karolynahh Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Myślę, że odpowiedzialny dom będzie w stanie wyperswadować suni ten strach. Powoli, małymi kroczkami zyska zaufanie, bo gdzie zaufanie - tam miłość ;) Quote
Ada44 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 - tak coś czułam z tą cieczką ale nie chciałam krakać...dziw nad dziwy,że przez 1.5 roku nie było czasu wysterylizować jej w schronisku.... - mimo niechęci do facetów to wspaniała suczka i kiedy poczuje się pewniej to zacznie bardziej kontrolować swoje odruchy i to "ugryzienie" przejdzie zapewne w podszczywywanie....co moze wynikać z uwarunkowania genetycznego ( do pasienia ?).... Quote
januszb Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Witam, czy suczki mają już pewne domki? Quote
Porta Nigra Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Z dziećmi nie ma problemu. Myślę, że ta sytuacja z ugryzieniem też nie jest jakaś niebezpieczna. Niemniej trzeba będzie kontrolować sytuację. Zastanawiam się nad oddaniem jej do domu, do kobiety, mam taką propozycję. To zachowanie nie miało nic wspólnego z pasieniem. To był strach pomieszany chyba z chęcią obrony mojej córki przed intruzem. Udziabała i uciekła do Niki przepraszając za wszystko. Ona generalnie przy facetach boi się ruszyć. Normalnie chodzi przy nodze i jest bardzo grzeczna, nawet jak wybiegnie kawałek naprzód to zaraz dostawia się do nogi spłoszona, jakby sobie przypominała, że ma tak chodzić. Zachęcamy ją do biegania z naszymi psami i zaczyna być postęp, ale tylko jak jesteśmy same. Jak pojawia się facet to jest sparaliżowana, uszy skulone idzie przy nodze, nie wyjdzie krok naprzód. Biedna jest :-( Ale nieodmiennie cudowna. Tylko straszny niejadek. Trzy karmy i mięso stoją w miskach :-/ Sory za brak fotek, kabel do aparatu zaginął w akcji. Maluchy wczoraj nadgryzły nam drzwi na taras, zeżarly posłanie niufów i moje buty ulubione neoprenowe KEENy :-( Quote
Ada44 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 - to wychodzi na to, że jakiś facet ją "szkolił"...biedna Mela.... - spokojny domek z doświadczoną odpowiedzialną osobą ( kobieta, bo facet ją paralizuje no to po co jeszcze dokładać psu stress),,, - i domek powinien wiedzieć jak postępować z psem po odsiadce schroniskowej, Mela dopiero zapewne po paru miesiącach dojdzie do normalności...szkoda, że gania koty...ech..... Quote
Ada44 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 - acha...a szczeniorom daj żółtą kartke....;-) Quote
kolejna kobietka Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 [quote name='Ada44']- tak coś czułam z tą cieczką ale nie chciałam krakać...dziw nad dziwy,że przez 1.5 roku nie było czasu wysterylizować jej w schronisku.... - mimo niechęci do facetów to wspaniała suczka i kiedy poczuje się pewniej to zacznie bardziej kontrolować swoje odruchy i to "ugryzienie" przejdzie zapewne w podszczywywanie....co moze wynikać z uwarunkowania genetycznego ( do pasienia ?).... w tym schronisku nie sterylizuja suk, kastruja psy, ale to tez tylko w okresie letnim Quote
Ty$ka Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Trzymam kciuki, by Mela szybko przekonała się do mężczyzn ;) kolejna kobietka napisał(a):w tym schronisku nie sterylizuja suk, kastruja psy, ale to tez tylko w okresie letnim O.O A czemu tak? Quote
toyota Posted February 17, 2013 Author Posted February 17, 2013 To dlatego, że jest 6 izolatek i 500 psów. Izolatki są wiecznie zajęte przez chore psy, pogryzione lub po wypadkach itp. Boksy są bardzo przepełnione, po 7 małych psów lub 3 duże. Wet sterylizuje starą metodą, bo inaczej nie potrafi (rana przez całą długość od mostka do pochwy= długie gojenie). Suka musiałaby wrócić po sterylizacji z powrotem do przepełnionego boksu, nie przeżyłaby tego. W zeszłym roku wet wysterylizował 2 lub 3 suki, bo była taka konieczność (nie mogły urodzić) i ledwo przeżyły. Psy kastruje się latem, bo wracają do boksów i są w stanie przeżyć, zimą po znieczuleniu nie przeżyłyby zabiegu na mrozie. Quote
