Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 911
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja tu już ostatni raz jestem aż do września. :-(

Przez kilka dni Małgosia próbowała nawiązać kontakt z osobą opiekującą się Bazylem. Bez rezultatu. Nie było jej w domu, nie zastała jej u Bazyla, nikt nie odbierał telefonów. Dlatego Małgosia zostawiła w drzwiach mieszkania, w którym przebywa Bazyl kartkę z prośba o kontakt. To było chyba w środę ok. godziny 17-tej. Następnego dnia o godzinie 14-tej kartka nadal tak samo tkwiłą w drzwiach. Pies nie był wiec w tym czasie na dworze, nie dostał jedzenia , ani wody. :angryy: Nie wiadomo, czy tylko przez te godziny był sam. Sąsiadka powiedziała, że jak wyprowadzają psa czasami, to nie wytrzymuje i załatwia się zaraz za drzwiami. Jak widzicie Bazyl ma świetna opiekę. Nie ma innego wyjścia jak tylko przetransportować go w bezpieczne miejsce. W piątek Gem i Małgosia zajmą sie jego transportem.

A ja już się żegnam ze wszystkimi, jutro wyjeżdzam. Od jutra kontaktujcie się w sprawie Bazyla z Gemem. Telefon do mnie może kosztować fortunę. :p To życzę powodzenia w dalszym szukaniu domku dla Bazyla i nie zostawiajcie go samego, bez Was nie da rady. :-(

Posted

[quote name='Eruane']Ja tu już ostatni raz jestem aż do września. :-(

Przez kilka dni Małgosia próbowała nawiązać kontakt z osobą opiekującą się Bazylem. Bez rezultatu. Nie było jej w domu, nie zastała jej u Bazyla, nikt nie odbierał telefonów. Dlatego Małgosia zostawiła w drzwiach mieszkania, w którym przebywa Bazyl kartkę z prośba o kontakt. To było chyba w środę ok. godziny 17-tej. Następnego dnia o godzinie 14-tej kartka nadal tak samo tkwiłą w drzwiach. Pies nie był wiec w tym czasie na dworze, nie dostał jedzenia , ani wody. :angryy: Nie wiadomo, czy tylko przez te godziny był sam. Sąsiadka powiedziała, że jak wyprowadzają psa czasami, to nie wytrzymuje i załatwia się zaraz za drzwiami. Jak widzicie Bazyl ma świetna opiekę. Nie ma innego wyjścia jak tylko przetransportować go w bezpieczne miejsce. W piątek Gem i Małgosia zajmą sie jego transportem.

A ja już się żegnam ze wszystkimi, jutro wyjeżdzam. Od jutra kontaktujcie się w sprawie Bazyla z Gemem. Telefon do mnie może kosztować fortunę. :p To życzę powodzenia w dalszym szukaniu domku dla Bazyla i nie zostawiajcie go samego, bez Was nie da rady. :-(
NO JA PRZEPRASZAM ALE TO JUZ SIĘ KWALIFIKUJE DO TOZU I STRAŻY DLA ZWIERZAT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
GDYBYM TYLKO DORWAŁA TYCH IDIOTÓW KTÓRZY "OPIEKUJA" SIĘ BAZYLEM :angryy:
Trzeba przejść się po sąsiadach, zebrać oświadczenia w sprawie zaniedbywania Bazyla i pociągnąć tych kretynów do odpowiedzialności a przede wszystkim odebrać psa !!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Fusica napisał(a):
NO JA PRZEPRASZAM ALE TO JUZ SIĘ KWALIFIKUJE DO TOZU I STRAŻY DLA ZWIERZAT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
GDYBYM TYLKO DORWAŁA TYCH IDIOTÓW KTÓRZY "OPIEKUJA" SIĘ BAZYLEM :angryy:
Trzeba przejść się po sąsiadach, zebrać oświadczenia w sprawie zaniedbywania Bazyla i pociągnąć tych kretynów do odpowiedzialności a przede wszystkim odebrać psa !!!!!!!!!!!!!!!!!!


Małgośka, która zostawiła kartkę w drzwiach i dzisiaj przewiezie do mnie Bazyla, jest z kieleckiego TOZ-u. A Straży dla Zwierząt w Kielcach jak dotychczas nie ma.

I po co tyle wykrzykników?

Jeśli chcesz, to przejdź się po sąsiadach i zbierz oświadczenia - gwarantuję Ci, że wszyscy nagle zaniemówią, a nawet jeśli coś powiedzą, to nie powtórzą już tego na policji. Wszyscy boją się pani prawnik, która macza we wszystkim swoje brudne paluchy.

