GoniaP Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Mój TZ i ja właśnie wracaliśmy ze świątecznego spaceru w lesie. Zatrzymaliśmy się przy jezdni bo jechały samochody. W tym samym momencie zauważyłam pędzącego w naszym kierunku sobowtóra mojego psa w wersji mniejszej... Jeden z samochodów wykonał manewr kierownicą, i szczęśliwie minął go o niecałe pół metra. Drugi zahamował. Mój krzyk jeszcze nie przebrzmiał, ale pies już był przy mnie - cały i zdrowy. TZ trzymał mojego rozwścieczonego Bąbla, podczas gdy ja klęczałam przy przerażonym psim ciałku. TZ wyciągnął sznurek ze swojej kurtki, a ja zawiązałam go na szyi psa. Piesio jest młodziutki, myślę, że ma nie więcej niż rok. Jest chudy, ale sierść ma tak błyszczącą jak mój Bobo - ten sam typ. Jego zachowanie sugeruje, że nie miał najlepszego życia. Boi się gwałtownych ruchów i podniesionego głosu. Na widok smyczy oraz mojego TZ przywierał całym sobą do ziemi i się trząsł. Wobec mnie był bardzo uległy. Gdy zakładałam mu sznurek leżał na plecach pokazując mi brzuch, uszy skulone wzdłuż szyi:shake: Kontynuując opowieść, trochę na moich rękach, trochę podążając za Bobolem, zaszliśmy do domu. W ogrodzie dałam mu jeść i pić. Podstawiłam miskę na ziemi, a on zamiast podejść, czołgał się do niej. Potem zjadł łapczywie. Na mój przerażliwy apel o pomoc odpowiedziała Saksana. Bez wahania kazała przyjechać. Piesio jest teraz u Niej. Czasowo oczywiście. Musimy mu znależć dom! Błagam pomóżcie!!! Nie mam sumienia odwieźć go do schroniska. Uprzedzę pytania i dodam jeszcze, że piesio był bez obroży. Jego zachowanie podpowiada smutną historię. Nie chcę dawać ogłoszeń w okolicy. Uważam, że nawet jeśli ma właściciela, nie był on dla niego dobry... Quote
iwop Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Rzeczywiście błyszczy jakbys go nabłyszczaczem spryskała!:razz: CUDNY! Quote
GoniaP Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 Mój Bobo, jak go zabiedzonego zabierałam ze schronu też miał taką sierść - wcale to nie oznaczało, że był w dobrej kondycji...:shake: Quote
GoniaP Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 Podnoszę i apeluję o pomoc w znalezieniu domu!! Saksana długo Dyzia nie może mieć u siebie... A nie wyobrażam sobie by własnoręcznie wtrącić go do schroniska!!!:-( Quote
anula1959 Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Gosia , czy te nieszczęścia Cię szukają ,czy Ty je sama znajdujesz? Coś niemozliwego.................. Quote
MonikaP Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 No tak, taka ciut większa Jeżynka w wersji męskiej (i ze zdrowymi łapkami, mam nadzieję...).... Oj, losie, losie...:shake: Quote
GoniaP Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 Ja nie wiem, czy to cud, czy zły los... Cały czas się martwię. Ja go tylko zgarnęłam by nie dopuścić do nieszczęścia i śmierci lub kalectwa tego biedaka. I nie bardzo wiem co dalej począć:-( Kochana Saksana weźmie urlop by się nim zaopiekować, a ja muszę mu znaleźć godny dom. Nie zrobię jednak tego sama, i wołam o Waszą pomoc!!! Quote
supergoga Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 A czy ten cud-baleronik to nasza Sonieczka wielkoucha. Coś jej uszy zmalały, a reszta hoho. No juz ok, nic nie mówię. Dyngusika pakujemy w ogłoszenia i mamy nadzieje, że długo nie posiedzi u ciotki Saksany, bo jak stale jakies urlopy wychowawcze będzie brała, to ją z pracy wywalą ;) . Cioteczko Saksanko - jesteś kochana ogromnie. Goniu - może nie wychodx na spacery, załatw Bąblowi wielką kuwete i siedź w domu w klapkach na oczach i na uszach.:-o Quote
GoniaP Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 Saksana ma z nim problemy... Jutro muszę go zabrać... Quote
Hakita Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 GoniaP napisał(a):Saksana ma z nim problemy... Jutro muszę go zabrać... Jejku, co się stało??? :-( Piesio jest piękny...o losie okrutny...:-( Quote
