szybko nauczyła się, że kur nie należy gonić. Teraz mogę z nią swobodnie chodzić przy kurach sąsiadów, jednak zawsze gdy widzę, że patrzy na kury mówię "nie wolno", a gdy przejdzie grzecznie bardzo ją chwalę. "
[/COLOR][/I]
(skopiowane z wątku "[COLOR=#000000]Czy dorosłego psa można oduczyć polowania na kury?")
[/COLOR]

Tyle, że Baster jeszcze żadnej kury nie zagryzł (NA SZCZĘŚCIE!). Ale nie ma co się cieszyć przedwcześnie.

Edited by trabeska
Posted

Wiesz.. najlepiej jest od razu uczyć psa na ultradźwiękach, bo docierają do psa najlepiej. ;)
Tylko, że gwizdek trzeba porządnie wyćwiczyć, dam Ci linka do najfajniejszej instrukcji, ale to już jutro, bo strona jest w przebudowie ;).
W każdym bądź razie gwizdka używamy TYLKO w krytycznych momentach, jak widok saren, ucieczka, a nie na co dzień. Bo inaczej się unormalni i psy często przestają reagować :) (tymbardziej, że większość społeczeństwa nie ma cierpliwości do właściwego uwarunkwania gwizdka).

Hahaha, jak ja bym takim sposobem psa odwrażliwiała na pkurki, to każda by życie straciła :lol: Albo przynajmniej by została popasiona przez kundla :P. No, ale na każdego psa trzeba znaleźć swoją metodą. Ja do kur podeszłabym zdecydowanie inaczej ;)

Posted

[quote name='Aleksandra95']Super te obroże zrobiłaś :D nie wiem czy już to pisałam, ale są super :D[/QUOTE]

Dzięki.

[quote name='Ty$ka']Wiesz.. najlepiej jest od razu uczyć psa na ultradźwiękach, bo docierają do psa najlepiej. ;)
Tylko, że gwizdek trzeba porządnie wyćwiczyć, dam Ci linka do najfajniejszej instrukcji, ale to już jutro, bo strona jest w przebudowie ;).
W każdym bądź razie gwizdka używamy TYLKO w krytycznych momentach, jak widok saren, ucieczka, a nie na co dzień. Bo inaczej się unormalni i psy często przestają reagować :) (tymbardziej, że większość społeczeństwa nie ma cierpliwości do właściwego uwarunkwania gwizdka).[/QUOTE]

Aha, rozumiem. Dzięki Ci bardzo za info. ;)

[quote name='Ty$ka']Hahaha, jak ja bym takim sposobem psa odwrażliwiała na pkurki, to każda by życie straciła :lol: Albo przynajmniej by została popasiona przez kundla :P. No, ale na każdego psa trzeba znaleźć swoją metodą. Ja do kur podeszłabym zdecydowanie inaczej ;)[/QUOTE]

Ale Baster nie jest tak baardzo 'napalony' na kury. Przykład z dzisiaj: biegał normalnie po podwórku, wokół były kury, kaczki i koty mojego dziadka, on nawet na nie nie patrzył i biegał między nimi. Jak go zawołałam to normalnie przybiegł. Nie wiem od czego to zależy, ale on jednak ma takie fazy i po prostu je gania. Jego zachowanie jest dosyć dziwne, bo raz je gania, żeby tylko pogonić (w dodatku z ucieszoną mordą) i zaraz wraca do mnie. A raz (tak jak dziś) sypią się pióra.
Dzisiaj około 10-15 razy opisanym wyżej sposobem sobie spacerowaliśmy koło otwartej zagrody. Prawie wszystkie kury i tak byłe w zagrodzie, ale jednak kilka perliczek i kaczek łaziło po podwórku mojego dziadka. Baster się do nich nie wyrywał, nie ciągnął, tylko spoglądał na nie. Jak powiedziałam "nie wolno" to od razu spojrzał na mnie. Tak samo z kotami. Jeden sobie siedział i jak koło niego przechodziliśmy to rudy też na niego raz spojrzał, więc powiedziałam "nie wolno" i już patrzył przed siebie a nie na niego. Aczkolwiek tak jest jak te zwierzaki albo się nie ruszają albo idą, ale jak biegną to on się wyrwie, ale jak go odwracam pyskiem do mnie i mówię siad, to wtedy patrzy na mnie.
A jaką metodę Ty byś zastosowała?

