kakadu Posted September 16, 2013 Posted September 16, 2013 (edited) póki co panna nauczyła sie od moich psów wcinać jabłka :) grzybków nie będę jej serwowac, gdzyż są zamarynowane, a poza tym bardzo deficytowe ;) ale zobaczcie ciotki co nam podrzucili w weekend; chyba się zapłaczę; karmię to biedactwo, głaszczę, przytulam, ale nic więcej nie mogę zrobić; piesio jest tak wystraszony, że jak się szybciej schylić to krzyczy ze strachu; to nawet nie jest wycie, ani pisk, tylko taki psi krzyk - trudno to opisać, ale płakać się chce; jednocześnie jest megaprzyjazny, całuśny do granic, nie wiem jak można było wyrzucić takiego pieska; ale widać, że był lany niemiłosiernie z okazji i bez; do psów jest ok, broni się na tyle na ile musi, ale nie ma w tym agresji; frodzio go bez przerwy atakuje, ale nie było bójki; mały daje odpór tyle ile trzeba, żeby nie wyjść na jełopa, ale ani grama więcej; dużych psów się boi; waży z 8 kilogramów, w kłębie sięga do połowy łydki, jest naprawde mały; może nie tak mały jak tusieńka, ale tusieńka jest chomikiem, więc nie można tu porównywać; czarek (tak go roboczo nazwałam) wprowadził się na działkę obok mojej; to działka pani z warszawy; na pewno nie będzie mógł tam zostać bo ona sie nie zgodzi; prawie jej tam nie ma, ale jak jest to przyjeżdża z wnukami i będzie się bała; ja mam budę, taką w sam raz dla czarka; na nóżkach, praktycznie nowa z ociepleniem które można założyć na zimę i plastykowymi drzwiczkami; oddałabym tę budę w komplecie z nim, żeby tylko ktoś zechciał go przygarnąć.... :( Uploaded with ImageShack.us" class="ipsImage" alt=""> Uploaded with ImageShack.us" class="ipsImage" alt=""> Edited September 16, 2013 by kakadu Quote
Awit Posted September 16, 2013 Posted September 16, 2013 Albo Czaruś się błąkał, może zagubiony, a że ufny to zaufał komuś kto to wykorzystał i się znęcał nad nim. Biedny Czaruś, zima idzie a on bez domku. Quote
kakadu Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 ano... biedny jest bardzo; karmię go i skleciłam mu wczoraj w starych meblach, które ktoś akurat wyrzucił z działki coś na kształt budy, ale to prowizorka... Uploaded with ImageShack.us" class="ipsImage" alt=""> Quote
kakadu Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 żebym była pewna, że tusi kruszynce nie zrobi krzywdy, to bym go może i wpuściła na posesję (mam budę pustą przed domem, taka awaryjną), ale ja na tyle godzin wyjeżdżam - boję się o chomiczka; nie wiem jak sie zachowa czarek jak zostanie sam z psami... a znowu na noc go brać, a rano o 5 wypędzać to nieludzkie :( Quote
Ghanima Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 Czaruś, jaki biedak... serce się kraje normalnie, taki ładny chłopak, uszko zawadiacko stoi i taki los, żeby nie powiedzieć "psi los"... Ciotki, radźmy coś, nie można kakadu samej z tym problemem zostawić, może jakiś hotelik? Bo rzeczywiście, w tej sytuacji, z rekowalescentami na pokładzie, z nowym pieskiem ciężko by było... ja ze swojej strony jakiś grosz mogę zadeklarować, może jakiś bazar się zmajstruje na początek? Quote
inka33 Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 Może mikropsy poprosić o pomoc - Andzike, aikowo...? :hmmmm: Quote
kakadu Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 dziewczyny bardzo dziękuję za deklaracje pomocy; jak nie będzie domu dla czarka, to może uda się go upchnąć w przytulisku pod warszawą; pobyt tam będzie bezpłatny, ale na pewno trzeba będzie czarusia po prostu utrzymac w sensie karmy i jakichś szczepień/odrobaczeń; chyba założę małemu wątek, żeby mozna było robić na niego bazarki... wiecie co? nie jestem jakaś szczególnie odporna; przybiła mnie cała ta sytuacja; cały czas myślę o czarku, a w nocy się budzę na dźwięk padającego deszczu i płakac mi się chce, że mu tam na głowę leci; nakarmiłam go rano ciepłym ryżem z kurczakiem i marchewką; jak poszłam to jeszcze spał (była 5:15); chyba poproszę sąsiadkę, żeby przejęła karmienie poranne, bo mi tam strach chodzić z latarką po tych strasznych w nocy ścieżkach; ona nie pracuje to może pójść do niego jak już sie rozwidni; żeby chociaż przestał padać ten cholerny deszcz... inka - na mikropsy to on o 2 kilo za duży :( Quote
