Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='kakadu']tusine oczka są ok, pani doktor dała nam receptę na jakiś przeciwalergiczny lek (kropelki) w razie gdyby coś się pogorszyło; czekam na skan od tż-a z opisem wizyty;
zapłaciliśmy 32,00 zł;
tunia biega jak wściekła, wczoraj vega na nią nadepnęła niechcący :roll:
nie wiem jak pogodzić potrzebę ruchu i chęc do zabawy z innymi psami z bezpieczeństwem nogi i zaczynam juz trochę panikować :cool3:[/QUOTE]

Jeśli lekarze nic nie doradzili to chyba nie ma dobrego sposobu, przecież do klatki jej nie dasz bo byśmy się wszyscy tutaj zapłakali nad Tusinkowym okrutnym losem;)

Może ją jakoś farmakologicznie wyciszyć ....tak mi przyszło do głowy:niewiem:

Posted

wiesz co, ona była przez tak długi czas tak otępiała, że nie miałabym sumienia teraz jej niczego podawać na wyciszenie;
widać, że cieszy się z życia (nawet trochę za bardzo) i że zaczęła z niego wreszcie korzystać (nawet trochę zbyt intensywnie)
po prostu dziewczyna czuje się dobrze, nic jej nie dolega, noga daje podparcie o którym juz dawno zapomniała, więc świruje bażanta jak może :evil_lol:
najbardziej mnie martwi, że na tak długo zostaje sama; jak była po operacji to po prostu spała, a teraz to nie wiem co wyfika ;)
no nic, do końca tygodnia są moi rodzice i wszystkiego pilnują to jeszcze mam względny komfort;

Posted

Tak pomyślałam żeby spowolnić Tusieńkę aby bandażować jej tą regenerującą się łapkę?
ale to zły pomysł bo i ciepło no i łapka ma się przecież rozwijać - chodzi mi o mięśnie w niej. Wsadzać ją na czas Twojej nieobecności w klatkę lub zamykać osobno w innym pokoju...Mała by się teraz chyba zapłakała :-(

Posted

nie, no klatka w żadnym razie; zresztą wbrew pozorom tusia jest najmniej narażona na kontuzje jak ja jestem w pracy, bo nie umie wychodzić z domu; owczarek jest wtedy na zewnątrz i jest git; najtrudniej jest jak wracam bo wtedy wszystkie sie pchają; do niedawna tusia tego nie robiła, a teraz juz się czuje na tyle pewna siebie, że staje w szranki z vegą ;)
jeśli chodzi o zostawianie psom gryzaków dla zajęcia zmysłów to niestety od kiedy mam więcej niż jednego tego nie praktykuję; prawda jest taka, że psy zupełnie inaczej zachowują sie jak jesteśmy w domu; kiedy wychodzimy ustalają zasady między sobą i może dojśc do niepotrzebnych konfrontacji; przy wyjściu daję każdemu po ciastku na tyle małym, że mam pewność, że w minutę-dwie się z nim uporają; takiej leżącej na środku pokoju niczyjej prasowanej kostki, tylko pozornie nikt nie chce gryźć; wystarczy, że któryś z psów pójdzie w jej kierunku, bo leży na drodze do wyjścia z domu; wtedy nagle staje się cenna dla wszystkich ;)
ale nie martwcie się; weźcie pod uwagę, że ja jestem panikara ;)

Posted

Zaglądam do Tusinki.
Może dla bezpieczeństwa jej nóżki zamykać ją w osobnym pokoju jak psy zostają same. Wtedy i witać się będziecie po kolei.

Posted

to byłby pomysł gdyby nie to, że ja na parterze mam tylko jedno pomieszczenie czyli pokój dzienny; potem jest juz tylko jadalnia, ale do niej schodzi sie po czterech schodkach i nie ma drzwi i otwarta kuchnia ;) poza tym w domu jest i tak tylko tusia, bo reszta zazwyczaj wychodzi się witać jak przyjeżdżamy;
zresztą największe zamieszanie jest i tak juz na zewnątrz, jak wszystkie w jednym momencie przypomną sobie, że chcą się poprzytulać ;)
ale to było zawsze i jakoś się nad tym panuje; najgorsze są te zaczepki tusi do zabawy, które nastały wraz z poprawą kondycji nóżki w zupełnie naturalny sposób;
ale wiecie, tak sobie wczoraj knułam i wyknułam, czy by nie dać tusi na trzy-cztery tygodnie do moich rodziców; wyjeżdżają w weekend i by ją po prostu zabrali; teraz nie ma żadnych wizyt u lekarzy, po prostu trzeba przeczekać te nieszczęsne dwa miesiące; u mnie tusia zostaje sama jak jedziemy do pracy, tam miałaby opiekę i towarzystwo 24h, spacerki do lasu, a przede wszystkim spokój; zna i lubi rodziców była przecież z nimi 2 tygodnie jak pojechaliśmy na urlop, mama siedziała z nią po pierwszej operacji, teraz rodzice są cały czas u nas; do tego ja prawdopodobnie w połowie sierpnia, czyli na dniach, będę musiała wyjechać do krakowa w związku z moją nieszczęsna pracą dyplomową i nie będzie mnie kilka dni; byłabym spokojniejsza wiedząc, że tusia ma zapewniona opiekę i że tż nie wychodzi ze skóry, żeby wyspacerowac cztery psy, bo teraz w czasie wakacji, kiedy jest u nas masa wczasowiczów z pupilami, trzeba praktycznie każdego brać na spacer oddzielnie, żeby zapanować nad wszystkim w razie potrzeby...

