Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 675
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Niestety wieści nie są dobre. Mimo podawanych leków wyniki nie są lepsze a gorsze :( Miluś źle znosi podróże do lecznicy. On chce po prostu spokoju :( po takiej wycieczce czuje się słabo i ma wszystkiego dosyć :( Miluś ma 16 lat i w tej chwili z takimi spadającymi wynikami nie ma nawet mowy o żadnej operacji. Dziewczynki patrząc na niego serce pęka :( Nie wyobrażam sobie aby po takiej operacji ( o ile w ogóle by do niej doszło) doszedł by do siebie :( niestety :(
Dziś zastanawiałyśmy się z Iwonką czy nie dać mu spokoju :( zabezpieczyć farmakologicznie aby nie cierpiał i nie męczyć podróżami do lecznicy których on ewidentnie nie cierpi :( to dla niego ogromny stres :( Ten biedny staruszek nie wie co się z nim dzieje :( Według mnie tu żadna operacja nie wchodzi w grę :( wyniki bardzo słabe ...hemoglobina ...hematokryt ....ogromna ilość leukocytów :( Jedyne pocieszenie że wyniki moczu w końcu lepsze.
Dziś już zupełnie opadły mi skrzydła i odechciało się żyć :(

Posted

O Boziu, miałam nadzieję na lepsze wieści....
Marticzko, strasznie smutne jest to, co napisałaś... I jak tu postąpić, żeby było dobrze, lepiej dla Milusia???????????????
Współczuję Wam, bo Go znacie, widzicie... mnie samej serce się złamało jak poczytałam, a przecież nigdy Go nie widziałam....
Ech... ostatnio tyle smutnych wieści z zaprzyjaźnionych domków, teraz jeszcze Miluś...

Posted

Miluś ma ciepło w doopkę, łapinki, brzusio... Ma miskę wody, jedzonko i cudowna ręka pogłaszcze przyjemnie po starej główce.... Martiko, a co powiedział wet? Dać mu spokój? na ostatnie tygodnie, miesiące...Myślę, że gdyby mógł coś powiedzieć, to tyle: przytulcie mnie i dajcie spokój...

Posted

bela51 napisał(a):
O matko....:-(
Biedny staruszek, Martika ma racje, powinien przezyc w spokoju te ostatnie miesiace, czy tez tygodnie.:-(

Belciu po dzisiejszym dniu nie wyobrażam sobie tego inaczej :(

Jota67 napisał(a):
Z jednej strony to straszne co piszesz..:( ale myślę, że masz rację... po co przysporzać mu jeszcze więcej cierpień i stresów... w tym wieku.....:(



Jota67 napisał(a):
Tylko zadbać żeby go nie bolało :placz:


Dziś do lecznicy jechałam z nadzieją że umówimy go na operację ....przyglądałam mu się i serce mi pękało ....ledwo chodzi na łapinach ....nie widzi ....serce bije jak oszalałe .....ta operacja nawet jeśli doszła by do skutku ( choć naprawdę w to nie wierzę z takimi wynikami ) to nie mamy żadnej gwarancji że on ją przeżyje a jeśli stanie się cud to czy mamy prawo dokładać mu bólu ? :( myślę że już wystarczająco dużo wycierpiał i to biedne ciałko chce odpocząć. Myślę że musimy go tak zabezpieczyć ani nie cierpiał ...niech sobie żyje spokojnie i powolutku tyle ile jest mu pisane.

Posted

Nawet nie mogę myśleć jak wyglądało całe to jego życie :( To głupie ale w takich przypadkach aż mnie nerwy czasem biorą na moje własne 2 zwierzaki wypieszczone do granic możliwości.....wiem wiem że to głupie tak myśleć bo przecież kocham je jak dzieci swoje ( a może więcej.:cool3: )

Posted

zachary napisał(a):
Miluś ma ciepło w doopkę, łapinki, brzusio... Ma miskę wody, jedzonko i cudowna ręka pogłaszcze przyjemnie po starej główce.... Martiko, a co powiedział wet? Dać mu spokój? na ostatnie tygodnie, miesiące...Myślę, że gdyby mógł coś powiedzieć, to tyle: przytulcie mnie i dajcie spokój...


