bonsai_88 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Psy nie widzą niektórych kolorów [bodaj że czerwonego], więc ich świat jest bardziej szary niż nasz ;) Quote
Patisa Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Choć bardziej szary nie oznacza calkiem szary. Ale jeśli ktoś się nie chce wgłębiać w szczegóły to w sumie można przyjąć takie uproszczenie? Quote
yoreczka95 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 bonsai_88 napisał(a):Psy nie widzą niektórych kolorów [bodaj że czerwonego], więc ich świat jest bardziej szary niż nasz ;) Napisałam że to jest mit. Od kilku już lat wiadomo że pies widzi wszystkie kolory i jego świat też jest kolorowy. Quote
Saint Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Tęczowe pytania Do najczęściej zadawanych pytań w związku z widzeniam psów należy: czy psy rozrózniają kolory? Wielu ludzi do tej pory sądziło, że psy nie widzą barw a jadynie różne odcienie szarości. Nie jest to prawdą, ponieważ psy widzą kolory ale paleta widzianych przez nie barw nie jest tak szeroka i żywa jak nasza. Pies ma znacznie mniej czopków (komórek światłoczułych) w siatkówce oka niż człowiek. Komórki czopków pozwalają nam na postrzeganie barw oraz ostre widzenie drobnych nawet detali. U psów zatem widzenie kolorów nie jest tak doskonełe jak u człowieka z racji mniejszej ilości czopków w siatkówce oka. Występuje kilka rodzajów czopków, a każdy z nich reaguje na inną długość fali świetlnej. W mózgu każda z barw przypisana jest określonej długości fali. U człowieka wystepują 3 rodzaje czopków: jedne najlepiej reagują na barwę niebieską(najkrótsze fale świetlne), inne na zieloną(fale średniej długości), a jeszcze inne na pomarańczową(fale najdłuższe). Czopki reagują na fale świetlne trafiające do oka i połączenie aktywności trzech rodzajów czopków umożliwia człowiekowi widzenie szerokiej palety barw. Totez człowiek o normalnym wzroku, patrząc na tęcze widzi kolory: od fioletu, poprzez niebieski, niebieskozielony, zielony do żółtego, pomarańczowego i czerwonego. Brak w oku człowieka jednego z trzech rodzajów czopków powoduje zaburzenia w widzeniu kolorów. Dysponując tylko 2 rodzajami czopków człowiek nadal może widzieć barwy, ale ich paleta jest znacznie węższa. W takiej właśnie sytuacji znajdują się psy, kóre posiadają w siatkówce tylko 2 rodzaje czopków. Pierwszy z nich reaguje na barwę niebieską, drugi zaś na barwę żółtą.Wynika z tego, że psy są znacznie mniej wrażliwe na kolor czerwony niż my. Jay Neitz i zespół naukowców z Uniwersytetu Kaliformijskiego w Santa Barbara bardzo dokładnie badali widzenie barw u psów. Dzięki ich wysiłkom powstała dokładna mapa kolorów postrzegana przez te zwierzęta. Testom poddawane były beagle, spaniele, charciki włoskie, kilka mieszańców i miniaturową pudliczkę o imieniu Retina należącą do jendego z naukowców. Podobne badania przeprowadzono na kilku innych gatunkach psowatych, w tym na lisach i wilkach. Każdego poddawanego testowi psa umieszczano w komorze doświadczalnej, gdzie znajdowały się 3 ekrany świetlne ustawione w rzędzie. Poniżej każdego ekranu umieszczone było naczynie połączone z urządzeniem, które wyrzucało smakołyk kiedy naciśnięto znajdujący się na nim ekran. Cały test odbywał się pod kontrolą komputerów i to komputer wybierał barwy, kóre pojawiały sie na ekranach. W każdej próbie testowej dwa z nich miały ten sam kolor, trzeci zaś miał inną barwę. Zadaniem psa było dostrzec róznicę i nacisnąć odpowiedni panel. Jeśli wybór był