tusia. Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Moja Zuzka która jest pinczerkiem miniaturowym, strasznie boi się psów, wystarczy ze któryś na nią warknie. No owszem czasami Ona też warknie, a tak to zapędza się w kozi róg. Więc wogóle nie wychodzimy na spacery (jedynie na podwórze). Jestem bezradna, co robić? Quote
Delay Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Skonfrontować się z problemem, zamiast go unikać (nie wychodzenie na spacery poza podwórko) - suczka jak najbardziej powinna wychodzić na długie, normalne spacery. Od nie spotykania się z psami to ona się bać nie przestanie. Przede wszystkim powinnaś postarać się suczkę "odblokować" - najlepiej by ci w tym pomógł wspólny spacer z jakimś spokojnym, ułożonym psem. (a może macie gdzieś jakąś szkołę dla psów w okolicy? - fachowa pomoc zawsze wskazana) Twojej suczce przydałoby się oswajanie z psami w kontrolowanych warunkach. Ty musisz się także wyluzować i musisz wiedzieć, że jeśli ty się np. spinasz na widok nadchodzącego do was psa to przenosi się to na twoją suczkę. (sama możesz się niewłaściwym podejściem w takich sytuacjach "podkręcać" jeszcze lękowe zachowania suczki) Ona się musi poczuć bezpiecznie przy tobie - więc musisz się zachować stablinie i pewnie. Dobrze mógłby zrobić wspólny spacer z jakimś psem - twoja suczka a po drugiej stronie jakiś spokojniejszy piesek - równolegle (psy ustawione do siebie frontalnie wyzywają się na pojedynek) Nie powinno się też zwracać uwagę czy mówić do psa kiedy czuje się niestabilnie - po prostu pewnym krokiem iść. Ja moją suczkę nauczyłam przydatnego "przywitaj!" - zawsze wymawiałam to słowo łagodnie, kiedy witała się z kimś lub jakimś psem radośnie i teraz to nam się przydaje przy spotkaniach z nieznajomymi psami czy ludźmi.(ja socjalizowałam suczkę z psami od wczesnego szczenięctwa w przedszkolu dla szczeniąt a potem na szkoleniu PT- więc żadne problemy u nas się nie pojawiły.) Twoim zadaniem jest podjąć pracę z suczką - żeby poczuła się spokojna i bezpieczna z tobą przy innym psie. Unikanie psów, czy nerwowe podrywanie z ziemi na ręce obawiającego się pieska - bardzo tylko sprawę pogarsza a pies myśli, że jest się czego bać. Quote
tusia. Posted April 10, 2007 Author Posted April 10, 2007 Dzięki za odp. postaram się zorganizować spacer z kundelkiem koleżanki lub yorkiem cioci, jeszcze raz dzięki za radę :-) Quote
Śnieżynka Posted July 28, 2007 Posted July 28, 2007 Ja pozwolę sobie przyłaczyć się do tego temaciku, mam podobny problem, tyle że mój psiak ma juz rok a mamy go od 3 miesięcy i na początku bał sie wszystkiego, teraz do ludzi sie nawet przekonał nie do wszystkich ale do tych sympatycznych owszem, od osob gwałtownie wyciągających ręke ucieka i nie podejdzie przez dobre 30 minut, bo juz to sprawdzałam z przypadkową pania w parku poprosiłam ja ze jesli ma czas zeby poczekala bo chce zobaczyc po jakim czasie podejdzie do niej a ze byla z dzieckiem wies stałyśmy i rozmawiałysmy dobre 30 minut minelo jak zaczal sie zblizac do tej pani ale tylko wtedy jak ona sie na niego nie patrzyla i nie ruszla jak on podchodzi po godzinie mogla juz go swobodnie glaskac... Bo sie przekonal :) Gorszy problem jest z psami bo te co zna u nas na podwórkach a jest ich pare tyle ze wszystkie starsze albo za duze w stosunku do niego bo to briar i mieszniec boksera z dogiem, z bokserem sie bawi ale bokser sie jzu nauczyl ze ma lezec na plecach a mój po nim skacze :) a reszta psów spotkana w parku jest omijana łukiem 8 metrowym tyle na ile pozwala smycz, a jak jakiś pies próbuje sie do niego zbliżyć to pokazuje zęby i odchodzi a jak to nie skutkuje to sie rzuca z zebami takie sytuacje sie powtarzaja czesto jak pies obcy podchodzi pierwszy do niego i to dosc szybko, wtedy ucieka a jak on podchodzi to jest wszystko ok puki obcy nie obroci sie do niego i nie zacznie ruszac sie gwałtownie, ostatnio zajeło mi jakies 5 godzin oswojenie go z drugim grzywaczem zeby zaczal sie z nim bawić, bo na poczatku bylo omijanie po godiznie zaczely sie podchodzy i tak krok po kroku zaczeli sie bawic ale tamten grzywacz prawie przez 2 godziny sie nei ruszal zeby moj mogl go obwachac i sie do neigo przyzwyczaić... Moje pytanie od czego może być ten strach do psów a powiem ze do 3 miesiąca wychowywał sie z 6 psami w tym z onkiem, jak trafil do nas to najpierw do psow ciagan do kazdego a do ludzi nie po czasie zaczelo mu sie zmieniac psy zaczal unikac a do ludzi latac.... Nie został pogryziony przez zadnego psa, dwa razy go suki tylko postraszyly zebami... a teraz z jedna z nich sie bawi... Jaki macie pomysł zeby go oswoic z psami.. chociaz zeby przechodzil kolo nich obojetnie juz nawet nie chce zeby sie z nimi bawil chociaz bylo by milo... ael zeby chociaz na ulicy przechodzil kolo nich obojetnie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.