Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Syriusz, czyli Usz:loveu:
Trafił do mnie...mailowo, dzięki trzem Dobrym Duszom i jednemu Dobremu Duszowi.
Mała psina z wielkimi uszami próbująca przeżyć na wiejskiej drodze pod Nasielskiem. Bywało różnie, raczej chłodno i głodno, choć Dobry Dusz dokarmiał, jak mógł. Za prośby o jedzenie zdarzały się, niestety, też kopniaki od miejscowej ludności - dla rozładowania frustracji, bo napoje się skończyły, dla pojętej po "ludzku" zabawy i pewnie z kilku innych, standardowych powodów...Kopniaki bywały mocne - 7 kilogramowe ciałko nie zniosło ich bez uszczerbku - Syriusz kuleje, ma wybity lewy staw biodrowy ( czeka go wkrótce operacja) i przełamany ogonek.
Dostałam informację o dwóch psinach, które trzymają się od kilku miesięcy razem i zdjęcie - oto one: Syriusz i jego przyjaciółka, młodziutka sunia


I sam Syriusz



Dobę później dostałam wiadomość, że psy są...trzy - zrobiło się trudno. Zaraz później jednak przyszła wiadomość, że dla dwóch psiaków znalazły się domy tymczasowe, a dla jednego znalazłam miejsce w hotelu u DIF!
I wtedy Syriusz zniknął. Czekaliśmy z zabraniem suni i trzeciego pieska w nadziei, że Syriusz wróci - po trzech dniach sunia i trzeci piesek pojechały do ciepłych domów, bo przyszła śnieżyca i mróz, a Syriusz nie wracał...
Ale nadzieja nie znikała i...wrócił!:) Po tygodniu! Mokry, zmarznięty, poraniony, ale żywy. Dobry Dusz zawiózł go do hotelu Kadif, do DIFci, gdzie Uszaty rezyduje od połowy grudnia.

TU MIESZKA SYRIUSZ:)

Po kilku dniach adaptacji psina odzyskała wiarę w człowieka i pokochała hotelowe stadko.

Teraz Syriusza czeka operacja, bo wybity staw nie da się chirurgicznie "naprawić" - zbyt wiele czasu upłynęło od urazu - trzeba ściąć główkę i szyjkę kości udowej.
Pierwsze dni w hotelu u DIF:




Banerek

Edited by malibo57
  • Replies 70
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Syriuszek po kilku tygodniach:)







Wczoraj DIF była z Syriuszem u dra Leżańskiego na konsultacji - tam zapadła decyzja o operacji. Poniżej zdjęcie rtg i wypis z karty.



Edited by malibo57
Posted

Jestem!

Ale mi serce stanęło, jak zobaczyłam Syrka na tej ulicy.... :flaming:
To maleńki piesek (waga 6,600) o wyjątkowo delikatnej i subtelnej psychice.
Jak do nas przyjechał potwornie bał się człowieka. Każdy dźwięk, każdy gest powodował znieruchomienie w oczekiwaniu na cios. W ogóle nie potrafił poruszać się po domu. Łapy na gresie i panelach rozjeżdżały się na 5 stron świata, nawet nie na cztery. Normalnie dziecko chowane przez ulicę, to widać, słychać i czuć.:-(
A teraz? Syriuszek bawi się z psami w domu i lata w ogrodzie, potrafi się normalnie poruszać po domu, rany fizyczne wyleczone, psychiczne jeszcze potrzebują czasu.
Jak biorę Syrka na ręce jest popiskiwanie: ojej... jak mnie to boli... boli mnie twój dotyk... o rety co ty mi robisz.... ojej ... jak ja strasznie cierpię! Postawię go na podłodze i leci jak wiatr do swoich zajęć. Na pewno nie jest to ból cielesny a psychiczny.
Jedyne co go boli to ta tylna łapina.

Posted

Im bardziej skrzywdzony pies, tym większa radość, gdy otwiera się na nowe życie.
Oby Syriuszek jak najszybciej zaufał Człowiekowi.
Aż strach pomyśleć, ile ten maluszek przeżył :(...

