asiak_kasia Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Skubany jest cwaniak. Jak tylko słyszy, ze się ktoś zbliza to ucieka- a u nas jest kilka hekatrów-także nie sposób go złapać. Natomiast, jak znikniemy z horyzontu, to idzie sie grzać w stodole. Także damy mu czas. Chociaż powinnam powiedziec jej. Suczka. I chyba po szczeniakach, mam nadzieje, że w końcu sie do nas przekona. Póki co karmimy. :roll: Quote
Amber Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Napisz na PwP, zaraz się zjedzie stado cioteczek, tylko uważaj bo mogą uznać, że masz złe warunki i jeszcze ci pozostałe psy wyadoptują. Gdzieś na kanapę do starszej pani :evil_lol: Quote
asiak_kasia Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Amber napisał(a):Napisz na PwP, zaraz się zjedzie stado cioteczek, tylko uważaj bo mogą uznać, że masz złe warunki i jeszcze ci pozostałe psy wyadoptują. Gdzieś na kanapę do starszej pani :evil_lol: :diabloti: taaa, chciałabym widziec Joko na kanapie :evil_lol: Quote
Mapi Posted February 10, 2013 Author Posted February 10, 2013 omry napisał(a):asiak_kasia, i jak z tą suczką? Też jestem ciekawa, co z psicą? Quote
asiak_kasia Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 zwiała, ani widu ani słychu. Żarcie tez nie tknięte, wiec albo poszła w długą, albo ją ktoś jakims cudem złapał i zabrał do siebie. Pytałam po wsi, nikt jej nie widział. Obeszłam okoliczne rowy, drogi, nic. Dzisiaj się włóczylismy cały dzien po lesie i tez ani śladu psa. Mam nadzieje, że wróciła do domu. :roll: Quote
Mapi Posted February 10, 2013 Author Posted February 10, 2013 asiak_kasia napisał(a):zwiała, ani widu ani słychu. Żarcie tez nie tknięte, wiec albo poszła w długą, albo ją ktoś jakims cudem złapał i zabrał do siebie. Pytałam po wsi, nikt jej nie widział. Obeszłam okoliczne rowy, drogi, nic. Dzisiaj się włóczylismy cały dzien po lesie i tez ani śladu psa. Mam nadzieje, że wróciła do domu. :roll: Miejmy nadzieję, że wiosna szybko przyjdzie, albo, że wróci do Ciebie:lol: Quote
YxNinaxY Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 wpadam z rewizytą.. ale widzę, że tu coś za wiele zdjęć ni ma aa tak czytać tylko i czytać to mi się nie chce :evil_lol: zatem czekam na zdjęcia Diega Quote
Mapi Posted February 11, 2013 Author Posted February 11, 2013 YxNinaxY napisał(a):wpadam z rewizytą.. ale widzę, że tu coś za wiele zdjęć ni ma aa tak czytać tylko i czytać to mi się nie chce :evil_lol: zatem czekam na zdjęcia Diega Zdjęciów im się zachciewa, a czytać się nie chce, a potem - łączymy się w bulu i nadzieji:evil_lol:. Chyba tak to było:confused: Quote
asiak_kasia Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 dzien dobry Diegulce :loveu: jak tam młody nabroił ostatnimi czasy? :diabloti: U nas jakaś dziwna cisza przed burzą chyba, psy spokojne, konisie grzeczniutkie...zaczynam się bać co tym razem wywiną :evil_lol: A co do suki, okazało się, że jest happy end, suka zwiała podobno z wsi oddalonej od nas jakies 10 km. Przygarnięta była, chwila nieuwagi i poooszła. Pańciostwo się zjawiło sukę złapało i odjechało do domu. Podobno była niezła obława na dziewczynę. Ach...uroki mieszkania na wsi, wszyscy wszystko wiedzą :loveu: Quote