Posted

Hmmm.... a czy czasem jego zainteresowanie kurami nie rośnie wtedy, gdy ma mniej intensywne spacery lub w ogóle mniej czasu mu poświęcasz? ;)

Posted

[quote name='Ty$ka']Hmmm.... a czy czasem jego zainteresowanie kurami nie rośnie wtedy, gdy ma mniej intensywne spacery lub w ogóle mniej czasu mu poświęcasz? ;)[/QUOTE]

Dziś np. byłam akurat z nim samym na dwóch spacerach rowerem i były to bardzo długie spacery. I właśnie szłam z nim zaprowadzić rower do garażu (po drodze do garażu mijamy zagrodę) i w garażu było kilka kur, on oczywiście jak je zobaczył to już się zaczął wyrywać, nie mogłam go uspokoić. Ale jak już odstawiłam rower i odeszliśmy dalej to spuściłam go ze smyczy, a on i tak poleciał do kurnika, przebiegł go całego siejąc zamęt, i na końcu dopadł tą kurę i wyrwał jej pióra.
Ze spaceru wracał z jęzorem do ziemi więc był zmęczony.

Posted

[quote name='cockermaister']Piękni panowie :loveu: i śliczne obróżki robisz :cool3: brawo !!!
ps. u nas nowe foteczki ;)[/QUOTE]

Dziękuję :loveu:
Ooo to wpadam do Was w końcu fotki pooglądać :loveu:

Posted

Ja sobie tak gdybam, ale... większość psów nie umie radzić sobie też ze zmęczeniem. Dlatego wiele osób podkreśla, że o wiele bardziej korzystny jest wysiłek psychiczny aniżeli fizyczny. Może w ten sposób chciał pokonać napięcie i stres związany ze zmęczeniem? Oczywiście sobi tylko teoretyzuję ;). Tak czy inaczej tu jest rola Ciebie jako właściciela - jak zareagowałaś na jego zachowanie?

Posted

[quote name='Ty$ka']Ja sobie tak gdybam, ale... większość psów nie umie radzić sobie też ze zmęczeniem. Dlatego wiele osób podkreśla, że o wiele bardziej korzystny jest wysiłek psychiczny aniżeli fizyczny. Może w ten sposób chciał pokonać napięcie i stres związany ze zmęczeniem? Oczywiście sobi tylko teoretyzuję ;). Tak czy inaczej tu jest rola Ciebie jako właściciela - jak zareagowałaś na jego zachowanie?[/QUOTE]

Hmm... być może.
Jak już zostawił tę kurę to posadziłam go koło siebie i powiedziałam, że nie wolno.
A co powinnam zrobić?

