Sandrunia 29 Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 [quote name='elainfo']sandrunia jesli tam jeszcze jestes zrób przelew na : 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA w tytule przelewu wpisz: BAZYL i Murat jesli jeszcze tamjestes.... wpłac ile uwazasz za stosowne.. Doszła ta kaska,czy nie.Sama już nie wiem pytałam kilka dni temu,ale Nikt mi na to nie odp.:mad: Quote
Gem Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Eruane napisał(a):Wyjeżdzam z Polski 29 czerwca. NIe zostawiajcie Bazyla samego...bardzo proszę :-( Nie będzie sam :) Quote
Jowita Poznań Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Sandra, doszla- na watku rozliczeniowym AFN jest uwzgledniona Twoja wplata Quote
kika22 Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Nie martw się, bedziemy pamiętać o Bazylu. A mnie martwi Bazyl, czy ktos wie jaka ma tam opieke ? Quote
Sandrunia 29 Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 [quote name='Jowita Poznań']Sandra, doszla- na watku rozliczeniowym AFN jest uwzgledniona Twoja wplata Dziekuje za odp,bo sie martwilam.Mam nadzieje ze pieniazki sie przydaly. Bazylku hop do gory:multi: Quote
Eruane Posted June 11, 2007 Author Posted June 11, 2007 Szczerze mówiąc opieka nad Bazylem ogranicza się chyba do wsypania karmy do miski, nalania wody, przypuszczam ,żę raz dziennie i spaceru. A potem siedzi sam. Ale jak się dowiadywałam - Bazyl raczej źle zniósłby warunki hotelowe w kojcu i siemartwię, jak to będzie. Tym bardziej, żę teraz ciepło, a potem jesień, zima, pies jest starszy, nie przywykł do mieszkania na dworze, stawy już z pewnościa nie są w najlepszej kondycji... Ja mojego staruszka zabieram w tym roku na zimę do domu, bo mu stawy siadają, a całe lata był na dworze. Więc martwię się o Bazyla. Quote
Fusica Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Pozdrowienia od Murata z jego nowego, cudownego domku :loveu: Chłopczyk jest bardzo grzeczny i nie sprawia żadnych problemów. Hehehehe... No może tylko jeden..., malusieńki... Nie chce gadzina sam wychodzić za potrzebą. Nowi Państwo pomimo wielkiego terenu, po którym biegają psiaki, muszą z nim chodzić za każdym razem na spacerki bo inaczej się gadzina nie załatwi :evil_lol: I nie wystarczy rano otworzyć drzwi.., nie, nie... Trzeba koniecznie łazić za nim krok w krok. Murat był u weta, został odrobaczony, zaszczepiony, odpchlony i zakroplony przeciwko kleszczom. Diagnoza jego chorych paluszków wciąż trawa ale mamy nadzieje, że to grzybica a nie jakieś inne paskudztwo. Quote
Eruane Posted June 12, 2007 Author Posted June 12, 2007 Fusica, jestem niezmiernie szczęśliwa z powodu Murata. :loveu: Wyjeżdzając będę spokojna choć o niego. Wiem, że ma przecudowny domek, może takie było przeznaczenie, musiał tyle czekać, żeby trafić w tak wspaniałe miejsce. Co do wychodzenia na podwórko - moja już nieżyjąca, kochana rottweilerka, która mieszkała ze mną początkowo w bloku miała dokładnie ten sam problem, kiedy przeprowadziliśmy się do domu. :lol: Na dwór nie wychodzi się samemu. :lol: Ale minęło jej po jakimś czasie, choć w sumie dopiero wtedy, kiedy była już z innymi psiakami. Tak więc Muratowi powinno szybko się odmienić ;) I przepraszam ,że jakoś już tak nie pisałam o Muracie, ale po prostu mam teraz tu jeden, wielki chaos przed wyjazdem. Chora sunia, formalności, umieszczanie psów w przyspieszonym tempie... Jak będziesz dysponować jakimiś zdjęciami Murata, to proszę, wstaw je na dogomanii. Jeszcze raz dziękuję w imieniu Murata i Gosi za nieocenioną pomoc. Quote
elainfo Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Fusica napisał(a):Pozdrowienia od Murata z jego nowego, cudownego domku :loveu: Chłopczyk jest bardzo grzeczny i nie sprawia żadnych problemów. Hehehehe... No może tylko jeden..., malusieńki... Nie chce gadzina sam wychodzić za potrzebą. Nowi Państwo pomimo wielkiego terenu, po którym biegają psiaki, muszą z nim chodzić za każdym razem na spacerki bo inaczej się gadzina nie załatwi :evil_lol: I nie wystarczy rano otworzyć drzwi.., nie, nie... Trzeba koniecznie łazić za nim krok w krok. Murat był u weta, został odrobaczony, zaszczepiony, odpchlony i zakroplony przeciwko kleszczom. Diagnoza jego chorych paluszków wciąż trawa ale mamy nadzieje, że to grzybica a nie jakieś inne paskudztwo. kasiu, ale Kruch tez niechciał poczatkowac sam wychodzic z domu na ogód. trza go było zachecac i prosic.. a teraz...;-)) to kwestia przyzwyczajenia i oswojenia sie;-)) Quote
