Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='kakadu']każdy z nas ma swój wkład w ratowanie chomika; to naprawdę typowy przykład współpracy i zbiorowego wysiłku (choć ja mam z tego najwięcej przyjemności, bo jest u mnie w domu :)); dzięki temu tusia zachowała nóżkę i będzie mogła brykać jak inne pieski :)

wczoraj tuńka pogoniła onkę vegę, która ją zirytowała swoim szczekaniem nad chomiczym uchem; vega położyla uszy po sobie i grzecznie odeszła; a mogła się gniewać bo chomik znowu zrobił kupę na jej posłanie :cool3:[/QUOTE]

Pogoniła onkę :o :o :o

Posted

ciotki mam jedno zaległe zdjęcie do wstawienia, ale zapomniałam kabelka i musze poczekać aż ktos przyjdzie do pracy;
w weekend nie robiłam żadnych zdjęć, bo miałam urwanie głowy z szukaniem domu dla chorego yorka, bo ktoś (:cool3:) ode mnie z pracy uznał, że już go dłużej mieć nie może, bo go nie stac na leczenie; uwierzcie, że poruszyłam niebo i ziemię i w końcu mi się udało, a szanowny pan nie był uprzejmy sie stawić z psem w jednej z lecznic, ani nawet zadzwonić, że zmienił zdanie (po raz siedemdziesiąty zresztą, bo sprawa ciągnie się juz od miesiąca); zrobiłam z siebie idiotkę, wydzwoniłam nie wiem ile pieniędzy, ludzie stawali na głowie, żeby pomóc, a nie było łatwo bo pies jest chory na nużycę; w piątek sie dowiedziałam, że jednak chcą go oddać, ustaliłam telefonicznie, że chociaż wyjeżdżają w następny piątek, to chcą go mieć z głowy do niedzieli; w sobotę o 8:26 rano dostałam bezczelnego smsa o treści: czekam na info do jutra do 8 rano :angryy:; w sobotę po południu udało się znaleźć fundację, która zgodziła się wziąć do siebie chorego zakaźnie psa, gośc zadzwonił do dziewczyny z fundacji i umówił się na niedzielę w południe, a następnie o 8:00 rano w niedzielę wysłał jej smsa, że mu się sprawa skomplikowała i że będa w kontakcie; nie odbieral telefonów od niej, więc ja zadzwoniłam; był zdziwiony, że robię problemy, bo przecież wysłał smsa :angryy:
powiedziałam, że to miejsce w lecznicy w izolatce nie będzie czekało wieki, że fakt, iż udało się znaleźć cokolwiek w tak krótkim czasie graniczy z cudem i że musi sie określić; powiedział, że w takim razie skontaktuje się z nami w ciągu 2 godzin i oczywiście cisza;
wybaczcie te zwierzenia, ale tak mmnie to wyprowadziło z równowagi, że musiałam się poskarżyć...

