__Lara Posted January 28, 2013 Posted January 28, 2013 (edited) [FONT=arial black]Oto Kieł:[/FONT] KIEŁ niestety wrócił z adopcji... Relacja z hotelu: Kiełek pozdrawia z Hotelu Jak na północniaka przystało, jest bardzo wesołym, energicznym psem. Zaczęłam z nim pracę na klikier, bo Chłopak kompletnie nie jest niczego nauczony. Na razie ćwiczymy nad uspokojeniem emocji przed wyjściem na spacer. Kieł szybko łapie, co przynosi mu korzyść i teraz wyprowadzenie go na spokojnie z kojca, bez wycia, szczekania, skakania, skomlenia itd zajmuje już tylko 2-3minuty, a nie 20 jak na początku. Bardzo fajnie chodzi na kantarze, gdy byliśmy w lecznicy, byłam w stanie sama poradzić sobie z nim i z Damisiem na drugiej smyczy. Ma zapędy do stawiania się na inne psy mijane na ulicy, ale da się go opanować. Niestety kompletnie nie reaguje na przywołanie - dopiero wczoraj, na wieczornym spacerze, pierwszy raz udało mi się skupić jego uwagę na smakołykach (bo ja jeszcze nie jestem dla niego wystarczająco atrakcyjna ) na tyle, że podbiegł do mnie z własnej woli. Mam nadzieję, że teraz to już z górki pójdzie Będą jeszcze z niego psy Podczas snu Biały Kieł przekazał mi swoje myśli - oto one : "Moja tęsknota za WOLNOŚCIĄ dodawała mi sił, aż w końcu urwałem się z łańcuchowej niewoli... Nie do końca - łańcuch - to wspomnienie koszmaru - nadal jest na mojej szyi !!!! I w sercu... Pomóżcie mi pozbyć się złych snów na zawsze !!!!" Kieł to ok 3-4 letni, piękny psiak, który błąkał się z resztką łańcucha po jednym ze śląskich miast... Tak trafił do Punktu Przetrzymań, skąd idą tylko 2 drogi - do ukochanego człowieka, za którym tęskni bardzo, lub do MYSŁOWIC. Skierujmy dzielnego Kła na tą pierwszą... Kieł to "żywe srebro", chyba całe swoje dotychczasowe życie spędził na łańcuchu... Spacer z nim to dosłownie jechanie na butach po śniegu - jest bardzo silny. Ma fioła na punkcie jedzenia - pewnie miska była zwykle pusta... Zapraszamy do odwiedzania naszej strony internetowej: www.zwierzeca-arkadia.org Jesteśmy na facebooku! http://www.facebook.com/ZwierzecaArkadia FUNDACJA "ZWIERZĘCA ARKADIA" ul.Sarenek 10B 43-215 Jankowice KRS: 0000425968 REGON: 242995136 NIP: 6381806280 Nr konta bankowego: BOŚ BANK 33 1540 1128 2081 9100 7566 0001 z dopiskiem: "Dla Kła" KONTAKT: OLA: 782 241 515 KLAUDIA: 782 341 515 fundacja@zwierzeca-arkadia.org [FONT=arial black] [/FONT] Edited December 4, 2013 by __Lara Quote
Lobaria Posted January 28, 2013 Posted January 28, 2013 (edited) WYDARZENIE NA FB http://www.facebook.com/events/283018181825558/ Edited January 30, 2013 by Lobaria Quote
Avilia Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 Kieł ma ok 3 lat - tak myślę. Może 4? Ciężko powiedzieć, bo to żywe srebro i nawet w żebu ciężko mu zajrzeć. Niestety chyba całe życie spędził na łańcuchu. Spacer z nim to dosłownie jechanie na butach po śniegu - jest bardzo silny. Ma fioła na punkcie jedzenia. Na dzień dzisiejszy więcej w sumie powiedzieć nie możemy... Ma jeszcze kwarantannę. Quote
