Aga BJ Posted May 28, 2013 Posted May 28, 2013 dzięki dziewczyny. Gdybym miała możliwość transportu to operowałabym ją u dr Neski w Warszawie, to tak blisko Łodzi :/ a jednak brak auta tyle krzyżuje Teraz czekam znowu, tym razem na urografię, do przyszłego wtorku, wtym już nie zrobią bo święto i dłuższy weekend :/ Quote
Aga BJ Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 dziękuję b-b :) dogadują się super :) a tu z wczoraj, moje śliczne rusałki Quote
Aga BJ Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 :D zacałowałabym je na śmierć ;) Tu filmik z figli i prezentacja nowych szelek [video=youtube_share;TZ3TQhyzHbE]http://youtu.be/TZ3TQhyzHbE[/video] Quote
b-b Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Kolor szelek świetnie odbija się w ich umaszczeniu :) Quote
Aga BJ Posted June 10, 2013 Posted June 10, 2013 :) specjalnie wybrałam takie żywe by były widoczne. Diagnoza potwierdzona, prawa nerki Lilly do usunięcia. Będę ją operować w Warszawie, czekam na termin i organizuję transport i nocleg. Mówię Wam , tak się boję. Quote
b-b Posted June 10, 2013 Posted June 10, 2013 [quote name='Aga BJ']:) specjalnie wybrałam takie żywe by były widoczne. Diagnoza potwierdzona, prawa nerki Lilly do usunięcia. Będę ją operować w Warszawie, czekam na termin i organizuję transport i nocleg. Mówię Wam , tak się boję.[/QUOTE] Będę trzymać kciuki a moje psiaki łapki za Lillątko! Aga...jak się "wydało" że z nerką coś nie tak? Quote
Aga BJ Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 b-b, niestety przyczyna wyjdzie przy operacji. Przy urografii i kontraście nie był widoczny moczowód prawy bo nie ma tam przepływu. Jeśli mocz jutro będzie ok, w przyszły czwartek/piątek jedziemy na operację do Warszawy. Właśnie organizuję transport. Wczoraj rano oddałam ją na urografię (zapłaciłam 492zł, masakra, to leczenie pochłonęło już o 1300zł) musiała mieć narkozę do zdjęć. Odebrałam ją dopiero dzisiaj o 16. Bidusia moja... :( A z luźniejszych, weselszych rzeczy...jak widać Figa też ma dosyć deszczu :) Quote
Aga BJ Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 (edited) dziewczyny, operacja jednak w czwartek rano a nie w piatek. Trzymajcie kciuki! Edited June 14, 2013 by Aga BJ Quote
MaDi Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 Trzymam kciuki i zapraszam :(.... http://www.dogomania.pl/forum/threads/244394-Dramat-DONka-Niufy-i-Collie%21%21%21 Quote
b-b Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 [quote name='Aga BJ']dziewczyny, operacja jednak w czwartek rano a nie w piatek. Trzymajcie kciuki![/QUOTE] Trzymamy! Mocno trzymamy!!!:) Quote
b-b Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 Pamiętamy.... i mocno maleńka za ciebie kciuki i łapki trzymamy!!!!!!!!:) Quote
Aga BJ Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 :* Już wstałam. Pakuję nas, jem śniadanie i o 7 wychodzimy. Figa pojechała wczoraj wieczorem do babci męża by nie czuła się samotna przez te dwa dni gdy on będzie w pracy. Będzie dobrze! O 10 mamy być w Konstancinie, chirurg będzie już czekał. Quote
b-b Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 Niecierpliwie będziemy czekać na wieści. Trzytmamy!!! Quote
Aga BJ Posted June 22, 2013 Posted June 22, 2013 Dzisiaj w nocy przed 2 wróciłyśmy. W czwartek rano wyszłam z Lilly ok 7:20 rano by pojechać do Warszawy. W Pruszkowie odebrali nas Zuzia z Marcinem i zawieźli do Konstancina . Byliśmy na miejscu ok 10:30 czyli nieco spóźnieni. Wpadłam do lecznicy, oddałam mój największy Skarb i ze ściśniętym żołądkiem wsiadłam do auta by pojechać do Pruszkowa gdzie miałam nocować. Jeszcze nie dojechaliśmy na miejsce a tu telefon- już po! Genialny chirurg zamiast wielogodzinnej operacji poradził sobie w 45 minut. Wszystko się udało, nerka wycięta a Lilly dochodzi do siebie. Stres opadł, niczym zbędny balast wyrzuciłam nerwy z siebie by cieszyć się towarzystwem Zuzi, Marcina i ich fantastycznej córy Weroniki. O 13 w piątek wyruszyliśmy do Konstancina odebrać moją Kluseczkę. Zdrową. Cud. Dla mnie to wielki cud. W klinice usłyszałam ze Klusek sterroryzował personel , owinął wszystkich wokół pazurka. Asystentki wciąż z nią były i nosiły ją na rękach. Mój kudłaty diabełek. Nerka... uszkodzona podczas sterylizacji- brak słów. Lekarka powiedziała że Lillek fantastycznie zareagowała na narkozę i dostała jej mniej dzięki cze,u szybko się wybudziła i doszła do siebie. Dodatkowo w piątek zmniejszyli jej dawkę leków p/bólowych bo pies jak nowy. Widząc ją nie wierzyłam Że była operowana. Witała mnie pełna werwy, wylizała mnie, wydrapała z wyrzutem jak mogłam ją zostawić.Serce mi prawie pękło z tej radości. Powtórzę- cud. Po 15 Byliśmy u Ani i Adama gdzie w towarzystwie dwóch psów rasy Husky oraz 3 kotów spędziłam z Kluskiem kilka godzin. Przemiłych godzin. Ok północy wyruszyliśmy do Łodzi gdzie czekał w domu na Lilkę jej pan. Bardzo stęskniony i wzruszony pan. I Fiziulec. Dziękujemy za wsparcie i pozytywną energię! Quote
b-b Posted June 22, 2013 Posted June 22, 2013 Wspaniale, że wszystko się udało a malutka tak dobrze zniosła zabieg... i teraz niech rana szybko się goi a Lili wraca szybko do zdrowia i sił :) Czy w związku z usunięciem nerki będzie teraz musiała brać jakieś leki, przechodzić badania? Quote
Aga BJ Posted June 23, 2013 Posted June 23, 2013 b-b dziękuję! Przez 3 dni ma brać antybiotyk, potem już nie. Będzie żyć normalnie, trzeba tylko karmić ją mniejszą ilością białka czyli specjalna karma dla nerkowców, mięsko typu jagnięcina, ewentualnie czasem kurczak. Unikac minerałów: fosforu i wapnia, przegotowana woda do picia. I robić co jakiś czas badania moczu i krwi :) poza tym jest niczym nówka sztuka nieśmigana :) już męczy Figulca :) Quote
b-b Posted June 23, 2013 Posted June 23, 2013 To wspaniale, że niefortunny zbieg okoliczności podczas sterylizacji nie odbije się większym skutkiem na zdrowiu małej. Teraz nic innego Lili ma do roboty jak tylko zdrowieć i w przyszłości nie chorwać :) Czego z całego serca Wam życzę!!!:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.