Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Środowisko psiolubne zaczyna głośniej domagać się praw.


Czwartek
o godzinie 17:00
za 2 dni

Ogród Saski w Lublinie - miejsce teren ogrodu za kapliczką, wejście od Alej Racławickich

Prosimy o pewne przybycie osób (najchętniej z psami), które zechcą zaprotestować przeciwko wchodzącej w życie Uchwale Rady Miasta Lublin sankcjonującej ZAKAZ WPROWADZANIA PSÓW DO OGRODU SASKIEGO. Będziemy zbierać podpisy, które przekażemy Władzom Miasta Lublina, a jeżeli te nie ustąpią złożymy je w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym zaskarżając Uchwałę. Dziękujemy, liczymy na Was ! Robimy to wszyscy razem dla nas wszystkich !
POSTY

Posted

Piękna karteczka, dziękujemy za ozdobienie wątku. Fidek zrobił nam świąteczny prezent i na wieczornym spacerze w niedzielę .... skręcił tylną łapkę.
Na razie diagnozujemy i tfu tfu jestesmy pełni dobrej myśli.

Posted

Tym razem wariatuńcio miał szczęście. Tylko skręcenie łapki w stawie kolanowym i opuchnięcie stawu. Ale, ale, Pani dochtór ostrzegła, że więzadła krzyżowe osłabiają się stopniowo, więc rekonwalescencja miesięczna, a potem żegnajcie fikołki w góre za piłeczką.
Fidek na trzeci dzień po urazie zaczął już stawiać łapkę, a wczoraj - awanturował się o zabawę i szaleństwa. :evil_lol:

Posted

Na szczęście nic powaznego, idziemy jutro do kontroli. Skończyło się na opuchnięciu stawu kolanowego i zakazie szaleństwa. Nie wiem co go bardziej boli. :evil_lol:
A w środę pakujemy misia Fisia w teczkę i w drogę pod Świeradów. :multi:
Mam nadzieję, że da rade podreptać po tamtejszych górkach. :roll:

  • 2 weeks later...
Posted

I pojechaliśmy wykorzystać dłuuugi weekend na spacery górskie. Z łapka nieźle więc wyciągnęli mnie na zwiedzanie dziwnych skałek w "Skalnym mieście".
Rozczarowany byłem, że nie mogłem pochwalić się moim nowym paszportem. Wszędzie wpuszczali mnie na ładną mordkę.



Posted

Następnego dnia trochę się ochłodziło, zaczęło padac, pojechaliśmy zwiedzać dziwne domki. Strasznie wysoko Ci ludzie budowali.



Byłem grzeczny więc znowu wszedłem na słodką mordkę. Pani przewodniczka tylko nie pozwoliła mi chodzić na własnych łapkach, ale dzięki temu wszystko zwiedzałem z ludzkiej wysokości. :eviltong:
I bardzo dobrze, bo łapki na pewno by się rozjeźdzały na tych wypolerowanych parkietach.


Posted

Wracaliśmy przez wypieszczone miasto jakiś złoty ryj czy coś takiego, wymuskane bardziej niż tamte podłogi.
Nawet było fajnie, chociaż niektórzy już zaczęli marudzić na temperaturę. :evil_lol:



Ale następnego dnia i ja miałem dość i zakończyłem tę wyprawę ucieczką do samochodu.
Wolę jednak morze.

Posted

Tych zdjęc już nie robiliśmy, ale całą powrotną drogę Fidek przespał na tylnym siedzeniu, pod moją kurtką.
Był cały mokry i zmarznięty. W Karpaczu pod Świątynią Wang przywitała nas majowa zima. :angryy:

Posted

Bardzo zadbane miasto, zrobiło na nas pozytywne wrażenie. Zagrzaliśmy się w okrąglaku na rynku, Fidel też był mile widziany. :lol:
Miałam skojarzenia z Zamościem, też zaczyna nabierać włoskiego charakteru z zadbanymi uliczkami i dziedzińcami kamienic.
W Złotoryi zachwyciły nas rozwiązania miejskiej zieleni w murowanych kwietnikach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...