Gem Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Fusica napisał(a):Pewnie, że pomogę... Tylko bardzo was proszę o odpuszczenie Pani Marioli. To naprawdę niczego nie zmieni... Dziękuję :) Quote
kaLOlina Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 dokladnie, p.Mariole zostawmy w spokoju- trzeba sie czasem opanowac, nie znamy powodow jej decyzji-ale to nie daje NIKOMU prawa do obrazania jej... i tyle... a teraz trzeba dzialac bo mamy malo czasu.... Quote
Gem Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 kaLOlina napisał(a):dokladnie, p.Mariole zostawmy w spokoju- trzeba sie czasem opanowac, nie znamy powodow jej decyzji-ale to nie daje NIKOMU prawa do obrazania jej... i tyle... a teraz trzeba dzialac bo mamy malo czasu.... Hm, nie zauważyłem, by ją tu ktoś obrażał. Dla mnie temat p. Marioli jako właścicielki Murata jest zamknięty i nie zamierzam do tego wracać. Murat i Bazyl potrzebują domu! Quote
elainfo Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Gem napisał(a):Naprawdę chciałabyś, by ta pani teraz wzięła Murata? Ciekawe tylko, po ilu dniach by do nas wrócił... Decyzje podejmuje tu Eruane i nie zamierzam się wtrącać, ale o p. Marioli to chyba dobrze byłoby jak najszybciej zapomnieć. :) Gem.. wiedzac ,ze pani mariola czyta watek specjalnie to piszesz.. prosze Cie ...ja rozumiem,ze jestes zawiedziona.. jak my wszyscy..ale niebądź złośliwa..lepiej chyba jak powrzucasz pare ogloszen do netu zamiast tracic czas na wyładowywanie sie na p. marioli w tym miejscu.:razz: ja myslałam ,ze decyzje podejmuje koleżanka Gosi.. a to chyba nie ta sama osoba co Eruane:-o ?? słuchajcie a czy ktos informował Malawaszke o Muracie?? ona chyba prowadzi stronke sznaucerów w Potrzebie..?? . o ile sie nie myle... Quote
Gem Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Kopernik podobno była kobietą, ale ja jestem facetem, Elainfo ;) A na temat tej pani ja już naprawdę nie zamierzam się wypowiadać. Quote
elainfo Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Gem napisał(a):Kopernik podobno była kobietą, ale ja jestem facetem, Elainfo ;) A na temat tej pani ja już naprawdę nie zamierzam się wypowiadać. UPS:p soryy Gem..ale wiesz jaki tu deficyt facetów..i dlatego tak z rozpędu za dogociotkę Cie wzięłam.. ..:evil_lol: :evil_lol: Quote
Gem Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 elainfo napisał(a):UPS:p soryy Gem..ale wiesz jaki tu deficyt facetów..i dlatego tak z rozpędu za dogociotkę Cie wzięłam.. ..:evil_lol: :evil_lol: Nie gniewam się - na tym forum człowiek przywyka do takich pomyłek ;) Elainfo, a mogłabyś zawiadomić Malawaszke o Muracie? Quote
elainfo Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Gem napisał(a):Nie gniewam się - na tym forum człowiek przywyka do takich pomyłek ;) Elainfo, a mogłabyś zawiadomić Malawaszke o Muracie? wysylam już jej wiadomosc z linkiem.. Quote
Gem Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 elainfo napisał(a):wysylam już jej wiadomosc z linkiem.. Dziękuję :):Rose: Quote
