Guciek Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 [quote name='blanol']Toller - i widzisz przeraziłaś naszą biedną Gucię:mad: Gucia - trochę szacunku dla naszej Tollerowej Babci - tyle się kobita nasmarowała, a Ty teraz rezygnujesz - nieładnie! No dobrze, dobrze, niech smaruje, innym też się przyda :cool3: Dziecię (oo właśnie, urodziny niedługo mam!) przeprasza ;) Zachęcasz, kusisz, ale straszysz zarazem - pomocnikiem - nikogo tu chyba nie znajdę :placz: 2tysie tu, 2 tysie na labkach :razz: ja tu mam ponad 7000 postów, tylko mi skasowali liczenie z kilku działów :p podsumowywując (?) potrzeba: psa ;), otok i obroża, szpec co sie na tym zna, materiały na ślad, opanowane na tip top posłuszeństwo oraz aport, i noszenie piór (docelowo ptaków) w paszczy. I oczywiście chęci
blanol Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Toller napisał(a): O mamo, kiedy ja napisałam 2 tysiace postów??? Wtedy, kiedy nie zajmowałaś się psiundelkami i mężusiem..:angryy:
Guciek Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 [quote name='blanol']Wtedy, kiedy nie zajmowałaś się psiundelkami i mężusiem..:angryy: Mąż mężem, ale psa zaniedbać? :mad: No chyba, ze to pożyteczne wykłady na DGM - to wybaczamy, prawda blanol?
Samturia Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Z dnia na dzień coraz bardziej zako****ę się w tych psach :loveu:
blanol Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 [quote name='Gucio']Mąż mężem, ale psa zaniedbać? :mad: No chyba, ze to pożyteczne wykłady na DGM - to wybaczamy, prawda blanol? No w ostateczności, ale zaniedbywanie Rudasków będzie surowo karane - popraw się wyrodna Matko!!! Ale zaraz, jak Gosia się dostosuje, to my marnie na tym wyjdziemy - zakręci kranik do wiedzy... I tak ź le i tak niedobrze:-o [quote name='Samturia']Z dnia na dzień coraz bardziej zako****ę się w tych psach :loveu: I bardzo słusznie - tak trzymać!!!!
Pandisia Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Samturia napisał(a):Z dnia na dzień coraz bardziej zako****ę się w tych psach :loveu: Ja też jestem z Jastrzębia chociaż teraz mieszkam w Rybniku. Często jednak odwiedzam starych znajomych, oczywiście z rudasem moim.:evil_lol: Jak będę się wybierała to dam znać możemy się spotkać jak chcesz:multi:.
blanol Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Pandisia - jak tam zdrówko? Zapomniałam dodać w raporcie - Bono waży 8,1 kg. Wetka go wymacała i powiedziała, że jest miś kuleczka, ale nie jest za gruby. To i tak dobrze biorąc pod uwagę brak wybiegania. Jeżeli chodzi o jedzenie to Bono różnych rzeczy próbował (oczywiście po kawałeczku) i niczego jeszcze nie odmówił. Nawet banany i mandarynki są pyszne! A za surową marcheweczką to aż piszczy:lol:
Pandisia Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Blanol chyba troszkę lepiej bo pierwsza noc bez tak częstego budzenia się. Trochę jeszcze jestem słaba i kręci mi sie w głowie ale to szczegół. Tak- zrobiłam miksturę ale bez męża:oops: Pando też uwielbia marchewkę i jabłka. Ja nie daję mu nic więcej , żeby się nie przyzwyczaił , że mieli coś w dziubie non stop. Czasami córa da mu do wylizania pudełeczko po jogurcie ale to sporadycznie. Teraz kiedy mamy te problemy z łapką musimy uważać co mu dajemy i ile żeby dodatkowo jej nie obciążać.
WiolaW Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Pandisia to dobrze, że zdrówko się poprawia. Jeszcze dzisiaj i jutro zastosujesz miksturkę Blanki i bedzie dobrze. U mnie też lepiej, właśnie pozawoziłam dzieciaki do szkoły i przedszkola, niestety spacerka nie było - pada. Ale wczoraj rozpisałyście się:lol: Ja musiałam kończyć ponieważ mężuś przyszedł z pracy walnoł pięścią w stół żądając kolacji ;)
Pandisia Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 WiolaW napisał(a): Ale wczoraj rozpisałyście się:lol: Ja musiałam kończyć ponieważ mężuś przyszedł z pracy walnoł pięścią w stół żądając kolacji ;) Jak ja tęsknię za tymi czasami :cool3:.
