Riba Posted January 28, 2013 Posted January 28, 2013 Witajcie! Na poczatku chcialabym przeprosic za jakosc mojej wypowiedzi - na tym komputerze nie mam polskiej klawiatury. Przejdzmy do rzeczy. Mam 14 (prawie 15) lat i jestem wlascicielka prawie 2 letniego ( urodziny ma 8 marca) psa rasy welsh corgi pembroke. Mieszkamy w Luksemburgu, ale pies pochodzi z polskiej hodowli. Nie jest kastrowany. Problem polega na tym, ze od wieku 13-14 miesiecy , zaczal sie zle zachowywac wobec innych psow ( dalej akceptuje suczki, szczeniaki i kastrowane samce) Na smyczy sytuacja jest ogolnie gorsza niz bez. Bez smyczy moze lekko warknie, ale nie bedzie sie rzucal. Raz byla taka sytuacja. Na smyczy Balto spotkal goldena, ktory pojawil sie znienacka. Balto zdenerowowal sie i rzucil w jego strone. Kilka miesiecy pozniej spotkal tego psa bez smyczy, pogonili sie troche i Balto po prostu od niego odszedl (ani razu nie warknal). Po jakims czasie spotkal tego psa na smyczy i bylo wszystko ok. Dal sie obwachcac i wtedy odeszlismy. Mamy rowniez problem z przywolaniem (na tym jednak juz pracujemy - spacery na lince lub na smyczy). Balto chodzil na szkolenie, na ktorym nie mial zadnych problemow z psami (nawet samcami). Bardzo prosze o pomoc! Pozdrawiam Quote
Tessi&Tola Posted January 28, 2013 Posted January 28, 2013 Chciałabym miec takie problemy z psami:roflt:Bez urazy. Dziewczyno! Więcej zaufania do swojego psa i siebie życzę! Quote
xxxx52 Posted January 28, 2013 Posted January 28, 2013 Riba-choc dalej do psiej szkoly. Cwiczenia ze smakolykami na spacerach to pomaga w przywolaniu psa. Kastracja, po czasie pomaga w harmonijnych kontaktach z innymi psami. Quote
Riba Posted January 28, 2013 Author Posted January 28, 2013 Dzieki za szybkie odpowiedzi :) To tej szkoly nie chodzimy juz, skonczylismy kurs dla tzw. teenies (szczeniaki-mlode psy). Mama na razie powiedziala, ze nie bedziemy jezdzic, bo szkolenia sa w weekend, a ona chce troche odpoczac ;) Do marca na pewno postaram sie wrocic na szkolenie do tej lub innej szkoly. Ze smakolykami cwicze , ale mam wrazenie, ze czasami Balto interesuje bardziej wachanie i eksplorowanie terenu, postaram sie to jakos wykorzystac jako nagrode. Jezeli chodzi o psy, to problemjest tez w tym, ze jak zobaczy psa z daleka to wpatruje sie w niego i waruje. Nastpnie czolga sie powoli w jego strone. Kazde podejscie do psa tak sie zaczyna, tylko roznie konczy. Czasami zabawa czasami warczeniem i rzucaniem sie. Wiem, ze nie jest to wysokie stadium problemu, bo Balto daje sie dosc szybko opanowac. Mimo wszystko chcialabym oduczyc go tego rzucania sie w strone innych psow. Rozumiem, ze nie wszystkich musi lubic, zrozumiem jak zasygnalizuje to warknieciem , alena tym to powinno sie skonczyc... Po prostu boje sie , ze kiedys jakiegos psa pogryzie. Quote
Beatrx Posted January 28, 2013 Posted January 28, 2013 po pierwsze nie pozwalaj mu na wpatrywanie się w psa, warowanie na widok psa, czołganie się w jego stronę i podchodzenie jak mu pasuje. Twój piesek sobie poluje na innego pieska po prostu:mad: dawaj mu zajęcie na spacerach, niech idąc po chodniku cały czas będzie na komendzie "równaj", co jakiś czas każ mu siadać/warować/stać na komendę, rób obroty, zmieniaj kierunki. i nie pozwalaj mu podchodzić do każdego psa, bo to nie jest do niczego potrzebne a tylko może sprowadzić na was kłopoty. jak lubi wąchać trawkę to okej, dochodzicie do jakiegoś skwerku, dajesz mu komendę zwalniającą i może sobie powąchać. ale jak macie iść dalej to komenda na chodzenie przy nodze. nieważne, czy gdzieś jest inny pies czy go nie ma. Quote
