joanika Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 dunia77 napisał(a):Moim zdaniem (i tu popieram Corena) rasy współpracujące z człowiekiem (retrievery, pastuchy) uczą się szybciej niż inne - taka była ich rola. Weźmy pod uwagę, że te psy są z reguły większe niż psy ras towarzyszących - i voila, otrzymujemy wynik, który "świadczy" o tym, że większe psy są bardziej "inteligentne". Gdyby masa ciała decydowała o inteligencji to krowa była by bardziej inteligentna niż pies - czy nawet człowiek - bez komentarza. Jeśli już używamy wielkości mózgu jako miary inteligencji, szybkości uczenia się etc. to bardziej sensowna jest encefalizacja (stosunek masy mózgu do masy ciała). A co do artykułów - sama jestem naukowcem i opublikować jakiekolwiek badania nie jest specjalnie trudno (niektóre żurnale biorą wszystko, co leci). Ważne jest, gdzie dane badania były opublikowane i czy niezależne studia je potwierdziły. Nie mówimy o inteligencji, a raczej o szybkości uczenia sie co nie zawsze idzie w parze z inteligencją. Po drugie o jakiej inteligencji tak naprawde mowa? Bo można kilka jej rodzajów wymienić a i o jej definicję sie czepiać. Mit który często obalam "pudle są głupie" :roll: odpowiadam - wg Amerykańskiego naukowca pudel jest na drugim miejscu pod względem inteligencji, pokazuje również ludziom jakie sztuczki zna mój pudel (wg mnie chociaż nie ma rodowodu, jest rasowy na podstawie biolog definicji rasy, bo po dziurki w nosie mam tłumaczenie ludziom czym jest rasa w pojęciu kynologa R=R) Coren akurat zrobił ranking psów pod kątem inteligencji użytkowej i posłuszeństwa 1. border collie 2.pudel 3. ON 4. golden retriver (...) 27. york 28. sznaucer olbrzym (...) 79. chart afgański. Można by się oczywiście sprzeczać co do warunków, liczebnosci badanej populacji i danych na podst których zrobiono badania. Quote
dunia77 Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Ja sama znam kilka pudli pracujących jako psy asystujące, więc wcale mnie to nie dziwi. Quote
asiunia Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 bonsai_88 napisał(a):Niki na przykład RrrrrrrSaba :evil_lol:... A swoją drogą SĄ rasy, które rodzą się bez ogona i jeśli dobrze pamiętam to rotki się do nich zaliczają :razz:... Czyli [w przypadku TEJ rasy] pies może urodzić się z ogonem lub bez ;) urodzenie sie rottka bez ogona jest tak samoprawdopodobne jak dalmatyńczyk bez ogona czy ONek;)rasami które rodzą się ze szczątkowym ogonem sa np.aussie,shipperke,pon itd...rottek bynajmniej sie do tych ras nie zalicza;) Quote
yoreczka95 Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Boksery, gdy ugryzą, dostają szczękościsku. Quote
Karmi Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 yoreczka95 napisał(a):Boksery, gdy ugryzą, dostają szczękościsku. A pchły biorą się z wody. :evil_lol: Taki tekst ostatnio usłyszałam od właściciela 2 psów. Moja sucz jest alergicą- częste kąpiele. Tenże psiarz szybko postawił diagnoze.:lol: Quote
bonsai_88 Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Asiunia akurat przy rotkach słyszałam od właścicielki, że one się bez ogona rodzą :razz:. Która z was [ty czy właścicielka] ma rację nie wiem - na rotkach się aż na tyle nie znam :eviltong:.... Ps. do spisu psów bez ogona dodaj boston terriera ;) Quote
Saint Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Wystarczy spojrzeć we wzorzec. Rottki oczywiście rodzą się z ogonami.. Quote
