Yoana Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Słuchajcie dziewczyny, mam wrażenie że następuje tu jakaś eskalacja domniemywań- nie wiem, może przeoczyłam, ale gdzie było napisane, że Spike nie rozpoznaje właścicieli czy mieszkania? Wszystkie wnioski zostały wysnute na podstawie wyrazie pyska na zdjęciach, ale tak to można mnożyć kolejne podejrzane historie. Odwołujecie się do własnych historii, to ja wspomnę o szalonych, ale kochanych i "chuchanych" ONkach moich Rodziców, które po 2 tygodniowym gigancie znalezione po szeroko prowadzonych poszukiwaniach ledwie podeszły się przywitać- rozgoryczenie moich Rodziców było ogromne (przeszło im po 1 dniu :lol:)- tak więc reakcje mogą być różne i trudno po fotach wyciągać tak deleko sięgające wnioski. Quote
joaska8 Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Yoana coś mądrego w końcu ale do nikogo to nie dotrze niektórzy mają swoje teorie spiskowe na ten temat jakbyś na fb weszła i zobaczyła co tam na wydarzeniu Spike się dzieje, to dopiero!!! Co niektórzy wyszukują podbnych psów w internecie i wkleją zdjęcia, ze niby to Spike..... masakra jakaś! Quote
Selenga Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 1. Danavas pisała na wątku, że nie reaguje na swoje oryginalne imię. 2. Na wszystkich zdjęciach widać rezerwę a nie radość 3. w prywatnej wiadomości danavas potwierdziła, że pies w czasie kiedy go oddawała chodził za nią i nawet jej było przykro, bo właściciele bardzo się cieszyli a on wcale Żeby wszystko było jasne - w żaden sposób nie kwestionuję tego, że Spike (Mikuś) jest bezpieczny i że żadna krzywda ze strony opiekunów go nie spotka. Jak dla mnie to nie ma znaczenia czy ten dom jest jego pierwotnym domem czy na przykład adopcyjnym - ważne żeby był bezpieczny. Ale moim zdaniem coś tu nie gra. I myślę, że warto mieć to na uwadze, bo może się okazać, że jest to sprawa neurologiczna i wymaga leczenia. Chyba w takim przypadku lepiej byłoby się przejąć sprawa niż machnąć ręką, a co tam, niech się właściciel martwi, to już nie moja sprawa. To po to się go ratowało i leczyło? Quote
Yoana Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 joaska8 nie wchodzę na fb odkąd poczytałam, że na dogo są tylko same szumowiny i hołota (zostało to potem ograniczone do "psów w potrzebie")- statystycznie rzecz ujmując na fb musi być tego więcej :lol: Selenga- jeżeli zainteresowanie Spikem miałoby taki podtekst jak piszesz to jestem jak najbardziej za, ale moje odczucia po przeczytaniu innych postów są zupełnie inne. Nie bardzo też mi się chce wierzyć, aby Spike'a wzięły osoby obce- choćby ze względu na koszty. Pytanie czy nasze branie pod uwagę, że coś jest "nie tak" ma jakiekolwiek znaczenie- wpadniemy do ludzi do domu jako bojówka i zmusimy ich do zawiezienia go do neurologa?- nierealne. Pewnie, nie "machajmy ręką", ale jak to "ugryźć" w realu a nie wirtualnie? A poza tym, dlaczego mamy zakładać, że właściciele jeśli będzie taka potrzeba , nie będą go leczyć ? Quote
asiuniab Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Yoana napisał(a): Pytanie czy nasze branie pod uwagę, że coś jest "nie tak" ma jakiekolwiek znaczenie- wpadniemy do ludzi do domu jako bojówka i zmusimy ich do zawiezienia go do neurologa?- nierealne. Pewnie, nie "machajmy ręką", ale jak to "ugryźć" w realu a nie wirtualnie? A poza tym, dlaczego mamy zakładać, że właściciele jeśli będzie taka potrzeba , nie będą go leczyć ? jak się chce to można to zorganizować, niby się przejeżdżało i zahaczyć o ów dom Spika i zapytać czy nie potrzebna jest pomoc psu, albo jak pies się czuje, bo w końcu też się Jemu pomogło, to i normalni właściciele nie mieliby nic przeciwko temu; Quote
