Elza22 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Poker napisał(a):Dobrze ,że nie uciekła.Zostawianie psa pod sklepem szczególnie takiego jak Masza jest bardzo nierozsądne. Dobrze ,że nie zwiała, bo dopiero by była akcja. Już kilka było na dogo z tego powodu. Ile ona już jest u Was? Miałam sunię na DT, starszą , która też wyła ze 2 -3 dni z rozpaczy za panią. Sama przestała ,ale myśmy ignorowali jej śpiewy.Wiem ,że to niełatwe, szczególnie w bloku. Oczywiście wiem że nie powinnam jej zostawiać, jednak nie maiła innego wyjścia. Przyjechała do nas w środę i nic nie jest lepiej jak chodzi o jej płacze nawet bym powiedziała że dzisiaj było gorzej niż w dniu w którym do mnie przyjechała. Mam strasznie problemową sąsiadkę jak Maszka będzie wyła to zaraz przyjedzie policja już to przerabiałam niestety Quote
Zuza35 Posted February 16, 2013 Author Posted February 16, 2013 Co tu robić, cholera... Nie ma dokąd jej zabrać, żeby nikomu nie przeszkadzała. Już myślałam, żeby jej kojec wybudować, ale ona się do budy nie nadaje. A w łazience nie może żyć, bo to jej nie pomoże na psychikę. Quote
Elza22 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Zuza35 napisał(a):Od środy jest U Elzy. To jest niesamowite, ten pies musiał być "porzucony" o jeden raz za dużo. Chociaż jak widać za nami nie tęskni, tylko natychmiast sobie wybrała nowego człowieka. Myślę, że spokojnie można założyć, że nie uciekłaby, biorąc pod uwagę, że tęskni nawet po wyjściu do łazienki. Nie wiem, czy jeżeli w dniach najbliższych nie zmieni swojego zachowania, to czy pasta nie będzie za łagodna, bo to naprawdę tylko suplement diety. Może ja coś wezmę od naszej pani wet jakieś tablety na uspokojenie i wyślę, a potem będzie ją można odstawić od tego pastą? Jako dziecko miałam pudla, który urządzał dantejskie sceny, kiedy był zostawiany sam. Moja mama dawała mu hydroxizinę. To można dłużej brać, nie uzależnia. A może Maszy i przede wszystkim Wam pozwoli to przetrwać... Najlepiej będzie chyba weta się zapytać ja już sama nie wiem. Quote
Zuza35 Posted February 16, 2013 Author Posted February 16, 2013 W poniedziałek z samego rana lecę do weta, po jakieś tablety, na pewno coś wymyśli, ma bardzo duże doświadczenie z trudnymi psami. Mam też trochę jeszcze tej pasty w domu, też w poniedziałek wyślę, będzie szybciej niż zamawiać ze sklepu w necie. Quote
Elza22 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Zuza35 napisał(a):Co tu robić, cholera... Nie ma dokąd jej zabrać, żeby nikomu nie przeszkadzała. Już myślałam, żeby jej kojec wybudować, ale ona się do budy nie nadaje. A w łazience nie może żyć, bo to jej nie pomoże na psychikę. Maszka zostaje u mnie nawet nic innego nie chce słyszeć!!! No chyba że jakiś super DS jest chętny to się zastanowię;-) Quote
Zuza35 Posted February 16, 2013 Author Posted February 16, 2013 Jesteś naprawdę cudowna, ale nie możemy Cię narażać na rozwód, eksmisję i powikłania zdrowotne z powodu niewyspania przez głupiego kundla :D Spróbujmy z farmacją, w poniedziałek wysyłam :) Quote
Elza22 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Zuza35 napisał(a):W poniedziałek z samego rana lecę do weta, po jakieś tablety, na pewno coś wymyśli, ma bardzo duże doświadczenie z trudnymi psami. Mam też trochę jeszcze tej pasty w domu, też w poniedziałek wyślę, będzie szybciej niż zamawiać ze sklepu w necie. Super wet coś pewnie doradzi. Ja mam tabletki relax dla psa nie wiem czy jej dać? Quote
Zuza35 Posted February 16, 2013 Author Posted February 16, 2013 To też suplement diety, na pewno nie zaszkodzi... Quote
