kakadu Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 wysłałam wczoraj po wyjściu z lecznicy do edka smsa z informacjami, ale widać edek jest poza zasięgiem cywilizacji, bo widzę, że nic tu wam nie przekazał :shake: no to teraz juz nadrabiam zaległości: operacji oczywiście nie było... jest znowu jakiś postęp w zrastaniu, ale zbyt mały, żeby ryzykować wyciąganie gwoździ, bo zostanie po nich puste miejsce i to może poważnie osłabić zrost, który póki co nie jest satysfakcjonujący; tusia chodzi na tej łapce więc nie ma pośpiechu, a lepiej poczekać, niż coś zepsuć przez niecierpliwość; mamy znów kupić osteogenon i dodatkowo muszę znaleźć jakieś miejsce gdzie sprzedają cielęcinę, co będzie dla mnie bardzo dużym dyskomfortem, bo nie jem zwierzęcych dzieci, choćby nie wiem jak smaczne było ich mięso; ale tusia musi jeść na surową siekaną cielęcinę i to takie miejsce gdzie jest najmniej mięśni, a jak najwięcej ścięgien bo w nich jest dużo kolagenu; i tak jedną łyżeczkę do herbaty tusia musi codziennie wciągnąć; może wie ktos gdzie jest duży wybór mięsa cielęcego w warszawie? szukam giczy bo to podobno najbogatszy w kolagen kawałek... pan doktor po obejrzeniu rtg powiedział, żeby dać tusi jeszcze 3-4 tygodnie, ale w tym momencie razem z tżem zgodnie powiedzieliśmy, że przyjedziemy za dwa miesiące; sądzę, że nie ma sensu marnować zdrowia (rtg) i pieniędzy tusi przyjeżdżając co miesiąc na wizytę; widac gołym okiem, że 4 tygodnie nic nie zmienią więc uznaliśmy, że przedłużymy termin; pomijam, że moi rodzice znowu zjawili się na posterunku, do pilnowania tusi po operacji i nie dadza rady przyjechać za 3-4 tygodnie na tydzień, bo mają po prostu inne ważne sprawy do załatwienia; naczekaliśmy się wczoraj jak głupi bo przez tę burzę pan doktor spóźnił się dwie godziny; mieliśmy wizytę na 18:30, a jak weszliśmy do poczekalni to dopiero zaczęło sie przyjmowanie pacjentów; na zewnątrz padało, w środku było niemiłosiernie wilgotno i gorąco, tusia bez przerwy kursowała z kolanek na zadeptaną, mokrą podłogę i z powrotem, więc pod koniec czekania spodnie miałam sztywne z brudu i marzyłam o tym, żeby juz być znowu w domu; do tego wszystkiego pierwsze dwa zdjęcia rtg nie wyszły bo pomagier coś źle ustawił w urządzeniu i tusia była niepotrzebnie dwa razy naświetlana dodatkowo, co mnie trochę nie powiem wkurzyło :cool3:; jak tz przyśle skany to wstawię; dobija mnie to czekanie :roll: Quote
kakadu Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 wstawiam opis wizyty i skan paragonu: " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
edek Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 Dziewczyny przepraszam Was, że wczoraj zapomniałam napisać informacji. Na swoje usprawiedliwienie mam , że wczoraj sama byłam operowana, dostałam wieczorem wypis. Byłam mega głodna obolała i zmęczona. Po powrocie do domu zjadłam i poszłam spać. Quote
Poker Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 Obie dziewczyny miały przeżycia związane ze służbą zdrowia..edek, życzę dużo zdrowia. Zastanawiam się dlaczego wet każe dawać kolagen na zrost kości.Myślę ,że Tusia bardziej potrzebuje wapnia ,żeby się wbudowywał.Ona chyba nie ma choroby chrząstek stawowych. Ja to bym pojechała z nią do kontroli nawet po 3 miesiącach. Quote
kakadu Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 o rany edek - wszystko w porządku u ciebie? nie wiedziałam, że wylądowałaś w szpitalu... :roll: na pocieszenie napiszę, że miałam w czwartek gastroskopię :evil_lol: a z tusią to sama nie wiem, kazał też brać osteogenon, tam jest wapń chyba, więc może ten kolagen jakos dodatkowo? tłumaczył nam jakie tam zachodzą procesy, ale po dwóch godzinach czekania w takich warukach, to niewiele zapamiętaliśmy; w każdym razie ten kolagen się przemienia w cos tam i w ten sposób wspomaga również zrastanie; w każdym razie osteogenonu nigdzie nie ma, udało mi się wydzwonić jakieś ostatnie opakowanie w aptece w legionowie, więc zarezerwowałam; i tak jedziemy z owczarkiem który zaniemógł na tylne nogi więc przy okazji zajedziemy na jagiellońską... i też mi się wydaje, że za dwa miesiące, jeszcze nic się nie wyklaruje; ale przyjamniej zaoszczędzimy sto złotych na zbędnej wizycie i rtg za miesiąc ;) tusia jest szczęśliwa, przynajmniej na taką wygląda, biega, szczeka, na pewno nic jej nie boli; na spacery chodzi z iką, bo frodzio okazał się dla niej zbyt wolny :cool3: Quote
Bogusik Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 Czyli czekamy kolejne 2 miesiące,na wyniki z kontroli.Jakieś oporne te chomiczkowe kosteczki...;) Najważniejsze,że Tusinka biega i nic ja nie boli :smile: Cioci edek,życzę duuuuużo zdrówka :smile::kciuki: Quote
b-b Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 Dla Tusieńki szybszego leczenia kosteczek a dla cioci Edek dużo zdrówka :) Macie rację. Nie ma się co spieszyć z kolejną wizytą a i mała na zdrowiu zaoszczędzi - mniej zdjęć. Chyba, że by się coś działo tfu,tfu!!! ale pewnie nic takiego się nie stanie:) Quote