Zachary kochana w opinii weta w tej chwili o operacji nie ma nawet mowy. Miluś ma dostać trocoxil na stawy....witaminy ...doopka ma być utrzymywana w czystości i codziennie przemywana rivanolem ... jutro dostarczymy jeszcze kał na badania ...
Iwonka jak się zaloguje wstawi listę witamin i leków które ma dostawać nasz staruszek.

Posted

Sarunia-Niunia napisał(a):
O Boziu, miałam nadzieję na lepsze wieści....
Marticzko, strasznie smutne jest to, co napisałaś... I jak tu postąpić, żeby było dobrze, lepiej dla Milusia???????????????
Współczuję Wam, bo Go znacie, widzicie... mnie samej serce się złamało jak poczytałam, a przecież nigdy Go nie widziałam....
Ech... ostatnio tyle smutnych wieści z zaprzyjaźnionych domków, teraz jeszcze Miluś...


Miluś u Pani Uli jest naprawdę szczęśliwy :) Pani Ula kocha go nad życie :) strasznie przeżywa każdą wizytę u weta ...każde badanie ....to przekochana osoba.

Posted

Serce krwawi z żalu. Ciotki, macie rację-Milo potrzebuje teraz spokoju i miłości, a nie stresu operacji czy badań lekarskich...W tym stanie i w jego wieku nie wygramy dla niego wiele. Niech ma to, co najisotniesze: miłość, bezpieczeństwo, troskę o brak bólu. Psiaku kochany...

Posted

Smutne wieści, ale nie ma co płakać tylko zbieramy się do działania!
Myśle, że rzeczywiście Milo powinien sobie żyć swoim rytmem, powolutku, miziany przez Panią Ulę, a przez nas wszystkich rozpieszczany najlepszymi lekami, karmą i wszystkim czego potrzebuje do szczęśliwego życia.
Należy mu się jak, nie przymierzając, psu zupa, za to wszystko czego w swoim życiu doznał.

Posted

Funky napisał(a):
Smutne wieści, ale nie ma co płakać tylko zbieramy się do działania!
Myśle, że rzeczywiście Milo powinien sobie żyć swoim rytmem, powolutku, miziany przez Panią Ulę, a przez nas wszystkich rozpieszczany najlepszymi lekami, karmą i wszystkim czego potrzebuje do szczęśliwego życia.
Należy mu się jak, nie przymierzając, psu zupa, za to wszystko czego w swoim życiu doznał.

Dobrze mówisz , podobnie jak przedmówcy.
Smutno, ale to co musimy teraz zrobić to zapewnić mu środki na maksymalny komfort życia teraz.

Posted

Mysza2 napisał(a):
Dobrze mówisz , podobnie jak przedmówcy.
Smutno, ale to co musimy teraz zrobić to zapewnić mu środki na maksymalny komfort życia teraz.


tak mi bardzo, bardzo przykro...wiem cioteczki, jak bardzo chciałyście mu pomóc..jednak czasem największą sztukę jest...we właściwym czasie...odpuścić....:( :( :(

Posted

Dzisiaj, jeśli się uda, lub w poniedziałek Milo będzie miał zbadany kał. Lekarka chce mu także przepisać jeszcze antybiotyk na nerki. W poniedziałek mam odebrać Trocoxil, 2 opakowania na miesiąc, podawane co 2 tygodnie... Potem :(, zobaczymy...
Myślę,że nawet badać go i szukać przyczyny jego stanu nie ma sensu, jest oczywista- 16 lat, nowotwór (ma 3 guzy, ale co do 1 lekarka jest prawie pewna, że to rak). Milo załatwia się w domu, chociaż panu Ula wynosi go często na dwór. Z pozytywów- dopisuje mu apetyt.
Większość czasu przesypia albo sobie leży...

Posted

Najnowsze wieści
nie udało się "pozyskać" kału do badania, a jest to konieczne ze względu na jakiś alarmujący wynik badania krwi (wyniki jeszcze w lecznicy), który może wskazywać na chorą śledzionę lub pasożyty. Przekładamy to na poniedziałek.
Lekarki wycofują się z podawania Trocoxilu, Milo ma zbyt słabe wyniki badań na taką terapię. Dostał natomiast antybiotyk i leki przeciwbólowe.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...