Martens Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Lotty napisał(a):Coś w tym jednak jest, bo przecież nie istnieje taka rasa jak ratlerek to tylko potoczne określenie pinczera miniaturowego. Wiem, ale pani sprzedawała rasowe szczeniaczki, a już nie chcialo mi się jej tego wmawiać. BTW jest taka rzadka rasa Praski krysażik, inaczej praski ratler, nieuznana przez FCI, ale osoba sprzedająca rasowe szczeniaki raczej poinformowałaby w ogloszeniu, że chodzi o pieski tej rasy i miałaby dokumentację ich pochodzenia, niekoniecznie pochodzącą z ZK. Quote
Bamboo ® Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Mit: aby zminimalizować ryzyko skrętu żołądka, zwłaszcza u psów ras dużych, należy jego miskę z jedzeniem stawiać na podwyższeniu.:shake: Fakt: jest dokładnie odwrotnie! :p ulvhedinn napisał(a):średniowiecze przynajmniej przyznawało zwierzętom nie tylko zdolnośc do odczuwania, ale równiez oceny moralnej- stąd np. procesy zwierząt ;) ulvhedinn, możesz rzucić jakimiś linkami czy tytułami na temat procesów zwierząt w średniowieczu? :razz: Szukałam trochę, ale na nic szczególnego nie trafiłam. Może znasz coś godnego polecenia? :razz: Chętnie bym sobie poczytała na ten temat. :cool3: Quote
Bamboo ® Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Saint napisał(a):Odnośnie miski się nie zgadzam ;) A czemuż to?;) Quote
Karmi Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Bamboo ® napisał(a): ulvhedinn, możesz rzucić jakimiś linkami czy tytułami na temat procesów zwierząt w średniowieczu? :razz: Szukałam trochę, ale na nic szczególnego nie trafiłam. Może znasz coś godnego polecenia? :razz: Chętnie bym sobie poczytała na ten temat. :cool3: Ciekawy artykuł książkowy M.L. Klementowski,, O odpowiedzialności karnej zwierząt i ich udziale w karze w średniowiecznej i wczesnonowożytnej Europie" całość w ,,Prawna ochrona zwierząt" M. Mozgawy Ten autor sporo publikuje w necie. Może coś znajdziesz. Quote
ulvhedinn Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Bamboo ® napisał(a):Mit: aby zminimalizować ryzyko skrętu żołądka, zwłaszcza u psów ras dużych, należy jego miskę z jedzeniem stawiać na podwyższeniu.:shake: Fakt: jest dokładnie odwrotnie! :p ulvhedinn, możesz rzucić jakimiś linkami czy tytułami na temat procesów zwierząt w średniowieczu? :razz: Szukałam trochę, ale na nic szczególnego nie trafiłam. Może znasz coś godnego polecenia? :razz: Chętnie bym sobie poczytała na ten temat. :cool3: Musze pomyśleć, bo dużo czytałam i trzeba sobie przypomniec co skąd wiem. Na początek parę skrótowo opisanych ciekawostek znajdziesz w książeczce dla dzieci z cyklu "Tak żyli ludzi"- bodajże "W czasach rycerzy i miast warownych". Quote
Saint Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Póki co się wstrzymuje, bo głosy są podzielone ;) Quote
Bamboo ® Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Saint napisał(a):Z bardzo prostego powodu.. To nieprawda ;) No widzisz, a ja z kolei słyszałam/czytałam, że to prawda. :-o Mógłbyś jakoś rozwinąć? :razz: Bo nie chciałabym w nieświadomości rozgłaszać kolejnych mitów ;) edit: widzę, że zedytowałeś posta. Czyli pewności w tej kwestii wciąż niet..? OK, będę to miała na uwadze:p Quote
gunia Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 To się tych mitów uzbierało :) Nie będę powielać kilku z nich, które także słyszłam, ale dodam coś od siebie, czego tutaj nie było chyba. Otóż pies z kudłatą sierścią na oczach nie może mieć tej sierści obciętej lub podwiązanej bo za kilka dni oślepnie...(to usłyszałam od kogoś we wsi gdzie mam działkę i ta osoba miała bardzo ale to bardzo brudnego, z całą masą kołtunów psa)... Quote
