Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='elainfo']sandrunia jesli tam jeszcze jestes zrób przelew na :

78213000042001038801430001
VWBank

ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE
UL.JAGIEŁŁY 5 M 19
14-100 OSTRÓDA


w tytule przelewu wpisz: BAZYL i Murat

jesli jeszcze tamjestes.... wpłac ile uwazasz za stosowne..

Doszła ta kaska,czy nie.Sama już nie wiem pytałam kilka dni temu,ale Nikt mi na to nie odp.:mad:

  • Replies 911
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Jowita Poznań']Sandra, doszla- na watku rozliczeniowym AFN jest uwzgledniona Twoja wplata

Dziekuje za odp,bo sie martwilam.Mam nadzieje ze pieniazki sie przydaly.
Bazylku hop do gory:multi:

Posted

Szczerze mówiąc opieka nad Bazylem ogranicza się chyba do wsypania karmy do miski, nalania wody, przypuszczam ,żę raz dziennie i spaceru. A potem siedzi sam. Ale jak się dowiadywałam - Bazyl raczej źle zniósłby warunki hotelowe w kojcu i siemartwię, jak to będzie. Tym bardziej, żę teraz ciepło, a potem jesień, zima, pies jest starszy, nie przywykł do mieszkania na dworze, stawy już z pewnościa nie są w najlepszej kondycji... Ja mojego staruszka zabieram w tym roku na zimę do domu, bo mu stawy siadają, a całe lata był na dworze. Więc martwię się o Bazyla.

Posted

Pozdrowienia od Murata z jego nowego, cudownego domku :loveu:
Chłopczyk jest bardzo grzeczny i nie sprawia żadnych problemów.
Hehehehe... No może tylko jeden..., malusieńki... Nie chce gadzina sam wychodzić za potrzebą. Nowi Państwo pomimo wielkiego terenu, po którym biegają psiaki, muszą z nim chodzić za każdym razem na spacerki bo inaczej się gadzina nie załatwi :evil_lol: I nie wystarczy rano otworzyć drzwi.., nie, nie... Trzeba koniecznie łazić za nim krok w krok.
Murat był u weta, został odrobaczony, zaszczepiony, odpchlony i zakroplony przeciwko kleszczom. Diagnoza jego chorych paluszków wciąż trawa ale mamy nadzieje, że to grzybica a nie jakieś inne paskudztwo.

Posted

Fusica, jestem niezmiernie szczęśliwa z powodu Murata. :loveu: Wyjeżdzając będę spokojna choć o niego. Wiem, że ma przecudowny domek, może takie było przeznaczenie, musiał tyle czekać, żeby trafić w tak wspaniałe miejsce.
Co do wychodzenia na podwórko - moja już nieżyjąca, kochana rottweilerka, która mieszkała ze mną początkowo w bloku miała dokładnie ten sam problem, kiedy przeprowadziliśmy się do domu. :lol: Na dwór nie wychodzi się samemu. :lol: Ale minęło jej po jakimś czasie, choć w sumie dopiero wtedy, kiedy była już z innymi psiakami. Tak więc Muratowi powinno szybko się odmienić ;)

I przepraszam ,że jakoś już tak nie pisałam o Muracie, ale po prostu mam teraz tu jeden, wielki chaos przed wyjazdem. Chora sunia, formalności, umieszczanie psów w przyspieszonym tempie...
Jak będziesz dysponować jakimiś zdjęciami Murata, to proszę, wstaw je na dogomanii. Jeszcze raz dziękuję w imieniu Murata i Gosi za nieocenioną pomoc.

Posted

Fusica napisał(a):
Pozdrowienia od Murata z jego nowego, cudownego domku :loveu:
Chłopczyk jest bardzo grzeczny i nie sprawia żadnych problemów.
Hehehehe... No może tylko jeden..., malusieńki... Nie chce gadzina sam wychodzić za potrzebą. Nowi Państwo pomimo wielkiego terenu, po którym biegają psiaki, muszą z nim chodzić za każdym razem na spacerki bo inaczej się gadzina nie załatwi :evil_lol: I nie wystarczy rano otworzyć drzwi.., nie, nie... Trzeba koniecznie łazić za nim krok w krok.
Murat był u weta, został odrobaczony, zaszczepiony, odpchlony i zakroplony przeciwko kleszczom. Diagnoza jego chorych paluszków wciąż trawa ale mamy nadzieje, że to grzybica a nie jakieś inne paskudztwo.

