dariaopole Posted February 11, 2008 Posted February 11, 2008 wow!!cieszę sie, że Bojar w domku !!!!! Madzia a jak tam ta sunia astka pręguska ??? Quote
Madziek Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Daria Stawka (ta astka) ma się coraz lepiej. Przytyła już,nabrała energii, zapomniała już o ciąży. Roznosi ją i trochę demoluje boks w kociarni ;-) nie długo wyląduje w boksach psich na zewnątrz, może chociąz miną do tej pory te mrozy... Quote
dariaopole Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 podobno za kilka dni ma byc juz cieplej i mrozy maja nie wrócić. Oby..... a masz może jakies jej fotki juz po operacji ??? Wybierałam się dziś do schronu lecz sie pochorowałam więc nie dałam rady. Najwcześniej za tydzień mogę podjechać . Quote
Madziek Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Wracaj szybko do zdrowia Daria! nowych fotek jeszcze nie mam, zrobię przy najbliższej okazji. Quote
Madziek Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 bazarki dla naszych zwierzaków: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105928 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105930 Quote
dariaopole Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 udało mi się ostatnio pstryknąć jedynie kilka fotek telefonem Stawka Quote
Franca81 Posted February 21, 2008 Author Posted February 21, 2008 Opole w górę !!!!!! Daria super ze bylas w schronie. Ja teraz nie mam wogole mozliwosci :( Quote
Madziek Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Franca jak tylko znajdziesz chwile, to psiaki czekają! Jak tam się czujesz Daria? mam nadzieję, że już lepiej w ten weekend znowu odwiedzili nas Holendrzy :-))) po nowe życie pojechały 3 psy i 2 kotki, a psiaki i kociaki, które zostały dostały dużo karmy i innych prezentów :p Ja mam kolejnego czterołapa na tymczasie - 5-tygodniowego szczeniaczka, Mrówkę. Cud miód i orzeszki :loveu: Quote
dariaopole Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Madziek Ty to masz tych czworonogów!! podziwiam Twoich rodziców. Juz lepiej lepiej, w ten piątek co był pracowałam :placz: ale w następny się wybieram do schronu z barbarką :p Quote
Madziek Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 Panie i Panowie oto Mrówka: i z wujciem Dżajfem ;-) Quote
dariaopole Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 a czemu Dżajfik je jej pyszczek ?? :crazyeye: :evil_lol: fajne maleństwo :loveu: a skądeś ją wytrzasnęła kochana ?? Quote
Madziek Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 a bo to jest ich ulubiona zabawa - zaglądanie Dżajfowi w zęby :p ewentualnie gryzienie Dżajfa po łapach, zabieranie Dżajfowi zabawek lub szukanie gdzie Dżajf może mieć cycka ;-) ktoś ją do schroniska podrzucił Quote
dariaopole Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 Madziek napisał(a): ktoś ją do schroniska podrzucił tak myślałam :angryy: choc miałam nadzieję, że może gdzieś ją znalazłaś lub cuś. Dobrze ,że jest bezpieczna. a Wujek Dżajfik na pewno jest dla niej bardzo wyrozumiały :) Quote
Franca81 Posted February 27, 2008 Author Posted February 27, 2008 [quote name='dariaopole']tak myślałam :angryy: choc miałam nadzieję, że może gdzieś ją znalazłaś lub cuś. Dobrze ,że jest bezpieczna. a Wujek Dżajfik na pewno jest dla niej bardzo wyrozumiały :) Dobrze że podrzucil a nie np utopil.... :angryy: Aczkolwiek rozsadnosc wskazana. Ale co poradzimy... Sama znam osobe, ktora bedzie miec psa ale na lancuchu przy budzie... A psiaka wezmie jak sie oszczeni suczka rodzicow. :angryy: Bo jak rodzicow suczka sie szczeni to pol wsi sie szczeniaki podobaja (a jest to zwykły kundelek - wiec nie pseudohodowla). :angryy: Po prostu noz sie otwiera jak sie takie cos slyszy. Ale to taka mentalnosc wiejska.... Tlumaczylam dziewczynie ze tak sie nie robi ale jak grochem o sciane....... :angryy::cool1::shake: Quote