__Lara Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 :/ dzięki Olu za te dane, postaram się mu też porobić ogłoszenia. Quote
Lobaria Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 WYDARZENIE NA FB http://www.facebook.com/events/283018181825558/ Quote
__Lara Posted February 16, 2013 Author Posted February 16, 2013 Avilia napisał(a):A chłopak siedzi...jak skazaniec :( :(((( mam nadzieję, że znajdę czas na porobienie Pszczyniakom ogłoszeń... Quote
beta ata Posted February 24, 2013 Posted February 24, 2013 On koniecznie potrzebuje dt, który nauczyłby go chodzenia na smyczy... Ja nie dam rady, ciągnący silny pies to nie dla mnie w tej chwili niestety. Zresztą w ogole w tej chwili nie bardzo moge wziąc nastepnego tymczaska, bo teraz bedę miała zmiane leków i nie wiadomo, jak bede sie czuła po nowych, może byc jak dotąd, a może sie okazać, że przez pewien czas bedę miała klopoty z chodzeniem, tak to działa w tym leczeniu, najpierw bywa gorzej, żeby potem bylo lepiej. Biedak, nikt go chyba nie weźmie, jak on taki nieokrzesany. Mam taki pomyśł jeden... Wyśle Ci pw, Avilia. Quote
Avilia Posted February 24, 2013 Posted February 24, 2013 [quote name='beta ata']On koniecznie potrzebuje dt, który nauczyłby go chodzenia na smyczy... Ja nie dam rady, ciągnący silny pies to nie dla mnie w tej chwili niestety. Zresztą w ogole w tej chwili nie bardzo moge wziąc nastepnego tymczaska, bo teraz bedę miała zmiane leków i nie wiadomo, jak bede sie czuła po nowych, może byc jak dotąd, a może sie okazać, że przez pewien czas bedę miała klopoty z chodzeniem, tak to działa w tym leczeniu, najpierw bywa gorzej, żeby potem bylo lepiej. Biedak, nikt go chyba nie weźmie, jak on taki nieokrzesany. Mam taki pomyśł jeden... Wyśle Ci pw, Avilia.[/QUOTE] Oj tak, potrzebuje osoby która z nim trochę popracuje. To jest typowy pies łańcuchowy - nie ma co się dziwić, że ciągnie jak spacerowanie dla niego jest totalną nowością (za którą bardzo przepada :) ). Kupiłyśmy 10 metrową linkę, żeby mógł się chłopak trochę wyszaleć - w piątek po raz pierwszy go na niej wyprowadziłam. Jaka była radość!!! To chodząca torpeda :) Jak się zmęczył to zaczepiał nas wszystkie do zabawy. Kicał jak szczeniaczek :) Quote
__Lara Posted February 24, 2013 Author Posted February 24, 2013 [quote name='Avilia']Oj tak, potrzebuje osoby która z nim trochę popracuje. To jest typowy pies łańcuchowy - nie ma co się dziwić, że ciągnie jak spacerowanie dla niego jest totalną nowością (za którą bardzo przepada :) ). Kupiłyśmy 10 metrową linkę, żeby mógł się chłopak trochę wyszaleć - w piątek po raz pierwszy go na niej wyprowadziłam. Jaka była radość!!! To chodząca torpeda :) Jak się zmęczył to zaczepiał nas wszystkie do zabawy. Kicał jak szczeniaczek :)[/QUOTE] Pewnie go też tak rozpiera po tym jak siedzi w boksie, musi się wyszaleć. Quote
BasiaD Posted February 24, 2013 Posted February 24, 2013 Wracaj piesku na górę prosić o domek dla siebie...Hop! Quote
asiuniab Posted August 18, 2013 Posted August 18, 2013 Avilia napisał(a):No i Kieł wraca z adopcji... wierzyć się nie chce:( Quote
Tofikowa Posted August 18, 2013 Posted August 18, 2013 zapiszę wątek Avilia czy macie inne zdjęcia? Quote
