Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Nutusia']Nie pisałam już o tej chybionej adopcji, bo i tak jak zwykle się rozpisałam ;)

Masza - ja bym Ciebie nigdy nie porzuciła!

Ciekawe co by było, gdyby to psy mogły porzucać ludzi, skazując ich na głód, poniewierkę i niebezpieczeństwo... Dlaczego ludzie nie mają oporów przed takim bestialstwem? Bo umieją pisać, czytać i założyć konto na FB?!

Maszka ma 8 miesięcy. Jest maleńka - waży 5 kg i już pewnie większa nie urośnie. Jak można było się pozbyć takiego maleństwa? Skoro nie było potrzebne, dlaczego pozwolono, by przyszło na świat? Wszystkie te pytania są niestety z gatunku retorycznych.

Fakty są takie, że pewnego dnia Masza została po prostu podrzucona pod płot, który na szczęście należał do ludzi, którzy umieją także CZUĆ.

Maszeńka jest słodkim psiaczkiem. Bardzo garnie się do ludzi, lubi dzieci oraz towarzystwo innych psiaków, a także kotów. Umie chodzić na smyczy. Jest zaszczepiona, odrobaczona, przed pójściem do adopcji zostanie wysterylizowana.

W domu zachowuje się poprawnie - nie niszczy, sygnalizuje potrzebę wyjścia na dwór.

Chciałaby poznać człowieka od tej dobrej strony – kogoś wrażliwego, dobrego, empatycznego. Z takim opiekunem chciałaby dzielić swój psi los i takiego właśnie kogoś szukają jej tymczasowi opiekunowie.

Warunkiem adopcji jest wyrażenie na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej.

Kontakt:[/QUOTE]

Nutusia jak Ty to robisz że od reki piszesz taki przepiękny tekst? Ja też tak chce!

  • Replies 314
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='malawaszka']o rany... ale dziwni ludzie naprawdę... ciekawe czy ASTka naprawdę zostanie czy znudzi się równie szybko...[/QUOTE]

Nie wiem co napisać znam ich całe życie wszystkie psy miały u nich jak w raju. Staram się ale nie potrafię ich zrozumieć...

Posted

Ano jakoś tak sobie piszę, bo... lubię! ;)

A co do tych ludzi... Tak sobie myślę, że gdyby nie mieli furtki w postaci możliwości powrotu Maszy do Ciebie, Elza, byliby w nie lada kłopocie co zrobić z tą biedną astką. A tak... wydało im się naturalne, że ratują bardziej potrzebującego. Choć zupełnie nie wzięli pod uwagę uczuć biednej Maszki :( Nie chcę ich bronić, bo takie zachowanie wcale nie jest szlachetne - usiłuję tylko odnaleźć w tym choć cień logiki...

Posted

Szkoda mi Maszki,no ale cóż zdarzają się takie przypadki,że do końca nie znamy ludzi i nie poznamy ich zachowań.
Mam pakiet ogłoszeń wykupiony u Javeny na bazarku mogę go ofiarować Maszy.

Posted

[quote name='Nutusia']Ano jakoś tak sobie piszę, bo... lubię! ;)

A co do tych ludzi... Tak sobie myślę, że gdyby nie mieli furtki w postaci możliwości powrotu Maszy do Ciebie, Elza, byliby w nie lada kłopocie co zrobić z tą biedną astką. A tak... wydało im się naturalne, że ratują bardziej potrzebującego. Choć zupełnie nie wzięli pod uwagę uczuć biednej Maszki :( Nie chcę ich bronić, bo takie zachowanie wcale nie jest szlachetne - usiłuję tylko odnaleźć w tym choć cień logiki...[/QUOTE]

Nie chcę osądzać ludzi, w końcu nie jest tak, że im się znudziło, tylko po prostu pokierowali się ich zdaniem odruchem serca. Ale przykro mi (i pewnie nie jestem w tym osamotniona), że nie pomyśleli (a może nie zdawali sobie sprawy), że Maszki niestabilny rozum jest bardzo potrzebujący. W tak krótkim czasie została tyle razy "porzucona", że aż strach - w cudzysłowiu, bo naprawdę porzucona została tylko za pierwszym razem. I tak dobrze, że wraca do osoby, do której tak szybko się przywiązała. Pewnie za Martą tęskniła i za maluchem :)