dariaopole Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 no niestety wieś to masakra. Moi znajomi przeprowadzili się na wieś mimo ,że są z opola i oczywiście wzieli sobie psa do budy. Nie wiem co to za sens trzymać psa w budzie w kojcu ??? Miał pilnować ale jak ma pilnować skoro jest w kojcu? Owszem wydziera się w niebogłosy i tylko wkurza tym sąsiadów naokoło:angryy: Quote
Madziek Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Bazarki na nasze zwierzaki: Smycze, obroże i inne rzeczy http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108064 Piłeczki http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108053 Quote
Madziek Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108215 to jest wątek biednej starszej bokserki od nas Quote
Madziek Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 i kolejny bazarek na nasze czterołapy [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108616[/url] Quote
zmierzchnica Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Podniosę wątek, może ktoś zauważy... Dziś byłam w schronisku i widziałam śliczną suczkę imieniem Korsa. Chciałabym się coś o niej dowiedzieć. Myślałam o tym, żeby dać jej dom, jednak w moim domu jest już suczka. Moja Luka jest łagodna i pozytywnie nastawiona do innych psów, dlatego szukałabym dla niej towarzysza/towarzyszki także raczej łagodnej i chętnej do zabawy... Dlatego nie wiem, czy Korsa by ją zaakceptowała i nie próbowała zdominować? Z moich obserwacji wynika, że Korsa to słodka, spragniona kontaktu sunia, jednak zauważyłam, że ma tendencje do np. bronienia swojego jedzenia przed ludźmi (ale może była po prostu głodna ;)). Czy możecie mi coś o niej powiedzieć? :) Quote
Franca81 Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 Skontaktuj sie z Madziek :) na pw wysle nr kom :) Quote
Madziek Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 zmierzchnica napisał(a):Podniosę wątek, może ktoś zauważy... Dziś byłam w schronisku i widziałam śliczną suczkę imieniem Korsa. Chciałabym się coś o niej dowiedzieć. Myślałam o tym, żeby dać jej dom, jednak w moim domu jest już suczka. Moja Luka jest łagodna i pozytywnie nastawiona do innych psów, dlatego szukałabym dla niej towarzysza/towarzyszki także raczej łagodnej i chętnej do zabawy... Dlatego nie wiem, czy Korsa by ją zaakceptowała i nie próbowała zdominować? Z moich obserwacji wynika, że Korsa to słodka, spragniona kontaktu sunia, jednak zauważyłam, że ma tendencje do np. bronienia swojego jedzenia przed ludźmi (ale może była po prostu głodna ;)). Czy możecie mi coś o niej powiedzieć? :) już prawdopodobnie masz numer do mnie, bo kierowniczka Ci dawała - to ja oswajałam Korsę ;-) Miałam jej założyć wątek tutaj, ale nie starczyło już czasu... Korsa jest niezwykłym pieskiem, ale niestety ktoś nie zadbał o jej odpowiednie wychowanie. Owszem mała zna komendy, chętnie je wykonuje, zawsze wraca na wołanie (mogę ją bez strachu puszczać na spacerach bez smyczy), ale myślę, że Korsa bardzo skutecznie potrafiła wymuszać swoje zachcianki, a w związku z tym czuła się w poprzedniej rodzinie zbyt ważna. Co przerodziło się pewnie w agresję i z tym już sobie ludzie nie dali rady. Myślę, że jedzenia przed ludźmi by nie broniła, ja osobiście wkładałam jej ręce do miski i nic. Fakt, że z rąk