Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wysłałam wczoraj po wyjściu z lecznicy do edka smsa z informacjami, ale widać edek jest poza zasięgiem cywilizacji, bo widzę, że nic tu wam nie przekazał :shake:
no to teraz juz nadrabiam zaległości:
operacji oczywiście nie było...
jest znowu jakiś postęp w zrastaniu, ale zbyt mały, żeby ryzykować wyciąganie gwoździ, bo zostanie po nich puste miejsce i to może poważnie osłabić zrost, który póki co nie jest satysfakcjonujący; tusia chodzi na tej łapce więc nie ma pośpiechu, a lepiej poczekać, niż coś zepsuć przez niecierpliwość; mamy znów kupić osteogenon i dodatkowo muszę znaleźć jakieś miejsce gdzie sprzedają cielęcinę, co będzie dla mnie bardzo dużym dyskomfortem, bo nie jem zwierzęcych dzieci, choćby nie wiem jak smaczne było ich mięso;
ale tusia musi jeść na surową siekaną cielęcinę i to takie miejsce gdzie jest najmniej mięśni, a jak najwięcej ścięgien bo w nich jest dużo kolagenu; i tak jedną łyżeczkę do herbaty tusia musi codziennie wciągnąć; może wie ktos gdzie jest duży wybór mięsa cielęcego w warszawie? szukam giczy bo to podobno najbogatszy w kolagen kawałek...

pan doktor po obejrzeniu rtg powiedział, żeby dać tusi jeszcze 3-4 tygodnie, ale w tym momencie razem z tżem zgodnie powiedzieliśmy, że przyjedziemy za dwa miesiące; sądzę, że nie ma sensu marnować zdrowia (rtg) i pieniędzy tusi przyjeżdżając co miesiąc na wizytę; widac gołym okiem, że 4 tygodnie nic nie zmienią więc uznaliśmy, że przedłużymy termin; pomijam, że moi rodzice znowu zjawili się na posterunku, do pilnowania tusi po operacji i nie dadza rady przyjechać za 3-4 tygodnie na tydzień, bo mają po prostu inne ważne sprawy do załatwienia;

naczekaliśmy się wczoraj jak głupi bo przez tę burzę pan doktor spóźnił się dwie godziny; mieliśmy wizytę na 18:30, a jak weszliśmy do poczekalni to dopiero zaczęło sie przyjmowanie pacjentów; na zewnątrz padało, w środku było niemiłosiernie wilgotno i gorąco, tusia bez przerwy kursowała z kolanek na zadeptaną, mokrą podłogę i z powrotem, więc pod koniec czekania spodnie miałam sztywne z brudu i marzyłam o tym, żeby juz być znowu w domu;

do tego wszystkiego pierwsze dwa zdjęcia rtg nie wyszły bo pomagier coś źle ustawił w urządzeniu i tusia była niepotrzebnie dwa razy naświetlana dodatkowo, co mnie trochę nie powiem wkurzyło :cool3:;

jak tz przyśle skany to wstawię;

dobija mnie to czekanie :roll:

Posted

Dziewczyny przepraszam Was, że wczoraj zapomniałam napisać informacji. Na swoje usprawiedliwienie mam , że wczoraj sama byłam operowana, dostałam wieczorem wypis. Byłam mega głodna obolała i zmęczona. Po powrocie do domu zjadłam i poszłam spać.

Posted

Obie dziewczyny miały przeżycia związane ze służbą zdrowia..edek, życzę dużo zdrowia.
Zastanawiam się dlaczego wet każe dawać kolagen na zrost kości.Myślę ,że Tusia bardziej potrzebuje wapnia ,żeby się wbudowywał.Ona chyba nie ma choroby chrząstek stawowych.
Ja to bym pojechała z nią do kontroli nawet po 3 miesiącach.

Posted

o rany edek - wszystko w porządku u ciebie?
nie wiedziałam, że wylądowałaś w szpitalu... :roll:
na pocieszenie napiszę, że miałam w czwartek gastroskopię :evil_lol:

a z tusią to sama nie wiem, kazał też brać osteogenon, tam jest wapń chyba, więc może ten kolagen jakos dodatkowo?
tłumaczył nam jakie tam zachodzą procesy, ale po dwóch godzinach czekania w takich warukach, to niewiele zapamiętaliśmy; w każdym razie ten kolagen się przemienia w cos tam i w ten sposób wspomaga również zrastanie; w każdym razie osteogenonu nigdzie nie ma, udało mi się wydzwonić jakieś ostatnie opakowanie w aptece w legionowie, więc zarezerwowałam; i tak jedziemy z owczarkiem który zaniemógł na tylne nogi więc przy okazji zajedziemy na jagiellońską...