Posted

Błąd. Działamy PODCZAS niewłaściwego zachowania, a nie po. Tylko pokazałaś mu, że jak się już kurką pobawi, to ma sobie siąść i odpocząć :evil_lol:.
Trzeba działać od razu, ZANIM zdąży złapać kurę. Krzyknąć "NIE", często na początku trzeba się wesprzeć czymś mocniejszym, np. rzucić koło niego czymś (może być wszystko, co masz pod ręką, najlepsze są rzeczy dające sporo hałasu: puszki, miotła, dławik, coś metalowego...), po prostu zrobić coś, co go zbije z tropu i gdy to go na chwilę zatrzyma ("ale o co chodzi?"), wołasz go (ale nie żadnym "pipi, choć tutaj mój milusi, bo się jeszcze spocisz" :diabloti:), tylko huknąć raz a porządnie. Aby wiedział, że Ci się to zachowanie nie podoba (z czasem wystarczy samo ostre "NIE", by go zatrzymało i zawrócił). Jak przyjdzie, nagrodzić smaczkiem, głaskiem, no czymkolwiek, ale też kazać mu warować/siedzieć aż sie uspokoi. Jak nie przyjdzie sam, pójść do niego, wziąć go za fraki (jak zwiewa za kurą u nas pomaga huczenie lub rzucenie jakąś drobną rzeczą w pieska, np. kapciem :eviltong: - tak wiem, że jestem zła i niedobra :diabloti:), usadowić obok siebie i kazać siedzieć. Jak się będzie podrywał bez Twojej zgody, to jeszcze dobitniej usadawiać (u nas działa "NIE" i znów "siad", ew. jak nie działa, to mu pomaga posadzić cztery litery). Dopiero jak siądzie, ochłonie i go zwolnisz z komendy SAMA (a nie on, bo ma dość, bo chce się napić/wysikać, bo... bo coś tam), możesz go nagrodzić za spokój (czy to smakołykiem, czy to szarpaniem zabawki, to Ty wiesz, co najbardziej lubi) i odchodzisz do swoich zajęć. Jak będziesz konsekwentna to z czasem na "NIE" będzie reagował jak za machnięciem magicznej różdżki, a jak jeszcze dłużej popracujesz to w ogóle mu się odechce biegać za kurkami. I nie bój się psa karać, poważnie. ;) Owszem, do katowania psa nie zachęcam, ale jakieś podstawy wychowania piesek musi mieć wpojone. I często w takich przypadkach (wyuczone zachowanie) po prostu nie da się bez bardziej dotkliwej kary (ale serio ona nie jest bolesna, pieski w pogoni w ogóle nie reagują na nic innego niż na to by kurę dopaść, więc taki bodziec pozwoli wyrwać im się z tej pogoni, piesek włączy mózg ;) ).

Posted

[quote name='Ty$ka']Błąd. Działamy PODCZAS niewłaściwego zachowania, a nie po. Tylko pokazałaś mu, że jak się już kurką pobawi, to ma sobie siąść i odpocząć :evil_lol:.
Trzeba działać od razu, ZANIM zdąży złapać kurę. Krzyknąć "NIE", często na początku trzeba się wesprzeć czymś mocniejszym, np. rzucić koło niego czymś (może być wszystko, co masz pod ręką, najlepsze są rzeczy dające sporo hałasu: puszki, miotła, dławik, coś metalowego...), po prostu zrobić coś, co go zbije z tropu i gdy to go na chwilę zatrzyma ("ale o co chodzi?"), wołasz go (ale nie żadnym "pipi, choć tutaj mój milusi, bo się jeszcze spocisz" :diabloti:), tylko huknąć raz a porządnie. Aby wiedział, że Ci się to zachowanie nie podoba (z czasem wystarczy samo ostre "NIE", by go zatrzymało i zawrócił). Jak przyjdzie, nagrodzić smaczkiem, głaskiem, no czymkolwiek, ale też kazać mu warować/siedzieć aż sie uspokoi. Jak nie przyjdzie sam, pójść do niego, wziąć go za fraki (jak zwiewa za kurą u nas pomaga huczenie lub rzucenie jakąś drobną rzeczą w pieska, np. kapciem :eviltong: - tak wiem, że jestem zła i niedobra :diabloti:), usadowić obok siebie i kazać siedzieć. Jak się będzie podrywał bez Twojej zgody, to jeszcze dobitniej usadawiać (u nas działa "NIE" i znów "siad", ew. jak nie działa, to mu pomaga posadzić cztery litery). Dopiero jak siądzie, ochłonie i go zwolnisz z komendy SAMA (a nie on, bo ma dość, bo chce się napić/wysikać, bo... bo coś tam), możesz go nagrodzić za spokój (czy to smakołykiem, czy to szarpaniem zabawki, to Ty wiesz, co najbardziej lubi) i odchodzisz do swoich zajęć. Jak będziesz konsekwentna to z czasem na "NIE" będzie reagował jak za machnięciem magicznej różdżki, a jak jeszcze dłużej popracujesz to w ogóle mu się odechce biegać za kurkami. I nie bój się psa karać, poważnie. ;) Owszem, do katowania psa nie zachęcam, ale jakieś podstawy wychowania piesek musi mieć wpojone. I często w takich przypadkach (wyuczone zachowanie) po prostu nie da się bez bardziej dotkliwej kary (ale serio ona nie jest bolesna, pieski w pogoni w ogóle nie reagują na nic innego niż na to by kurę dopaść, więc taki bodziec pozwoli wyrwać im się z tej pogoni, piesek włączy mózg ;) ).[/QUOTE]