Elza22 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Zuza35 napisał(a):To też suplement diety, na pewno nie zaszkodzi... W sumie racja, ja jakoś nie zaobserwowałam działania tych tabletek może teraz się uda;-) Quote
Anula Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 (edited) Przypadkowo weszłam na wątek.Może relacja słowna coś pomoże.Masza reaguje na komendy? U mnie praktycznie każdy pies przebywający w pierwszych dniach nawet tygodniach szczekał,wył jak ja wychodziłam z domu.Bardzo skutkowała nauka komend,miedzy innymi "zostań w domku".Przez komendy psiak uczy się posłuszeństwa.Jak idziesz do łazienki kilka razy powtórz komendę "zostań" byle taką samą składającą się z tych samych słów i tak samo jak masz balkon to wypuść ją na balkon,zamknij drzwi i komenda,i tak przy wychodzeniu z domu.Można przy komendzie użyć bodźców ruchowych z Twojej strony tj.komenda i palec wskazujący pokazać,można to nazwać kontaktem wzrokowym psa z Tobą.U mnie skutkowało przy każdym psie.Także ucz innych komend jak:siad,łapa,zejdź itp. to bardzo dobrze poprawia kontakt z psem a tym samym uczy posłuszeństwa.Oczywiście to jak szybko pojmie psiak komendy zależy od inteligencji psa,jeden w mig uczy się drugi wolniej ale nauczy się.Środki uspokajające raczej otumanią psa a nie nauczą.Są różne szkoły np.podawania smaczka jak przychodzisz do domu,czy reakcji na komendę,albo kong,który zapełni czas psu, ja nie stosowałam tego.No ale dezyzję pozostawiam Tobie. Edited February 17, 2013 by Anula Quote
Elza22 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Anula napisał(a):Przypadkowo weszłam na wątek.Może relacja słowna coś pomoże.Masza reaguje na komendy? U mnie praktycznie każdy pies przebywający w pierwszych dniach nawet tygodniach szczekał,wył jak ja wychodziłam z domu.Bardzo skutkowała nauka komend,miedzy innymi "zostań w domku".Przez komendy psiak uczy się posłuszeństwa.Jak idziesz do łazienki kilka razy powtórz komendę "zostań" byle taką samą składającą się z tych samych słów i tak samo jak masz balkon to wypuść ją na balkon,zamknij drzwi i komenda,i tak przy wychodzeniu z domu.Można przy komendzie użyć bodźców ruchowych z Twojej strony tj.komenda i palec wskazujący pokazać,można to nazwać kontaktem wzrokowym psa z Tobą.U mnie skutkowało przy każdym psie.Także ucz innych komend jak:siad,łapa,zejdź itp. to bardzo dobrze poprawia kontakt z psem a tym samym uczy posłuszeństwa.Oczywiście to jak szybko pojmie psiak komendy zależy od inteligencji psa,jeden w mig uczy się drugi wolniej ale nauczy się.Środki uspokajające raczej otumanią psa a nie nauczą.Są różne szkoły np.podawania smaczka jak przychodzisz do domu,czy reakcji na komendę,albo kong,który zapełni czas psu, ja nie stosowałam tego.No ale dezyzję pozostawiam Tobie. Dziękuje za rady jednak z Maszka jest dużo większy problem. Jak do mnie przyjechała nie potrafiła chodzić po schodach,na smyczy również nie bardzo sobie radziła.panikowała na widok większej grupy ludzi,kuliła się i sikała ze strachu.Jest u mnie niecały tydzień po schodach biega na smyczy radzi sobie już dużo lepiej,nie panikuje już tak bardzo na widok ludzi od dwóch dni nie kuli się i nie robi siku ze strachu reagowała tak na hałas u mnie cały czas głośno bo mam małe dziecko które cały czas coś ściga,rzuca itd. mimo to Maszka zrobiła ogromne postępy. Ona cały czas jest przy mnie jak mój cień a jak zostaje na chwilkę sama to strasznie wyje próbowałam chyba wszystkiego. Jak chodzi o zabawki to mój york ma całe pudło od koloru do wyboru kto co woli, oczywiście zostawiam również te które można zjeść. Nawet byłam z nią żeby sobie wybrała. Maszka zabawkami nie bawi się w ogóle,jak chodzi o te jadalne to bardzo chętnie zje ale jak ja jestem,wiec chowam wszystko i daje dopiero jak wychodzę ale wtedy nie jest nimi zainteresowana. Quote
