olenka_f Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 dariaopole napisał(a): białas w aucie strasznie drze mordę i potrafi tak kilka godzin :diabloti: jadąc do weta juz mam go dość !!! bądź dzielna , zawsze możesz przyjechać pociągiem:evil_lol: Quote
dariaopole Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 olenka_f napisał(a):bądź dzielna , zawsze możesz przyjechać pociągiem:evil_lol: tylko musiałabym wynająć cały pociąg bo mało kto wytrzyma przy śpiewie Johnego, ja wyskoczyłabym w pędzie w czasie drogi :diabloti: Quote
Madziek Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 przepraszam za dłuższą nieobecność na Dogo Już speszę z wiadomościami. Na wątku Bastera napisałam, że byliśmy na dniach otwartych w gazecie NTO Zaraz napiszę na wątku Azy wieści od weta (ma dysplazję zaawansowaną :( ) Kumpel wrocił do schroniska niestety.. Bingo, który był w gazecie znalazł domek Szara czuje się świetnie w nowym domku :):):) Bravo podobno też :) Jest suczka ON dugowłosa z oklapnoętymi uszami, która też się tak bardzo boi jak Szara. Już udało mi się ją wziąć dwa razy na spacer, więc nie długo zrobię jej zdjęcia i będziemy szukać domku nowego. Od razu mówię, że jest piękna ;-) Poza tym trochę psiaków przybyło... A jeśli chodzi o podróż do Gdańska to może nie taki głupi pomysł wynająć pociąg. Jak jeszcze ja się z moimi 3 sierścichami zabiorę i Celinka ze swoimi (rozspiewanymi soją dorgą;-) ) to będzie wesoło. Z resztą jak Johny zacznie lamentować to Dżajfik mój nie pozostawi tego bez komentarza ;-) Quote
dariaopole Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Madziek nie przepraszaj bo to ja powinnam przeprosić że u psiaków nie byłam ale praca się zaczęła więc mam mało czasu do tego walczę od tygodnia z chorobą :angryy: strasznie mi przykro , że Kumpel wrócił, zwłaszcza przed zimą, to taki kochany psiak :-( aż się boję zobaczyć jakie nowe cuda przybyły :placz: cieszę się , że Bingo (blokers :evil_lol: ) w domku i że u Szarej i Bravo wszystko ok !!! rozśpiewany pociąg też brzmi wesoło, ciekawe tylko jaki by był koszt wynajmu jednego wagonu ??? w piątek mam nadzieję , że w końcu uda mi się odwiedzić schronisko, wezmę też paparat :p Quote
olenka_f Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 wiecie co, o ile ja nie będę wysłuchiwać tych arii to mi kanarów nie żal więc widzę Was w Gdańsku w piątek po południu a w drogę powrotną wyślę w niedziele nie wiem tylko czy PKP Was w jakiś towarowy nie wsadzi po doświadczeniach z podróży DO Gdańska - ale co tam , damy rade i z PKP:evil_lol: Quote
Franca81 Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 Podnoszę Opole. Jeszcze trochę i znów ostro zabieram się do roboty. Zima coraz bliżej więc trzeba zacząć ostro działać. ;) ------- Daria, jak coś to zajmijcie cały wagon. I nie będzie problemów . ;) ------- Na razie nie mam jak podjechać do schronu ale jak są jakieś fotki do wstawienia to prześlijcie na maila to się już tym zajmę.. Na razie tylko tyle mogę... ------- Bessi cały czas ma wystawianą aukcję na allegro. Czy wiadomo co u niej słychać? Quote
dariaopole Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Francus ja jadę do schronu w piątek lub w sobotę, chcesz to Cie zabiorę ;) a ty Oleńka już tak wszystkich nie zapraszaj bo jak sie do Ciebie zwali tyle osób i psów to nas z miotłą pogonisz :) no ale tego pepika Twojego to chetnie bym poznała ;) Quote
Franca81 Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 W sobotę mi nie pasuje. W piątek jeszcze nie wiem. Ale się dowiem i dam znać. Tzn mam kilka spraw do załatwienia na mieście ( zapłacić za dowód osobisty, itp). Więc powinnam się wyrobić (mam taką nadzieję). Jutro dam znać. Ale myślę, że w piątek powinnam dać rade. Więc jak coś to jestem chętna. :multi: Quote
CoToMa Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Jeśli mógłby ktoś zagłosować w Krakvecie na opolskie przytulisko Ali Jackiewicz, będziemy bardzo wdzięczni. Do przytuliska trafiają koty i psy po amputacjach, bardzo chore, które w schronisku miałyby mniejsze szanse na przeżycie. U pani Ali maja całodobową opiekę... Bardzo prosimy o wsparcie... Quote