Riba Posted January 28, 2013 Author Posted January 28, 2013 Dzieki Beatrix ;) Od jutra postaram sie te rady wcielic w zycie. Na spacerach nie spotykamy duzo psow, szansa spotkania jest znikoma. Inna sytuacja jest w lesie lub psim parku. Jednak najpierw pocwiczymy w ``naszej`` okolicy. A co mam zrobic jak podchodzi w ten sposob do lubianego psa? Np. kazac mu usiasc i poczekac az psiak do niego podejdzie? Pozdrawiam!! Quote
GAJOS Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 Najważniejsze jest to, żeby nie polował. Skup psa bardziej na sobie, niż na innym psie wtedy "zapomni", że właśnie tego psa który się zbliża - miał zjeść :) Dobrze radzi Beatrix, pies na spacerze musi mieć "pracę" - wykonywać komendy a wąchanie trawki to jest nagroda o, której Ty decydujesz. Do żadnego psa nie pozwalaj mu podchodzić w taki sposób w, którym poluje, psy działają instynktownie i mogą się kumplować przez 2 lata, po dwóch latach mogą nagle zacząć ze sobą fajtować. Porozmawiaj z rodzicami na temat kastracji, bo to, że ma 'pełne jajka" też w jakiś sposób prowokuje go do takich zachowań. Powodzenia. Quote
xxxx52 Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 Inna metoda jak piesek Twoj ma ochoty "polowania" na innego psa to na spacerze nim twoj psiaczek polozy sie na ziemi i bedzie sie przygotowywal do polowania,to ty zyjmij sie nim tzn odciag jego uwage na tym co lubi,np.rzucaniem pileczki ,czy podaj smakolyki ale tylko jak bedzie skoncentrowany na twojej osobie ,a nie nad innym psie.Jezeli uwazasz ,ze piesek moze swobodnie biegac po trawniku czy polach to zwalniaj go ze smyczy zeby sobie z innymi milymi kumplami pobiegal.Wazne jest ,zeby po zabawie na polecenie "choc" przyszedl do ciebie ,jezeli przyjdzie daj mu smakolyk.Pamietaj za psem nie biegamy nie wolamy dziesiec razy ,pies musi sie koncentrowac na twojej osobie.Mozesz nawet sie oddalac i obserwowac czy pies przyjdzie bez wolania do Ciebie.Jezeli tak to daj mu nagrode.Czasami musimy cwiczenia powtarzac wielokrotnie,wszystko zalezy od charakteru psa. Quote
Riba Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 (edited) Dzieki :) Bede o tym pamietac. Co do kastracji, to rozmawialam o tym z rodzicami. Powiedzieli, ze na razie nie. Powiedzieli, zebym jeszcze dala mu szanse. Porozmawiamjeszcze z nimi o tym, bo w temacie sa malo rozeznani :) Wracajac do agresji, to z psami poznanymi w szczeniectwie (nawet samce) nie ma zadnych problemow. Problem dotyczy wlasciwie tylko obcych psow. Pozdrawiam! Edited January 29, 2013 by Riba Quote
xxxx52 Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 Riba,mozesz mnie przekazac dlaczego rodzice wahaja sie wykastrowac pieska cyt"Powiedzieli,zebym jeszcze dala mu szanse" Przeciez kastracja to wykonana przez doswiadczonego wet. jest niegroznym zabiegiem trwajacym z narkoza 20 min.Piesk po kastracji przychodzi szybko do pierwotnego stanu zdrowia ,ale po miesiacach stanie sie psem bardziej zgodnym mniej konfliktowym.Czym wczesniej wykonana kastracja tym lepiej ,nim utrwala sie zle nawyki charakteru. Quote
Riba Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 Chodzi o to, ze mowia , ze moze jego zachowanie sie zmieni ,bo w koncu jest jeszcze mlody. Zreszta chyba obawiaja sie komplikacji... Mielismy kiedys kotke, ktora zmarla przez komplikacje po sterylizacjii (chociaz tlumaczylam, ze kastracja to prostszy zabieg) Nie wiem, tak do konca, czemu nie sa przekonani. Mamy dwa kastrowane koty, ktore sa calkowicie zdrowe i wcale nie przytyly. Mowia, ze pies to co inego niz kot itp.Uwazaja, ze wcale nie mamy pewnosci, ze sie uspokoi po kastracji... Porozmawiam jeszcze z nimi na pewno ;) Pozdrawiam! Quote