Mapi Posted February 12, 2013 Author Posted February 12, 2013 asiak_kasia napisał(a):dzien dobry Diegulce :loveu: jak tam młody nabroił ostatnimi czasy? :diabloti: U nas jakaś dziwna cisza przed burzą chyba, psy spokojne, konisie grzeczniutkie...zaczynam się bać co tym razem wywiną :evil_lol: A co do suki, okazało się, że jest happy end, suka zwiała podobno z wsi oddalonej od nas jakies 10 km. Przygarnięta była, chwila nieuwagi i poooszła. Pańciostwo się zjawiło sukę złapało i odjechało do domu. Podobno była niezła obława na dziewczynę. Ach...uroki mieszkania na wsi, wszyscy wszystko wiedzą :loveu: Witamy w tym pieknym słonecznym dniu i pozdrawiamy wszystkimi łapami i ręcami wszystkich :lol: Dobrze, że sunia znalazła swój domek i że ci od adpcji jej nie dopadli pierwsi :evil_lol:, a to tylko i wyłacznie dzięki urokom mieszkania na wsi. Co do kolejnych zniszczeń, to na razie bez zmian, pies ewidentnie nudzi się w domu i kombinuje, ale niezbyt groźnie. Codziennie jest to samo, wię trochę przywykłam:roll:. Jak mąż zapomni zamknąc drzwi od sypialni, to młody znosi ubrania z góry na dół i układa na kanapie, coby wygodniej mu się spało. Poza tym myszkuje po kuchni i znosi na kanapę także butelki, kartoniki, noże. Zobaczymy co będzie dzisiaj.... Quote
Mapi Posted February 12, 2013 Author Posted February 12, 2013 Ktoś dopominał się o fotki, tych chyba jeszcze nie było, ale rączki nie dam sobie za to uciąć. Quote
asiak_kasia Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 a to nie tak źle ;) U nas to przybierało mniej przyjemną formę. I dzięki bogu udało się to rozwiązac za pomocą stress out'u i kilku porad od szkoleniowca. Człowiek się uczy całe życie jednak :diabloti: A co do suczki, ciesze sie, że to nie jest kolejny efekt "przemyślanej pracy hodowlanej", który kończy na ulicy bo "nie spełnia oczekiwań" Quote
Mapi Posted February 12, 2013 Author Posted February 12, 2013 asiak_kasia napisał(a):a to nie tak źle ;) U nas to przybierało mniej przyjemną formę. I dzięki bogu udało się to rozwiązac za pomocą stress out'u i kilku porad od szkoleniowca. Człowiek się uczy całe życie jednak :diabloti: A co dokładnie Wam poradzili, może też się czegoś nauczę, pomimo mojej wrodzonej tępoty :-? Quote
Mapi Posted February 12, 2013 Author Posted February 12, 2013 Dzisiaj wszystkie butelki i te zostawione specjalnie dla psa i te nie zostawione, były na kanapie i pyły pogryzione, tak samo, czapka i szalik zostawione przez syna i dwa pudełka zostawione specjalnie dla znudzonego pieska. Uwielbiam moje szczeniątko:diabloti: A i rozpracował budełko z psimi ciasteczkami, których zostało około 10. Ponadto sąsiadka donosi, że moje bydlątko chciało pożreć szczenię yorka. Fajnego mam pieska, umie się zabawić, nie?:cooldevi: Quote
asiak_kasia Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 Mapi napisał(a):Dzisiaj wszystkie butelki i te zostawione specjalnie dla psa i te nie zostawione, były na kanapie i pyły pogryzione, tak samo, czapka i szalik zostawione przez syna i dwa pudełka zostawione specjalnie dla znudzonego pieska. Uwielbiam moje szczeniątko:diabloti: A i rozpracował budełko z psimi ciasteczkami, których zostało około 10. Ponadto sąsiadka donosi, że moje bydlątko chciało pożreć szczenię yorka. Fajnego mam pieska, umie się zabawić, nie?:cooldevi: Pies ideał :loveu: :diabloti: Quote
YxNinaxY Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 jak dobrze, że u nas jest kojec w którym piesek grzecznie czeka jak pańciostwa nie ma :evil_lol: Ale nasz maluszek tez nam trochę szkód narobił - zjadł stoliczek, pady do pleja, obsikał materac na łóżku, zjadł pilota, kolekcjonowanie naszych ciuchów w jego składziku - taka a'la garderoba, nazwałabym to raczej graciarnia:diabloti: Hunter upatrzył sobie ten pokoik i wszystko tam wynosi. Uwielbia jeść rolki po papierze, zazwyczaj nie mamy pojęcia kiedy wlezie do łazienki i je wynosi. Ale tak ogólnie to nieszkodliwa bestia ;P Pewnie dlatego, że sam w domu zostaje maksymalnie na 20 minut ;) Quote
Mapi Posted February 13, 2013 Author Posted February 13, 2013 Mój dzisiaj poczęstował się jedzeniem dla rybek :diabloti:. Teraz muszę kupic nowe i posprzątać dokładnie mieszkanie. Może ktoś chce pieska na wychowanie? Quote
