Gazuś Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Ja też bym szelek nie radziła. Obroża - i to skórzana albo parciana - nie kolczatka. I nie ciągnąc tylko szarpnąć. Uria - masz jakieś fotosky z Mazur? :lol:
URIA Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Jeszcze nie mam - jutro powinny być jak tylko będę coś miała zaraz wstawie;) Jak tam Docent i jego ogonek?
Madzia_19 Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 cuciola napisał(a):a Lucky chodzi w szelkach? :P Chodził jakiś czas nad morzem, bo jak szliśmy z nim na plażę to potarfił wychodzić z obroży i uciekać, teraz chodzi na skórzanej obroży, aszelki zakładamy od czasu do czasu :) ale nie wiedziałam, ze to ma jakieś znaczenie...
Madzia_19 Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Olldziaa napisał(a):On taki wielki czy to tylko złudzenie optyczne? :mdrmed: Bo ja wiem czy duży... waży skromne 40kg.... :eviltong: :p :lol:
aleb Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 [quote name='Madzia_19']Bo ja wiem czy duży... waży skromne 40kg.... :eviltong: :p :lol: :-o to troszkę za dużo jak na labradora :eviltong:
aaliw Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 aleb napisał(a):Tak ma duze znaczenie, szczególnie dla psa w wieku szczenięcym lub gdy jest w fazie wzrostu, ponieważ, gdy pies ciągnie na smyczy to łopatki i łokcie zaczynają inaczej sie kształtować, co później źle wskazuje na zdrowiu psa. Najlepiej szelki używać, gdzy pies osiągnie odpowiednią wielkość, masę itp. Czyli gdzies jak będzie miał 1,5 roku a nawet 2 lata ;) :crazyeye: pierwszy raz slysze o tym. W takim razie co zrobic jak pies strasznie ciagnie na obrozy? Do tego stopnia ze sie poddusza? Raz mielismy taka sytuacje. Polo tak sie szarpal, az zwymiotowal wszystko co dostal do jedzenia wczesniej! Dlatego kupilismy szelki :mad: Teraz to juz zglupialam zupelnie :crazyeye:
Sonika Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Niestety trzeba ćwiczyc, ćwiczyc i ćwiczyc, nic samo nie przyjdzie. A zakladac szelki dlatego, ze pies ciagnie to dla mnie głupota. Ja uczylam na łańcuszku, za ładne chodzenie nagrode, a jesli ciagnal to szarpniecie i tyle :razz: Przedchwila wrocilam z plaży, chcecie zdjecia?
cuciola Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 to prawda z szelkami...jesli pies ciagnie to kupic obroze uzdowa inaczej halti i cwiczyc i nagradzac za prawidlowe chodzenie
URIA Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Chcemy!!!!:p Ehhhh jak ja wam zazdroszcze ciągnących psów, naprawdę - moja jeszcze się nie pozbyła sidania, leżenia i zapierania się na spacerze a jak ciągnie to lekko w bok, żeby cos powąchać. Tyle, że faktycznie nikt nigdzie nie mówi, że psu szelki nie służą - na Dogo pierwszy raz o tym słysze.
cuciola Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Nie wolno Labradorom nosic szelek jeszcze w tak mlodym wieku gdzie sie rozwija, to prowadzi do skrzywienia przednich lap a co najgorsze moze doprowadzic do dysplazji stawow łokciowych
aleb Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 aaliw i jeszcze jedno, nie kupuj kolczatki!!! A jak pies ciągnie, to nie pozwalaj mu na to... szarpnij smyczą i powiedz "noga" lub inną komendę. A potem nagroda ;)
URIA Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Wy mi lepiej powiedzcie co zrobić z "niechodzącym" psem:razz:
Sonika Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Muszisc wszystkiego sprobowac, w koncu cos pomoze :diabloti: Zacznij od klikera, metody drzewka po szarpniecie smycza :p chodzenie bez smyczy :) Tylko jedno bo imageshack mi nie dziala :/
URIA Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Czaje sie na klikera od dłuższego czasu - musze poczytać o tym. A co to jest metoda drzewka? Że się chowam za nie.....? Opcja jest taka, że pies super chodzi bez smyczy i zawsze (nie licze weekendu majowego gdzie dostała głupawki przy ogromnej ilości napotkanych osób) przychodzi na zawołanie. Smycz jest problemem....
