Jump to content
Dogomania

ZOSIA- 14 lat, nowotwór, zaćma, chore serce...ze mną na zawsze- MA DOM [*]


Recommended Posts

Posted

kolejny tydzien minął i przesyłam najświeższe wieści od Zosi:)

"u Zosieńki mokro. Cały tydzień pada co prawda Zosi to nie przeszkadza bo i tak biega po ogródku i wraca mokra jak kura i jest bardzo szczęśliwa. Mały problem się teraz zrobił bo próbuje nasza Zosia uciekać. Jak wychodzimy to kąbinuje jak tu pod siatką uciec i biec za nami więc musimy ją zostawiać na korytarzu i czasem śpi spokojnie a czasem walczy z drzwiami. Szalona jest ta nasza Zosia, a tak pozatym wszystko ok"

i kilka zdjęć




Posted (edited)

Ada-Vebby napisał(a):
A to kombinatorka z naszej Zosi :) Jeśli dobrze pamiętam,już kiedyś miała takie zapędy,żeby zwiać za domownikami gdy wychodzą ;)


tak..to prawda...już kiedyś chciała uciekać:(
chyba nawet podkopala sie do sasiada kiedys;)

dzis wplynely deklaracje od yoanna, zachary i nette- dziękuje Wam bardzo...szczegolnie w obliczu tego co teraz dzieje sie na dogo....że nie opuscilyscie nas....
wyslalam do Pauliny tez oplate za kolejny miesiac...szczegolowe rozliczenie jak zawsze w poscie numer 3.
:D

Edited by kiyoshi
Posted

Kolejny tydzień z Zosiowego życia wyglądał tak:

"U Zosieńki wszystko ok, szaleje jak zwykle ostatnio mniała tylko złą jedną noc z czwartku na piątek była u nas straszna burza i Zosia nie wiedziałą co ze sobą zrobić. Mimo że spała z nami w pokoju to drapała po drzwiach, szafkach dopiero padła o 3 rano jak się burza skończyła. pozdrawiam"

a oto zdjęcia




teraz z Pauliną jesteśmy na etapie oczekiwania i zmartwienia, bo jeśli Zosia nadal cieczkuje i nie jest wysterylizowana, to z moich obliczeń, powinna mieć cieczkę w połowie lipca w najgorszym wypadku...a u Pauliny nadal jest Mingo:(
oby nic nie było:( trzymajcie kciuki!

Posted

Ada-Vebby napisał(a):
Mizianko dla naszej gwiazdy :)Wpłata poleciała,powinna być już na koncie.


masz racje:) pieniązki już dotarły!
zaraz uzupełnie w poście 3.
Dziękujemy ślicznie :loveu:

Posted

No, może trochę bardziej posiwiała. Ale starzenie się i psów i ludzi odbywa się zazwyczaj skokowo: na początku pięknie, ładnie, a potem babuch! i widzisz, że Twój pies jest już starszy...
Najważniejsze, że Zosia wygląda na zadowoloną :)
Aha, jakby ktoś miał luźną dychę albo piątaka turlającego się niepotrzebnie w portfelu, to zapraszam na wątek Kaliny z mego podpisu: potrzebujemy cashu żeby utrzymać biedulę, którą znalazłam wyrzucona na drodze... Miesiąc czekała na swego "pana" (pi.. pi... pi...).

Posted

kiyoshi napisał(a):
tak, uśmiechnięta:)
ale jakoś mi sie wydaje jakby sie troszke postarzała na pyszczku:(

..troszkę,bo o parę miesięcy ;):)a i "młódka"to już nasza Zosieńka nie jest;)

Posted

AgusiaP napisał(a):
ale po jej zachowaniu wieku absolutnie nie widać :)


o tak!:D święte słowa Aguś...
chciałabym wiedzieć ile ona ma lat tam naprawde?
no i druga sprawa...co robić z tym guzem na jej klatce piersiowej? Paulina pisała mi , że przez te pięć miesięcy nieznacznie, ale jednak urósł...cokolwiek to jest będzie więc rosło nadal a wciągu kolejnych lat jej zycia, zacznie przeszkadzać w chodzeniu, a im sunia będzie starsza tym będzie ciężej o operacje...jednak, jako że nie wiemy ile teraz ma lat- operacja i tak może być niebezpieczna...
co myślicie?

po powrocie pojade do Zosi...niestety przez najbliższe 2 miesiące jeszcze jej nie będe mogla odebrac.
Na razie będe wynajmować pokój, a już z samą Gajusia było wielkim wyczynem znaleść cokolwiek. ok. pażdziernika mam nadzieje, ze sie osiedle gdzieś, znajde prace i wtedy będzie lepiej... Zosia jest bezpieczna, Paulina napisala, ze nie ma problemu, by zostala jeszcze troche...a co do finansow- konto Zosiowe wyglada nie najgorzej...
prosiłam cioteczki o pomoc dla suni na czas mojego wyjazdu, więc jeśli jakieś deklaracje się 'wyczerpią' po tym czasie- to ok. Poradzimy sobie bazarkami itp.

jutro pewnie przyjda nowe wiesci od suni...ciekawe co z cieczka?

Posted

no i mam świeżynki:)

u Zosi w gruncie rzeczy po straremu...nadal szaleje w ogrodzie, nawet w deszczu lubi sie bawić, przed burzą chowa się w najdalsze zakamarki...
nie wiem czy paulina próbowała już podawać Zosi krople na uspokojenie gdy zbliża się burza. To zasugerowałam ostatnim razem i myślę, że mogłoby trochę pomóc...
ponoć ostatnio jak była burza to znów trochę drzwi poniszczyła:(
cieczki na razie nie widać, co jest dobrą wiadomością:)

i zdjęcia
MISTRZOWSKE UJĘCIE


i takie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...