Madziek Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 CoToMa napisał(a):Jeśli mógłby ktoś zagłosować w Krakvecie na opolskie przytulisko Ali Jackiewicz, będziemy bardzo wdzięczni. Do przytuliska trafiają koty i psy po amputacjach, bardzo chore, które w schronisku miałyby mniejsze szanse na przeżycie. U pani Ali maja całodobową opiekę... Bardzo prosimy o wsparcie... głosowanie się już skończyło? jak wynik???? Quote
CoToMa Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Wygraliśmy! :multi::multi::multi: Wczoraj do przytuliska przywieziono psa. Jest skrajnie wychudzony, miał problemy z chodzenie. Bardzo sie boi. Musiał być bity, nie wiadomo jak długo nie jadł... W ubiegłym tygodniu ktoś podrzucił w kartonie wychudzonego szczeniaka pod drzwi. Również podrzucono miesięcznego kociaka w pudełku po torcie... Niedawno mieliśmy sunię, którą ktoś wyrzucił z samochodu. jej sie udało, bo już ma fajny dom. Od tygodnia mamy też kociątko wyrzucone przy działakach z samochodu. Jego rodzeństwa nie dało się złapać... Quote
dariaopole Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 no to super - gratuluję wygranej :) Madziek - nie chcecie w schronie podróby staffika, chetnie wymienię sie na Bastera :cool3: Quote
Franca81 Posted October 2, 2007 Author Posted October 2, 2007 [quote name='dariaopole']no to super - gratuluję wygranej :) Madziek - nie chcecie w schronie podróby staffika, chetnie wymienię sie na Bastera :cool3: Tylko ja nie wiem jak reszta psiaków zniesie wieczne jęczenie. Bo Johnyego chyba żaden inny psiak nie pobije w zachowaniu. :evil_lol: On by sie chyba zajęczał... ;) I innych też (wraz z obsługą schronu) :cool3: Quote
dariaopole Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 w końcu udało mi się podjechac do schronu . kilka fotek zrobiłam, jeśli wyszły ok (bo baterie miałam słabe) to jutro wstawię ;) Basterek i Bessi byli na sacerku :loveu: będąc z Bessi spotkałyśmy po drodze dwa jeżyki :evil_lol:, Bessi momentalnie ogłuchła i nie reagowała na moje wołanie chcąc się dobrać do tego czegoś kolczastego :diabloti: mam nadzieję , że go nie uszkodziła. Potem w głowie miała cały czas jeżyka i spacerek nie sprawiał jej chyba przyjemności :evil_lol: małpiszon jeden :diabloti: a Baster....no cóż jest taki słodki, że z chęcią bym go schrupała :) Quote
Franca81 Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 Przypomnę o Bessince.. Ma wątek również na innym forum: http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?t=10675 A na razie mogę powiedzieć, że miałam telefon od zainteresowanego adopcją Pana. Trzymajcie kciuki by coś z tego wyszło i by Bessi w końcu mogła poleżeć obok swojego nowego właściciela. Więcej info podam jak sama będę wiedzieć. ;) Quote
Gamba Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Cześć dziewczyny :)Szukając brzeskich psów, które w niewyjaśnionych przyczyn zostały wywiezione z brzeskiego przytuliska wtrafiłem na stronę Mali bracia!Odnalazłem tam Julkę i Dzikiego :)!JUla pod imieniem Izaura a Dziki jako Ciapek!Cieszę się, że wtrafiły właśnie tam, bo z moich informacji podobno wtrafiły z deszczu pod rynnę!Ale na szczęście nie :)Ale nie o to chodzi ...Chodzi o Dzikiego vel Ciapka. Z przytuliska Mali Bracia został oddany gdzieś ?!Sprawaił kłopoty czego można sie było domyślić! No i moje pytanie ...Czy dziki nie wtrafił do schroniska w Opolu ? Oto jego wątek :http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=46741 Quote
dariaopole Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 jak byłam w piątek w schronie to nie kojarzę ,żebym go widziała no ale nie przypatrywałam sie specjalnie. jak madziek bedzie na dogo to napisze , ona byc może coś wie. Quote