Anula Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Jeszcze można napisać tu o poradę: Jeśli masz problemy behawioralne ze swoim psem lub kotem napisz do nas: behawiorysci@behawiorysci.pl, prosimy o uwzględnienie w pytaniu następujących informacji: wiek, płeć i rasa psa lub kota oraz miejscowość zamieszkania. Gro psiaków u mnie przebywających też nie umiało z początku bawić się zabawkami,dopiero po dłuższym czasie się nauczyły.Też w resocjalizacji psiaków dużą rolę odgrywa mój rezydent. Masza i tak zrobiła duże postępy,przecież króciutko jest u Ciebie. Quote
Elza22 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 [quote name='Anula']Jeszcze można napisać tu o poradę: Jeśli masz problemy behawioralne ze swoim psem lub kotem napisz do nas: behawiorysci@behawiorysci.pl, prosimy o uwzględnienie w pytaniu następujących informacji: wiek, płeć i rasa psa lub kota oraz miejscowość zamieszkania. Gro psiaków u mnie przebywających też nie umiało z początku bawić się zabawkami,dopiero po dłuższym czasie się nauczyły.Też w resocjalizacji psiaków dużą rolę odgrywa mój rezydent. Masza i tak zrobiła duże postępy,przecież króciutko jest u Ciebie. Dziękuje za pomoc nie zaszkodzi napisać ciekawe co mi poradzą. Moja sunia mino że to york to psi ideał bardzo grzeczna może zostać sama nawet 12h w razie potrzeby nawet potrafi korzystać z kuwety, chodzi bez smyczy przy nodze a teraz obok wózka aportuje piłkę nauczyłam ją wszystkiego czego chciałam nawet na szkolenie się wybierałyśmy ale usłyszałam że to york i szkoda mojego czasu a jednak sama sobie z tym poradziłam. No a z Maszki wyciem nie potrafię sobie poradzić ostatniej nocy to było dużo gorzej niż pierwszej... Quote
Nutusia Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Elza - ja bym nie dawała jej leków uspokajających. Po takich lekach pies nie do końca wie, co się z nim dzieje i może być jeszcze gorzej. Moje "boidudki" dostawały stress-out. To jest ziołowy preparat, który można stosować bardzo długo (Pchełka już w DS bierze go od prawie pół roku - teraz w minimalnych dawkach). Niestety, na pierwsze efekty trzeba trochę poczekać - ok. tygodnia, ale działał za każdym razem. Nie jest drogi - u nas kosztuje 30 zł za 60 tabl. Pchełka ważyła ok. 5 kg i dostawała początkowo 2 tabl. dziennie. Tydzień to bardzo krótko dla takiego pieska. Nie zapominajmy, że mieszkasz w mieście, w bloku - każdy spacer to dla Maszki wyzwanie. Ja mieszkam na wsi, mamy ogród. Nowe psy nie wychodzą poza teren - nie ma aut, nie ma smyczy... Becia przez pierwsze dwa tygodnie nie mogła się pogodzić nawet z chwilową nieobecnością mojego męża. Dlatego ja się nią głównie zajmowałam - ja dawałam jeść, ja brałam na kolana (nawet nieco "na siłę"), ja podtykałam smakołyki. Sławek starał się być wobec niej bardziej obojętny. Zadziałało... Quote
Zuza35 Posted February 18, 2013 Author Posted February 18, 2013 Moja pani wet była tego samego zdania, powiedziała, że przy tego typu lęku środki uspokajające to ostateczność, nie pomogą na dłuższą metę i dała stress out, który wysłałam :) Jeżeli nie pomogą, to oczywiście mocniejsze też załatwię... Poszedł też preparat z wapnem. Quote
Nutusia Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Super! Dawaj jej większą dawkę niż przepisano na opakowaniu - na początek ;) I pamiętaj, że nie zadziała od razu... Quote
Elza22 Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Szczerze to liczyłam na coś co zadziała od razu. Quote