słuszny automat uwalniał nagrodę do naczynia. Zły wybór pozbawiał psa smakołyka. Najtrudniejszą częścią testu było wytłumaczenie psu, że jego zadanie polega na znalezieniu różnicy pomiędzy 3 świecącymi ekranami. Doświadczalnie objęto ponad 4 tys prób. Stwierdzono, że psy nie przywiązują takiej wagi do widzenia, jak czynią to ludzie, a trudnści związane z nauczeniem ich rozwiązywania problemów dotyczących róznic w kolorze wskazują, iż jeszcze mniejsze znaczenie przywiązują do barw. Właściwy test zaczynał sie wtedy, gdy pies wiedział czego się od niego oczekuje. Obejmowało to 200 do 400 prób w każdej sesji, więc całe badanie ciagnęło sie tygodniami. Badacze szukali takich zestawień kolorów, kóre psy potrafiły rozróżnić i takich, których rozróżnić nie mogły. Jeśli pies udzielał więcej niż 33% poprawych odpowiedzi (poziom przypadkowej zgodności) to naukowcy przyjmowali, że jest on w stanie rozróżnić prezentowane barwy. Położenie ekranu o odmiennej barwie zmieniało się i było dobierane przypadkowo, także pies nie miał pewności, czy pojawi się ona po prawej lub lewej stronie, czy tez raczej pośrodku.Zmieniano także przypadkowo jaskrawość barwy, żeby wykluczyć wybór psa na podstawie tylko jaskrawości barwy. Neitz i jego zespół wykazali, że psy rozróżniają kolory, tyle że widzą ich znacznie mniej niż ludzie. W tęczy zamiast widzieć: fiolet, błękit, zielony, żółć, pomarańcz i czerwień, widzą ciemnoniebieski, jasnoniebieski, szary, jasnożółty, ciemnożółty (wpadający w brąz) i bardzo ciemny szary. Czyli podstawowoymi kolorami, w jakich widzą psy są: żółty i niebieski. Takie kolory jak zielony, żółty i pomarańczowe postrzegają jako żółtawe, zaś fioletowy i niebieski jako niebieski. Niebieskozielony to dla psów szary. Czerwony natomiast postrzegają jako ciemnoszary lub czarny. Znajomośc tych faktów pozwala wyjaśnić pewne zachowania psów. Dość popularnym kolorem zabawek do aportowania dla psów jest pomarańczowy. Ludziom ten ostry kolor natychmiast rzuca sie w oczy. Natomiast kiedy rzucimy psu np. pomarańczową piłeczkę, zdaża mu sie ja ominąć i lokalizuje ją za za pomoca nosa. Dla psa pomarańczowa piłeczka jest niemal tego samego koloru co zielona trawa. Czerwono-pomarańczowe zabawki, które my widzimy z daleka są dla psa w tym samym kolorze co trawa, tyle że w ciemniejszym niż ona odcieniu, co nie ułatwia im znalezienia ulubionej zabawki. Aby pewne przedmioty uczynić bardziej widocznymi dla psów należy zastanowić sie nad kolorem podłoża. Wszelkie odcienie niebieskiego będą najlepsze, jeśli pies pracuje na trawie. Jeśli nie jesteśmy w stanie przewidzieć koloru podłoża, na jakim przyjdzie psu pracować, zabawka powinna byc różnokolorowa-najlepsza jest kombinacja barw, które pies widzi, czyli niebieskiej i żółtej. Badania wykazują, że psy niezbyt wielką wagę przywiązują do samych kolorów, bardziej skupiają się na różnicy w jej jaskrawości, toteż przdmioty o barwach kontrastowych są dla nich lepiej widoczne. Przedmiot powinien byc zdecydowanie jaśniejszy lub ciemniejszy niż podłoże, na którym pracuje pies. Dobrze widoczne są dla psa przedmioty łaciate, gdzie łaty kontrastujących barw sa duże i wyrażnie odgraniczone. Zbyt wiele drobnych, kontrastujących plamek zadziała jak kamuflaż, sprawiając, że przedmiot staje sie znacznie mniej widoczny. Najlepsze do zabawy na trawie będa zabawki w duże białe i niebieskie plamy. Z kolej latające talerze frisbee, które pies musi złapać w locie, na tle niebieskiego nieba powinny być żółte albo pomarańczowe, może z niewielką niebieską plamką pośrodku, a to na wypadek gdyby niezłapany talerz upadł na trawe i pies musiał go szukać. Napisane na podstawie książki Stanley'a Coran'a ,,Tajemnice psiego umysłu'' zacytowano z: Forum Bearded Collie --> strona główna forum --> O RASIE --> inne --> Jak widzą psy? coś do poczytania :-) Post autorstwa użytkowniczki talka. Quote