Wiola&Miłosz Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 (edited) Moj pies tez lazi za innymi i tez ma wyraz downa i smutku na mordzie nie raz.. Jak myslicie co to oznacza? Ze go bije?;)Moze psia psychologie zostawcie ludziom lepiej wyksztalconym w tych sprawach to raz a dwa macie super dar jasnowidzenia? Bo jak nazwac to ze ze zdjec czytacie co sie kryje w sercu psa? Zaczyna to byc bardzo smieszne.. Co jedna to lepsza. ktoras ma fakultet z jasnowidzenia? Edited February 8, 2013 by Wiola&Miłosz Quote
Selenga Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Wiola&Miłosz napisał(a):Moj pies tz lazi za innymi i tz ma wyraz downa i smutku na mordzie nie raz.. Jak myslicie co to oznacza? Ze go bije?;) chcesz powiedzieć, że się nie cieszy ja cię zobaczy po kilku dniach nieobecności??? zaczynam się zastanawiać czy mój jest normalny... Quote
Wiola&Miłosz Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Selenga napisał(a):chcesz powiedzieć, że się nie cieszy ja cię zobaczy po kilku dniach nieobecności??? zaczynam się zastanawiać czy mój jest normalny... Ano widzisz nie.. Bo ostatnio jak bylam na szkoleniu a zostal z moim tztem to mial Mnie w duszy.. taka prawda. nie popadajcie laskawie w paranoje.. Nie jestescie psimi psychologami to raz dwa juz napisalam macie dar jasnowidzenia? Moim zdaniem to wszystko zalezy od psa! Bo moj majkel by sie zesral jakby Mnie nie widzial Tobi ma Mnie w dupie a Jagger kocha tylko pana. Wiec argument ze zdjec do Mnie nie trafia;) Quote
Yoana Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 asiuniab napisał(a):jak się chce to można to zorganizować, niby się przejeżdżało i zahaczyć o ów dom Spika i zapytać czy nie potrzebna jest pomoc psu, albo jak pies się czuje, bo w końcu też się Jemu pomogło, to i normalni właściciele nie mieliby nic przeciwko temu; A nie uważasz, że należy szanować również cudzą prywatność? Inny problem- znasz ich adres? bo ja nie, żeby tak "przypadkiem" tam wpadać. Po takich insynuacjach jakie padają to chyba nikogo poza Danavas nie chciałabym widzieć- i powtórzę pytanie- dlaczego od razu zakładać, że właściciele nie otoczą psa odpowiednią opieką? Dlatego, że pies uciekł- zobaczcie ile jest wątków na dogo o zaginionych psach. Mam psy od 30 lat- fakt, żaden mi nie uciekł, ale daleka jestem od ferowania wyroków na ludzi którym się to przytrafiło. Quote
słodkokwaśna Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Yoana napisał(a):A nie uważasz, że należy szanować również cudzą prywatność? Inny problem- znasz ich adres? bo ja nie, żeby tak "przypadkiem" tam wpadać. Po takich insynuacjach jakie padają to chyba nikogo poza Danavas nie chciałabym widzieć- i powtórzę pytanie- dlaczego od razu zakładać, że właściciele nie otoczą psa odpowiednią opieką? Dlatego, że pies uciekł- zobaczcie ile jest wątków na dogo o zaginionych psach. Mam psy od 30 lat- fakt, żaden mi nie uciekł, ale daleka jestem od ferowania wyroków na ludzi którym się to przytrafiło. Wg. Ciebie wizyty po adopcyjne nie mają sensu ,tylko naruszają cudzą prywatność??? Jeżeli są jakieś wątpliwości...a widzę ,że są ....to może trzeba wypytać dyskretnie sąsiadów o psa. Oni wiedzą wszystko.... Właściciel nie powinien mieć nic przeciwko takim odwiedzinom jak nie ma nic na sumieniu....a zdjęcia na wątku co jakiś czas powinny rozwiać wszystkie wątpliwości. Quote
Yoana Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 A czy Spike został adoptowany czy wrócił do swoich włascicieli? Bo jak dla mnie jest to różnica. Quote
słodkokwaśna Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 A czy właściciel szukał psa ?(nie było nigdzie ogłoszeń) Czy tylko czekał jak mu ktoś go odnajdzie.....? Po za tym pies dziwnie się zachowuje i to jest niepokojące ..... co jest podstawą do takich wizyt. Za znalezienie psa gościłabym osobę ,która psiakowi pomogła codziennie i o każdej porze dnia. Poza tym często schroniska itp. nie oddają psów prawowitym właścicielom jeżeli mają wątpliwości ......czy psiak na prawdę jest szczęśliwy w tym domu. Bo prawowity właściciel nie znaczy ,że jest dobry! Quote