jedzenie bierze dość łapczywie i mam trochę poobgryzane paluszki. Natomiast przed psami na pewno by broniła. Jest bardzo zazdrosna i zaborcza, jeśli chodzi o inne psy. To jest naturalnie do oduczenia, ale wymaga dużo pracy i zależy też od charakteru drugiego psa. Ja ją raz wziełam z młodym mieszańcem boksera razem na spacer. On był bardzo nachalny i namolny, a ona się na niego piekielnie złościła i w ten sposób mniej lub bardziej skutecznie go odganiała. On na to może trochę się dziwił, może traktował to jako część zabawy, w każdym razie nie próbował jej się odgryźć - trudno mi powiedzieć co by było gdyby jej się postawił. Kiedy zaczynałam głaskać jego, ona momentalnie była przy mnie i dosłownie wpychała mi głowę pod ręce. Korsa na pewno musi się nauczyć, że nie można poświęcać jej maximum czasu i uwagi. Trzeba ją ignorować, zwłaszcza wtedy, kiedy ona czegoś się domaga. Kiedy np chcę wziąć ją na spacer to ona wpada w szał takiej radości, że czasem nie sposób przypiąć jej smyczy - skacze, kręci się w kółko, biega jak szalona. Otwieram wtedy kojec i nieruchomo czekam aż przestanie świrować. Czasem trwa to doobre 5 minut. Ale w końcu siada obok i grzecznie czeka, wtedy przypinam jej smycz. Próbuję ją też oduczyć tego skakania na ludzi. Po każdym zawołaniu karzę jej usiąść i pomaga :) Inna sprawa to taka, że ona jest istnym wulkanem energii, jest po prostu nie do zdarcia. Kocha aprotować patyki, puste butelki, lubi bawić się zabawkami. Biega niesamowicie szybko. Więc trzeba jej poświęcić sporo czasu na długie i ciekawe spacery i wspólne zabawy. Jest to niewątpliwie suczka, która wymaga dużo pracy. Trzeba jej pokazać miejsce w rodzinie i ona musi wiedzieć, że jest to miejsce na samym końcu. Nie może czuć się najważniejsza. I nie znaczy to, że nie można okazywać jej miłości. Ona tego bardzo potrzebuje, jest bardzo miluśińska, lubi się przytulać, wystawia brzuszk do głaskania. Dobrym pomysłem jest, abyście przyjechali kilka razy ze swoją suczką do schroniska, żeby panienki miały okazję się poznać. Najlepiej zaopatrzcie się w książkę pt "Zwierzaki mają głos" - bardzo Wam pomoże , jeśli zdecydujecie się na adopcję Korsy czy jakiegokolwiek innego pieska :) Do jutra rana mogę odpowiedzieć jeszcze na wszsytkie pytania, później niestety może nie być ze mną regularnego kontaktu, bo wyjeżdżam. Bardzo mi zależy, żeby Korsunia znalazła jak najlepszy dom i żeby już nigdy nie musiała wracać do schroniska. Bardzo cieszy mnie, że odpwiedzialnie podchodzicie do adopcji zwierzaka. Jeśli nie zdecydujecie się na Korsę, to zapytajcie o Bingo ;-) Pozdrawiam Quote
zmierzchnica Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Dziękuję bardzo za odpowiedź :loveu: Też uważam, że suczki najpierw powinny się poznać na bardziej neutralnym gruncie, więc zanim podejmiemy z rodziną jakąkolwiek decyzje, wybierzemy się jeszcze do schroniska z naszą Luką. Sądzę, że wszystkie inne problemy damy radę wyeliminować, jeśli tylko między psiakami zapanuje zgoda... Bingo? :) Który to piesek,jak wygląda, bo pewnie go pamiętam? ;) Pani kierowniczka pokazywała nam jeszcze takiego kudłatego, czarnego podpalanego pieska i bardzo go zachwalała .. :p Czy to on? Quote
Edi100 Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Madziek, czy w Waszym schronisku znalazło by się miejsce dla dwóch szczeniaków? Szukam pilnie bo umierają z głodu i trzeba je złapać a juz brakuje mi miejsca żeby je gdzies bezpiecznie ulokować. Tutaj wątek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=116648 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.