beta ata Posted August 18, 2013 Posted August 18, 2013 A dlaczego wraca, tzn. co powiedzieli ludzie? I czy to prawda?? :eviltong: Quote
Avilia Posted August 18, 2013 Posted August 18, 2013 beta ata napisał(a):A dlaczego wraca, tzn. co powiedzieli ludzie? I czy to prawda?? :eviltong: Bo się przeprowadzają, bo kobieta ma umierającą mamę, tatę, dziadka, babcię, siostrę, wujka, kuzynkę, praciocię...itd. Nie chcą psa już po prostu... Najgorsze jest to, że dom wydawał się być cudowny - osobiście z Klaudus byłyśmy na wizycie! Ale ludziom do głów wejść się nie da :( Nic nie wskazywało na to, wysyłali nam zdjęcia, dzwonili, opowiadali jaki to Kieł wspaniały...i proszę :( Quote
Tofikowa Posted August 18, 2013 Posted August 18, 2013 a podali jakiś termin ostateczny do kiedy Kiel musi opuścić ich dom? Quote
Avilia Posted August 18, 2013 Posted August 18, 2013 Tofikowa napisał(a):a podali jakiś termin ostateczny do kiedy Kiel musi opuścić ich dom? Dzwonili już dzisiaj, że mamy go już zabierać. Boimy się, że jak go nie zabierzemy to coś z nim zrobią. Już za nikogo nie można być pewnym. Quote
asiuniab Posted August 18, 2013 Posted August 18, 2013 Avilia napisał(a):Dzwonili już dzisiaj, że mamy go już zabierać. Boimy się, że jak go nie zabierzemy to coś z nim zrobią. Już za nikogo nie można być pewnym. Avilia, tak jak mówisz, nie dasz rady wejść komuś do głowy, ale to mnie właśnie zastanawia jak i po co ludzie poddają się np. wizytom pa, jak nie wierzę, że chcieli mieć przyjaciela na całe życie, a jedynie zabawkę:placz: Quote
Avilia Posted September 6, 2013 Posted September 6, 2013 Emiś: Kiełek pozdrawia z Hotelu Jak na północniaka przystało, jest bardzo wesołym, energicznym psem. Zaczęłam z nim pracę na klikier, bo Chłopak kompletnie nie jest niczego nauczony. Na razie ćwiczymy nad uspokojeniem emocji przed wyjściem na spacer. Kieł szybko łapie, co przynosi mu korzyść i teraz wyprowadzenie go na spokojnie z kojca, bez wycia, szczekania, skakania, skomlenia itd zajmuje już tylko 2-3minuty, a nie 20 jak na początku. Bardzo fajnie chodzi na kantarze, gdy byliśmy w lecznicy, byłam w stanie sama poradzić sobie z nim i z Damisiem na drugiej smyczy. Ma zapędy do stawiania się na inne psy mijane na ulicy, ale da się go opanować. Niestety kompletnie nie reaguje na przywołanie - dopiero wczoraj, na wieczornym spacerze, pierwszy raz udało mi się skupić jego uwagę na smakołykach (bo ja jeszcze nie jestem dla niego wystarczająco atrakcyjna ) na tyle, że podbiegł do mnie z własnej woli. Mam nadzieję, że teraz to już z górki pójdzie Będą jeszcze z niego psy :) POTRZEBUJEMY PILNIE WSPARCIA NA UTRZYMANIE!!! DODATKOWO DOSZŁO LECZENIE, BO KIEŁ WRÓCIŁ DO NAS Z NUŻEŃCEM! Quote
__Lara Posted September 6, 2013 Author Posted September 6, 2013 Ogłoszenia trzeba by mu skrobnąć. Quote
Lobaria Posted September 7, 2013 Posted September 7, 2013 __Lara napisał(a):Ogłoszenia trzeba by mu skrobnąć. Lara, uzupełnij i zmień tytuł wątku i napisz w nim o nużeńcu... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.