Bamboo ® Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Karmi napisał(a):Ciekawy artykuł książkowy M.L. Klementowski,, O odpowiedzialności karnej zwierząt i ich udziale w karze w średniowiecznej i wczesnonowożytnej Europie" całość w ,,Prawna ochrona zwierząt" M. Mozgawy Ten autor sporo publikuje w necie. Może coś znajdziesz. ulvhedinn napisał(a):Musze pomyśleć, bo dużo czytałam i trzeba sobie przypomniec co skąd wiem. Na początek parę skrótowo opisanych ciekawostek znajdziesz w książeczce dla dzieci z cyklu "Tak żyli ludzi"- bodajże "W czasach rycerzy i miast warownych". Karmi, ulvhedinn-dzięki :) Quote
bonsai_88 Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Gunia to pewnie wzięło się stąd, że po obcięciu włosów na pysku [jak u pudli] odrastające włosy mogą podrażniać oczy :razz:. Ja mam tak u mojej psicy - jest pewna długość włosa na pysku kiedy muszę iść ogolić młodej pysk na nowo, bo inaczej jej strasznie oczy łzawią/ropieją :roll: Quote
asiunia Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 bonsai_88 napisał(a):Asiunia akurat przy rotkach słyszałam od właścicielki, że one się bez ogona rodzą :razz:. Która z was [ty czy właścicielka] ma rację nie wiem - na rotkach się aż na tyle nie znam :eviltong:.... Ps. do spisu psów bez ogona dodaj boston terriera ;) raz na kilkanascie jak nie kilkadziesiat miotów może(ale nie musi)urodzić sie szczeniak ze szczatkowym ogonem podobnie jak szczeniak z białym znaczeniem badz też całkiem czarny,ale jest to tak samo prawdopodobne jak u innych ras-a nie jest cechą "charakterystyczna"jak u np.aussie;) Quote
brazowa1 Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 także za salonu groomerskiego: suka rasowa,ktora raz zostanie pokryta przez kundla,juz jest "spalona",bo beda po niej rodzic sie kundle."Suka przechowuje geny" prawdopodobnie mit wzial sie stad,ze po kryciu psem rasowym,odpuszczano sobie pilnowanie suki,ktora miala okazje spotkac sie jeszcze z jakims kundlem. Quote
yoreczka95 Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Ślina psa ma właściwości dezynfekujące i przyspiesza gojenie się ran. Quote
joanika Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 yoreczka95 napisał(a):Ślina psa ma właściwości dezynfekujące i przyspiesza gojenie się ran. To tak do końca mitem nie jest bo psia ślina zawiera lizozymy (enzymy bakteriobójcze) stąd pewnie też określenie "wyliże się z tego". Co nie znaczy że każdą psią ranę czy skaleczenie musimy bagatelizować. z tymi włosami przy oczach też sie głupot nasłuchałam, że ścinać nie można bo pies oślepnie :lol: ale faktem jest to co napisała bonsai_88, mojej pudli łzawią oczy jak tylko sierść przy oczach zaczyna odrastać i drażni oko. Quote
gunia Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Tak, to co napisała Bonsai mogę zrozumieć, ale osoba, która mi to powiedziała uzasadniła to tym, że pies, który ma włosy na oczach, po ich wycięciu nie jest przyzwyczajony do takiej ilości światła i po prostu oślepnie zaraz "porażony słońcem" :evil_lol: Quote
Nukapei Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 inteligentna pani z domu naprzeciwko uświadomiła mnie dziś wieczorem, kiedy obcinałam psu pazurki, że do sprzątania obciętych pozostałości koniecznie trzeba mieć mini-odkurzacz, podobno tak jest w ustawie o ochronie zwierząt :lol::lol: Quote
yoreczka95 Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 joanika napisał(a):To tak do końca mitem nie jest bo psia ślina zawiera lizozymy (enzymy bakteriobójcze) stąd pewnie też określenie "wyliże się z tego". Co nie znaczy że każdą psią ranę czy skaleczenie musimy bagatelizować. Lizanie ran u psów jest naturalną reakcją. Jednak zbyt uporczywe lizanie może spowolnić proces gojenia się rany. Należy pamiętać, że psi pysk „bywa” w różnych nieciekawych i często nie najczystszych miejscach Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.