Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aza to suczka, bokserka. Jest z pseudohodowli. Ma dysplazję. Kupiłam ją poniewaz wiem jaki los spotyka psy rasowe/nierasowe gdy przyszły właściciel dowiaduje sie o chorobach. Nie popieram tychże pseudohodowli gdyż często są to poprostu zarabialnie pieniędzy, a co za tym idzie męczarnie dla psów!!!:-(

Aza miała/ma dysplazje. Trudno nam się z tym żyje, bo gdy ją coś boli to mnie też...
W lipcu ubiegłego roku zdecydowałam się na operacje lewego biodra, ponieważ to było konieczne...Dysplazja w tym stawie była już bardzo zaawansowana...Zbierałam pieniądze i w końcu doszło do operacji. Rehabilitacja miała trwac ok 3 miesięcy...Aza przez 2 tygodnie nic nie robiła sama. Zupełnie nic. Nie wstawała, nie kładła sie sama, a tym bardziej nie chodziła. Nosiłam ją ręcznikiem pod brzuszkiem. Po operacji codziennie jeździłam z nią na zmianę opatrunku i antybiotyk...Tak przez 2 tygodnie. Było to dla niej stresujące i okropne. Przez kolejny miesiąc w ogóle nie używała nóżki, może i dłużej. Była zimna i robiły się na niej worki z krwią, potem zanik mięśni.Codziennie masowałam nóżkę kilka razy. Robiłam wszystko ze wskazaniami chirurga...Teraz wiem, że to w nim tkwi wina tego co teraz przeżywam. Kazdego dnia zastanawiam się czy dzisiaj będzie całymi dniami leżec i skomlec czy będzie wporządku:shake: Przez jakiś okres było całkiem całkiem, nawet niektórzy mówili, że już nic nie widac.
Czasem było lepiej czasem gorzej, czasem rano wstawała w dobrym humorze i mogła wszystkich zalizac, a czasem nie miała ochoty do życia. Od trzech dni Aza znów przeżywa katorgę. Wiem, że ją boli. Wygina się na łóżku w dziwne pozycje by dobrac taką, w której najmniej boli. Na spacerkach skacze na trzech łapkach!!!:shake:

Ja nie mam pieniędzy nawet na prześwietlenie żeby sprawdzic co sie kryje w tej łapce. Teraz po wsparciu Zuzolandii i innych dogomaniaków może mi się uda ale żeby było jasne o mojej sytuacji to zapraszam do tematu Zeusa(mojego boksa ze schronu)

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=55702

We Wrocławiu jakiekolwiek leczenie jest kosztowne, a ja nie mam grosza przy duszy. Nie chcę z nią iśc do kolejnej mało profesjonalnej kliniki... Najlepiej jest iśc na Akademię Rolniczą, bo tam wiedzą o czym mówią.

Niedawno znajoma suczka owczarka niemieckiego miała identyczną operację taj samej kończyny. Ku mojemu zdziwieniu nie miała założonego drenu, a Aza miała i przez ładne kilka dni ciekła z niego krew. Miała opatrunek na 10 dni, gdzie ja jeździłam na nowy codziennie. Aza nie używała nogi ponad miesiąc, a wilczyca stawała na niej dosyc pewnie następnego dnia!!!:-o Sami zauważcie o co tu chodzi... Chirurg się nie popisał. Mija już 9 miesiecy, a miała wrócic do normalności po trzech...I jeszcze te zapewnienia, że to na pewno jej pomoże i po operacji będzie mogła normalnie chodzic na tej łapie...

Aza to bardzo żywiołowa suczka. Uwielbia biegac! Wprost ubustwia zabawy z innymi psami, a szczególnie z Zeusem ale jak ona ma biegac? Dla niej 10 minut biegania to jest potem cały dzień leżenia z dupcią na łóżku a przednimi łapkami na podłodze, bo tak jej najwygodniej. Nie mogę patrzec w jej oczka jak ją boli i mówią mi wtedy" no zrób coś, co się tak gapisz..."

Macie jakieś pomysły co robic? Proszę o odzew.

