Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie,
zaadoptowałam psa- jest duzy:placz: , który kompletnie nie umie chodzic po schodach pomozcie, mieszkam na 4 pietrze.
Czekam na wasze rady?


Edit: przeklejone z innego watku , ale dotyczacego tej samej sprawy:

Witajcie,
mam ogromny problem i wydaje mi sie ze nie rozwiaze sie sam.
Zaadaptowalam rocznego sznaucera od pewnej kobiety.
Pies jest conajmniej dziwny, ma fatalna psychike.
Jest okropnie strachliwy, lekliwy, boi sie wszystkiego panicznie, ucieka nawet przed wiatrem.
W pierwszym dniu warczal kilkakrotnie na moja 3-letnia corke, nie szczeka, nie potrafi chodzic po schodach, ale o pomoc prosilam w poprzednim poscie/ watku.
Jest to bialy sznaucer, wystrzyzony jak szczurolap, nie wiem kiedy odrosnie mu ta siersc, dolaczylabym zdjecia ale nie wiem jak.
Boze pomozcie...

Guest aneta_w
Posted

Ale jak to nie umie chodzić po schodach? Co się dokładnie dzieje?

Hmm... może poprowadź go smakołykami? :) :)

Guest aneta_w
Posted

To może spróbuj z zabawą? Poprostu mu uciekaj na górę ;)

Posted

Nic na siłe- bo mozna psa tylko zniechecic.

Otworz drzwi od mieszkania, i wyjdz na klateke, jak pies podejdzie, pochwal go- daj smakołyk (psie ciacho, maly kawalek kurczaka) . Pozniej wejdz na 1 schodek- jak pies podejdzie do schodow- pochwal i daj smakolyk. Nastepnie zejdz po schodach na taka odleglosc, aby byc w miare blisko, ale zeby pies nie mogl Cie dosiegnac. Pokaz mu ze masz smakolyk, i czekaj na jego reakcje. Napewno bedzie kabinował jak dostac sie do jedzenia. Moze to trwac klilka(nascie) minut, ale pies na pewno sobie poradzi. Napewno umie chodzic po schodach, moze ew sie ich bac. Jak juz zejdzie te kilka schodkow, znowu pochwal i daj smakolyk, i tak schodzcie partiami.
Po pewnym czasie pies przestanie zwracac uwagę na schody.

Nie ciągnij go na dół na sile, bo to tylko pogorszy sytuacje.

Posted

monika tarnow napisał(a):
on wtedy skomli:shake:

bo sie boi. potrzebuje czasu. Musi sobie w malej psiej glowie wszystko przemyslec :). Jak przekalkuluje ze za kilka krokow jest smakolyk, zacznie brykac po schodach.
Poswiec na to pol godziny chociaz, i zachecaj go. Mysle ze powinno pomoc.

Posted

tez miałam ten problem...
podziałały smakołyki i chęć psa do dostania się do nas....
zobacz co jest dla niego najważniejsze np. jakiś konkretny smakołyk czy zabawką i zachęcaj go :lol: i duuuużo pochwał !:cool3:
Życze powodzenia

Posted

monika tarnow napisał(a):
bardzo wam dziekuje, wieczorem idziemy na spacerek, tylko ze on jest strasznie wybredny w jedzeniu, zyczcie powodzenia:placz:

Jezeli jest wybredny w jedzeniu, to moze zrob to "na głodnego". tzn nie karm psa przed wyjsciem.
a moze lepiej zmotywuje go pileczka?

ZYCZE POWODZENIA ! Napewno sie uda :) , tylko trzeba byc cierpliwym

Posted

Pies po schronisku może być jeszcze w szkou i poprostu się bać. Może to też być oznaka jakiegoś schorzenia, np. dysplazji. Ja na twoim miejscu dla pewności udałabym się do weta.

Posted

Moze faktycznie psiak cos boli, moze nie zna schodow a moze ma traume...

Duzo pochwal, smakolyki, zabawa i cierpliwosc! To wszystko napewno moze Ci pomoc. Musisz pamietac, ze pies wziety ze schroniska ma swoje urazy i leki (:-(). Np. pies kuzynki (wlasnie ze schronu) boi sie gdy slyszy roznego rodzaju wulgaryzmy- wole nie myslec, gdzie pies byl wczesniej :roll:
Pracuj powoli i malymi kroczkami. Moja mala dziewczynka (to szczeniak, wiec nie zna wszytkiego), ktora do tej pory nie chciala wejsc na schody z przeswitami i trzeba bylo ja nosic po prostu od dzisiaj postanowila poruszac sie normalnie po tych schodach :multi: Wczesniej oczywiscie bylo uciekanie po schodach i smakolyki, ale suczka nie dawala sie przekonac. Dzisiaj po prostu wszystkich zaskoczyla, jak sama przyszla do nas na pietro :-)

Ale koniecznie sprawdz czy lek przed schodami nie wynika z tego, ze pies cierpi fizycznie co moze byc objawem np. dyspalzji!