Posted

[quote name='Anula']Szkoda mi Maszki,no ale cóż zdarzają się takie przypadki,że do końca nie znamy ludzi i nie poznamy ich zachowań.
Mam pakiet ogłoszeń wykupiony u Javeny na bazarku mogę go ofiarować Maszy.[/QUOTE] Dziękuje bardzo ja już jej wczoraj zrobiłam ogłoszenia;-)

Posted

O rety, ale się dzieje!!!! Siedzę jak na szpilach ;)
I do us...ej śmierci będę powtarzać, że NIGDY nie ma tego złego, co by na NAJLEPSZE nie wyszło, o czym się przekonałam na moich tymczasach wielokrotnie :)

Posted

Wizyta przeprowadzona. Domek idealny, starsi Państwo w domu więcej zdjęć poprzedniego pieska niż dzieci;-) Ten piesek strasznie podobny do Maszki. Oglądałam zdjęcia od szczeniaka po ślepego dziadziusia na wszystkich zdjęciach zadbany błyszczący. Tylko jest jeden mały problem, Pani nie zgadza się żeby ją wysterylizować bo gdzieś usłyszała że jak suczka chociaż raz nie urodzi to będzie krótko żyła. Próbowałam Pani wytłumaczyć że to bzdura niestety nic to nie dało zadzwoniłam do weta dałam na głośnik też nic to nie dało. Pani złapała mnie za rękę i prosiła żebym ją dzisiaj zostawiła to było dziwne! Pod koniec to już byłam zmęczona ile można tłumaczyć wiec powiedziałam ,że wydam ją tylko po sterylce i nie ma inne opcji!!!!! Pani ma się zastanowić i porozmawiać jeszcze ze swoim zaufanym wetem. No zobaczymy.

Posted

malagos napisał(a):
Dziś sterylka? Oby wszystko poszło jak po maśle :)
Tak to już dzisiaj za 2h.Wszystko przez cioteczkę malagos która zgłosiła Maszke do skarpety sterylkowej i połowę winy ponosi Zuza35 która przelała 125 zł potwierdzam że pieniążki doszły jeszcze raz bardzo dziękuję ;-) ;-);-)

Posted

Niestety sterylka dopiero za dwa tygodnie będzie okazało się że Maszka była zaszczepiona tylko puppy to jest dla 5 tygodniowych szczeniaków. Wiec musiałam ją zaszczepić paragon i wpis w książeczkę wstawię wieczorem. Maszka ma jeszcze mleczne zęby myślałam że wypadną jednak trzeba będzie je usunąć jak będzie miała sterylke ona jakaś pechowa jest same problemy z nią...

Posted

Posta mi wcieło. Zadzwoniłam dzisiaj do Pani zainteresowanej Maszka, zapytać jaką decyzje podjęła. Usłyszałam to już nieaktualne nie szukamy już psa, wyjeżdżamy do córki. Zdenerwowałam się w piątek prosiła żeby ją zostawiła za rękę mnie przecież trzymała nie chciała żebym wyszła odstawiła całą tą scenkę a dzisiaj co nieaktualne.,co by było jak bym ją zostawiła w ten piątek usłyszałam to nie pani sprawa i się rozłączyła.

Posted

Elza22 napisał(a):
Posta mi wcieło. Zadzwoniłam dzisiaj do Pani zainteresowanej Maszka, zapytać jaką decyzje podjęła. Usłyszałam to już nieaktualne nie szukamy już psa, wyjeżdżamy do córki. Zdenerwowałam się w piątek prosiła żeby ją zostawiła za rękę mnie przecież trzymała nie chciała żebym wyszła odstawiła całą tą scenkę a dzisiaj co nieaktualne.,co by było jak bym ją zostawiła w ten piątek usłyszałam to nie pani sprawa i się rozłączyła.


ha ha następna pani co się łobroziła :D oj ludzie ludzie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...