Toller Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 [quote name='Gucio']No dobrze, dobrze, niech smaruje, innym też się przyda :cool3: Dziecię (oo właśnie, urodziny niedługo mam!) przeprasza ;) Zachęcasz, kusisz, ale straszysz zarazem - pomocnikiem - nikogo tu chyba nie znajdę :placz: podsumowywując (?) potrzeba: psa ;), otok i obroża, szpec co sie na tym zna, materiały na ślad, opanowane na tip top posłuszeństwo oraz aport, i noszenie piór (docelowo ptaków) w paszczy. I oczywiście chęci Z grubsza tak - tylko aport, pióra i ptaki, tudzież woda na retrievery, a a reszta na tropowce :lol: Możesz spróbować sama, ja wolałam poszukać speca, ale powiem szczerze że też nikogo długo nie mogłam znaleźć. Jeszcze z Foxikiem chciałam spróbować, ale wtedy poza jedną Panią która miała wtedy jakieś problemy zdrowotne, nie było nikogo. Z Fajerkiem nam sie poszczęściło, bo udało sie natrafić na fajnego cżłeka, co przygotowuje swoje psiuty, i kładzie też ścieżki dla innych. Poczytaj trochę o tropieniu, i zawsze możesz spróbować sama siew to pobawić :) Ja włąśnie nie mam tutaj nikogo fajnego kto by przygotował nas na retrievery (jest ta sama pani co na tropowce, ale nie wiem czy uda się do niej chodzić); zaczęłam sie zastanawiać czy nie dojeżdżać na szkolenie do innego miasta, ale jeśli wogóle, to i tak od następnego roku. Do tego czasu, tak czy siak będę pracować nad aportem - o zwierzynę jest bardzo trudno, bo potrzebny byłby i królik i kaczka. Dostałam od znajomej kontakt do pani która ma bażanty - ale bażant tonie w wodzie dość szybko, wiec nadaje się tylko na aport z lądu. Do wody muszę mieć kaczki, i to nie te hodowlane, a właśnie dzikie. Zobaczymy więc - a na razie aport, aport i jeszcze raz aport, potem szukanie sensowne - nie wiem zresztą dokładnie - muszę dopytać - ale zastanawiam sie jak wpływa na retrievera szukanie tylko dolnym wiatrem - a później, na konkursie dla retrieverów powinien generalnie szukać górnym :roll:. [quote name='Pandisia']Blanol chyba troszkę lepiej bo pierwsza noc bez tak częstego budzenia się. Tak- zrobiłam miksturę ale bez męża:oops: A to źle, koleżanko, powinniście zastosować meża, choćby zdalnie :evil_lol: :cool3:
blanol Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Skontaktowała się ze mną dzisiaj hodowczyni, bo była ciekawa co z Bono. Dowiedziałam się, ze jedna z siostrzyczek Bono pojechała do Warszawy. Uzgodniłam z p. Ewą, że przekaże moje namiary i może zyskamy nową koleżankę, bo oczywiście zaproszę ja na nasz wątek (jeśli oczywiście się do mnie odezwie)
Toller Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 A to coś dla Ciebie, Gucia - ciotka Fajerkowa z bażantem :loveu:
Gola Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 dałam sobie Fajerkowego bazancika na pulpicik komputerka hi
Pandisia Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 [quote name='WiolaW']Ja też jestem przeziębiona, od dzisiaj w domu na zwolnieniu :p. Natomiast ja wczoraj wieczorem wypiłam własnej roboty miksturkę - nalewkę malinową- pychota (spirytusik i sok z malin:cool3:), niestety z wypoceniem kiepściuchno:shake:. W czwartek prawdopodobnie jedziemy do Wrocławia do wet.- Niedzielskiego. Wiola a jeśli mogę zapytać to czemu do Wrocławia jedziecie? Ja też jadę ale nie wiem jeszcze dokładnie kiedy.
WiolaW Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Jadę wydać trochę kasy.:lol: A tak poważnie jedziemy do weta zrobić RTG łapek, zobaczymy co ten powie. Fakt, że od maja Soni nic nie dolega, ale wtedy też przez 4 miesiące nie kulała i z dnia na dzień zaczęła. Wybrałam dok. Niedzielskiego, poczytałam trochę na forum dysplazja i wybór padł na niego. Mam nadzieję że jakoś przejadę przez ten Wrocław bo jadę sama:p A Ty do kogo jedziesz?
Pandisia Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Ja jadę do dr. Siembiedy. Muszę dowieść 2 zdjęcia . Mogę wysłać pocztą , ale to będzie długo trwało.
Atena Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Hm, ze się tak wtrącę to gna jakiej ulicy ma klinikę d. Niedzielski? Ja jeżdżę ze swoimi do d. Kanzawy ;)
WiolaW Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 ul. Energetyczna Nie wiem, chyba się już kiedyś pytałam, ile zdjęć jest potrzebnych (liczymy każdą łapę osobno) żeby np dr Siembieda zobaczył i wbił do rodowodu wynik. Coś mi się wydaje że muszą być to trzy pozycje jednej łapy.
Samturia Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Pandisia napisał(a):Ja też jestem z Jastrzębia chociaż teraz mieszkam w Rybniku. Często jednak odwiedzam starych znajomych, oczywiście z rudasem moim.:evil_lol: Jak będę się wybierała to dam znać możemy się spotkać jak chcesz:multi:. No pewnie!:multi: :bigcool:
Gola Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 witajcie w gazetce moj pies jest co nieco o naszych rudaskach;) stajemy się popularni (oby nie zabardzo)
Pandisia Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Gola napisał(a):witajcie w gazetce moj pies jest co nieco o naszych rudaskach;) stajemy się popularni (oby nie zabardzo) W listopadowym wydaniu? Zaraz idę do kiosku:lol:.
Guciek Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 właśnie dostałam SMS od koleżanki, że właśnie jest porównanie :) jutro pędem lecę do kiosku po szkole. A co ;) Ponoć się "moja" hodowla reklamuje? ;)
Toller Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Do mnie pani redaktor dzwoniła 3 krotnie :p tyle że 300 PLN nie miałam luzem wtedy :shake:. A doszły mnie słuchy, że reklamuje się także niekoniecznie ta fajna część hodowli, tylko też te których raczej nie poważam :p i teraz trochę żałuję, bo gdyby nie moja strona, to pani redaktor tak szybko by tam nie dotarła z pytaniem o reklamę :shake::shake:
Pandisia Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Ja niestety nie kupiłam gazetki bo u nas już nie ma , może jutro gdzieś dostanę. Toller to przecież nie Twoja wina , że jest tak a nie inaczej. Wszystkie hodowle mają strony w necie i wystarczy wpisać w google nova scotia duck i wszystkie wyskakują;)
Recommended Posts