Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[FONT=arial black]Oto Kieł:[/FONT]








KIEŁ niestety wrócił z adopcji...

Relacja z hotelu:


Kiełek pozdrawia z Hotelu Jak na północniaka przystało, jest bardzo wesołym, energicznym psem. Zaczęłam z nim pracę na klikier, bo Chłopak kompletnie nie jest niczego nauczony. Na razie ćwiczymy nad uspokojeniem emocji przed wyjściem na spacer. Kieł szybko łapie, co przynosi mu korzyść i teraz wyprowadzenie go na spokojnie z kojca, bez wycia, szczekania, skakania, skomlenia itd zajmuje już tylko 2-3minuty, a nie 20 jak na początku. Bardzo fajnie chodzi na kantarze, gdy byliśmy w lecznicy, byłam w stanie sama poradzić sobie z nim i z Damisiem na drugiej smyczy. Ma zapędy do stawiania się na inne psy mijane na ulicy, ale da się go opanować. Niestety kompletnie nie reaguje na przywołanie - dopiero wczoraj, na wieczornym spacerze, pierwszy raz udało mi się skupić jego uwagę na smakołykach (bo ja jeszcze nie jestem dla niego wystarczająco atrakcyjna ) na tyle, że podbiegł do mnie z własnej woli. Mam nadzieję, że teraz to już z górki pójdzie Będą jeszcze z niego psy



Podczas snu Biały Kieł przekazał mi swoje myśli - oto one :
"Moja tęsknota za WOLNOŚCIĄ dodawała mi sił, aż w końcu urwałem się z łańcuchowej niewoli... Nie do końca - łańcuch - to wspomnienie koszmaru - nadal jest na mojej szyi !!!! I w sercu... Pomóżcie mi pozbyć się złych snów na zawsze !!!!"

Kieł to ok 3-4 letni, piękny psiak, który błąkał się z resztką łańcucha po jednym ze śląskich miast... Tak trafił do Punktu Przetrzymań, skąd idą tylko 2 drogi - do ukochanego człowieka, za którym tęskni bardzo, lub do MYSŁOWIC. Skierujmy dzielnego Kła na tą pierwszą...
Kieł to "żywe srebro", chyba całe swoje dotychczasowe życie spędził na łańcuchu...
Spacer z nim to dosłownie jechanie na butach po śniegu - jest bardzo silny.
Ma fioła na punkcie jedzenia - pewnie miska była zwykle pusta...



Zapraszamy do odwiedzania naszej strony internetowej: www.zwierzeca-arkadia.org

Jesteśmy na facebooku!
http://www.facebook.com/ZwierzecaArkadia

FUNDACJA "ZWIERZĘCA ARKADIA"
ul.Sarenek 10B 43-215 Jankowice
KRS: 0000425968
REGON: 242995136
NIP: 6381806280

Nr konta bankowego:
BOŚ BANK 33 1540 1128 2081 9100 7566 0001
z dopiskiem: "Dla Kła"


KONTAKT:
OLA: 782 241 515
KLAUDIA: 782 341 515
fundacja@zwierzeca-arkadia.org

[FONT=arial black]
[/FONT]

Edited by __Lara
Posted

Kieł ma ok 3 lat - tak myślę. Może 4? Ciężko powiedzieć, bo to żywe srebro i nawet w żebu ciężko mu zajrzeć.
Niestety chyba całe życie spędził na łańcuchu. Spacer z nim to dosłownie jechanie na butach po śniegu - jest bardzo silny.
Ma fioła na punkcie jedzenia.
Na dzień dzisiejszy więcej w sumie powiedzieć nie możemy...
Ma jeszcze kwarantannę.

  • 2 weeks later...
Posted

On koniecznie potrzebuje dt, który nauczyłby go chodzenia na smyczy... Ja nie dam rady, ciągnący silny pies to nie dla mnie w tej chwili niestety. Zresztą w ogole w tej chwili nie bardzo moge wziąc nastepnego tymczaska, bo teraz bedę miała zmiane leków i nie wiadomo, jak bede sie czuła po nowych, może byc jak dotąd, a może sie okazać, że przez pewien czas bedę miała klopoty z chodzeniem, tak to działa w tym leczeniu, najpierw bywa gorzej, żeby potem bylo lepiej. Biedak, nikt go chyba nie weźmie, jak on taki nieokrzesany. Mam taki pomyśł jeden... Wyśle Ci pw, Avilia.