Fusica Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 elainfo napisał(a):kasiu, ale Kruch tez niechciał poczatkowac sam wychodzic z domu na ogód. trza go było zachecac i prosic.. a teraz...;-)) to kwestia przyzwyczajenia i oswojenia sie;-)) Wiem Elu..., podśmiewam się tylko. Wiesz, że po to człowiek ma dom, żeby o 6 rano móc otworzyć drzwi i wygnać sierściuchy na siku... A tak ??? Szlafroczek, buciki i obowiązkowy poranny spacerek wokół płotu :evil_lol: Quote
Eruane Posted June 13, 2007 Author Posted June 13, 2007 No nic fajnego tak biegać. :p Ja to mam na codzień. ;) A czy Murat już przywykł do nowych właścicieli? Czy już jest szczęśliwy czy nadal tęskni za swoim stadkiem? A Bazylek nadal czeka i nikt o niego nie pyta. :-( Ja wiem, jest staruszkiem, ale chciałby też móc się do kogoś przytulić. :-( Quote
Fusica Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Eruane napisał(a):No nic fajnego tak biegać. :p Ja to mam na codzień. ;) A czy Murat już przywykł do nowych właścicieli? Czy już jest szczęśliwy czy nadal tęskni za swoim stadkiem? Eeeeee tam... Muracisko sprzedajne jest strasznie... Już kompletnie zakochał się w nowych opiekunach i nie odstępuje ich na krok. Chodzi z Pańciem na spacery na łąki, a Pańcię molestuje o jedzonko. Jedna pekinka już jest w nim kompletnie zakochana, a druga zaakceptowała nowego towarzysza. Sznupek mini (córy Pańciostwa), jest piekielnie zazdrosny o Murata ale nie przestaje byc koleżeński. Myślę, że to super domek i najlepsiejsze Pańciostwo z możliwych :loveu: Quote
Jowita Poznań Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Fusica napisał(a):Eeeeee tam... Muracisko sprzedajne jest strasznie... Już kompletnie zakochał się w nowych opiekunach i nie odstępuje ich na krok. Chodzi z Pańciem na spacery na łąki, a Pańcię molestuje o jedzonko. Jedna pekinka już jest w nim kompletnie zakochana, a druga zaakceptowała nowego towarzysza. Sznupek mini (córy Pańciostwa), jest piekielnie zazdrosny o Murata ale nie przestaje byc koleżeński. Myślę, że to super domek i najlepsiejsze Pańciostwo z możliwych :loveu: I o takie relacje z nowego domku własnie chodzi :loveu: :loveu: Quote
Potter Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Podobno Bazyl został wczoraj zaprezentowany w krakowskiej telewizji, w programie "Kundel bury i kocury". Quote
Gem Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Potter napisał(a):Podobno Bazyl został wczoraj zaprezentowany w krakowskiej telewizji, w programie "Kundel bury i kocury". To znacząco podniosłoby jego szanse na nowy domek :) Quote
Eruane Posted June 17, 2007 Author Posted June 17, 2007 Tak, ale szczerze mówiąc, nic na ten temat nie wiem. :oops: Oby to była prawda, bo faktycznie to zwiększyłoby jego szanse. Za tydzień wyjeżdżam i juz troszeczkę tracę kontrolę nad tym, co się dzieje. Bazylek nadal siedzi sam w mieszkaniu. :-( Nikt nie chce go pokochać, nikt nie chce wziąć go do swojego domu. Quote
Eruane Posted June 17, 2007 Author Posted June 17, 2007 Fusica napisał(a):Eeeeee tam... Muracisko sprzedajne jest strasznie... Już kompletnie zakochał się w nowych opiekunach i nie odstępuje ich na krok. Chodzi z Pańciem na spacery na łąki, a Pańcię molestuje o jedzonko. Jedna pekinka już jest w nim kompletnie zakochana, a druga zaakceptowała nowego towarzysza. Sznupek mini (córy Pańciostwa), jest piekielnie zazdrosny o Murata ale nie przestaje byc koleżeński. Myślę, że to super domek i najlepsiejsze Pańciostwo z możliwych :loveu: Myślę, że masz rację. Muratowi potrzebni byli tacy ludzie i tacy psi towarzysze. Większość swojego życia spędził wśród innych psiaków i to, że teraz trafił do podobnej rodzinki, to bardzo dobrze. :loveu: A ci ludzie faktycznie są wspaniali. Bardzo chciałabym, żeby właśnie takie osoby wzięły Bazyla. :-( Quote
kika22 Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Eruane napisał(a):A ci ludzie faktycznie są wspaniali. Bardzo chciałabym, żeby właśnie takie osoby wzięły Bazyla. Ja też i mocno w to wierze! Ze sie uda!;) Quote
Jowita Poznań Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Bazylku co u Ciebie? szukaj tez swojego szczescia! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.