edek Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 kakaduś to załóż wątek psiakowi, a ja zacznę zagadywać TZ o grosik dla niego :roll: Quote
kakadu Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 edek ty nie nadużywaj swojego tż'a; mój tylko machnął ręką jak spytałam, czy mogę kupić dla czarka fiprex; chodzi ze mną rano i świeci mi latarką jak niosę jedzenie... :roll: Quote
inka33 Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 [quote name='kakadu']dziewczyny bardzo dziękuję za deklaracje pomocy; jak nie będzie domu dla czarka, to może uda się go upchnąć w przytulisku pod warszawą; pobyt tam będzie bezpłatny, ale na pewno trzeba będzie czarusia po prostu utrzymac w sensie karmy i jakichś szczepień/odrobaczeń; chyba założę małemu wątek, żeby mozna było robić na niego bazarki... wiecie co? nie jestem jakaś szczególnie odporna; przybiła mnie cała ta sytuacja; cały czas myślę o czarku, a w nocy się budzę na dźwięk padającego deszczu i płakac mi się chce, że mu tam na głowę leci; nakarmiłam go rano ciepłym ryżem z kurczakiem i marchewką; jak poszłam to jeszcze spał (była 5:15); chyba poproszę sąsiadkę, żeby przejęła karmienie poranne, bo mi tam strach chodzić z latarką po tych strasznych w nocy ścieżkach; ona nie pracuje to może pójść do niego jak już sie rozwidni; żeby chociaż przestał padać ten cholerny deszcz... inka - na mikropsy to on o 2 kilo za duży :( Oj, kakaduś... :glaszcze: 2kg... ale zapytać można... :hmmmm: Quote
edek Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 [quote name='inka33']Oj, kakaduś... :glaszcze: 2kg... ale zapytać można... :hmmmm:[/QUOTE] Dokładnie, może nie będą krzyczeć o marne 2 kg :cool3: Quote
Bogusik Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 Ciocia kakadu,załuż czarusiowi odrębny wątek.Już mamy jesień i to zimną i za pasem zima...Nie wiem co to za przytulisko,o którym wspomniałaś,że Czaruś mógłby tam być?Na karmę i weta się uzbiera,ale priorytetem będzie znalezienie mu domku.Czy będzie możliwość otrzymywania informacji i zdjęć z tego przytuliska? A jak nasz chomiczek się miewa? Quote
__Lara Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 Cioteczki, niech powstanie nowy wątek dla Czarka. Żal psiny, trzeba mu pomóc. Zimno idzie, a biedaczyna ma raptem domek-prowizorkę :/ Quote
kakadu Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 dobrze, zapytam i założę mu wątek; i dziękuję, że jesteście; sama nie dałabym rady nie tylko finansowo, ale tez psychicznie - to pewne; a u tusi wszystko po staremu - nieustająco czekamy na wizytę; jesteśmy umówieni na przyszłą środę; tż twierdzi, że jeszcze sie nie zrosło i trzeba będzie czekac kolejne dwa miesiące; mama ogarnęła wszystko (w sensie wyjazdów), żeby być do dyspozycji, gdyby sie okazało, że tusia będzie miała operację na tę zwichniętą rzepkę; mówiłam jej, że to nic pewnego z tą operacją, ale stwierdziła, że jeśli jest prawdopodobieństwo, że się odbędzie w najbliższym czasie, to ona będzie potrzebna, żeby z tusią zostać i nie wyobraża sobie, żeby było inaczej; odrobaczyłam wczoraj chomika (dehinel plus); koszt proszka utonął w całkowitych kosztach odrobaczania całego stada (w sumie razem z czarkiem jest teraz sześć ogonów...) więc nawet nie wiem ile to wyniosło ;) chomiczek nie za bardzo chce chodzić, na spacerkach ogląda sie, żeby go wziąc na rączki, to biorę; taka paskudna pogoda, może go nózia pobolewa; ale nie mam sumienia tusieńki zostawiac w domu jak wychodzimy, bo chęc na spacerowanie to ona ma; tańczy przy drzwiach, pogania mnie szczekaniem i popiskiwaniem, jak się za bardzo grzebię z szelkami :) ogólnie wszystko jest w porządku, oprócz tego nieznośnego zawieszenia między wizytami i czekania na kolejne rtg za tydzień kolejna kontrola i zobaczymy co dalej... Quote
