Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kakadu napisał(a):
jeszcze czekam na wpłatę od jednej dziewczyny z mojego drugiego bazarku; pisała, że wpłaciła, ale nie mam tej wpłaty więc czekam, a ona obiecała sprawdzić na poczcie czy poszło na dobry rachunek; jak się bazar zamknie to minus się zmniejszy bo będzie jeszcze ponad 400 złotych;
ale i tak musze pomyśleć nad nowymi bazarkami, bo koszty przed nami spore; już 27.03 jedziemy na wizytę i trzeba będzie uśpić chomika, żeby się nie ruszał, bo to zdjęcie rtg po prostu musi być perfekcyjnie zrobione; więc wizyta pewnie 50, plus zdjęcie 30-40, plus znieczulenie 20,00...
nie mówiąc o operacji zwichniętego kolana, ale to i tak pieśń przyszłości...
najpierw kości musza się zrosnąć;
no nic, mam parę rzeczy na czarną godzinę, może z pracy jeszcze pozbieram po ludziach, koleżanka mi obiecała coś przynieść - będę sie na chama upominać o fanty, nie mam wyjścia ;)

Tak też myślałam,że z finansami nie najlepiej.Dzisiaj,a najpóźniej jutro poleci 50zł ode mnie dla chomiczka.

Posted

andegawenka napisał(a):
Ten bandaż to jakis specjalny?

to taki syntetyczny samoprzylepny bandaż, który łatwo schnie no i ma trupie czaszki, więc w pewnym sensie jest specjalny ;)

Bogusik napisał(a):
Tak też myślałam, że z finansami nie najlepiej. Dzisiaj, a najpóźniej jutro poleci 50zł ode mnie dla chomiczka.

naprawdę nie wiem jak mam dziękować... :roll: :calus:

Posted

kakadu napisał(a):
jeszcze czekam na wpłatę od jednej dziewczyny z mojego drugiego bazarku; pisała, że wpłaciła, ale nie mam tej wpłaty więc czekam, a ona obiecała sprawdzić na poczcie czy poszło na dobry rachunek; jak się bazar zamknie to minus się zmniejszy bo będzie jeszcze ponad 400 złotych;
ale i tak musze pomyśleć nad nowymi bazarkami, bo koszty przed nami spore; już 27.03 jedziemy na wizytę i trzeba będzie uśpić chomika, żeby się nie ruszał, bo to zdjęcie rtg po prostu musi być perfekcyjnie zrobione; więc wizyta pewnie 50, plus zdjęcie 30-40, plus znieczulenie 20,00...
nie mówiąc o operacji zwichniętego kolana, ale to i tak pieśń przyszłości...
najpierw kości musza się zrosnąć;
no nic, mam parę rzeczy na czarną godzinę, może z pracy jeszcze pozbieram po ludziach, koleżanka mi obiecała coś przynieść - będę sie na chama upominać o fanty, nie mam wyjścia ;)


To ja się zgłaszam - mam książki fajne, trzymane specjalnie na bazarek. Filmy jakieś też się znajdzie. Tylko ja bazarków robić nie umiem :( Zawsze znajdowałam jakiegoś dobrego Ludzia, który dostawał ode mnie opis książek i zdjęcia i majstrował bazarek. Ja zajmowałam się wysyłką.

Posted

andegawenka napisał(a):
Własnie chodziło mi o te trupie czaszki;)

a, no to w takim razie jest specjalny :)

Ghanima napisał(a):
To ja się zgłaszam - mam książki fajne, trzymane specjalnie na bazarek. Filmy jakieś też się znajdzie. Tylko ja bazarków robić nie umiem :( Zawsze znajdowałam jakiegoś dobrego Ludzia, który dostawał ode mnie opis książek i zdjęcia i majstrował bazarek. Ja zajmowałam się wysyłką.

ale ja umiem robić bazarki :p
dasz opis to z chęcią zmajstruję; zdjęcia tez będą? czy tylko opisy?