Posted

[quote name='beta ata']On koniecznie potrzebuje dt, który nauczyłby go chodzenia na smyczy... Ja nie dam rady, ciągnący silny pies to nie dla mnie w tej chwili niestety. Zresztą w ogole w tej chwili nie bardzo moge wziąc nastepnego tymczaska, bo teraz bedę miała zmiane leków i nie wiadomo, jak bede sie czuła po nowych, może byc jak dotąd, a może sie okazać, że przez pewien czas bedę miała klopoty z chodzeniem, tak to działa w tym leczeniu, najpierw bywa gorzej, żeby potem bylo lepiej. Biedak, nikt go chyba nie weźmie, jak on taki nieokrzesany. Mam taki pomyśł jeden... Wyśle Ci pw, Avilia.[/QUOTE]

Oj tak, potrzebuje osoby która z nim trochę popracuje. To jest typowy pies łańcuchowy - nie ma co się dziwić, że ciągnie jak spacerowanie dla niego jest totalną nowością (za którą bardzo przepada :) ).
Kupiłyśmy 10 metrową linkę, żeby mógł się chłopak trochę wyszaleć - w piątek po raz pierwszy go na niej wyprowadziłam. Jaka była radość!!! To chodząca torpeda :) Jak się zmęczył to zaczepiał nas wszystkie do zabawy. Kicał jak szczeniaczek :)

Posted

[quote name='Avilia']Oj tak, potrzebuje osoby która z nim trochę popracuje. To jest typowy pies łańcuchowy - nie ma co się dziwić, że ciągnie jak spacerowanie dla niego jest totalną nowością (za którą bardzo przepada :) ).
Kupiłyśmy 10 metrową linkę, żeby mógł się chłopak trochę wyszaleć - w piątek po raz pierwszy go na niej wyprowadziłam. Jaka była radość!!! To chodząca torpeda :) Jak się zmęczył to zaczepiał nas wszystkie do zabawy. Kicał jak szczeniaczek :)[/QUOTE]

Pewnie go też tak rozpiera po tym jak siedzi w boksie, musi się wyszaleć.

  • 5 months later...
Posted

beta ata napisał(a):
A dlaczego wraca, tzn. co powiedzieli ludzie? I czy to prawda?? :eviltong:


Bo się przeprowadzają, bo kobieta ma umierającą mamę, tatę, dziadka, babcię, siostrę, wujka, kuzynkę, praciocię...itd. Nie chcą psa już po prostu...

Najgorsze jest to, że dom wydawał się być cudowny - osobiście z Klaudus byłyśmy na wizycie! Ale ludziom do głów wejść się nie da :(

Nic nie wskazywało na to, wysyłali nam zdjęcia, dzwonili, opowiadali jaki to Kieł wspaniały...i proszę :(

Posted

Tofikowa napisał(a):
a podali jakiś termin ostateczny do kiedy Kiel musi opuścić ich dom?


Dzwonili już dzisiaj, że mamy go już zabierać. Boimy się, że jak go nie zabierzemy to coś z nim zrobią. Już za nikogo nie można być pewnym.

Posted

Avilia napisał(a):
Dzwonili już dzisiaj, że mamy go już zabierać. Boimy się, że jak go nie zabierzemy to coś z nim zrobią. Już za nikogo nie można być pewnym.

Avilia, tak jak mówisz, nie dasz rady wejść komuś do głowy, ale to mnie właśnie zastanawia jak i po co ludzie poddają się np. wizytom pa, jak nie wierzę, że chcieli mieć przyjaciela na całe życie, a jedynie zabawkę:placz:

  • 3 weeks later...
Posted

Emiś:

Kiełek pozdrawia z Hotelu Jak na północniaka przystało, jest bardzo wesołym, energicznym psem. Zaczęłam z nim pracę na klikier, bo Chłopak kompletnie nie jest niczego nauczony. Na razie ćwiczymy nad uspokojeniem emocji przed wyjściem na spacer. Kieł szybko łapie, co przynosi mu korzyść i teraz wyprowadzenie go na spokojnie z kojca, bez wycia, szczekania, skakania, skomlenia itd zajmuje już tylko 2-3minuty, a nie 20 jak na początku. Bardzo fajnie chodzi na kantarze, gdy byliśmy w lecznicy, byłam w stanie sama poradzić sobie z nim i z Damisiem na drugiej smyczy. Ma zapędy do stawiania się na inne psy mijane na ulicy, ale da się go opanować. Niestety kompletnie nie reaguje na przywołanie - dopiero wczoraj, na wieczornym spacerze, pierwszy raz udało mi się skupić jego uwagę na smakołykach (bo ja jeszcze nie jestem dla niego wystarczająco atrakcyjna ) na tyle, że podbiegł do mnie z własnej woli. Mam nadzieję, że teraz to już z górki pójdzie Będą jeszcze z niego psy :)











POTRZEBUJEMY PILNIE WSPARCIA NA UTRZYMANIE!!! DODATKOWO DOSZŁO LECZENIE, BO KIEŁ WRÓCIŁ DO NAS Z NUŻEŃCEM!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...