Nutusia Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 No niestety - nie od razu Kraków zbudowano... Ale też każdy dzień u Ciebie powinien być lepszy i spokojniejszy. Najlepiej, gdyby miała codziennie dokładnie to samo, o tej samej porze. Taka rutyna też jest dla psa uspokajająca... Quote
Elza22 Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Nutusia napisał(a):No niestety - nie od razu Kraków zbudowano... Ale też każdy dzień u Ciebie powinien być lepszy i spokojniejszy. Najlepiej, gdyby miała codziennie dokładnie to samo, o tej samej porze. Taka rutyna też jest dla psa uspokajająca... Wiem,wiem Cioteczko tylko jak moje dziecko budzi się przez nią z płaczem to mam ochotę ją udusić. Zresztą gdybym wiedziała że Maszka taka jest to nigdy by nie trafiła do mnie właśnie prze to nie borę takich dzikusów... Quote
Zuza35 Posted February 18, 2013 Author Posted February 18, 2013 Teraz czuję się jak oszustka... Ale naprawdę Maszka się tutaj tak nie zachowywała. Nie zrzuciłabym na głowę nikomu takiego klopsa, zwłaszcza bez uprzedzenia. Słyszałabym ją, zawsze widziałam radosnego psiaka, czasami słyszałam jak szczeka, to wszystko. A uspokajające leki pomagają tylko na parę godzin, a potem podobno jest jeszcze gorzej. Quote
boog Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 SYTUACJA KRYZYSOWA! PILNIE POTRZEBNY TYMCZAS, NIE POZWÓLMY JASIOWI TRAFIC DO SCHRONU http://www.facebook.com/events/509396332417161/ http://www.dogomania.pl/forum/thread...fic-do-schronu Quote
Elza22 Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Zuza35 napisał(a):Teraz czuję się jak oszustka... Ale naprawdę Maszka się tutaj tak nie zachowywała. Nie zrzuciłabym na głowę nikomu takiego klopsa, zwłaszcza bez uprzedzenia. Słyszałabym ją, zawsze widziałam radosnego psiaka, czasami słyszałam jak szczeka, to wszystko. A uspokajające leki pomagają tylko na parę godzin, a potem podobno jest jeszcze gorzej. Nie o to mi chodzi. Zawsze jak biorę psa na tymczas. Liczę się z tym że pies u mnie może inaczej się zachowywać niż w miejscu w którym przebywa tak samo jak idzie do DS.Jednak na coś takiego nie byłam przygotowana. Quote
Zuza35 Posted February 18, 2013 Author Posted February 18, 2013 Przyznam, że ja też nie. Bałam się reakcji na Was, na suczkę, struchlałam, kiedy zobaczyłam, jak ona boi się miasta, ale nie wymyśliłabym, że będzie takie brewerie wyczyniać. Nawiasem mówiąc, teraz sobie przypomniałam, że po drodze zatrzymałyśmy się w Lesznie - wyprowadziłam ją na siku, ale nie chciała zrobić. Chodziłam po chodniku koło stacji, ludzie przechodzili, w końcu Leszno to nie mała wiocha, a Maszka tylko na przejeżdżające ciężarówki szczekała. Nie ogarniam tego psa, jakby ją ktoś nam podmienił... Quote
Elza22 Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 To Hassan do tej pory moje największe wyzwanie jako DT. Pani wyjechała za granice zostawiając go ze swoja mamą .Załatwiał się domu ponieważ bali sie z nim wychodzić. Niszczył,szczekał i wył zostawiony sam do tego bardzo agresywny w stosunku do psów(samców) i mężczyzn tyle o nim wiedziałam zdecydowałam się dać mu DT ponieważ rozmawiając z ludźmi którzy się nim zajmowali usłyszałam ,, utnę mu łeb i zakopię w lesie'' No i przyjechał do mnie aż z Rzeszowa. Po miesiącu to był zupełnie inny pies który znalazł cudowny dom.Jakoś nigdy bym nie pomyślała że trafi mi się gorszy przypadek i do tego ważący 5kg;-) Quote
Poker Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Pomalutku będzie lepiej, chociaż teraz na pewno jest męcząca sytuacja szczególnie przy małym dziecku. Żeby tylko mąż wytrzymał. Doberman bardzo imponujący , jak jego przetrwałaś to i małą dasz radę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.