Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 675
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted









Taka bida kochana. Miał ogromne szczęście, że go Pani Ula przygarnęła, dała ciepły, bezpieczny kąt, spokój, pełną miseczkę i ogromne serce. On nie nadaje się do żadnego hoteliku, on musi mieć spokój, swój kącik i cierpliwą, kochającą osobę jak Pani Ula.

Posted

Pani Ula to wspaniała osoba, która zasługuje na pomoc jak mało kto... Jest osoba samotną i nie z własnej woli znalazła się w trudnej sytuacji. Zapewniłyśmy ją, że będziemy jej pomagać, bo ma tyle zwierząt na utrzymaniu i jeszcze dokarmia 6 bezdomnych kotów. Najmłodsza z jej kociej gromadki ma obecnie 6 miesięcy (porzuciła ja dzika kocia matka) i pani Ula już się martwi o jej sterylke za kilka miesięcy. Każde z jej zwierząt ma za sobą ciężkie przeżycia- psiaki- wiadomo, jeden kotek porzucony przez matkę, drugi z wygryzioną połową pyszczka, następny był wyłysiały itp...

Posted

yolanovi napisał(a):
Byłyśmy, widziałyśmy, wygłaskałyśmy. Milo jest bardzo biedniusi jeśli chodzi o kondycję. Podnosi się zogromnym trudem i drepcze sobie powolutku dookoła. Kładzie się też bardzo powoli, widać, że stawy mocno mu dokuczają. Jest taki austystyczny, mało kontaktowy, obraca się w swoim świecie. Jedzonko przywiezione przez nas jednak go zainteresowało :). Podreptał do paczek, wąchał, a nawet powarkiwał na Azunię. Jak usłyszy jakieś odgłosy za drzwiami to szczeka. Z kotkami żyje w zupełnej zgodzie. Miluś nie ma praktycznie żadnych badań, nie ma książeczki. U weta był ale dostał tylko jakieś witaminy i został oceniony na ok 10 lat. Patrząc na niego, jak się porusza można mu dać znacznie więcej ale być może jego niełatwe życie i to okaleczenie, które bardzo nadwyrężyło organizm spowdowały taki kiepski,stan. Miluś ma bardzo brzydkie ząbki ale z chrupkami całkiem sobie radził. Na razie Pani ma dość spory zapas karmy dla piesiów jak i koteczków. Myślę, że należałoby zrobić kompleksowe badanie krwi Milo i zapytać weta o kurację trocoxilem, bo nie sądzę aby w jego stanie dziś przekazane specyfiki przyniosły jakieś spektakularne efekty. Zobaczymy. Pani potrzebuje na pewno pomocy w utrzymaniu Milo, ewentualnych kosztach weta jak również mieć kogoś w okolicy do pomocy w wyprowadzaniu piesków na spacer gdyby się rozchorowała, bo ona nie ma nikogo.


Kochany staruszek :loveu: wierzę że wspólnymi siłami uda nam się choć troszeczkę odciążyć panią finansowo :) Gdyby ktoś jeszcze pomógł wyprowadzać zwierzyniec na spacer było by wspaniale :)

Posted

Martika@Aischa napisał(a):
Kochany staruszek :loveu: wierzę że wspólnymi siłami uda nam się choć troszeczkę odciążyć panią finansowo :) Gdyby ktoś jeszcze pomógł wyprowadzać zwierzyniec na spacer było by wspaniale :)

Martiko, teraz Pani sobie radzi ale boi się co będzie jak się rozchoruje. Wtedy byłby potrzebny ktoś do pomocy, taka rezerwa

Posted

yolanovi napisał(a):
Martiko, teraz Pani sobie radzi ale boi się co będzie jak się rozchoruje. Wtedy byłby potrzebny ktoś do pomocy, taka rezerwa


w kryzysowej sytuacji będziemy kogoś szukały do pomocy :) wierzę że nasze ciocie jak zwykle nie zawiodą :)

Posted

Myślimy jednak, że przydałaby się wizyta u weta i badania krwi, pod kątem zastosowania kuracji TROCOXILEM... ale to bardzo dużo kosztuje :(.
Może nie natychmiast, ale niedługo.