Jeśli chcesz, podam Ci na PW tel. do Gośki, a ona skontaktuje Cię z niejaką Alą, która to właśnie tak fachowo opiekuje się Bazylem.
Dowiesz się od niej tylko tyle, że jest męczennicą, poświęcającą się dla psa, chociaż wcale nie musi tego robić, że żyły sobie wypruwa, a tutaj spotykają ją takie pomówienia...

Dlatego, cieszmy się z tego, że pies w ogóle przeżył tę "opiekę" i że uda się go stamtąd w końcu wyrwać. Teraz ma szansę na lepsze życie.

Wszyscy dużo mówią na tym forum o walce, karaniu, piętnowaniu, itp., ale chyba czas uświadomić sobie w jakim kraju żyjemy i co tak naprawdę mogą osoby, takie jak my - miłośnicy zwierząt.
A mogą naprawdę niewiele. I stan ten będzie trwał dopóty nie zmieni się prawo (a wiem co mówię, bo jestem prawnikiem) i chociaż trochę mentalność Polaków.

Posted

Potter napisał(a):
I po co tyle wykrzykników?

Jeśli chcesz, to przejdź się po sąsiadach i zbierz oświadczenia - gwarantuję Ci, że wszyscy nagle zaniemówią, a nawet jeśli coś powiedzą, to nie powtórzą już tego na policji. Wszyscy boją się pani prawnik, która macza we wszystkim swoje brudne paluchy.

.

Wykrzykników jest tyle ile mi się podoba i zapewniam, że gdybym była na miejscu u was, to przeszłabym się po sąsiadach...
Dziwisz się mojemu wkurzeniu ?

Posted

Fusica napisał(a):
Wykrzykników jest tyle ile mi się podoba i zapewniam, że gdybym była na miejscu u was, to przeszłabym się po sąsiadach...
Dziwisz się mojemu wkurzeniu ?


Dziwię się, bo realnie patrzę na świat i staram sie działać konstruktywnie. Z krzyczenia w internecie i zapewnień o woli działania na odległość jest generalnie mało pożytku. A już na pewno nie pomoże nam to tutaj, w tym cudownym województwie, ojczyźnie ministra Gosiewskiego.

Posted

Kłótnie w Internecie też nam w niczym nie pomogą. A Fusica, o ile pamiętam, znalazła dom dla Murata, więc nie tylko pokrzykuje z daleka, ale spieszy nam z konkretną pomocą.
Natomiast w pełni zgadzam się z tym, że Bazyl dopiero teraz ma szansę na normalne życie. A za to z kolei należy podziękować Potter. I nie tylko za to - np. ostatnio dzięki niej domek znalazła kocia rodzinka O.

Wszyscy robimy, ile możemy. Nawet ktoś, kto "tylko" podnosi wątek, może bardzo pomóc psu w znalezieniu domu. Dlatego też nie ma sensu ani kłótnia, ani licytacja. Proszę :roll:

Posted

kika22 napisał(a):
Bazylku czy jesteś już bezpieczny w domku tymczasowym?

Tak :) Więcej napisze Potter, chyba będą również zdjęcia :)

To duży, sympatyczny pies w typie ON-ka. W kontakcie z innymi psami był spokojny, w stosunku do ludzi przyjacielski i miły. W samochodzie także zachowywał się spokojnie.

Posted

Bazyl dotarł wczoraj wieczorem pod moje skrzydła.
Bardzo grzeczny, ułożony i cierpliwy pies. Na tle innych moich podopiecznych to wzór spokoju.
Oczywiście na razie nie wchodzi do budy, zamontowaliśmy mu w kojcu w związku z tym podest, na którym ma materac i kilka kocy i tam się od razu położył.

Pierwsze co, to zdjęłam mu tą okropną kolczatkę.

Historii o tym, że nie toleruje innych psów nie potwierdzam, dzisiaj był na wybiegu z kilkoma: małymi, dużymi, szczeniakami i starszymi, także samcami. W ogóle nie był nimi zainteresowany, chociaż one nim bardzo - szczeniaki właziły mu na głowę :lol: .

Pięknie chodzi na smyczy, grzecznie jeździ samochodem (bardzo się starał sam wsiąść, ale nie dał rady bez mojej pomocy).

A teraz mniej wesołe wieści...
Generalnie zadbany, ewentualne pchły i robaki zrobimy najwcześniej za 2 tygodnie. Wet stwierdził, że ma serce "w galopie" i jest ogólnie osłabiony fiz. i wycieńczony psychicznie. Na razie dał mu tylko serię zastrzyków na wzmocnienie (m. in. A, D3, B1, magnez). I obciął pazury, bo miał długie na pół metra. Ustaliliśmy, że na 2 tygodnie damy mu święty spokój - tylko jedzenie, spanie i spacery.