Bogusik napisał(a):
Ciocia kakadu...:smile:



o rany, jakie piękne tulipanny :loveu:
czekam aż moje wzejdą i zakwitną; zrobię zdjęcie i wstawię; ale obawiam się, patrząc za okno i na termometr, że to może trochę portwać... :roll:

Posted

trzymajcie kciuki, żeby tusia nie dobrała się dzis do opatrunku, bo jak ją zostawiłam rano na czas mycia głowy w tym ciut mniejszym kloszu, to jakims cudem sięgnęła sobie do biodra i wyszarpała spory kawał ligniny :(
natychmiast zakułam ją w ten większy i w nim zostawiłam; w nocy spała w tym mniejszym, żeby jej było wygodniej, byłam pewna, że nic sobie nie zrobi, ostatecznie przechodziła w nim pierwsze dwa tygodnie po operacji i wszystko było ok; teraz juz się boję, że nawet ten duży nie zda egzaminu;
cały dzień będe miała do d...
dopóki nie wrócę do domu to będzie niezła nerwówka... :nerwy::nerwy::nerwy:

Posted

kakadu napisał(a):
trzymajcie kciuki, żeby tusia nie dobrała się dzis do opatrunku, bo jak ją zostawiłam rano na czas mycia głowy w tym ciut mniejszym kloszu, to jakims cudem sięgnęła sobie do biodra i wyszarpała spory kawał ligniny :(
natychmiast zakułam ją w ten większy i w nim zostawiłam; w nocy spała w tym mniejszym, żeby jej było wygodniej, byłam pewna, że nic sobie nie zrobi, ostatecznie przechodziła w nim pierwsze dwa tygodnie po operacji i wszystko było ok; teraz juz się boję, że nawet ten duży nie zda egzaminu;
cały dzień będe miała do d...
dopóki nie wrócę do domu to będzie niezła nerwówka... :nerwy::nerwy::nerwy:


no, tak to jest, wszystko się goi to swędzi, Tusinkę więc korci straszliwie żeby sobie przy tym pomajstrować... pieski są skubane w tym względzie, zawsze znajdą sposób, żeby opatrunku się pozbyć, nawet jak nam się wydaje, ze nie dosięgną, to dają radę... kakadu, bądźmy dobrej myśli, najwyżej trochę ligniny wyskubie, byle reszta opatrunku wytrwała.

A co do bazarku, to zdjęcia są, jak najbardziej! Poproszę Cie o jakiś prywatny mail na priv, to wieczorkiem mogłabym podesłać zdjęcia i opisy, bo mam już zrobione.

Posted

mnie to się wydaje, że może i sie goi, może i swędzi, ale tam gdzie ona sie dobiera to zupełnie nic nie ma; tylko ta wystająca lignina ją korci do skubania, bo tak fajnie można ja rozrywac na drobne kawałeczki; po prostu dobra zabawa :razz:

mam film z wczorajszego spaceru, ale nie wiem jak wstawić bo mój komp w pracy nie chce współpracowac z moim telefonem... :shake:

juz wysyłam pw - dzięki :kiss_2:

Posted

na szczęście nie sięgnęła :)
wszystko było ok jak wróciłam do domu, ufff...
jeszcze tylko 5 dni i jedziemy na zdjęcie rtg; wtedy zobaczymy, czy tam sie w ogóle coś dzieje w sensie zrastania; oby się działo; to był w zasadzie przeszczep kości, więc troszke ryzykowna sprawa;

ghanima przysłała mi zdjęcia 22 książek i będę robiła bazarek :multi: ;
cioteczko - strasznie dziękuję :Rose::Rose::Rose:

Posted

kakadu napisał(a):
na szczęście nie sięgnęła :)
wszystko było ok jak wróciłam do domu, ufff...
jeszcze tylko 5 dni i jedziemy na zdjęcie rtg; wtedy zobaczymy, czy tam sie w ogóle coś dzieje w sensie zrastania; oby się działo; to był w zasadzie przeszczep kości, więc troszke ryzykowna sprawa;

ghanima przysłała mi zdjęcia 22 książek i będę robiła bazarek :multi: ;
cioteczko - strasznie dziękuję :Rose::Rose::Rose:



No proszę, Chomiczek jednak został poskromiony :)