Posted

ajlii napisał(a):
Imię większe od psa ;) Ale śliczne. Kto nadał?

Fajny maluszek :)

Imię samo przyszło - jak zawsze:)
Witam Was serdecznie u Psiej Gwiazdy i bardzo dziękuję za odwiedziny:loveu:

Posted

[quote name='bea100']Jestem u Syriuszka Ach te cudne uszyska [/QUOTE]

Prawda, że piękne?;)
No i charakter ma fajny - delikatny, łagodny i bardzo wrażliwy!
Nawet sobie nie próbuję wyobrazić co on czuł na tej ulicy...:(

  • 2 weeks later...
Posted

Ojej.... Jak tu pusto i cicho!:(

To może odpowiem na pytanie bei:

bea100 napisał(a):
Co u Usz(atka) słychać ?


Otóż:
Syrek okazał się być psem piskliwo-burcząco-jazgocząco-szczekliwo-ujadjąco-narzekającym itd, itd.
Słychać go zawsze i wszędzie.
Jak wychodzę, jak wchodzę do domu.
Jak on wchodzi czy wychodzi.
Jak jest zamykany czy wypuszczany z kenelówki.
Jak go biorę na ręce albo stawiam na podłodze.
Nie daj boże jak zagrodzę mu wyjście do ogrodu... wrzask jest taki jakbym go obdzierała ze skóry!!!
Zdarza się, że jakiś pies przypadkiem na niego wpadnie czy to w zabawie czy stanie po prostu na drodze! Wrzask w niebogłosy!
Niedawno wpadł niechcący na otwarte drzwiczki klatki. No wrzask dziki po prostu!:diabloti:,

Jednocześnie Syriusz cały czas jest blisko mnie. Nie nas, ale mnie konkretnie.
Zniknę z oczu jest popiskiwanie i burczenie. Jak chcę go pogłaskać, kładzie się na plecach i popiskuje... ze strachu?!
Z psami dogaduje się bez problemu, ale daje się dominować. W naszym stadzie jest ostatni za pająkami! Wystraczy, że któryś z psiaków lekko zawarczy na niego jest pisk i wrzask. :roll:

Posted

Kto wie co przeżył ten psinek w swoim pieskim życiu i jakie strachy zamieszkały w jego łepetynce. Ale wierzę, ze on się ciągle jeszcze przeobraża i staje nowym Gwiazdorkiem :).

  • 4 weeks later...
Posted

Ojojojjjj.... Jak strasznie wszyscy zapomnieli o malutkim Syriuszku! :roll: Ostatni wpis p[rawie miesiąc temu! :placz:

No dobra! To może dla zachęty wkleję kilka zdjęć:













Na tych zdjęciach jest ze swoim przyjacielem, Misiem.
Miśka czeka niedługo amputacja łapy co nie przeszkodziło Syriuszowi bardzo go pokochać! ;)
Michul jest cudownym psem dla wszystkich i bez problemu toleruje to co Syrek z nim wyprawia! :diabloti::crazyeye:

Posted

[quote name='bea100']Jestem
Czekałam na wpisy nowe i zdjęcia Dzięki!

Ciekawa jestem, bo nie piszesz, czy Syriusz nadal lamenciarz taki czy powoli z tego wychodzi?[/QUOTE]

Jest lamenciarzem, ale nie takim już strasznym! :evil_lol:
I taki histeryk trochę z niego. Płacze strasznie jak jakiś pies znienacka na niego wpadnie albo on wpadnie na coś w zabawie.
Ostatnio Polka pokłapała na niego paszczą i wrzask był taki jakby go obdzierali ze skóry!

Ale naprawdę się ogarnia chłopak. :lol:

Posted

Obejrzany! Bardzo dziękuję, Aneczko:loveu:
Sorry, że sprawy Syriuszowe w miejscu stoją, ale potrzebuję jeszcze ze 2,3 tygodnie, żeby wszystko poukładać - możesz wstępnie umawiać termin, ale chyba już po Świętach, co?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...