Posted

[quote name='kakadu']ciotki mam jedno zaległe zdjęcie do wstawienia, ale zapomniałam kabelka i musze poczekać aż ktos przyjdzie do pracy;
w weekend nie robiłam żadnych zdjęć, bo miałam urwanie głowy z szukaniem domu dla chorego yorka, bo ktoś (:cool3:) ode mnie z pracy uznał, że już go dłużej mieć nie może, bo go nie stac na leczenie; uwierzcie, że poruszyłam niebo i ziemię i w końcu mi się udało, a szanowny pan nie był uprzejmy sie stawić z psem w jednej z lecznic, ani nawet zadzwonić, że zmienił zdanie (po raz siedemdziesiąty zresztą, bo sprawa ciągnie się juz od miesiąca); zrobiłam z siebie idiotkę, wydzwoniłam nie wiem ile pieniędzy, ludzie stawali na głowie, żeby pomóc, a nie było łatwo bo pies jest chory na nużycę; w piątek sie dowiedziałam, że jednak chcą go oddać, ustaliłam telefonicznie, że chociaż wyjeżdżają w następny piątek, to chcą go mieć z głowy do niedzieli; w sobotę o 8:26 rano dostałam bezczelnego smsa o treści: czekam na info do jutra do 8 rano :angryy:; w sobotę po południu udało się znaleźć fundację, która zgodziła się wziąć do siebie chorego zakaźnie psa, gośc zadzwonił do dziewczyny z fundacji i umówił się na niedzielę w południe, a następnie o 8:00 rano w niedzielę wysłał jej smsa, że mu się sprawa skomplikowała i że będa w kontakcie; nie odbieral telefonów od niej, więc ja zadzwoniłam; był zdziwiony, że robię problemy, bo przecież wysłał smsa :angryy:
powiedziałam, że to miejsce w lecznicy w izolatce nie będzie czekało wieki, że fakt, iż udało się znaleźć cokolwiek w tak krótkim czasie graniczy z cudem i że musi sie określić; powiedział, że w takim razie skontaktuje się z nami w ciągu 2 godzin i oczywiście cisza;
wybaczcie te zwierzenia, ale tak mmnie to wyprowadziło z równowagi, że musiałam się poskarżyć...[/QUOTE]

Burak z niego i tyle...znam to uczucie bo miałam podobną sytuację tyle,że z....pająkiem.Kolega panikuje,że jego brat wrócił zza granicy i mu pająka zostawił a on nie wie co ma z nim zrobić.No więc ja przypomniałam sobie,że na Śląsku mam koleżankę,która lubuje się w takich zwierzątkach.Jak już wszystko dograne było to mi powiedział,ze do zoo go oddał:-o.A mnie się wydaje,że żadnego pająka nie było...ot ludzka wyobraźnia...
A na foteczki Tusieńki oczywiście czekamy...

Posted

Moja miała z gniazda nużycę. Teraz to sie leczy i po problemie...nie jest to choroba na całe zycie i to jedyny powód podał?:shake:

Kakadu podaj mi konto, pw usunęłam bo mi dogo wciąż przypominało że mam skrzynke pełną .

Posted

No proszę czyli chomiczek nie był pierwszym pieskiem leżakującym na biurku;)

Facet nieodpowiedzialny....i tylko 4 litery mu skopać!:angryy:

Posted

kurka, no, dogo mnie wkurzyło - przestały mi przychodzić powiadomienia o wpisach na tusinkowym wątku - a tu takie rarytaski, takie zdjątka :) Andegawenka, jakiego ślicznego Cudaczka masz w tym biurze :) Oczywiście, Tusinka nie mniej cudna i jak nostalgicznie zapatrzona w ekran :)

Posted

[quote name='Ghanima']kurka, no, dogo mnie wkurzyło - przestały mi przychodzić powiadomienia o wpisach na tusinkowym wątku - a tu takie rarytaski, takie zdjątka :) Andegawenka, jakiego ślicznego Cudaczka masz w tym biurze :) Oczywiście, Tusinka nie mniej cudna i jak nostalgicznie zapatrzona w ekran :)[/QUOTE]

Dzięki, rzeczywiście cudaczek ale i Tusia tez mnie za serce chwyciła.:loveu:

Czasami wyrzuca z powiadomień rzeczywiście....

Posted

zapomniałam powiedzieć, że kupiliśmy te kropelki i zapuszczamy dwa razy dziennie; tusia nie robi problemów przy tych zabiegach, a oczki wyglądaja jakby troszke lepiej, sa mniej przekrwione, ale łezki leca dalej... :roll:

Posted

[quote name='kakadu']zapomniałam powiedzieć, że kupiliśmy te kropelki i zapuszczamy dwa razy dziennie; tusia nie robi problemów przy tych zabiegach, a oczki wyglądaja jakby troszke lepiej, sa mniej przekrwione, ale łezki leca dalej... :roll:[/QUOTE]

kochane maleństwo:):)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...