Tu zdjęcia Azy:
Dzień po operacji

Sesja pozowana:




Taką minę ma Aza jak bolą ją nóżki...
Aza z całkiem nowiutkim koleżką Zeusem:

Posted

Nie jestem weterynarzem ani tez chirurgiem.Z mojego punktu widzenia wyglada to na zle przeprowadzona operacje :roll: Gdyby taka sytuacja miala miejsce w przypadku mojego psa rzadala bym odszkodowania dzieki ktoremu mogla bym leczyc pieska w innej klinice...
Czy zwrocilas sie z pytaniem do tego chirurga dlaczego pies nie jest zdrowy mimo jego wczesniejszych zapewnien ?

Posted

Próbowałam dodzwonic się do chirurga, który ją operował. W klinice powiedzieli mi, że zachorował na korzonki i niewiadomo kiedy i czy będzie...Azunia jak chodzi to tak parę kroków z łapką, parę bez. Teraz liże łapkę. Jutro znowu będę tam dzwonic i nie dam im spokoju!!! A tym czasem nie wiem co robic, bo narazie nie mam pieniędzy na podjęcie jakichkolwiek działań. Nawet pewnie musiałabym zapłacic za wizytę u tego chirurga, a co dopiero u innego. Jak znajdą się pieniążki to wykorzystam je w pierwszej chwili na tabletki przeciwbólowe tak na dobry początek, a potem pomyślimy co dalej.

Jak macie jeszcze jakieś pomysłu co by mozna zrobic to piszcie!

Posted

Wydaje mi sie,ze im dluzej zwlekasz tym gorzej dla psa :roll: Powinnas skontaktowac sie z dziewczynami z AFN aby otworzyly skarpete dla Azy.
Zmien tytul watku na bardziej przyciagajacy oko ;) Np.Aza potrzebuje pieniedzy na wizyte u weterynarza.Ona cierpi z bolu,jak dlugo jeszcze? Badz cos w tym stylu.Ja niestety jestem obecnie w trudnej sytuacji finansoweja a na dodatek sama szykuje sie do szpitala na mala operacje.Najwazniejsze aby wiecej osob zaczelo zagladac na ten watek ;)

Mozesz zalozyc rowniez watek na forum o bokserach.

Posted

Kasia_82 napisał(a):
Wydaje mi sie,ze im dluzej zwlekasz tym gorzej dla psa :roll: Powinnas skontaktowac sie z dziewczynami z AFN aby otworzyly skarpete dla Azy.
Zmien tytul watku na bardziej przyciagajacy oko ;) Np.Aza potrzebuje pieniedzy na wizyte u weterynarza.Ona cierpi z bolu,jak dlugo jeszcze? Badz cos w tym stylu.Ja niestety jestem obecnie w trudnej sytuacji finansoweja a na dodatek sama szykuje sie do szpitala na mala operacje.Najwazniejsze aby wiecej osob zaczelo zagladac na ten watek ;)

Mozesz zalozyc rowniez watek na forum o bokserach.


Niestety nie chcę już prosić o pomoc na dogo, bo najzwyczajniej mi głupio...:shake: Otrzymałam już pomoc w sprawie mojego drugiego psa Zeusa i teraz co poniektórzy uważają, że w ogóle postąpiłam głupio, że wzięłam pod swoje skrzydła aż trzy psy i, że trzeba pomagac z mądrze także nie chcę już pieniędzy.
Nie wiem co zrobic, muszę czekac i zbierac pieniądze na wizyty u innych lekarzy. Ten, który operował(dodzwoniłam się do niego) powiedział mi, że Aza już na zawsze będzie kaleką. Na to jak powiedziałam, że uzyskałam informację, że będzie chodzic na tej łapie odpowiedział, że nikt nie mówił, że będzie mogła biegac i szalec! Poza tym powiedział, że rehabilitacja trwa nawet pięc lat!!!Przecież to pół życia, a nigdzie jeszcze nie spotkałam sie z takim terminem dochodzenia do siebie. Powiedział, że jak boli to robic okład z lodu i takie tam...No co za bezsens...Ych!:angryy: :placz:

Posted

Nie sledzilam watku przygarnietego przez Ciebie Zeusa :shake:
Z tego co piszesz wnioskuje,ze potrzebne Ci sa pieniadze na udanie sie z Aza do weterynarza,ale nie chcesz ich od dogomaniakow :roll:
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zyczyc zdrowka Azie i szybkiego powrotu do zdrowia........No chyba,ze pojawi sie tutaj ktos kto ma jakis inny pomysl aby Ci pomoc.......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...