Martens Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 I ja muszę się pochwalić dzisiaj zdobytą wiedzą :cool3: Sprawdzałam ogłoszenia na gronie i natknęłam się na ratlerki szczeniaki za 500 zł z rodzicami do obejrzenia na miejscu. Napisałam smsa z pytaniem o rodowód. I dowiedziałam się że ratlerki są taką rasą, która nie ma rodowodów ;) Na moje stwierdzenie, że to chyba pierwsza taka rasa na świecie, zostałam odesłana do ZK i do książek, co bym się dokształciła, a nie kupowała psa, o którym nic nie wiem. O ja idiotka :evil_lol: Quote
Patisa Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Oj Martens, bo Ty się po prostu nie znasz na takich sprawach!:lol: Quote
Abrakadabra Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Patisa napisał(a):Oj Martens, bo Ty się po prostu nie znasz na takich sprawach!:lol: Moja koleżanka twierdziła, że jak weźmie się na ręce szczeniaka psa rasowego - to nigdy się na tychże rękach nie zsiusia! A kundelek - na pewno to zro8i! Po tym poznawała psy rasowe! :crazyeye: Quote
Nikki Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Ja słyszałam coś takiego: "Jeżeli szczeniakowi utnie się ogon to pies więcej nie urośnie" :angryy: Quote
Martens Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Abrakadabra napisał(a):Moja koleżanka twierdziła, że jak weźmie się na ręce szczeniaka psa rasowego - to nigdy się na tychże rękach nie zsiusia! A kundelek - na pewno to zro8i! Po tym poznawała psy rasowe! :crazyeye: Łaaa mam rasowca :evil_lol: (Tylko jeszcze nie wiem jaka to rasa :hmmmm: ) Ale sąsiadka powiedziała mi że to kundel, bo ma zakręcony ogon. To jak to w końcu jest :niewiem: Quote
Madzik93 Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Martens napisał(a):Ale sąsiadka powiedziała mi że to kundel, bo ma zakręcony ogon. To jak to w końcu jest :niewiem: Wniosek-basenji to 100% kundelki :evil_lol: Quote
NightQueen Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 suczki są wierniejsze i inteligentniejsze od psów :evil_lol: Tylko 3/4/5/6 szczeniaków w miocie ma rodowód :evil_lol: dobermany, rotki rodzą się z krótkimi ogonami i stojącymi uszami :-o czarne podniebienie + wściekły pies koty się poi tylko mlekiem żeby były zdrowe, zresztą koty nie jedzą i piją nic innego tylko mleko :-o suka musi mieć przynajmniej raz szczeniaki pies cierpi po sterylizacji/kastracji bo nie może się spełnić w roli mamy/taty, i wyraźnie widać że brakuje mu tego wyciętego organu :multi: jak się daje zimne mleko kotu to straci węch :evil_lol: I standard RASOWY PIES BEZ RODOWODU :splat: Quote
joanika Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 jak pies je trawe zanosi się na deszcz jak pies wyje to znaczy ze ktoś umrze wszystkie rasowe psy muszą mieć obcięty ogon przy strzyżeniu pyska muszę uważać na wąsy bo pies straci węch A i kiedyś dowiedziałam się o istnieniu pudla gładkowłosego :evil_lol: (mieszka klatkę obok, i wygląda jak czarny jamnik na długich łapach) :evil_lol: Quote
Bamboo ® Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 -pasożyty u psa biorą się od karmienia go czekoladą :mdleje: -dla małych dzieci nadaje się tylko i wyłącznie szczeniak -pies męczy się mieszkając w bloku (niezależnie od ilości i długości spacerów) -jak pies nie piszczy i nie wyje to znaczy, że nic go nie boli -pies robi właścicielowi na złość np. sikaniem na łóżko, tarmoszeniem kapci itp. -szczeniaki mają nie w pełni wykształcony system nerwowy, dlatego można im bez znieczulenia obcinać ogony -jak spuścisz psa ze smyczy a on nie chce do ciebie przyjść, to koniecznie trzeba go za to zlać (jak już uda ci się go złapać), żeby miał nauczkę na przyszłość -psa musisz bić, żeby ustalić hierarchię-żeby wiedział kto tu jest panem A w ogóle to zwierzęta wcale nie odczuwają bólu: "Zwierzęta są całkowicie materialne, nie ma w nich niczego, co by mogło być świadome i odczuwać cokolwiek, w tym także „cierpienie, zadawane” podczas