Eruane Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 Malawaszka była wcześniej informowana przeze mnie o Muracie. W tej chwili napisałam jej na gg, że pies znów nie ma domu. Co do decyzji, co się stanie z Muratem, to należy ona tak do koleżanki Gosi - o takim samym imieniu zresztą, jak i do mnie, a także do Was. Pies nie należy już do nikogo. DT straci lada chwila. Ja staram się ogarnąć całość, kontaktować ze sobą ludzi, Małgosia odbiera telefony od chętnych na psa (których aktualnie brak) i załatwia sprawy tu na miejscu, kupuje karmę, stara się dogadać z osobami, które w tej chwili w sprawie mieszkania mają coś do powiedzenia, wcześniej opiekowała się Gosiaw szpitalu. Tego nie obemie jedna osoba, ani też nie chciałabym, żeby na jedną osobę spadła decyzja. Na równi ze mną decydują tu inni nasi świętokrzyscy "działacze", więc i Gem, Erka, Majaa, Potter itd. Przy okazji - Potter zajmuje się sprawą od strony prawnej. Niestety, jak twierdzi, nie wygląda to dobrze i pisma, jakie wysyłała do prawniczki Gosi nic nie zdziałały. W każdym razie każdy i każda z Was tu ma coś do powiedzenia. Fusica, jak napisałam - zdarza się - nie Twoja wina. Szkoda, że wcześniej nie napisałaś, jaki był powód braku ustalenia terminu odbioru Murata przez p. Mariolę, aczkolwiek nie jest to chyba pełna informacja i niepotrzebnie bierzesz za to odpowiedzialność. Małgosia pytała tą panią o termin i była to dość płynna data (1,5 - 3 tyg. licząc od dnia jakiś tydzień temu, kiedy to Małgosia rozmawiała z p. Mariolą). P. Mariola mogła wtedy poinformować, że data ma być ustalona po wizycie przedadopcyjnej, aczkolwiek wybór daty był bardzo istotny z uwagi na osoby z DT Murata, które musiały wiedzieć do kiedy muszą psa mieć u siebie. Nie chodziło o bardzo konkretną datę, tylko określenie w przybliżeniu w których dniach Murat może być zabrany. Tego, że p. Mariola nie odpowiedziała na nasze wątpliwości nie można tłumaczyć brakiem wiedzy na temat logowania się, ponieważ mogła poprostu do Ciebie napisać tekst skierowany do nas, który wkleiłabyś nam tu, jak poprzednie. Wtedy nie byłoby wątpliwości, domysłów, strachu i obwiniania się, niepotrzebnych nieporozumień. Nie wiem, jaki był powód zmiany zdania p. Marioli. Mamy jej nie osądzać - każdy pewnie wie swoje. Ale Małgosia została dość szybko osądzona jako osoba powodująca możliwą niechęć p. Marioli do adopcji i to mi się nie spodobało, bo nikt nie słyszał jej rozmowy z p. Mariolą. A wątpliwości jednak były... Pani Mariola pewnie o tym wie, ale Murat znalazł się teraz w tragicznej sytuacji. gdyby nie rzekoma adopcja, pozostałby pewnie w mieszkaniu swojej zmarłej pani. Ponieważ adopcja była w zasadzie pewna, Murat został zabrany z mieszkania, co miało zapobiec jego zniknięciu i jednocześnie dało możliwość przygotowania go to tej adopcji. Jednak osoby z DT miały powiedziane, że pies tam pozostanie określony czas (z określeniem czasu był problem, przez co Małgosia mogła jawić się jako osoba niewiarygodna, wcale nie mająca domu dla Murata, a to spowodowało problemy). Teraz nie wiem, co się z Muratem stanie. Nie ma możliwości powrotu do mieszkania swojej zmarłej pani - nie ma już odwrotu. DT prawdopododbnie lada dzień już nie będzie aktualny i psa będzie trzeba zabrać. Tak więc sytuacja jest tragiczna. Proszę więc o ogłaszanie psów, gdzie się da. Mam nadzieję, że Murat nie skończy w kieleckim schronisku, bo to byłby następny horror.:-( :-( :-( Quote
kaLOlina Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Eruane- jestesmy z wami...tez jestem bardzo zla ze tak wyszlo...tym bardziej ze mniej wiecej wiem jaka macie tam sytuacje i noz na gardle...i ze serio nie macie teraz co z tym Muratem poczac...pamietajmy ze to jest duzy pies- nie kazdy DT zgozi sie dac mu tymczas:( zle sie stalo zle... Quote