kasiu, ale Kruch tez niechciał poczatkowac sam wychodzic z domu na ogód. trza go było zachecac i prosic.. a teraz...;-)) to kwestia przyzwyczajenia i oswojenia sie;-))

Posted

elainfo napisał(a):
kasiu, ale Kruch tez niechciał poczatkowac sam wychodzic z domu na ogód. trza go było zachecac i prosic.. a teraz...;-)) to kwestia przyzwyczajenia i oswojenia sie;-))

Wiem Elu..., podśmiewam się tylko. Wiesz, że po to człowiek ma dom, żeby o 6 rano móc otworzyć drzwi i wygnać sierściuchy na siku... A tak ??? Szlafroczek, buciki i obowiązkowy poranny spacerek wokół płotu :evil_lol:

Posted

No nic fajnego tak biegać. :p Ja to mam na codzień. ;) A czy Murat już przywykł do nowych właścicieli? Czy już jest szczęśliwy czy nadal tęskni za swoim stadkiem?

A Bazylek nadal czeka i nikt o niego nie pyta. :-( Ja wiem, jest staruszkiem, ale chciałby też móc się do kogoś przytulić. :-(

Posted

Eruane napisał(a):
No nic fajnego tak biegać. :p Ja to mam na codzień. ;) A czy Murat już przywykł do nowych właścicieli? Czy już jest szczęśliwy czy nadal tęskni za swoim stadkiem?

Eeeeee tam... Muracisko sprzedajne jest strasznie... Już kompletnie zakochał się w nowych opiekunach i nie odstępuje ich na krok. Chodzi z Pańciem na spacery na łąki, a Pańcię molestuje o jedzonko. Jedna pekinka już jest w nim kompletnie zakochana, a druga zaakceptowała nowego towarzysza. Sznupek mini (córy Pańciostwa), jest piekielnie zazdrosny o Murata ale nie przestaje byc koleżeński.
Myślę, że to super domek i najlepsiejsze Pańciostwo z możliwych :loveu:

Posted

Fusica napisał(a):
Eeeeee tam... Muracisko sprzedajne jest strasznie... Już kompletnie zakochał się w nowych opiekunach i nie odstępuje ich na krok. Chodzi z Pańciem na spacery na łąki, a Pańcię molestuje o jedzonko. Jedna pekinka już jest w nim kompletnie zakochana, a druga zaakceptowała nowego towarzysza. Sznupek mini (córy Pańciostwa), jest piekielnie zazdrosny o Murata ale nie przestaje byc koleżeński.
Myślę, że to super domek i najlepsiejsze Pańciostwo z możliwych :loveu:


I o takie relacje z nowego domku własnie chodzi :loveu: :loveu:

Posted

Potter napisał(a):
Podobno Bazyl został wczoraj zaprezentowany w krakowskiej telewizji, w programie "Kundel bury i kocury".

To znacząco podniosłoby jego szanse na nowy domek :)

Posted

Tak, ale szczerze mówiąc, nic na ten temat nie wiem. :oops: Oby to była prawda, bo faktycznie to zwiększyłoby jego szanse. Za tydzień wyjeżdżam i juz troszeczkę tracę kontrolę nad tym, co się dzieje. Bazylek nadal siedzi sam w mieszkaniu. :-( Nikt nie chce go pokochać, nikt nie chce wziąć go do swojego domu.

Posted

Fusica napisał(a):
Eeeeee tam... Muracisko sprzedajne jest strasznie... Już kompletnie zakochał się w nowych opiekunach i nie odstępuje ich na krok. Chodzi z Pańciem na spacery na łąki, a Pańcię molestuje o jedzonko. Jedna pekinka już jest w nim kompletnie zakochana, a druga zaakceptowała nowego towarzysza. Sznupek mini (córy Pańciostwa), jest piekielnie zazdrosny o Murata ale nie przestaje byc koleżeński.
Myślę, że to super domek i najlepsiejsze Pańciostwo z możliwych :loveu:


Myślę, że masz rację. Muratowi potrzebni byli tacy ludzie i tacy psi towarzysze. Większość swojego życia spędził wśród innych psiaków i to, że teraz trafił do podobnej rodzinki, to bardzo dobrze. :loveu: A ci ludzie faktycznie są wspaniali. Bardzo chciałabym, żeby właśnie takie osoby wzięły Bazyla. :-(

Posted

Eruane napisał(a):
A ci ludzie faktycznie są wspaniali. Bardzo chciałabym, żeby właśnie takie osoby wzięły Bazyla.

Ja też i mocno w to wierze! Ze sie uda!;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...