GoniaP Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 Zdecydowalyśmy z Saksaną, że jutro piesia zawieziemyy tam, gdzie go znalazłam. Pójdziemy za nim w nadziei, że znajdzie swój dom. Jeśli nie, będziemy myśleć dalej... Quote
Hakita Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 GoniaP napisał(a):Zdecydowalyśmy z Saksaną, że jutro piesia zawieziemyy tam, gdzie go znalazłam. Pójdziemy za nim w nadziei, że znajdzie swój dom. Jeśli nie, będziemy myśleć dalej... Gonia, ja nie wiem...:shake: Jak on taki strachliwy, to jego przeszłość nie była wspaniała...:shake: :-( Quote
mulinka Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 dziewczyny może zmieńcie tytuł - najpierw to co najważniejsze - że został uratowany, że jest wystraszony i ze dom (chociaż tymczasowy) natychmiast potrzebny Quote
GoniaP Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 Hakita napisał(a):Gonia, ja nie wiem...:shake: Jak on taki strachliwy, to jego przeszłość nie była wspaniała...:shake: :-( Najmądrzejsze głowy od psich bied mi radzą takie wyjście. Mówią, że przesadzam. Ze on się zgubił. Że ma prawo tak się zachowywać wobec obcych. Już sama nie wiem.:shake: Quote
Hakita Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 GoniaP napisał(a):Najmądrzejsze głowy od psich bied mi radzą takie wyjście. Mówią, że przesadzam. Ze on się zgubił. Że ma prawo tak się zachowywać wobec obcych. Już sama nie wiem.:shake: Goniu, ja wierzę, że Ty wiesz najlepiej co robić... Ja już sama nie wiem...:shake: ale jak on się tak boi, to wydaje mi się, że szczęściem dla niego dziś byłaś Ty...:-( Quote
modliszka84 Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 o rany, co z psiurem będzie...? on młodziutki chyba? ja tez dzisiaj znalazłam z TZem psa :shake: ale niestety nie było wyboru - musiał pojechac do schronu :-( (pies prawdopodobnie z zaawanasowanym nużeńcem albo świerzbem, nie mogłam go zabrac do domu....) Quote
GoniaP Posted April 10, 2007 Author Posted April 10, 2007 Niedługo jadę do Saksany i zabieramy Dyngusa w to samo miejsce. Dziś idąc z nim ulicą (do pracy po urlop) piesio wyrywał się do młodych dziewczyn. Saksana potwierdza, że Dyzio boi się mężczyzn. Quote
GoniaP Posted April 10, 2007 Author Posted April 10, 2007 Poznań POMOCY!!!! Macie jakieś pomysły co tu zrobić???? :placz::placz::placz: Poszedł komunikat w Radio Merkury! Quote
basiaap Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Gosiu, oczywiście pomysł z zabraniem go w miejsce, w którym go znalazłyście, jest dobry, ale ja bym na za wiele nie liczyła... Dajcie KONIECZNIE ogłoszenie w naszej lokalnej Wyborczej, czyli Gazecie Wielkopolskiej, KONIECZNIE ze zdjęciem. Ja tak jednych właścicieli znalazłam... pies za suką poleciał... ale miał obrożę. Próbujcie... ale co jeśli nie? Niestety nie mam tymczasu dla niego przynajmniej w tej chwili ale piszcie co za problemy miała z nim Saksana????????? Quote
PaulinaT Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Gosia - a dzwoniliście do schroniska? Moze ktoś go tam szukał... ja kiedys zgarnęłam z ulicy psa i w schronie dostałam numer osoby która szukała psa i to było to... tylko tamten pies leciał z obrożą i smycza... przestraszył się i wyrwał właścicielce... Kurcze ty masz szczęście do nieszczęśników... Przyłączam się do pytania - jakie problemy??? Piesio piękny... takiej delikatnej ale harmonijnej jest budowy... Quote
PaulinaT Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 ps. Hakita, znowu masz podpis za szeroki - strasnzie mi forum rozjeżdżasz... ;) Quote
Hakita Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 PaulinaT napisał(a):ps. Hakita, znowu masz podpis za szeroki - strasnzie mi forum rozjeżdżasz... ;) No gdyby tak się porozglądać, to większość ma nieregulaminowe podpisiki...:cool3: I wierzę, że mój specjalnie nie przeszkadza...;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.