Dziękuję Ci bardzo za rady :) Nigdy nie pomyślałam o tym, żeby w niego czymś rzucić. Ale będę musiała spróbować :evil_lol: Żeby mu się właśnie mózg włączył. Na prawdę Ci bardzo dziękuję :) O każdej takiej sytuacji, kiedy on pogoni kurę będę tu pisać. Teraz to będziemy musieli nad tym bardzo pracować, żeby nie doszło do tego, że on jakąś kurę zagryzie.

Posted

[quote name='trabeska']Dziękuję Ci bardzo za rady :) Nigdy nie pomyślałam o tym, żeby w niego czymś rzucić. Ale będę musiała spróbować :evil_lol: Żeby mu się właśnie mózg włączył. Na prawdę Ci bardzo dziękuję :) O każdej takiej sytuacji, kiedy on pogoni kurę będę tu pisać. Teraz to będziemy musieli nad tym bardzo pracować, żeby nie doszło do tego, że on jakąś kurę zagryzie.[/QUOTE]
Wiesz... nie o tyle w niego, co obok. ;) Coś głośnego. By mu powiedzieć: "Hallo, mówiłam do Ciebie, że masz przestać!" i wtedy go zawołać ;) Podobnie zresztą działa gwizdek - on dociera do psiego mózgu nawet, gdy goni zdobycz (jednak jest pozytywny :PP). O ile oczywiście jest dobrze uwarunkowany ;). Dopiero jak rzucenie czegoś głośnego (o fajne są też przykrywki metalowe do garnków: robią hałas :lol:) nie pomaga to wkraczasz mocniej do akcji, próbując zbója dopaść i pokazać mu, że Ci się to nie podoba. Tylko, że... zazwyczaj jesteśmy na przegranej pozycji, bo psy są szybsze. ;) Więc rzucenie czegoś w psa może już pomóc go zerwać z pogoni, korzystasz z chwili, łapiesz psa i każesz mu włączyć mózg - po prostu usadawiasz i czekasz aż się zrelaksuje (ćwiczysz przez to kontrolowanie emocji).
Oczywiście metody dopasowuje się do psa, ja ze swoim działałam tak i dało to rezultat, Ty musisz znaleźć sama złoty środek na Bastera ;). Powodzenia.

Posted

[quote name='Ty$ka']Wiesz... nie o tyle w niego, co obok. ;) Coś głośnego. By mu powiedzieć: "Hallo, mówiłam do Ciebie, że masz przestać!" i wtedy go zawołać ;) Podobnie zresztą działa gwizdek - on dociera do psiego mózgu nawet, gdy goni zdobycz (jednak jest pozytywny :PP). O ile oczywiście jest dobrze uwarunkowany ;). Dopiero jak rzucenie czegoś głośnego (o fajne są też przykrywki metalowe do garnków: robią hałas :lol:) nie pomaga to wkraczasz mocniej do akcji, próbując zbója dopaść i pokazać mu, że Ci się to nie podoba. Tylko, że... zazwyczaj jesteśmy na przegranej pozycji, bo psy są szybsze. ;) Więc rzucenie czegoś w psa może już pomóc go zerwać z pogoni, korzystasz z chwili, łapiesz psa i każesz mu włączyć mózg - po prostu usadawiasz i czekasz aż się zrelaksuje (ćwiczysz przez to kontrolowanie emocji).
Oczywiście metody dopasowuje się do psa, ja ze swoim działałam tak i dało to rezultat, Ty musisz znaleźć sama złoty środek na Bastera ;). Powodzenia.[/QUOTE]

No właśnie jego jest ciężko dogonić, bo on praktycznie cały czas jest w biegu i tak też wyrywa kurze pióra. Jestem bardzo ciekawa czy to pomoże, ale mam taką nadzieję.
Dzięki :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...