Posted (edited)

ja myślę, że dla dobra tusi to będzie dobre wyjście, choc bardzo niechętnie sie z nią rozstanę, bo wolałabym mieć ją przy sobie;
ludzie znajomi i mnie i jej, opieka 24h, spokój (również mój);
a zdjęcia to wiadomo;
póki co macie ode mnie z niedzieli:

[IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/854/k4jj.jpg/"][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/491/k4jj.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/IMG]

Edited by kakadu
Posted

Jakie śliczne zdjątko, trzy łepki nad miseczką :) Muszę sie poskarżyć, bo mam problem, żeby się na dogo zalogować - podgląd mam, ale na logowaniu mi się wiesza, buuu
Ale do Tusi zaglądam cały czas. Jestem za tym, żeby wysłać Tusinkę na wczasy - zwłaszcza, że nasza kakadu też sobie od tych nerwów odpocznie :) Tylko relacje maja być! Fotorelacje, ma się rozumieć :)

Posted

porozmawiam dzis z mamą w takim razie i zobaczymy co na to powie; wiem że ona tez sie boi o tusię, ale w takim szerszym kontekście; martwi się czy nóżka się zrośnie i boi następnej operacji; cóż, mamy taka mają, nic nie poradzimy ;)

Posted

[quote name='kakadu']porozmawiam dzis z mamą w takim razie i zobaczymy co na to powie; wiem że ona tez sie boi o tusię, ale w takim szerszym kontekście; martwi się czy nóżka się zrośnie i boi następnej operacji; cóż, mamy taka mają, nic nie poradzimy ;)[/QUOTE]

No to trzymamy kciuki za Tusinkowe wakacje :thumbs:

Posted

oj nie wiem czy w końcu z tych wakacji coś wyjdzie, bo się okazało, że bardzo wiekowa ciocia mojego taty dzwoniła i prosiła, żeby przyjechali do nich na kilka dni; może się okazać, że to ostatnie "widzenie", wiecie jak to jest...
to kawał drogi do przejechania, nie byłoby sensu ciągnąc ze sobą psa, który ma dwa gwoździe w nodze...
jeszcze dziś po południu się wszystko wyjaśni, to powiem edkowi co i jak, żeby napisal tu informację;
ale nawet jeśli tusia nie będzie mogła pojechać, to przecież nie będzie tragedii; po prostu bardzie się sprężę i będę dziewczyny pilnować; na wyjazd do krakowa zostawię sąsiadce klucze na wypadek, gdyby tż musiał zostać kiedyś dłużej w pracy, to przyjdzie i wypuści chomika na siku; jakoś to sobie zorganizujemy;

[B]wczoraj przyszedł arthrovet plus od cioci [/B]:loveu:[B]Bogusik[/B]:loveu:[B], a w środku była kolorowa niespodzianka na kwote 10 euro ;), więc dopisuję w rozliczeniach 42 złote od cioci i za wszystko z całego chomiczego serca dziękuję [/B]:Rose::Rose::Rose:

Posted

[quote name='kakadu']
[B]wczoraj przyszedł arthrovet plus od cioci [/B]:loveu:[B]Bogusik[/B]:loveu:[B], a w środku była kolorowa niespodzianka na kwote 10 euro ;), więc dopisuję w rozliczeniach 42 złote od cioci i za wszystko z całego chomiczego serca dziękuję [/B]:Rose::Rose::Rose:[/QUOTE]

No to teraz Tusinowe kosteczki nie maja wymówki do lenienia i migiem zaczną się zrastać !

Posted

[quote name='kakadu'][B](...) i za wszystko z całego chomiczego serca dziękuję [/B]:Rose::Rose::Rose:[/QUOTE]
Serce to Ty masz co najmniej słoniowe! :)

Mizianka dla Tusinki! :glaszcze:
Miłych wczasów. :)

Posted (edited)

to teraz zdjęcie pod tytułem "wytęż wzrok i znajdź chomika w pomieszczeniu" ;)
zdjęcie jest dla wszystkich, ale najbardziej dla cioci b-b, i ona wie z jakiej okazji :roll:

[IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/42/9mpy.jpg/"][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/1030/9mpy.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/IMG]

chomik tymczasowo, na czas pobytu moich rodziców, został przeniesiony do swojej jadalni bo w naszym malym domku zrobiło się tłoczno i spanie na środku pokoju przy fotelu, było cokolwiek ryzykowne ;)
na zdjęciu chomiczek zalegl na podłodze bo było mu zbyt gorąco na poduszce i kocyku...

do cioci inki: gadżet na kominku nie służy do poganiania chomika zaprzęgniętego do sań; w lecie nie używamy bowiem sań :eviltong:

Edited by kakadu
Posted

I tylko oczka jej się błyszczą :D Maleństwo kochane:loveu:
Kakadu jak nie przestaniesz to...się pogniewam i już tu i na hopsanie nie przyjdę! Aż mi głupio:( ...
No nie ...do chomiczka naszego wpadnę :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...