Sonika Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 metoda drzewka polega na tym, ze za kazde ciagniecie psiaka stajesz nieruchoma jak drzewo i dopiero jak sie uspokoi, to idziesz dalej i tak w kolko, az do skutku :lol: zdjecia :] gtyze patka. płyne
aaliw Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 [quote name='aleb']aaliw i jeszcze jedno, nie kupuj kolczatki!!! A jak pies ciągnie, to nie pozwalaj mu na to... szarpnij smyczą i powiedz "noga" lub inną komendę. A potem nagroda ;) Nawet nam do glowy nie przyszla kolczatka! :angryy: Pewnie ze mu nie pozwalamy ciagnac.....zatrzymujemy sie, komenda siad+nagroda i idzemy dalej. Czasam az z 2-3 metry :diabloti: Teraz juz jest duzo lepiej, nie szarpie sie tak na tej smyczy. I doskonale wie ze musi usiasc zanim ruszymy dalej.
aaliw Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 cuciola napisał(a):Nie wolno Labradorom nosic szelek jeszcze w tak mlodym wieku gdzie sie rozwija, to prowadzi do skrzywienia przednich lap a co najgorsze moze doprowadzic do dysplazji stawow łokciowych Mozesz podac zrodla? Ksiazka, praca naukowa, wyniki badan, strona w internecie itd Nigdy wczesniej sie nie spotkalam z taka informacja.
URIA Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Ja też nie i zawsze mi się wydawało, że małemu psiurowi wygodniej w szelkach...ale ja się nie znam...
Gazuś Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 aaliw napisał(a): W takim razie co zrobic jak pies strasznie ciagnie na obrozy? Do tego stopnia ze sie poddusza? Raz mielismy taka sytuacje. Polo tak sie szarpal, az zwymiotowal wszystko co dostal do jedzenia wczesniej! Aliw, ale na logikę - w szelkach pies mzoże ciągnąć JESZCZE mocniej, nie dusząc się. Tak się nigdy nie nauczy iść psa ładnie, przy nodze. Obroża - nie kolczatka - i smycz wystarczą. jak pies napnie smycz, to luzujesz i szarpiesz tak, żeby pies szedł koło nogi. To ważne - ten odruch lekkiego szarpnięcia, i nie dawanie psu nawet możliwości ciągnięcia (bo nie zdąży :lol: ).
cuciola Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 aaliw na temat szelek wypowiadalii sie hodowcy labkow na labradory.info.. jest tam caly temat o szelkach i bylo tam mowione ze nie mozna ich nosic az pies zakonczy wzrost... wet tez mi to niejednokrotnie podkreslal bo raz moj aniolek Simba mial szelki te z auta i tak poszlismy w szelkach do weta... i wet sie pytal czy tylko te szelki uzywamy do auta czy tez normalnie na spacer..i mowil zeby uzywac obroze
URIA Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Gazuś i Docent:loveu: Uria-Docent-Gazuś (Tofka gdzieś się zapodziała;) ) Docent i Gazuś (Tofy kawałek w pozycji horyzontalnej:razz: ) Tofka: - Nikt mnie nie mizia:eviltong: Gazuś: - Docent proszę juz nie skacz z pomostu...:evil_lol: Uria i Dexter (najlepszy kumpel Docenta) Tofka: - Dzieci, dzieci! Huuuraaa! Docent: - Pokaz co masz pod ogonkiem Mała:diabloti: Reszta psów normalnie na 4 łapach...a ta swoje....:roll: Problemy wychowawcze - osiołek się zaparł... Narada co zrobić z upartym psem:cool1: Tajemnica kryje sie w reku Gazusia (kawałek Frolica):diabloti: Uffff i to wszystko - reszta na blogu Tofki bo już nie mam siły zmniejszać;)
M&M&O&I Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 OOoo :) ale fajnie Uria mam prośbę :evil_lol: przesłałabyś mi te pierwsze zdjęcie w dużym formacie :evil_lol: Bo chciałabym sobie kochanego Gazucha dać w ramkę :evil_lol: madz_16@o2.pl
M&M&O&I Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 dzięki :evil_lol: narazie mam na pulpicie zdjęcie :lol: ale w poniedziałek ide je wywołać :evil_lol: postawie sobie na biureczku :evil_lol:
aleb Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Gazuś tak z ciekawości ile masz lat? :evil_lol: A fotki świetne :)
Recommended Posts