Yoana Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 A tak na 100% jesteś pewna, że nie szukał? Może nie było informacji w internecie (nie wiem), ale to nie znaczy, że nie szukał psiaka w swojej okolicy. Nie każdy ma doświadczenia z zaginionymy psiakami, wie gdzie umieszczane ogłoszenia są najskuteczniejsze, nie każdy siedzi w necie i nie musi. A czy wiesz, że ci Państwo nie chcą widzieć Danavas u siebie? Quote
słodkokwaśna Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Yoana napisał(a):A tak na 100% jesteś pewna, że nie szukał? Może nie było informacji w internecie (nie wiem), ale to nie znaczy, że nie szukał psiaka w swojej okolicy. Nie każdy ma doświadczenia z zaginionymy psiakami, wie gdzie umieszczane ogłoszenia są najskuteczniejsze, nie każdy siedzi w necie i nie musi. A czy wiesz, że ci Państwo nie chcą widzieć Danavas u siebie? No właśnie ! Nikt nie wie ....a może będą zadowoleni z jej wizyt??? To nie ma sprawy ....wizyta i co jakiś czas fotki na wątku i wszyscy będą zadowoleni:p Pan ma ok 30lat i sądzisz ,że nie wie co to internet .... w dzisiejszych czasach? Nie będę już w to wnikała....bo możemy tak długo....a tu chodzi tylko o psiaka ,aby miał dobrze ,jedynie trzeba obecną sytuację rozwiązać na jego korzyść. Quote
joaska8 Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Kochane przestańcie się kłócić :) Moje zdanie jest takie. Pies wrócił to na 100% są właściciele na pewno go kochają bo inaczej słysząc kwotę jaką trzeba za leczenie zwrócić mogliby stwierdzić, że to nie ich pies... ale spłacą dług i są szczęliwi, że pies wrócił. Nikt nie ma pewności, ze nie był szukany. szukali go w swojej miejscowości może ogloszenia na słupach wisiały my tego nie wiemy. Wiola&Milosz napisała :Co jedna to lepsza. ktoras ma fakultet z jasnowidzenia? hehe ja mam widzę a tarocie ;) I z mojego spojrzenia na zdjęcie pies był w szoku a dzisiaj zapewne lata w miarę możliwości jak mu zdrowie pozwala na to za swoim panem oczywiście i zapewne jest szczęśliwy :) jego zachowanie jest naturalne on w końcu w tak krótkim czasie tyle przeszedł zarówno złego i dobrego więc co się dziwić małemu psiakowi jak nawet człowiek byłby w szoku. A ewentualne wizyty zostawmy Danavas jeśli będzie miała ochotę bo to Ona opiekowała się Spikem i poznała właścicieli a Oni zapewne są jej niezmiernie wdzięczni za serce jakie okazała psiakowi w potrzebie :) Nasze wizyty u Nich są zbętne z prostej przyczyny nie znamy ich i przecież i my nie chcielibysmy aby ktoś obcy nas nachodził. Quote
Yoana Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 słodkokwaśna napisał(a):No właśnie ! Nikt nie wie ....a może będą zadowoleni z jej wizyt??? To nie ma sprawy ....wizyta i co jakiś czas fotki na wątku i wszyscy będą zadowoleni:p Pan ma ok 30lat i sądzisz ,że nie wie co to internet .... w dzisiejszych czasach? Nie będę już w to wnikała....bo możemy tak długo....a tu chodzi tylko o psiaka ,aby miał dobrze ,jedynie trzeba obecną sytuację rozwiązać na jego korzyść. I w tym problem, nikt nie wie, ale wszyscy mają wyrobioną opinię na ten temat. To, że Pan wie co to jest internet to nie wątpię, ale naprawdę nie wszyscy siedzą w "psich" tematach i zapewniam Cię, że gdyby nie moja obecność na dogo, sama nie wiedziałabym w jak wielu miejscach można zamieszczać ogłoszenia. To, że ktoś ma psa nie oznacza, że "psie problemy" zaprzątają mu sporą część życia jak u większości dogomaniaków. Ale tak jak piszesz chodzi tylko o dobro Spike'a/Mikiego i jestem za tym całym sercem :lol:, byle w tym wszystkim nie zapominać także o ludziach i ich uczuciach. Quote
słodkokwaśna Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 To czekamy za jakiś czas na zdjęcia zadowolonego psa.:cool3: Quote