Posted

[quote name='monika tarnow']Tzn, wyjdzie na 2 schody z trudem, i cofa sie w tył.
Juz nie mam cierpliwosci, trwa to juz kilka dni, pies jest roczny

Monika juz masz dość? Psa masz kilka dni i już Ci sie nie chce? :roll: Dziewczyno pies po przejściach to nie maszyna, która załapie szybko o co Ci chodzi! On się jeszcze do Ciebie nie przyzwyczaił.. Musisz do takiego psa podchodzić bardzo delikatnie i łagodnie.. on może miec lęki przed roznymi rzeczami do których TY musisz go przyzwyczajac i byc bardzo cierpliwa... wiele psów boi się schodów, ale nie słyszałam oi zadnym który nie nauczył się po nich chodzić. Absolutnie psa nie szarp na tej smyczy gdy jestescie na schodac, to spoteguje jego strach i będziesz miała więcej trudności do przyuczenia go.. bo niedość że pogłębisz strach do schodow to i do siebie go zrazisz..

i pies nie jest dziwny tylko przestraszony.. :roll: masz go kilka dni wiec czego oczekujesz? Pełnego posłuszeństwa? :roll: Pies po przejściach to nie maskotka, do której tracisz cierpliwość i odstawiasz na bok.. zaowaz ze pies Ci nie niszczy w domu (nic o tym nie pisałaś) wiec jak mozesz wogole mowic ze cierpliwosci nie masz bo pies po schodach nie chce wejsc? Ty nie masz pojecia co Cie jeszcze czeka, a poddajesz sie na samym początku.. :roll:

Posted

ja mialam ten problem z oboma psami.
moj Junior bal sie wchodzic po schodach kiedy byl szczeniakiem. poczatkowo wnosilam go (tez na 4 pietro) zwlaszcza kiedy mialam malo czasu ale pozniej uczylam go wchodzenia na kazdy stopien. troche nam to zajmowalo czasu. po kazdym stopniu mowilam jaki jest z niego dobry piesek, nagradzalam. potem zaczal wchodzic na polpietra az w koncu sam wbiega na gore :lol:

Ivi, adoptowana ze schroniska, jest psem po przejsciach. jeszcze nieufnym, bojazliwym. przy niej uczymy sie z mezem cierpliwosci. mimo ze jest dorosla, tez nie chciala wchodzic po schodach. z nia bylo podobnie. najpierw stopnie, polpietra. nie minely jeszcze cztery tygodnie a ona juz, choc jeszcze z wahaniem, maszeruje po schodach. robi czasem pauzy na polpietrze ale ja jej pozwalam. chwale i nagradzam.

z psem tez trzeba cierpliwie pracowac.
powodzenia.

Posted

z psami wzietymi ze schroniska, najczesciej po przejsciach jest jeden problem: one czesto nie obdarzaja czlowieka od razu bezgranicznym zaufaniem. sa niepewne co stanie sie jutro, boja sie nowego a nie ufajac (jeszcze) opiekunowi wycofuja sie.

przerabiam to kazdego dnia. moja Ivi woli na razie lezec w swoim kojo, nie narzuca sie. wolana czasami podchodzi a czasami nie. my jej pozwalamy na takie zachowanie. czekamy na moment az nam 100% zaufa.

juz teraz powoli widzimy ze wychodzi z izolacji.

Tobie tez, tak jak napisala zaba14, potrzeba cierpliwosci i czasu.

kilka dni to stanowczo za krotko.

Posted

a moze jej trauma polega na tym, ze ktos ja kilka razy zepchnal ze schodow? nie wiesz tego. tak jak wszyscy pisza tylko cierpliwoscia i miloscia do psa mozesz cos zdzialac.

Posted

Krycha większe prawdopodobienstwo jest takie że ten pies nigdy po schodach nie chodził, właścicielka napisała że to duzy pies, a sami wiemy ze takie z reguły są uwiazane na łańcuchu przy budzie... nie czesto zdarza sie że taki pies mieszkał w bloku i to w dodatku na 4 pietrze...

Ja w domu miałam dwa schroniskwoe psy "na chwilke" by tylko je wykapac i do nowego domu jechały po dniu albo trzech... i oba nie chciały wchodzic po schodach.. ale szybko załapały o co chodzi bo nie bały się, ale czuły się niepewnie.. jeden z nich był o wiele bardziej przestraszony... bał się schodow (wnioslam go poczatkowo) bał się wanny, bał się mojego brata i taty, bał się psów i bał się ruszajacych workow .. jego strach był tak duży że po prostu nawet nie drknął.. psa po prostu wmurowało i tyle.. ale gdybym mogla to zostałby u mnie.. bo to radość patrzec na psa ktory otwiera sie z dnia na dzien i pokonuje błache problemy..

Posted

Już pisałam podobny post, ale nie na tym topiku, więc napiszę ponownie - miałam podobny problem, ze szczeniakiem ponad 3 miesięcznym. Miałyśmy do pokonania dwa rzędy schodów. Z tym, że Misia nie chciała nawet wyjść poza drzwi ( bała się ) a nienawidzi być brana na ręce. Jednak udało nam się przy pomocy innego psa - suni mojej przyjaciółki, bardzo łagodnej, która jakby "pokazała" Misi "jak to się robi". Teraz już zbiega jak szalona po schodach :)
Powtórzę i to, co pisali poprzednicy - cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość + duża doza serca :) i na pewno się uda!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...