dariaopole Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Francuś : nie chcę dzwonić bo pewnie jeszcze śpisz franco jedna :diabloti: dzwonił lub odzywał się jakoś ten koleś zainteresowany Bessi ?? masz jakieś nowe info ?? ja zaraz sprawdzę czy wyszły jakieś fotki które robiłam w piątek bo baterie miałam słabe jak na złośc :mad: Quote
Franca81 Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 dariaopole napisał(a):Francuś : nie chcę dzwonić bo pewnie jeszcze śpisz franco jedna :diabloti: dzwonił lub odzywał się jakoś ten koleś zainteresowany Bessi ?? masz jakieś nowe info ?? ja zaraz sprawdzę czy wyszły jakieś fotki które robiłam w piątek bo baterie miałam słabe jak na złośc :mad: Już nie spałam :evil_lol: Niestety chłopak się nie odezwał.:shake: Mam jednak nadzieję, że dziś zadzwoni. Z tego co pamiętam to miał pokazać Bessi właścicielom domu i dostać od nich zgodę na trzymanie akurat jej (bo ogólną zgodę na psiaka miał ale wolał się upewnić że i na Bessi).;) Jak tylko będę coś wiedzieć to dam znać:razz: Quote
dariaopole Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Franca81 napisał(a):Już nie spałam :evil_lol: Niestety chłopak się nie odezwał.:shake: Mam jednak nadzieję, że dziś zadzwoni. Z tego co pamiętam to miał pokazać Bessi właścicielom domu i dostać od nich zgodę na trzymanie akurat jej (bo ogólną zgodę na psiaka miał ale wolał się upewnić że i na Bessi).;) Jak tylko będę coś wiedzieć to dam znać:razz: to dobrze kochana bo ja już się zajarałam , że Bessinka zimy w schronie nie spędzi ale chyba za wcześnie :cool1: ona bidula w zimie tam zamarznie a to w końcu starsza pani !! Quote
Franca81 Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 [quote name='dariaopole']to dobrze kochana bo ja już się zajarałam , że Bessinka zimy w schronie nie spędzi ale chyba za wcześnie :cool1: ona bidula w zimie tam zamarznie a to w końcu starsza pani !! Mam nadzieję że obie się nie zajarałyśmy zbyt wcześnie.... Chłopak się nadal nie odezwał ale nadal mam nadzieję... Quote
dariaopole Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 zrobiłam w piątek kilka zdjęć, część z nich wyszła ale......zgubiłam aparat idąc z pracy do auta....nie wiem jakim cudem.........ja to zdolna jestem :oops: Quote
Madziek Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Stala sie bardzo przykra rzecz - Atosek Uszatek jest za Teczowym Mostem :( Bardzo chudl i mimo tego ze jadl normalnie to nie przybieral na wadze. Mial zrobione badania krwi i USG, ktore cos pokazalo, ale trudno bylo stwierdzic co. Przy macaniu tez mozna bylo cos wyczuc, wiec wet postanowil zrobic operacje. Okazalo sie ze Atosek mial raka trzustki i nie moza bylo mu pomoc. Nie zostal juz wybudzony z narkozy... Taki wspanialy, wesoly psiak, taki ufny i wierny, posluszny, przytulasty. Zawsze bawil sie woda z weza kiedy mial sprzatane w boksie. Zadziorny do innych psow i rezolutny. Kochany. Atosku [*] Quote
Franca81 Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Madziek napisał(a):Stala sie bardzo przykra rzecz - Atosek Uszatek jest za Teczowym Mostem :( Bardzo chudl i mimo tego ze jadl normalnie to nie przybieral na wadze. Mial zrobione badania krwi i USG, ktore cos pokazalo, ale trudno bylo stwierdzic co. Przy macaniu tez mozna bylo cos wyczuc, wiec wet postanowil zrobic operacje. Okazalo sie ze Atosek mial raka trzustki i nie moza bylo mu pomoc. Nie zostal juz wybudzony z narkozy... Taki wspanialy, wesoly psiak, taki ufny i wierny, posluszny, przytulasty. Zawsze bawil sie woda z weza kiedy mial sprzatane w boksie. Zadziorny do innych psow i rezolutny. Kochany. Atosku Atosku biegaj szczęśliwie za TM :-(:-( Bardzo smutna wiadomość... Nie zdążył do nowego domku... Odszedł w samotności..... :-( Quote
dariaopole Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 ale mi przykro :-( muszę Basi powiedzieć bo to był jej ulubieniec :placz: to był taki fajny psiak.....na szczęście teraz już nie cierpi , nic go nie boli, nie siedzi już w betonowym zimnym boksie....... żegnaj Uszatku ................ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.