kasiek. Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 słodkokwaśna napisał(a):No właśnie ! Nikt nie wie ....a może będą zadowoleni z jej wizyt??? To nie ma sprawy ....wizyta i co jakiś czas fotki na wątku i wszyscy będą zadowoleni:p Pan ma ok 30lat i sądzisz ,że nie wie co to internet .... w dzisiejszych czasach? Nie będę już w to wnikała....bo możemy tak długo....a tu chodzi tylko o psiaka ,aby miał dobrze ,jedynie trzeba obecną sytuację rozwiązać na jego korzyść. Pan ma internet ma nawet konto na fb ,nie ogłaszał na swoim profilu ze mu zaginął psiak...przekopalismy internet nie ma ogłoszenia na portalach o zaginieciu psiaka ,wiec moze go szukal ,ale tak mało skutecznie bo jednak internet to jest dobre miejsce do zamieszczania ogłoszeń .Mamy watpliwosci czy to jest jego własciciel po reakcji psa na niego ,po tym ze nie ma zadnych fot z tym panem i po tym ze nie ma ksiazeczki zdrowia psa ..no i brak tych ogłoszeń o zaginięciu ..w/g niektórych osób to jest pies tego pana ,ale nie wiadomo na jakiej podstawie tak twierdzą ,bo nie zostały przedstawione zadne dowody na ten fakt ,oprócz zamieszczonych na fb fotek pieska -szczeniaczka i tej która tu skopiowałam Quote
asiuniab Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 słodkokwaśna napisał(a):Wg. Ciebie wizyty po adopcyjne nie mają sensu ,tylko naruszają cudzą prywatność??? Jeżeli są jakieś wątpliwości...a widzę ,że są ....to może trzeba wypytać dyskretnie sąsiadów o psa. Oni wiedzą wszystko.... Właściciel nie powinien mieć nic przeciwko takim odwiedzinom jak nie ma nic na sumieniu....a zdjęcia na wątku co jakiś czas powinny rozwiać wszystkie wątpliwości. dokładnie, jak ktoś nie ma nic do ukrycia, to nie rozumiem, dlaczego nie miałby ochoty spotkać się z wybawicielami swojego psa; Quote
danavas Posted February 8, 2013 Author Posted February 8, 2013 nie miałam głowy do dogo przez te całe jazdy... ale wieczorkiem napisze Wam obszernie odnośnie Spika i jego rodzinki... dziękuje Wam dziewczyny za zdrowy rozsądek:) już niedługo finał tych pomówień i krzywych akcji. Niektórzy bardzo się zdziwią. Uświadomią sobie że się mylili. Quote
Yoana Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 No to czekamy niecierpliwie :lol:. A może by tak zmienić tytuł wątku, żeby nie straszył ? Quote
Szogunica Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Zaczęłam uważniej śledzić wątek afery, bo ciekawi mnie po czyjej stronie jest racja. Mnie się zdaje, że jak zawsze - stoi po środku. Z chęcią sama zobaczę zdjęcia Spike/ Mikiego w domku ze swoim panem. Wydaje mi się, że to zamknęło by sprawę jego podejrzewanego wywozu do Niemiec. Gdzieś czytałam, że jakaś forumowiczka mieszka w tej samej miejscowości, więc może jakieś odwiedziny? :) Dość już tych przepychanek. Quote
Bunnyshock Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 asiuniab napisał(a):jak się chce to można to zorganizować, niby się przejeżdżało i zahaczyć o ów dom Spika i zapytać czy nie potrzebna jest pomoc psu, albo jak pies się czuje, bo w końcu też się Jemu pomogło, to i normalni właściciele nie mieliby nic przeciwko temu; No.... I tak niby to "przypadkiem" będzie dziennie przejeżdżało całe stado tych ludzi z Fb to faktycznie, nikt się nie zorientuje :) Co ciekawe, większość tych ludzi nie widziała Spikiego na żywo - jak więc uda im się poznać, że to ten pies? Że to Spike? A może zaraz będzie, że Spike w Niemczech a oni na szybko załatwili zastępce?? :) Quote
Szogunica Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Wydaje mi się, że starczyła by jedna wizyta. Ale przeprowadzona tak aby była publicznie zapowiedziana i w dniu przeprowadzenia zrobione zostały zdjęcia oraz nakręcone jakieś filmiki. Później te materiały zostały udostępnione gdzie trzeba i komu trzeba i to zakończyłoby dyskusje. Quote
Yoana Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 A myślisz, że by zakończyło? Bardzo wątpię. Chociaż oczywiście nie miałabym nic przeciwko zdjęciom Spike'a- dla czystej satysfakcji obejrzenia jego uśmiechniętej mordki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.