edek Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 Mała mądralka, mokro jest to chce na rączki :cool3: Quote
Nadziejka Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 Tusinn ce maniuniej zdrowenka :iloveyou::iloveyou::iloveyou:i stokroć calemu stadeczku kakaduniowemu:modla::modla: o mateńko ..Czarus ..ciociunia zakładaj watus bidaczkowi placzacemu:iloveyou::glaszcze:sciskam za niego ogromnie Quote
__Lara Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='kakadu']dobrze, zapytam i założę mu wątek; i dziękuję, że jesteście; sama nie dałabym rady nie tylko finansowo, ale tez psychicznie - to pewne; a u tusi wszystko po staremu - nieustająco czekamy na wizytę; jesteśmy umówieni na przyszłą środę; tż twierdzi, że jeszcze sie nie zrosło i trzeba będzie czekac kolejne dwa miesiące; mama ogarnęła wszystko (w sensie wyjazdów), żeby być do dyspozycji, gdyby sie okazało, że tusia będzie miała operację na tę zwichniętą rzepkę; mówiłam jej, że to nic pewnego z tą operacją, ale stwierdziła, że jeśli jest prawdopodobieństwo, że się odbędzie w najbliższym czasie, to ona będzie potrzebna, żeby z tusią zostać i nie wyobraża sobie, żeby było inaczej; odrobaczyłam wczoraj chomika (dehinel plus); koszt proszka utonął w całkowitych kosztach odrobaczania całego stada (w sumie razem z czarkiem jest teraz sześć ogonów...) więc nawet nie wiem ile to wyniosło ;) chomiczek nie za bardzo chce chodzić, na spacerkach ogląda sie, żeby go wziąc na rączki, to biorę; taka paskudna pogoda, może go nózia pobolewa; ale nie mam sumienia tusieńki zostawiac w domu jak wychodzimy, bo chęc na spacerowanie to ona ma; tańczy przy drzwiach, pogania mnie szczekaniem i popiskiwaniem, jak się za bardzo grzebię z szelkami :) ogólnie wszystko jest w porządku, oprócz tego nieznośnego zawieszenia między wizytami i czekania na kolejne rtg za tydzień kolejna kontrola i zobaczymy co dalej...[/QUOTE] 6 ogonów, a mój TZ widzi problem gdyby pojawił się drugi :roll: Quote
kakadu Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='__Lara']6 ogonów, a mój TZ widzi problem gdyby pojawił się drugi :roll:[/QUOTE] na pocieszenie powiem tylko, że mój też widzi problem, więc wiem jak jest ;) Quote
inka33 Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='kakadu']na pocieszenie powiem tylko, że mój też widzi problem, więc wiem jak jest ;)[/QUOTE] Masz 3 dwuogonkowe pieski...? ;) Quote
kakadu Posted September 20, 2013 Posted September 20, 2013 mam cztery psy (plus czarek piąty na utrzymaniu) i kota... Quote
edek Posted September 20, 2013 Posted September 20, 2013 [quote name='kakadu']mam cztery psy (plus czarek piąty na utrzymaniu) i kota...[/QUOTE] Ok, ale Tusi jest wielkości kota. Więc inki pomysł nie jest taki zły :cool3:. Całusek dla Tusieńki :) Quote
__Lara Posted September 20, 2013 Posted September 20, 2013 [quote name='kakadu']na pocieszenie powiem tylko, że mój też widzi problem, więc wiem jak jest ;)[/QUOTE] :) widzi, ale mimo to jest cała 6 :loveu: Quote
inka33 Posted September 20, 2013 Posted September 20, 2013 [quote name='kakadu']no... dla niego cała 6 problemów ;)[/QUOTE] Ale z latarką chodzi! :klacz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.