asia-s Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Ofiaruje 200 pln na Murata i Bazyla na hotelik. W nastepnym miesiacu tez jesli bedzie taka potrzeba. Ciotki co z tym hotelikiem u Mosii, jesli tylko jest miejsce zabierzcie psiaki do Mosii, chociaz przez pewien czas beda bezpieczne, jesli nie ma - szukajcie sprawdzonego hoteliku.Ciotka Mosii chyba ma specjalne ceny na bidy dogomaniackie, a jesli nie moze cos sie da wynegocjowac:razz: Zmiencie tytul- dodajcie ze sytuacja tragiczna i zbiorka na hotel. Moze jednak przez ten miesiac albo dwa znajdzie sie kochajacy dom. Ja oprocz pieniedzy powystawiam Murata i Bazyla we wszystkich ogloszeniach internetowych, nie wiem gdzie juz sa umieszczeni bo nie ma podane Quote
Eruane Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 KaLOlina, dzięki. To, ile osób interesuje się tą sprawą, daje jakąś nadzieję. Faktycznie wielkosć Murata utrudnia znalezienie mu DT, ale w tej chwili brakuje miejsc nawet dla małych stworzonek. :-( :-( :-( Asia-s, jestem Ci bardzo wdzięczna. Bazyl wciaż jeszcze przebywa w mieszkaniu i mam nadzieję, że uda sie go tam przetrzymać jak najdłużej, co obniży koszty jego utrzymania. Murat jeszcze jest w DT. W razie czego na Bazyla czeka hotel w Warszawie, gdzie będzie miał opłacane tylko jedzenie i weta, nie sam pobyt. Potter zgłosiła też dla niego miejsce w przytulisku w Jędrzejowie (byłoby taniej pewnie i bliżej). W każdym razie narazie mam nadzieję, że psy uda sie jeszcze troche przetrzymać tam, gdzie są, bo w hotelach mogą przebywać bardzo długo. Jeśli się nie uda, to wtedy będziemy kombinować. A pieniążki na hotel już można przygotować. O hotelu u Mosii słyszałam dużo dobrego, ale staram się robię tak, żeby psy były jak najbliżej jeśli nie Małgosi, to kogoś od nas, kto może je odwiedzic, przewieźć itd. Póki co trzymajcie kciuki, żeby dało sie je przetrzymać jak najdłużej tam, gdzie są i żęby choć Murat jak najszybciej znalazł domek. Możecie przesyłać do mnie na eruane@interia.pl informacje, gdzie zamieściliście ogłoszenia, a ja to zbiorę na pierwszej stronie. Quote
Gem Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Tweety umieści Bazyla i Murata na stronie AFN-u, w dziale Adopcje: http://afn.pl/adopcje_psy.htm Tam jest możliwość zaadoptowania psa zarówno realnie, jak i wirtualnie. Potrzebne są tylko opisy obu panów oraz kontakt telefoniczny do kogoś :) Quote
Eruane Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 Opisy wyprodukuję. Telefon do Małgosi i takie ogólne opisy na pierwszej stronie. Quote
kika22 Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Bazyl jest już w "Moim psie"!!! :lol: Oby się udało mu znaleść domek! A przy okazji innym biedakom! Co do ogłoszeń to psach to ogłaszam gdzie się da! Ale nie spisuje gdzie! Zawsze piszę po imieniu psa, np. Sznaucer Murat! Jeśli ktoś by szukał czy już gdzieś jest! Prawie zawsze ogłaszam hurtem, więc nie powinno być problmu ze znalezieniem moich ogłoszeń!;) Quote
Fusica Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Strasznie Cie Eruane przepraszam ale o ustaleniu adopcji dopiero po wizycie przedadopcyjnej pisała juz Karolina... Hmmmm, dla mnie to raczej oczywiste, że nie ustalamy odbioru psa zanim nie sprawdzimy domku i nie zdecydujemy czy się nadaje. Wiem, że sytuacja jest tragiczna ale nie można na 100% niczego zagwarantować, zanim dom nie zostanie sprawdzony. Pisałam o tym już niejednokrotnie. Dostałam wyczerpującego maila od Pani Marioli, który opisywał motywy takiej decyzji ale nie chcę go tu wklejać, bo jest bardzo osobisty... Quote