eksperymentów. Z moralnego punktu widzenia eksperymentowanie na zwierzętach jest równoważne grzebaniu we włączonym komputerze. Jedynym skutkiem bodźca dostarczonego zwierzęciu przez np. eksperymentatora jest powstały w receptorze i propagowany przez włókna nerwowe impuls bioelektryczny. Moralnie jest to bez różnicy, czy przez włókna nerwowe zwierzęcia przebiega impuls bioelektryczny, czy prąd elektryczny płynie przez układ elektroniczny." (a tu cały artykuł: Uczuciowość zwierzęca) :shocked!::shocked!::shocked!: :eek2::eek2::eek2: :angryy::angryy::angryy: :grab::grab::grab::flaming: :2gunfire: :chainsaw: :snipersm: Quote
Anetka83 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 a ja ostatnio usłyszałam że jak się daje psu surowe mięso to wzbudza się w nim agresję (instynkt pierwotny do zabijania) :p Quote
shin Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 [quote name='Bamboo ®'] -psa musisz bić, żeby ustalić hierarchię-żeby wiedział kto tu jest panemNa takie madrosci ludowe odpowiadam, ze dzieci tez trzeba bic, bo pozniej na bandziora wyrosna, albo na glowe czlowiekowi wejda. I to najlepiej tluc je z piesci po gebie, zeby dobrze zapamietaly lekcje. Jakos wiekszosc rozmowcow w tym momencie sie ulatnia :evil_lol: [smutne jest, ze niektorzy stwierdzaja, ze przesadzam z tym praniem po twarzy piesciami, ale przylac od czasu do czasu w tylek nie zaszkodzi...] "Zwierzęta są całkowicie materialne, nie ma w nich niczego, co by mogło być świadome i odczuwać cokolwiek, w tym także „cierpienie, zadawane” podczas eksperymentów. Z moralnego punktu widzenia eksperymentowanie na zwierzętach jest równoważne grzebaniu we włączonym komputerze. Jedynym skutkiem bodźca dostarczonego zwierzęciu przez np. eksperymentatora jest powstały w receptorze i propagowany przez włókna nerwowe impuls bioelektryczny. Moralnie jest to bez różnicy, czy przez włókna nerwowe zwierzęcia przebiega impuls bioelektryczny, czy prąd elektryczny płynie przez układ elektroniczny."Po pierwsze, mam nadzieje, ze autor tego bedzie grzebal we wlaczonym komputerze i dzieki temu zakwalifikuje sie do nagrody Darwina, a po drugie - o ja pier**** :wallbash: kto wlaczyl maszyne czasu i przywlokl tu ten beton ze sredniowiecza? W kazdym razie, ja do mitow to bym chcial dodac ta popularna wersje teorii dominacji. Zapewniam, ze moj przechodzacy przede mna przez drzwi, bawiacy sie ze mna w szarpanie sznurow, spiacy przy schodach, walajacy sie po waskim korytarzu i jedzacy generalnie przed ludzmi pies nie probuje mnie zdominowac :evil_lol: Nie mowiac o tym, ze jednak wielu dogomaniakow tez np. spi z psami w jednym lozku. To dopiero poryte relacje wg TD, co? :evil_lol: Quote
yoreczka95 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 A ja słyszałam od pewnej pani, która miała suczkę pudla że jeżeli rasowa suczka jeden raz ma szczeniaki z kundelkiem to już potem będzie rodziła tylko kundelki dlatego trzeba ją pilnować. Quote
Martens Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 yoreczka95 napisał(a):A ja słyszałam od pewnej pani, która miała suczkę pudla że jeżeli rasowa suczka jeden raz ma szczeniaki z kundelkiem to już potem będzie rodziła tylko kundelki dlatego trzeba ją pilnować. A też słyszałam :cool3: Idąc dalej w tym rozumowaniu jak biała kobieta raz miała dziecko z murzynem, to potem już będzie same czarne dzieci rodzić? :diabloti: Zazwyczaj tak właśnie odpowiadam i o zgrozo są ludzie którzy się nawet nad tym zastanawiają... Żałosne - to po co jest tyle godzin z genetyki w programie LO? Do większości i tak nie dociera. BTW jak ktoś uraczy was jakimś mitem, poproście o wytłumaczenie przyczyny (naukowe), dłuższe niż jedno zdanie. Z 99% "mitomanów" schodzi powietrze :evil_lol: Tym ostatnim mitem uraczył mnie pan właściciel rottki bez papierów. Stwierdził, że jego suka nie jest taka do końca rasowa (myślę och ach on rozumie R=R), bo jej matka się skundliła - miała szczeniaki z kundlem (tu mi wszystko opadło). Uraczywszy go tekstem z murzynem pytam jakie on ma na to naukowe wytłumaczenie. Pan bardzo niepewnie: "No bo może suce wtedy cośtam zostaje..." Cośtam czyli co..? Pan: "Yyyy.." Quote