A co do bazarku, to szykujcie się z pieniążkami, Cioteczki i Wujeczki też :evil_lol:

Posted

Ja też jakis bazarek dla Tusi spłodzę,ale nie wczesniej niż w połowie kwietnia,na razie straszne zawirowania zdrowotno-rodzinne.Sądzę że Tusia i w kwietniu bedzie potrzebowała kasy

Posted

kakadu napisał(a):

inka ja w sumie też żartowałam, ale przy tak delikatnej sprawie jak opieka nad chorym psem, wszystkie żarty sugerujące, że się tę opiekę źle sprawuje, choćby były nie wiem jak żartobliwe, są trochę dla opiekuna bolesne, zwłaszcza jak się przeczyta o diecie z surowych ziemniaków...
ty się możesz śmiać, ja ten rodzaj sarkastycznego żartowania doskonale rozumiem, ale ludzie mają różne poczucie humoru, a czasem nie mają go wcale...

Kakadu, bardzo przepraszam, jeżeli Cię uraziłam - nie chciałam... :oops:
Wydawało mi się, że sama wiesz, że super opiekujesz się Malutką i moje (może przesadzone) żarty odbierzesz tylko jako żarty.
Dziękuję też za mądre przypomnienie, że nie wszyscy się na żartach znają...

Rozumiem dobrze Twoje obawy przed popełnieniem błędu przy najlepszych chęciach. Eh. Życie.
Zwłaszcza teraz, jak się "dorobiłam" tymczasowiczki... :nerwy:

A ta dieta z surowych ziemniaków...? Chyba czegoś nie pamiętam... :oops:


Piracki się zrobił Chomiczek, to i piratuje - własny opatrunek! ;)

Kibicuję Kiwusi i kciukam wciąż!
Nawet jak nie za często zaglądam i nawet jak czasem coś głupio paplam.

Posted

Dogo "muli" u mnie okropnie...?!:shake: Mam nadzieję ciocia kakadu,że u chomiczka wszystko w porządku?:kciuki:
Czy pieniążki /przelew poszedł 20.03/ dla chomiczka dotarły?

Posted (edited)

inka - dzięki za zrozumienie ;)

bogusik - dzis przycisnę tż'a do muru, żeby sprawdził rachunek, ale na pewno doszło - wielkie dzięki raz jeszcze :loveu::loveu::loveu:

u tusi wszystko w porządku i dziękuje wam, że zaglądacie do niej :kiss_2:
biega na spacerkach tak, że nie można za nią nadążyć, na szczęście nie staje na tej chorej łapce więc jej nie bronię - ona tak lubi spacerować...
jak ma dość to po prostu przystaje i gapi się na mnie, a ja wtedy biorę ja na ręce i lecimy dalej ;)
zaraz się zabieram za bazarek, ale póki co wstawię tu zdjęcia z weekendu :)


na tym zdjęciu widać jak tusia śpi na lewym boku, a mimo to chora nóżka wystaje z boku :roll:





mamo, mamo, bo vega wlazła mi na posłanko!!! :placz::placz::placz:




odzyskałam swoją podusię, ale trochę mi wstyd, że naskarżyłam na młodsza siostrę;
przecież ona jest takim wielkim głupolem i nigdy nie robi mi krzywdy... :oops:

Edited by kakadu
Posted

Tusieńko nie ładnie jest skarżyć :roll:

Vega w tym legowisku wygląda super :loveu:. O ile pamięć mnie nie myli to jakiś czas temu Chomik wmeldował się do łóżka Vegi :eviltong:

Posted

ugotowałam w weekend galaretkę z kurzych nóżek dla tusi;
pomyślałam, że to jej może pomóc w regeneracji tych stawowych spraw;
poprosiłam sąsiadkę, żeby kupiła mi kilogram łapek; powiedziała, że kupi dwa kilo, kupiła trzy...
całe niedzielne popołudnie siedziałam i to skubałam; ale wyskubałam 5 litrów galarety :)
są dwie miski po 2,5 litra; sami zobaczcie; jest tego tak dużo, że wszystkie psy jedzą ;)



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...