grendka Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 ja się dzisiaj czegoś dowiedziałam..... pies choroby zabiera.....:megagrin::crazyeye: Quote
bonsai_88 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 A... to dla tego już prawie rok nie byłam chora... bo Birma mi te choroby zabrała :evil_lol: Quote
asiunia Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 grendka napisał(a):ja się dzisiaj czegoś dowiedziałam..... pies choroby zabiera.....:megagrin::crazyeye: ale tylko zbiera czy tez kolekcjonuje?:eviltong: Quote
Darianna Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 grendka napisał(a):ja się dzisiaj czegoś dowiedziałam..... pies choroby zabiera.....:megagrin::crazyeye: A jakies konkretne choroby? Czy każdy pies może każdą chorobę zabrać? A może są specjalizacje w rasach co do konkretnych chorób? :cool3::knuje: Quote
qeram Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 grendka napisał(a):ja się dzisiaj czegoś dowiedziałam..... pies choroby zabiera.....:megagrin::crazyeye: Ja odkąd mam psy to nie wiem co to katar czy przeziębienie, moje psy też nie chorują więc nie zabierają odemnie chorób, ale codziennie bez wzgledu na pogodę wstaje o 5 rano i idę z sierściuchami na 2 - 2.5 godzinny spacer do parku. Psy są wybiegane a ja zdrowy;) Quote
joanika Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 asiunia napisał(a):ale tylko zbiera czy tez kolekcjonuje?:eviltong: utylizuje :evil_lol: A nie słyszeliście o tym że większość właścicieli psów ma zdrowsze serce i mniej problemów ze zdrowiem i więcej ruchu ;) Quote
yoreczka95 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Jak się z psem nie jeździ na wystawy to pies traci rodowód. Quote
Moniskaa Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Jak sie psa od szczeniaka karmi mięsem to będzie miał krzywe nogi :evil_lol: Quote
Bamboo ® Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 moniska napisał(a):Jak sie psa od szczeniaka karmi mięsem to będzie miał krzywe nogi :evil_lol: I pewnie dlatego niektórzy karmią samym chlebem...:p coby nogi prościutkie były :diabloti: Quote
Kisses Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 A ja gdzieś słyszałam o tym, że Pies rasowy nigdy nie zje ziemniaków. Kundelek zawsze zje ziemniaki. Kolejny wspaniały sposób na rozpoznawanie rasowców...:shake: Quote
Avaloth Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: tak sobie czytam kilka stron dziennie i umieram ze śmiechu przed komputerem ^^ i w ogóle jestem pełna podziwu dla tych wspaniałych ludzi którzy te mądrości wymyślili :D i teraz wiem dużo mądrych rzeczy ^^ Mój pies jest zabójcą. Po pierwsze ma czarne podniebienie. Po drugie jadł surowe jajka, a to prawie jak mięso :evil_lol:. W końcu kurczaczki by były jakby nie zjadł :D Zaraz go idę wywalić na pole, bo mi się rzuci na tętnice podczas snu. uff dobrze ze to wszytko przeczytałam, bo w domu mordercę przechowywać to przecież niepoważne. A że jest tym całym kundlem, to nic go i tak nie nauczę, więc na łańcuch najlepiej. I kurcze muszę go zacząć chlebem karmić, może mu chociaż jedną łapę uratuje :evil_lol:. A no i muszę