Porta Nigra Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Dzisiaj do nowego domu, do Cieszyna pojechała merlakowata dziewczynka - Mysza. Dom z ogrodem blisko lasu, bardzo sympatyczni młodzi ludzie on pracuje w domu, oprócz tego w osobnym mieszkaniu babcia ze swoim starym łagodnym kundelkiem. Pani codziennie biega, więc jak młoda podrośnie będzie mogła jej towarzyszyć. Nie planują żadnych sportów, ani nic takiego. Młoda będzie psem do towarzystwa. To dla niej dobra opcja, bo nie najlepiej znosiła stresujące sytuacje, chociaż przez ten tydzień bardzo się otworzyła. Quote
Reno2001 Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Super, bardzo się cieszę, że dziewczynka już w swoim domku! Quote
Porta Nigra Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Mam już wiadomość, że Mysza podróż zniosła dzielnie, spała na kolankach, a w domu się rozkręciła i szaleje. Więc wszystko w porządku ;-) Quote
Ty$ka Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Powodzenia w nowym domku :) Które jeszcze szczeniaczki nie mają domków? ;) Quote
Porta Nigra Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Od wczoraj w nowym domku również Lok :-). Zamieszkał w Świdnicy z młodymi ludźmi i kotem. Będzie próbował swoich sił w ratownictwie, tak jak mi się marzyło :-) Quote
Reno2001 Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Świetne wiadomości. Czy Lok to ten merlaczek? Quote
Ty$ka Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Ratownictwo - extra ;) Oby się przy tym dobrze bawił, a jednocześnie pomógł wielu ludziom :) Quote
Porta Nigra Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Tak to merlak. Będą ćwiczyć w naszej grupie ratownictwa specjalistycznego :-) Mam nadzieję, że nie zabraknie im zapału. Został czarny szczeniak, domek na niego czeka, ale w Sandomierzu, kiepsko z transportem :-( A dla Meli zapowiada się fajny domek w Brzegu Dolnym. Pani mieszka sama, jest aktywna, spaceruje, jeździ na rowerze. Zawsze miała psy znalezione, ostatni niedawno odszedł z powodu nowotworu. Quote
kolejna kobietka Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 no to troche kawalek jest :sad: ciesze sie, ze dla Meluni zapowiada sie taki swietny domek! :) :) :) Quote
Reno2001 Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Domek Meli zapowiada się świetnie. Ona jest jednak psem młodym i ruchu na pewno będzie potrzebowała. Porozglądam się za transportem dla ostatniego malca. Quote
Porta Nigra Posted February 22, 2013 Posted February 22, 2013 No i domek Melkowy się nie sprawdził. Pani sobie zażyczyła psa już natychmiast, dzisiaj chciała po nią przyjechać. Gdy powiedziałam, że suki w cieczce nie oddam i musi poczekać jeszcze trzy tygodnie, to Pani powiedziała, że albo daję teraz, albo pojedzie po innego psa do schroniska. A więc życzyłam szczęścia psiakowi, któremu się poszczęści, że zostanie adoptowany. Ja Melki nie oddam komuś, kto zachowuje się jak rozkapryszony dzieciak, który chce zabawkę już i natychmiast. Tak więc cudna sunia nadal szuka domu, ale nie spieszymy się, dom ma być najlepszy na świecie, bo taki jest ten pies. Wierzcie, że gdyby nie to, że swoich mamy 7 to Mela zostałaby u nas. Wszyscy ją uwielbiają :loveu: Meli zakupiliśmy worek karmy 15 kg, z pieniążków od Was (Ulv mi przelała, dzięki!), tak więc jest zaopatrzona na jakiś czas. Wrzucę dziś foty. Quote
Reno2001 Posted February 22, 2013 Posted February 22, 2013 I bardzo dobrze! Mam dokładnie takie samo podejście do tematu. Jesli ktos nie ma cierpliwości czekac na psa, to najlepiej niech sobie pluszaka sprawi. Jeśli pani tak niecierpliwa to nie zasługuje na Melcię. Tak cudowna psica znajdzie najlepszy dom. Quote
Izek Posted February 22, 2013 Posted February 22, 2013 Dobrze się stało, że teraz wyszło jaki to jest człowiek. Melcia zasługuje na najlepszy dom i tak się już w swoim życiu sporo nacierpiała. Od samego początku jej kibicuję i z zaciekawieniem czytam ten wątek :). Powodzenia w poszukiwaniach tego najwspanialszego i kochającego domku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.