asiak_kasia Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 No bo pies się nie uspokoi po kastracji. To mit. Owszem obniży mu się poziom testosteronu. Bedzie łatwiejszy do ogarnięcia, ale tylko szkoleniem i pracą z psem zniwelujesz niepożądane zachowanie. Kastracja nie jest lekiem, na wyskoki do psów. Tak jak już pisano, daj psu zajęcie na spacerze, niech to nie będzie wolne człapanie, tylko narzuć psu tempo, niech musi dotrzymywać Ci kroku. Powinien być skupiony na Tobie. A wąchanie trawki, to właśnie będzie nagroda, po przejściu jakiegoś większego odcinka, bez wyłamania się z komendy. Jak dla mnie pies nie jest agresywny, skoro na szkoleniu, nie ma problemów z innymi psami, to na moje oko, po prostu sam sobie znajduje zajęcie na spacerze. To zachowanie, które opisałaś to właśnie polowanie. Dlatego wybij mu to z głowy, zajmij go czyms na spacerze, pracujcie nad przywołaniem. To wszystko w efekcie pozwoli Ci zapanować nad psem w sytuacjach spotkania z innym. Natomiast póki co, zanim dojdziecie do perfekcji, jeżeli już przeoczysz ten moment, w którym Twój psiak innego wypatrzy. Możesz lekko szarpnąć smyczą+plus np. głośne "NIE" (krótkie szarpnięcie, po czym luzujesz smycz) i wybić go z tego "kill mode". I wtedy zmieniasz kierunek spaceru, dajesz komende-(siad, waruj, równaj, coś co wykonuje bezproblemowo), skupiasz psa na sobie, i idziecie w swoją stronę. Zapoznanie się z psem, jakimkolwiek powinno się odbywac na Twoich warunkach, musisz nauczyć się obserwowac psa i zauwazac róznice miedzy " o tak, chętnie się z nim zapoznam" a " o tak fajnie, bedzie okazja do bójki". Dla psa, szczególnie pełnojajecznego, takie "bitki" są zachowaniem samonadradzającym się (testosteron robi swoje). Do tego każdy taki wyskok utrwala w psie przekonanie, że może sobie do innych wyskakiwać, dlatego ja bym sobie odpuściła póki co psie parki i wybiegi. Zanim nie będziesz miała pełnej kontroli nad psem, nie wskakuj na tak głęboką wodę. Pracujcie, ćwiczcie, ucz psa wszystkiego na co masz ochotę i nie przejmuj się zbytnio, Twój problem nie jest specjalnie dramatyczny, więc na pewno dacie radę z psiakiem się dogadać. Daj mu tez czas, bo przy takich zachowaniach nic się nie dzieje od razu. Trzeba czasami setek powtórzeń, żeby utrwalić w psie, zachowanie jakie nam odpowiada. Powodzenia i raportuj jak postępy ;) Quote
xxxx52 Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 [quote name='Riba']Chodzi o to, ze mowia , ze moze jego zachowanie sie zmieni ,bo w koncu jest jeszcze mlody. Zreszta chyba obawiaja sie komplikacji... Mielismy kiedys kotke, ktora zmarla przez komplikacje po sterylizacjii (chociaz tlumaczylam, ze kastracja to prostszy zabieg) Nie wiem, tak do konca, czemu nie sa przekonani. Mamy dwa kastrowane koty, ktore sa calkowicie zdrowe i wcale nie przytyly. Mowia, ze pies to co inego niz kot itp.Uwazaja, ze wcale nie mamy pewnosci, ze sie uspokoi po kastracji... Porozmawiam jeszcze z nimi na pewno ;) Pozdrawiam![/QUOTE] Kastracja kotek czy suczek jest zabiegiem powznam bardziej skomplikowanym.Wazne jest zeby kastracje psow czy suczek wykonywali doswiadczeni weterynarze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.