Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kakadu napisał(a):
w drodze do pracy ściągałam z drogi zabitego psa...
był jeszcze cieplutki; tak ciepły i miękki, że choć był ciężki, nie miałam sumienia ciągnąć go po asfalcie, żeby się nie poobcierał; wzięłam go na ręce; 300 metrów dalej jest klinika całodobowa, tymczasem ten s...wysyn który go potrącił, nawet sie nie zatrzymał, żeby go zdjąć z drogi;
położyłam biedaka na trawie pod parkanem, pogłaskałam na dobranoc po łebku, uścisnęłam łapeczkę, przeprosiłam za to, że ludzie są tacy beznadziejni; nic więcej nie mogłam zrobić;
ale tak sobie myślę - wszystko się ułożyło jak w planie; to ruchliwa ulica - modlińska; po trzy pasy w każdym kierunku; najpierw zatrzymały nas światła na których mogliśmy podjąć decyzję, że zaryzykujemy ściągnięcie go z drogi; zjechaliśmy na przejściu dla pieszych przed samochodami (byliśmy na szczęście pierwsi); potem, na tej cholernej przelotowej arterii, zazwyczaj pełnej o każdej porze, było po prostu magicznie pusto, tak pusto, że mogłam wejść na środek i znieść ciężkiego psa nie tracąc przy tym życia;
tak, wszystko ułożyło się jak trzeba; prócz tego, że pies nie żyje...


:-( ['] ja tez przepraszam piesku....


a Tusince baaardzo zazdroszczę takich plenerów....

Posted

kakadu napisał(a):
a wiecie, że obok ma domek letniskowy pani z wawy i ona wczoraj przyjechała i pytała co to za nowy piesek biega u mnie; jak jej powiedziałam, że to tusia, ta co miała złamaną łapkę, to nie chciała uwierzyć, że to ten sam piesek :)

A widzisz! :klacz:
I Twój strach co do patrzenia jest całkowicie zbędny! :mad:

:glaszcze:

Posted

Cioteczki, ja teraz z doskoku, mało się odzywam, bo ani rusz się nie mogę z roboty zalogować na dogo - wiesza się i wiesza, ale czytam i Tusince, naszemu słodziakowi dopinguje cały czas, no i oczywiście, monitoruję, czy aby te sanie, zwane dla niepoznaki leżakiem nie są jednak w użyciu :)

kakadu, masz w sobie szacunek dla życia i śmierci (historia biedaka przejechanego na drodze), a ja mam szacunek dla Ciebie :Rose:

Posted

ano wakacjuje się :)
jeśli chodzi o finanse to mamy uzbierane 821,45 zł czyli już naprawdę dużo;
trudno powiedzieć ile będzie kosztowała sama operacja i ile nam jeszcze brakuje, bo po drodze mamy jeszcze jedna wizytę (zarezerwowany termin: 25 września), przynajmniej dwa zdjęcia rtg no i wizyty pooperacyjne, pewnie też z rtg; wasza pomoc pozwala mi jednak byc dobrej myśli, mamy jeszcze z edkiem w zanadrzu trochę fantów na bazarki - powinno się udać :)

Posted (edited)

chciałabym z radością poinformować, że ciocia:loveu:bgra:loveu:wpłaciła dla tusi 40,00 zł :multi::multi::multi:
cioci z całego serca dziękujemy :calus:

edit:
właśnie przeczytałam w pw od cioci bgra, że to zaległa wpłata bazarkowa, ale i tak jej dziękujemy, bo kwota do wpłaty była 15,95 :)

Edited by kakadu
Posted

chyba będe musiała przywiązywac chomika do kaloryfera ;)
jedyne miejsce gdzie nie skacze i nie wskakuje to dom; na kanapy nie wchodzi; ale jak wyjdzie na dwór, co zdarza mu sie o tej porze roku nagminnie, to wskakuje dosłownie na wszystko; na murek, jak mu sie nie chce iśc do schodów, na leżak, jak mu się nie chce leżeć na trawie; jak mu się spieszy to zapsztala po dwa schodki na raz; chomik sie po prostu wściekł; nic na to nie poradzę; jest nie do opanowania; jakby cos w niego wstąpiło; to juz zupełnie inny pies;
a może to po prostu jest wreszcie pies, a nie tłuściutki pulpecik jak sprzed pół roku :loveu:

Posted

kakadu napisał(a):
chyba będe musiała przywiązywac chomika do kaloryfera ;)
jedyne miejsce gdzie nie skacze i nie wskakuje to dom; na kanapy nie wchodzi; ale jak wyjdzie na dwór, co zdarza mu sie o tej porze roku nagminnie, to wskakuje dosłownie na wszystko; na murek, jak mu sie nie chce iśc do schodów, na leżak, jak mu się nie chce leżeć na trawie; jak mu się spieszy to zapsztala po dwa schodki na raz; chomik sie po prostu wściekł; nic na to nie poradzę; jest nie do opanowania; jakby cos w niego wstąpiło; to juz zupełnie inny pies;
a może to po prostu jest wreszcie pies, a nie tłuściutki pulpecik jak sprzed pół roku :loveu:

Tia...to się nasz chomiczek rozszalał :smile: Jakby chciał zrobić na złość wetowi,który zabronił mu skakać ;) Szczerze powiedziawszy,to ja tu widzę również działanie arthrovetu,który wspomaga min. stawy.Takie są właśnie widoczne efekty działania tego leku :smile: Oj,teraz będzie ciężko upilnować,to małe,słodkie adhd...;)

Posted

kakadu napisał(a):
niech to szlag :angryy:
się nawstawiałam zdjęć i wszystko przepadło :angryy:

Polecam używanie ctrl+a i ctrl+c na dogo - ZAWSZE przed wysłaniem posta!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...