Eruane Posted May 24, 2007 Author Posted May 24, 2007 Fusica, ależ Ty nie masz za co przepraszać. Nie chodziło o ustalenie konkretnej daty, tylko o poinformowanie nas, za ile pies będzie mógł być zabrany. Wiesz sama, jak jest z tymczasem, choć może nie wiesz, jak jest u nas. Sytuacja w przypadku Murata i Bazyla jest wyjątkowa. Grozi im kieleckie schronisko. Jak hotel się opłaca, to też trzeba mieć pieniążki na określoną ilość dni. A dostaliśmy od p. Marioli dość płynną odpowiedź. Niezależnie od tego, co z nią ustalałaś, to my mieliśmy jej zawieźć Murata i Małgosia rozmawiała z nią osobiście i nie sądzę, żeby p. Mariola nie powiedziała, kiedy dokładnie może zabrać psa, bo Ty poinstruowałaś ją, żeby nie mówić.:p I tak musiałaby dograć na spokojnie z Małgosia, bo ona miała jechać do Poznania. Chodziło o podanie, kiedy będzie gotowa na odebranie psa i to właśnie nie było oczywiste, przypuszczam, że z tego powodu, że już nie była pewna co do psiaka, bo z takimi rzeczami się spotykałam. To nic nowego. To już nieistotne. Murat nie ma domu. :-( A miło byłoby, gdyby p. Mariola od razu, kiedy zmieniła decyzję, zadzwoniła do Małgosi, bo ona ma na głowie Murata i powiedziała jej, żeby sprawa była oczywista, powód był wiadomy, a Małgosia mogła ogłaszać Murata i zbierać namiary na osoby nim zainteresowane. Rozumiem, że p. Mariola ma do Ciebie zaufanie, ale to my zostaliśmy z dużym problemem na głowie i byłoby szybciej, gdyby zadzwoniła od razu. W sprawie Murata zadzwoniła pewna pani z Warszawy. Powiedziała, że dowiedziała się o nim na spacerze z psem od kogoś na ulicy. Ktokolwiek to był - bardzo dziękuję :p Taka forma ogłoszeń, jak widać również działa. Ta pani ma się zastanowić i przyjechać zobaczyć Murata. Ale to nic pewnego narazie, póki co nic nie deklarowała, więc dalej ogłaszamy. Quote
Fusica Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Jestem strasznie ciekawa, kim jest ta pani... Jestem z Warszawy, moge sprawdzić domek... Quote
elainfo Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Fusica napisał(a):Jestem strasznie ciekawa, kim jest ta pani... Jestem z Warszawy, moge sprawdzić domek... :diabloti: :diabloti: echh ciotka tez jestem z warszawy:evil_lol: :evil_lol: i z checia pojade z toba do tego domku..na kontrole przedadopcyjna ;-)) Quote
weszka Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 3mam kciuki cały czas! Ja ogłosiłam psiaki na telegazecie TVP Kraków i na tej stronie Quote
Fusica Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 A ja ogłaszałam Murata na tzw. "psim polu"... To takie miejsce u mnie na osiedlu, gdzie spotykają się psiaki i Pańciostwo... Wysłałam jakiś czas temu paru osobom mailem info... Jeśli nie macie nikogo na terenie wawy, to ja z Eląinfo możemy sprawdzić domek... Quote
weszka Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Wysłałam też zdjęcia psiaków do p. Magdy Hejdy. Może pokaże je w programie Kundel bury i kocury. Quote
AMIGA Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 A ja dodatkowo mocno, mocno trzymam kciuki! Wiem, że to niewiele daje, ale opowiadam dookoła wszystkim, kto chce i kto nie chce słuchać. A nuż..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.