Posted

Witajcie Cioteczki, dziękujemy za pełny serwis informacyjny :) A foty cudne <3 Widać, że Milo stareńki, schorowany, ale przynajmniej nie jest gdzieś na ulicy, albo w schronie! Pani Ula jest wielka! Pozdrawiam :*

Posted

Mysza2 napisał(a):
Ogromny szacunek dla Pani Uli, że tyle serca daje tym biedakom:):)
Ciociu Funky bazarek z Twoich fantów w przygotowaniu:)

Nie wytrzymałam i podejrzałam :loveu::loveu::loveu:
A pani Ula to nie tylko wspaniała i szlachetna, ale też przemiła, bezpośrednia, przesympatyczna osoba :)

Posted

Na FB Fundacja Zwierzęca Arkadia zaproponowała sfinansowanie badania krwi Milo. Trzeba by może skorzystać i zorganizować jakąś wizytę u weta? I jescze wybrać do którego weta zabrać Milo

Posted

Panna Marple napisał(a):
Wizytę Milo u weta i badanie krwi biorę na siebie (finansowo)

O matko, ciocia, dla Ciebie to już w niebie chyba tron czeka:loveu::loveu::loveu:

Posted

Mysza2 napisał(a):
O matko, ciocia, dla Ciebie to już w niebie chyba tron czeka:loveu::loveu::loveu:
Ja nie chcę do nieba...:evil_lol:. Tam jest nudno, a poza tym niektórzy twierdzą, że tam piesiów nie ma. Bo podobno duszy nie mają:angryy:

Posted

Ale się tutaj dzieje...
Przeczytałam wszystkie wpisy od południa, przejrzałam zdjęcia...
Miluś rzeczywiście biedniusi, Azunia - piękna z Niej dziewczynka (Jej historia, jak z filmu), kicie - urocze...
Jednak postawa Pani Uli!!!!!!!!!!! Naprawdę, z tego co piszecie Ciocie to Niesamowita i Wspaniała Osoba!!!
A Ciocia Marple - ech Kochana, Ty masz tak wyładowany plecak dobrymi uczynkami, że, żeby pójść dokądkolwiek to całe te brygady Psiaków, którym pomogłaś będą taszczyły go razem z Tobą!!!!!! Bo inaczej nie podołasz Kochana...hihihi...
Kiedyś znalazłam piękny wiersz Barbary Borzymowskiej:
[FONT=georgia]
Dokąd idą psy gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba
To przepraszam Cię, Panie Boże
mnie tam także iść nie potrzeba

Ja poproszę na inny przystanek -
Tam gdzie merda stado ogonów
Zrezygnuję z anielskich chórów
Tudzież i innych nagród nieboskłonu

W moim niebie będą miękkie sierści
Nosy, łapy, ogony i kły
W moim niebie będę znowu głaskać
Wszystkie moje pożegnane psy...

Barbara Borzymowska
[/FONT]

I ja tam właśnie chcę... mam cichą nadzieję, że zasłużę na to, żeby się tam znaleźć...

Wracając do Milusia... wiem, że skoro jesteście przy Nim, a On sam mieszka u Pani Uli, nic okrutnego już Mu nie grozi...
Ciocia Marple rzuci grosik na badania i diagnostykę, a jak trzeba będzie na leki, to i ja coś wysupłam!!!

Posted

asiuniab napisał(a):
o matko, piękny jest ten wiersz, ja sama jak się pożegnam z tym światem, pędzę za TM do swoich ogonów i nie tylko;

piękny i znam go i podpisuję się pod nim:),też chcę być z wszystkimi moimi ogonami które się przewinęły przez moje życie:)

Posted (edited)

Troszkę z opóźnieniem wstawiam paragon za wczorajsze Iwonki zakupy



Iwonka do tego dokłada ze swoich 10 zł i ja też 10 zł co po rozliczeniu z zawartością skarbonki w kwocie 120 zł zostawia na koncie Milusia ​63,19zł :)

Edited by yolanovi
Posted

Ja z opóźnieniem, ale odsypiałam :)
Mysza, fajnie, że bazarro w toku, zawsze to jakiś grosz dla Mila wpadnie :)))
A wet? KONIECZNIE! Zawsze to jak się fachowiec wypowie. to wiadomo czego się trzymać.
Buziaki i miziaki <3<3<3

Posted

[quote name='Panna Marple']Ciocie kochane, jak już zejdziemy z tego padołu, to nie będzie źle - będą nasze psiaki wszystkie z nami, a my będziemy z tamtego świata pomagać tym, co udźwigną to po nas tu na ziemi:lol:

i niech się spełni ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...