go wysłać na podryw, bo jeszcze nie spłodził żadnego potomstwa, zostanę bezpłodna przez niego i co będzie. Idźmy dalej. Jak zobaczę psa bullowatego albo rottka na ulicy to nogi za psa i na najbliższe drzewo, bo zostanę połknięta żywcem. Przed jamnikami też, bo mają przecież jad w pazurach.. I pamiętajcie - dzisiaj na pewno będzie padać ! Chester rano zjadł trochę trawy :diabloti: A no i umrze ktoś .. pies u sąsiadów wył ;) 'O! Pies na smyczy prowadzony! Pewnie rasowy jaki albo groźny!'Jeśli suce obetnie się ogon , staje się bezpłodna.Psy gładkowłose nie lubią długowłosych.-ze jak pies sie oblizuje przy wlascicielu, to chce sprobowac, jak smakuje ten wlasciciel :crazyeye: -ze jak pies ma nakrapiany nos, to jest niedorozwiniety umyslowo :mdleje::D:klacz::chaos: ja bym na to nie wpadła sama, jakaś tępa jestem.. dobrze że są tacy cudowni ludzie :loveu:(:angryy:) Quote
bonsai_88 Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Isia ale z tą nienawiścią długowłosych do krótkowłosych coś jest... właśnie mi się suki mordują na kanapie :evil_lol: O... właśnie krótkowłosa Bianca zrzuciła długowłosa [pudelek :loveu:] Birmę z kanapy... w odwecie Birma na nią skoczyła - pewnie chcąc jej kark skręcić albo co :diabloti: Quote
Nikki Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 [quote name='bonsai_88']Isia ale z tą nienawiścią długowłosych do krótkowłosych coś jest... właśnie mi się suki mordują na kanapie :evil_lol: O... właśnie krótkowłosa Bianca zrzuciła długowłosa [pudelek :loveu:] Birmę z kanapy... w odwecie Birma na nią skoczyła - pewnie chcąc jej kark skręcić albo co :diabloti: O, pewnie ich surowym mięsem karmiłaś, dlatego takie agresywne :p pewnie maja też mają czarne podniebienia :lol: Quote
joanika Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Nikki napisał(a):O, pewnie ich surowym mięsem karmiłaś, dlatego takie agresywne :p pewnie maja też mają czarne podniebienia :lol: ale choroby zabierają :evil_lol: więc agresje wybaczamy :evil_lol: Quote
Guest Agata_B Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Byłam kiedyś u koleżanki, było lekko pochmurno. U niej w pokoju był jej pies, cuchnął okropnie, że nie można było wytrzymać.... ja: ''czemu ona tak śmierdzi?'' she: "ona tak zawsze przed deszczem!" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
gunia Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Agresja im przejdzie jak je się dopuści bo na pewno to przez nie spełniony instynkt macierzyński :eviltong: Quote
Nikki Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 gunia napisał(a):Agresja im przejdzie jak je się dopuści bo na pewno to przez nie spełniony instynkt macierzyński :eviltong: no przecież! jak mogłam na to nie wpaść !? Przecież suka może oszaleć jak nie będzie mieć chociaż raz w życiu szczeniąt :evil_lol: Quote
Guest Agata_B Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Nikki napisał(a):no przecież! jak mogłam na to nie wpaść !? Przecież suka może oszaleć jak nie będzie mieć chociaż raz w życiu szczeniąt :evil_lol: Bredzisz, ona umiera z samotności za szczeniakami (których nigdy nie miała) :evil_lol: Quote
bonsai_88 Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Mówicie, że mam swoje suki do siebie dopuścić :evil_lol:? Swoją drogą obie mają podniebienia czarne jak demony, a na dodatek Birma jest karmiona surowym mięsem :diabloti: Ps. Birma szczeniaki miała... 1 dzień :roll: . Obecnie niańczy 8-miesięczną Piankę :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.