edek Posted August 13, 2014 Posted August 13, 2014 Poker, Bogusik, b-b, kakadu dziękuję za życzenia :Rose:. Chomiczek pewnie nie tęskni za operacją ;), niech natura działa. Quote
inka33 Posted August 15, 2014 Posted August 15, 2014 POzdrowienia serdeczne dla Tusinki, Kakadu i Edka! :kciuki: Quote
kakadu Posted August 19, 2014 Posted August 19, 2014 linia produkcyjna "kiełbasek" cielęcych dla tusi i produkt finalny ;) [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/dfc036bcb6ae.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/dfc036bcb6ae.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/fc6eb423a14b.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fc6eb423a14b.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/326085fb6f1c.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/326085fb6f1c.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/4123b0cce37a.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4123b0cce37a.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Quote
andegawenka Posted August 19, 2014 Posted August 19, 2014 :no-no-no: chyba sobie skopiuję:smile: Quote
kakadu Posted August 19, 2014 Posted August 19, 2014 [quote name='andegawenka']:no-no-no: chyba sobie skopiuję:smile:[/QUOTE] bardzo proszę :) tp był prawdziwy zbiorowy wysiłek: tata najpierw obkroił kość potem mama posiekała drobno co nie było łatwe, bo to strasznie błoniaste mięso potem ja rozkładałam porcyjki łyżeczką potem razem zawijaliśmy w folię a na końcu tusia będzie jadła codziennie po jednej porcji ;) całość leży w zamrażarce i czeka na swoja kolej :) Quote
andegawenka Posted August 19, 2014 Posted August 19, 2014 No ja też nie bardzo z tą cielęciną i nie tylko, ale jak mus to mus. Quote
Bogusik Posted August 19, 2014 Posted August 19, 2014 To rzeczywiście powstała cała przetwórnia cielęcinkowych kiełbasek dla Tusinki :klacz: Teraz tylko trzymać kciuki,za efekty kolagenowe...:kciuki::smile: Hm,a czy jej ta surowizna w ogóle podchodzi? Quote
kakadu Posted August 20, 2014 Posted August 20, 2014 surowizna jej podchodzi jak najbardziej, wciąga aż miło; mało co zresztą jej nie podchodzi ;) Quote
kakadu Posted August 20, 2014 Posted August 20, 2014 (edited) dziewczyny, idę założyć wątek temu małemu, niewidomemu psiulkowi: [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/4cc961c0a9a4.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4cc961c0a9a4.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/8414fb9f7b2a.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8414fb9f7b2a.jpg[/IMG][/URL][/IMG] dam tu link; zajrzyjcie jak będziecie miały chwilkę; potrzebny przynajmniej dom tymczasowy, który się zajmie biedaczkiem bo planowana jest operacja usunięcia tego bardziej wytrzeszczonego oczka (kermit ma zaawansowaną jaskrę) jest wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/256842-niewidomy-maluszek-KERMIT-Z-JÓZEFOWA-prosi-choć-o-dt?p=22378698#post22378698[/url] Edited August 20, 2014 by kakadu Quote
edek Posted August 22, 2014 Posted August 22, 2014 Tusia to szczęściara :loveu:, nawet kiełbaski są dla niej robione fiufiu . Quote
kakadu Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 (edited) drogie chomikowe ciocie, przedstawiam wam tusię na niedzielnym spacerku :) zdjęcia są właściwie niemal identyczne z zeszłorocznymi, ale te ścieżki ciągle takie same, chomika oglądam (a więc i fotografuję) głównie od tyłu więc wybaczcie... ;) " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Edited September 2, 2014 by kakadu Quote
kakadu Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 (edited) zdjęcie przedstawia chomika alfa, który wszędzie musi złożyć swój "podpis" ;) " class="ipsImage" alt=""> tu sie tusia na chwilę zatrzymała, więc skorzystałam z okazji " class="ipsImage" alt=""> tu tusia tarasowa szczekająca z ikusią (szczęśliwie milczącą): " class="ipsImage" alt=""> a tu dla odmiany warcząca, bo z tarasu dobrze widać i ciągle cos denerwowało psa ;) " class="ipsImage" alt=""> Edited September 2, 2014 by kakadu Quote
andegawenka Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 Moja też tak nóżkę podnosiła prawie "po męsku":loveu:. Tusinka wie czego pilnować trzeba. Gdzie jej będzie lepiej:loveu: Quote
Bogusik Posted September 2, 2014 Posted September 2, 2014 Śliczna Tusinka! :loveu: http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fa06833d0673.jpg Quote
b-b Posted September 3, 2014 Posted September 3, 2014 Słodki ma pycholek :)http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fa06833d0673.jpg Quote
andegawenka Posted September 12, 2014 Posted September 12, 2014 Przypomnę się Tusince. :kiss_2: Quote
b-b Posted September 12, 2014 Posted September 12, 2014 Powoli odnajduję subskrybowane wątki na nowym dogo. szkoda, ze nie ma instrukcji jak się teraz odnaleźć w nowych funkcjach:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.