Ma nieciekawe zmiany skórne na łokciach - na razie nie wiadomo, czy to efekt przebywania w tej osławionej łazience, czy jakieś pasożyty, może alergia ... nie wiem zresztą od jak dawna to ma.

Stawy generalnie nie w takim złym stanie, jak o tym słyszałam, wet nie stwierdził istotnych patologii. Chociaż wczoraj i dzisiaj kilka razy się przewrócił na prostej, równej drodze i, kiedy stoi, trzęsą mu się tylne nogi. Czesto musi przysiadać.
Nadal nie wiemy, jest jeszcze za wcześnie, aby określić tego przyczynę - czy to stres (dziwię się w ogóle, że wczoraj nie dostał zawału, kiedy zobaczył blisko siebie tyle psów naraz), czy uwstecznienie mięśni, spowodowane wielomiesięcznym brakiem ruchu, czy też jakaś choroba. Wszystko sie okaże za jakiś czas.

Ponadto ma, prawdopodobnie, nowotworowe zmiany na klejnotach rodowych. Tak jak wczoraj mówiłam Gemowi, obawiam się, że bez kastracji się nie obejdzie :roll: . Ale to wszystko później.















Posted

Cieszę się bardzo,że Bazyl ma teraz troskilwą opiekę!:multi:
Na zdjęciach nie wygląda na swoje latka, jest poprostu duzym ślicznym psiakiem!
Wszystkiego dobrego Bazylku obyś szybko znalazł domek stały!

Posted

Na zdjęciach Bazyl jest rzeczywiście podobny do Nadii, więc wcale się sobie nie dziwię, że się pomyliłem ;) No i wyszło na dobre, bo bezdomna suka ma teraz swój dom i swojego człowieka :)

Bazyl ma wreszcie towarzystwo, możliwość ruchu i doskonałą opiekę - dzięki Potter i panu Jerzemu :)

Posted

Dla Bazylka to są z pewnościa kosmiczne zmiany, mam nadzieję,że pod dobrą opieką Potter szybko zaadaptuje się do nowych warunków:lol: .

Czy Bazyl ma skarpetę na AFN? Bo przecież będą potrzebne fundusze na jego leczenie i utrzymanie .

Posted

erka napisał(a):

Czy Bazyl ma skarpetę na AFN? Bo przecież będą potrzebne fundusze na jego leczenie i utrzymanie .

Ma :) Co prawda wspólną z Muratem, który już znalazł nowy domek i jej nie potrzebuje, ale to w niczym nie przeszkadza. Bardzo prosimy o wsparcie dla Bazyla - będzie konieczna kastracja i leczenie.

Posted

Gem napisał(a):
Ma :) Co prawda wspólną z Muratem, który już znalazł nowy domek i jej nie potrzebuje, ale to w niczym nie przeszkadza. Bardzo prosimy o wsparcie dla Bazyla - będzie konieczna kastracja i leczenie.



Tak jak się umawialiśmy - faktury za opiekę weterynaryjną będą wystawiane na AFN i przesyłane Tobie albo Erce. No i za miejsce w przytulisku, z czystej przyzwoitości, wypadałoby dać Panu Jerzemu kilka złotych - on oczywiście w ogóle na to nie liczy i nie robi tego za pieniądze, ale przy tylu psach... dziwię się, że jeszcze na to wszystko wyrabia...

Posted

[quote name='Potter']Tak jak się umawialiśmy - faktury za opiekę weterynaryjną będą wystawiane na AFN i przesyłane Tobie albo Erce. No i za miejsce w przytulisku, z czystej przyzwoitości, wypadałoby dać Panu Jerzemu kilka złotych - on oczywiście w ogóle na to nie liczy i nie robi tego za pieniądze, ale przy tylu psach... dziwię się, że jeszcze na to wszystko wyrabia...
Możesz przesyłać bezpośrednio do Tweety - rozmawiałem z nią o tym wczoraj.
Jej adres:
Agnieszka Szwed
al. J. Słowackiego 17a/9
31-159 Kraków

Istotne jest, by nie były to faktury przelewowe z krótkim terminem płatności. Byłoby najlepiej zapłacić gotówką, a potem otrzymać zwrot z AFN-u.

A Bazyl czeka na swój własny domek!

Posted

Nareszcie mamy jakies konkretne wiadomości o charakterze Bazylka. Kamień z serca... Mam nadzieję, że wraz z akceptacją nowego otoczenia nie wyjdzie z niego diablisko :evil_lol: Chłopczyk na zdjątkach wyglada na podlotka a nie na staruszka.

A Murat jest baaaardzo kochanym i rozpieszczanym sierściuchem. Nowi Państwo są zaskoczeni jego godnością, cierpliwością (dwie pekinki rezydentki) i łagodnościa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...