i też mi się wydaje, że za dwa miesiące, jeszcze nic się nie wyklaruje; ale przyjamniej zaoszczędzimy sto złotych na zbędnej wizycie i rtg za miesiąc ;)
tusia jest szczęśliwa, przynajmniej na taką wygląda, biega, szczeka, na pewno nic jej nie boli; na spacery chodzi z iką, bo frodzio okazał się dla niej zbyt wolny :cool3:

Posted

Czyli czekamy kolejne 2 miesiące,na wyniki z kontroli.Jakieś oporne te chomiczkowe kosteczki...;) Najważniejsze,że Tusinka biega i nic ja nie boli :smile:
Cioci edek,życzę duuuuużo zdrówka :smile::kciuki:

Posted

Dla Tusieńki szybszego leczenia kosteczek a dla cioci Edek dużo zdrówka :)
Macie rację. Nie ma się co spieszyć z kolejną wizytą a i mała na zdrowiu zaoszczędzi - mniej zdjęć. Chyba, że by się coś działo tfu,tfu!!! ale pewnie nic takiego się nie stanie:)

Posted

linia produkcyjna "kiełbasek" cielęcych dla tusi i produkt finalny ;)

[IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/dfc036bcb6ae.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/dfc036bcb6ae.jpg[/IMG][/URL][/IMG]

[IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/fc6eb423a14b.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fc6eb423a14b.jpg[/IMG][/URL][/IMG]

[IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/326085fb6f1c.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/326085fb6f1c.jpg[/IMG][/URL][/IMG]

[IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/4123b0cce37a.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4123b0cce37a.jpg[/IMG][/URL][/IMG]

Posted

[quote name='andegawenka']:no-no-no: chyba sobie skopiuję:smile:[/QUOTE]
bardzo proszę :)
tp był prawdziwy zbiorowy wysiłek:
tata najpierw obkroił kość
potem mama posiekała drobno co nie było łatwe, bo to strasznie błoniaste mięso
potem ja rozkładałam porcyjki łyżeczką
potem razem zawijaliśmy w folię
a na końcu tusia będzie jadła codziennie po jednej porcji ;)
całość leży w zamrażarce i czeka na swoja kolej :)

Posted

To rzeczywiście powstała cała przetwórnia cielęcinkowych kiełbasek dla Tusinki :klacz: Teraz tylko trzymać kciuki,za efekty kolagenowe...:kciuki::smile:
Hm,a czy jej ta surowizna w ogóle podchodzi?

Posted (edited)

dziewczyny, idę założyć wątek temu małemu, niewidomemu psiulkowi:

[IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/4cc961c0a9a4.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4cc961c0a9a4.jpg[/IMG][/URL][/IMG]

[IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/8414fb9f7b2a.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8414fb9f7b2a.jpg[/IMG][/URL][/IMG]

dam tu link; zajrzyjcie jak będziecie miały chwilkę; potrzebny przynajmniej dom tymczasowy, który się zajmie biedaczkiem bo planowana jest operacja usunięcia tego bardziej wytrzeszczonego oczka (kermit ma zaawansowaną jaskrę)

jest wątek:

[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/256842-niewidomy-maluszek-KERMIT-Z-JÓZEFOWA-prosi-choć-o-dt?p=22378698#post22378698[/url]

Edited by kakadu
  • 2 weeks later...
Posted (edited)

drogie chomikowe ciocie, przedstawiam wam tusię na niedzielnym spacerku :)
zdjęcia są właściwie niemal identyczne z zeszłorocznymi, ale te ścieżki ciągle takie same, chomika oglądam (a więc i fotografuję) głównie od tyłu więc wybaczcie... ;)

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

Edited by kakadu
Posted (edited)

zdjęcie przedstawia chomika alfa, który wszędzie musi złożyć swój "podpis" ;)


" class="ipsImage" alt="">

tu sie tusia na chwilę zatrzymała, więc skorzystałam z okazji

" class="ipsImage" alt="">

tu tusia tarasowa szczekająca z ikusią (szczęśliwie milczącą):

" class="ipsImage" alt="">

a tu dla odmiany warcząca, bo z tarasu dobrze widać i ciągle cos denerwowało psa ;)

" class="ipsImage" alt="">

Edited by kakadu
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...