asiak_kasia Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 [quote name='Mapi']Mój dzisiaj poczęstował się jedzeniem dla rybek :diabloti:. Teraz muszę kupic nowe i posprzątać dokładnie mieszkanie. Może ktoś chce pieska na wychowanie? Daj do dogociotek, dostaniesz spasionego klocka, który nie bedzie miał siły broić, dodatkowo one go wychowają miłością :loveu: Quote
Mapi Posted February 13, 2013 Author Posted February 13, 2013 asiak_kasia napisał(a):Daj do dogociotek, dostaniesz spasionego klocka, który nie bedzie miał siły broić, dodatkowo one go wychowają miłością :loveu: To wiem, zastanowię się nad tym. Trochę u nich posiedzi i sam wróci :cool3: Co Tobie poradzono w sparwie takich wrednych bydlątek jak moje? Quote
asiak_kasia Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 Mapi napisał(a):To wiem, zastanowię się nad tym. Trochę u nich posiedzi i sam wróci :cool3: Co Tobie poradzono w sparwie takich wrednych bydlątek jak moje? U mnie to problem polegał na tym, że jak to stwierdził szkoleniowiec mam psa "elektrycznego" u niej stan "umysłu" zmienia się w ciagu sekundy, z psa zrelaksowanego na mega podjaranego to są mrugnięcia okiem. I tu musiałam umiec "wyłapywac" te zmiany, a ja gupia, nie zauwazałam. Tym bardziej, że ona potrafi siedziec nieruchomo, jak trzeba, nie zdradza się z tym, że tam w środku się gotuje. Do tego stress out, czyli taka pomoc dodatkowa, bo pies ewidentnie cierpiał. Plus do tego takie solidne oswojenie klatki, wszelakie crate games, no i suka jest klatkowana, drugi starszy poukładany pies tez jej pomagał, ale tu musiałam się posiłkowac pomocą kolezanki. Bo moja druga suka, za nic w domu nie wysiedzi 10h jak nas nie ma. Koniec konców, wcale nie było to odkrycie hameryki, tylko pokazanie kilku aspektów, których nie widziałam wczesniej. |Chcesz mogę Ci polecić zajebistego szkoleniowca, gośc ma naprawde praktyke w "beznadziejnych" przypadków. A Twój wydaje się do ogarniecia na 1-2 spotkaniach. Tyle tylko, że on z wielkopolski. :roll: Ale pogadac chociaz tel można. ;) Quote
Mapi Posted February 13, 2013 Author Posted February 13, 2013 Ja wiem, że mój jest do ogarnięcia i w sumie to jest ogarnięty, ale.... No właśnie, żadnych kłopotów jak jest z nami, jego wyskoki w stosunku do innych psów nie są jakieś mocno agresywne, taki sobie pokaz sił, ale ciągle pokazujemy zasady co można a czego nie. Problem jest jak piesek zostaje sam w domu i to też nie zawsze. Ostatnio się nasiliło, ale też bez jakiś większych strat, tylko mocno upierdliwe jest. Zamkniemy w klatce na parę dni i może wtedy bardzie doceni wolność. Quote
Mapi Posted February 14, 2013 Author Posted February 14, 2013 Witamy wszystkich w prawie piątek:razz:. Dzisiaj piesek będzie miał towarzystwo w domku więc powrót z pracy będzie przyjemnością :cool1: Wczoraj syn sprzątał po piesku i jak nigdy zapytał, czy możemy bydlatko ponownie zamykać w klatce? Wczesniej uważał to za znęcanie się nad zwierzątkiem :evil_lol: Quote
asiak_kasia Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 Mapi napisał(a):Witamy wszystkich w prawie piątek:razz:. Dzisiaj piesek będzie miał towarzystwo w domku więc powrót z pracy będzie przyjemnością :cool1: Wczoraj syn sprzątał po piesku i jak nigdy zapytał, czy możemy bydlatko ponownie zamykać w klatce? Wczesniej uważał to za znęcanie się nad zwierzątkiem :evil_lol: Poszukajcie sobie w necie kilka crate games, nie dośc, że psa zmeczysz to przy okazja klatka sie zrobi super super ekstra. U nas podziałało. I suka jakoś znosi klatkowanie, bez zbędnych protestów. Po porannym spacerze sama wedruje do klateczki, takze pomaga ;) A poza tym bry, sprawiłam sobie walentynkowy prezencik i ide do dentysty :loveu: Quote
Aleks89 Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 Biedny piesek w klateczce:-(Jak tak można:placz::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.