NATKA Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Szkolenie psa to głupota i niepotrzebne męczenie psa. Jamniki mają jad w pazurach (historia opowiedziana przez sąsiadkę której kot został poturbowany przez jamnika a wet jej powiedział że rany się cieżko goją bo jamniki w pazurach mają jad). Rasowe psy karmi się tylko suchą karmą. Suczki są łatwiejsze do ułożenia niż psy. Wszyskie psy jak się rodzą są czarne (tak mnie uświadomiła rok temu pani sprzedająca na giełdzie psiaki wszelkiej rasy). Kot który śpi ci na szyji którejś nocy napewno przegryzie ci gardło. Tylko głodny pies będzie dobrze pilnował obejścia. Quote
Nukapei Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Wczoraj szłam przez moje podwórko z kotem na ramieniu, nagle sąsiadka podnosi alarm że mi kot za chwilę głowę odgryzie :lol: Jak się spojrzy nierasowemu psu w oczy, to można się spodziewać, że następnego dnia cię pogryzie. Jeśli chce się, żeby pies był rasowy, to trzeba mu książeczkę zdrowia kupić. Dwa dni temu inteligentny sąsiad uświadomił mi, że mój pies nosi szkła kontaktowe bo normalny pies nie ma niebieskich oczu :evil_lol: Quote
aina155 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Szczyt pomysłowosc, jaki niedawno usłyszałam: Madre psy proawadza sie po ulicach bez smyczy, a glupie na smyczy (ktos mi wyjasni, co ma jedno do drugiego? madry pod samochod nie wpadnie? a moze jeszcze cos innego) Quote
Nikki Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Jeszcze słyszałam taką głupotę, że pies z rodowodem musi mieć imię zaczynające się na R. :shake: Quote
bonsai_88 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Niki na przykład RrrrrrrSaba :evil_lol:... A swoją drogą SĄ rasy, które rodzą się bez ogona i jeśli dobrze pamiętam to rotki się do nich zaliczają :razz:... Czyli [w przypadku TEJ rasy] pies może urodzić się z ogonem lub bez ;) Quote
Saite Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Nie wiem czy już ktoś wcześniej o tym tu wspominał, w każdym razie niektórzy "znawcy" mają taką teorię, że im pies ma mniejszą/węższą głowę, tym jest głupszy, bo przecież w małej czaszce mniej rozumu się mieści. Quote
jbk Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Całego wątku nie czytałam, więc nie wiem, czy już ktoś to podawał - słyszałam, że jak rodowodowy pies zapłodni rodowodową sukę innej rasy, to szczeniakom można kupić rodowód ;) Quote
bonsai_88 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Zastanawiam się, jakiej wielkości miał głowę ten, który to wymyślił :diabloti: Quote
Guest Lotty Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Kolejny mit stworzony na potrzeby "chodoffcuf": Z rodowodowym psem musi się jeździć na wystawy, bo inaczej odbiorą mu rodowód:-o Fakt: Rodowód przysługuje każdemu rasowemu psu, bez względu na to czy jest pokazywany na wystawach czy nie. Quote
Saite Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 bonsai_88 napisał(a):Zastanawiam się, jakiej wielkości miał głowę ten, który to wymyślił :diabloti: Duuuużą, jest zależność między dysfunkcjami rozwojowymi a zwiększoną objętością mózgu. Zatem duży nie zawsze może więcej... Quote
jmw Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 mit: więcej psów niż jednego można mieć tylko w domu z ogrodem. prawda: to nie zależy od wielkości mieszkania, tylko od ruchu, który możesz psu zapewnić... Quote
NightQueen Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Właśnie usłyszałam kolejny ciekawy mit :cool3: Psy które maja włosy trzeba ciągle obcinać, bo im stale rosną, a psom które mają siersc nie rośnie ona w ogóle :crazyeye::crazyeye::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.