Mysia_ Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 Nasza Pani doktor mówiła, że te guzki wyglądają jej raczej na krwiaki od jakiegoś uderzenia, ale też chciała to sprawdzić przy kastracji, chociaż mówiła, że raczej nie ma takiej potrzeby ;) Dobrze, że u Deniska wszystko OK., życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia :p Quote
Tengusia Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Buziolki dla slodziaka od cioteczki :loveu: Quote
Patia Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Dzięki Tengusiu :loveu: Dziś mija ostatni dzień kwarantanny , nie wiem czy ktos dzwonił po artykule w gazecie ? Quote
halbina Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Co tam u naszego ulubieńca? Jak zdrówko? Jak się chłopak zachowuje u cioteczki w gościnie? Quote
Patia Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 U paszczy wszystko w porządku . Spaceruje , leniu****e , wygrzewa się na słonku , już nie kaszle . Wstępnie umówiłam go już na kastrację . Quote
halbina Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Biedaczek!... :roll: :evil_lol: Zaczynam odliczanie do płomyczka! Uwaga: 6... Quote
Mysia_ Posted April 17, 2007 Author Posted April 17, 2007 Patia uściskaj go ode mnie :cool3: Szorściuszek mieszka przy biurze, póki co ma sie dobrze :cool3: Chociaż oczywiście domku trzeba szukać, jak tylko mi się uda (mój durny komp) to wstawię fotki ;) Quote
karmelek Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Dzien Dobry Jestem Nowa Na Tym Forum Wiem Pati Ze W Nowej-hucie Tez Jest Jeden Bordozek Uratowany Przez Ciebie To Jest Wspaniałe I Mysle Ze Denis Tez Znajdzie Dobry Domek Moze Tez W Hucie Niech Szybko Wraca Do Formy Pozdrowienia Dla Ciebie I Denis Quote
Patia Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Witamy Cię na forum Karmelku ! Ja też mam nadzieję , że ruda paszcza szybko nabierze ciała , bo energii mu nie brakuje :loveu: Quote
Mysia_ Posted April 17, 2007 Author Posted April 17, 2007 myślę, że z takim apetytem jaki ma to faktycznie szybko dojdzie do siebie :p Quote
halbina Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 To poważna decyzja... adopcja takiego psa... Quote
Mysia_ Posted April 18, 2007 Author Posted April 18, 2007 Widziałam, że na forum DDB ktoś się odezwał w jego sprawie :roll: Quote
Patia Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 Tak , Małgorzata . Ma doswiadczenie z bordogami , z tego co doczytałam ale ma watpliowości co do słusznosci decyzji o kastracji. Denis zostanie wykastrowany , nie wiem , czy Małgorzata będzie dalej rozważać zabranie go do siebie po zabiegu , zobaczymy . To zawsze wiele wyjaśnia , czyż nie? A Denis leży tu koło mnie i domaga się głasków:loveu: Quote
Patia Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 Mysiu a szorściulek , widziałaś go ? Jest lepiej? Czy wiesz co lekarz powiedział na jego łysy grzbiecik ? Czy to jakaś choroba czy efekt wycieńczenia organizmu? Quote
Benia-b Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 Patia-nie bądż zbyt surowa:evil_lol:-ostatnio powstało dośc nowatorskie opracowanie jednego z "molosomaniakow" na temat zespołu pokastracyjnego u psów w odniesieniu do ludzi-(znaczy odwrotnie)oczywiscie zostało przez wetów obalone(podobno tylko u szczurów, jest podobnie jak u ludzi)-byc moze ktos czytał, stąd watpliwości kastracyjne-bo innej opcji nie widze..:roll: Quote
kiwi Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 kastrować trzeba choćby po to, żeby uświadamiać społeczeństwo że pies po takim zabiegu jest normalny. Quote
Benia-b Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 ....ale ja jestem jak najbardziej za!-wszyscy mężczyźni u mnie sa kastratami(oprócz męża oczywiście:evil_lol:, pilnuje sie:evil_lol:)-próbuje tylko wytłumaczyć wyimaginowana niechęc do zabiegu;) Quote
Mysia_ Posted April 18, 2007 Author Posted April 18, 2007 Ja nie rozumię uprzedzeń do kastracji, według mnie to są same plusy :cool3: Szorściuszka widziałam ostatnio w niedziele, rozrabiał i szalał :p Aha, dostał na imię Denzel ;) Quote
Patia Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Kastracja Denisa we wtorek o 7.30 rano. Zostanie też pobrana krew do badania i zostaną wyciete guzki z bioder , poproszę o wysłanie ich do histopatologa. Dziś spuściłam Deniska ze smyczy na chwilę na łące , był taki szczęśliwy , grzecznie przychodzi na zawolanie , trzyma sie blisko. Gdy jest na smyczy a ja krzyknę stój staje ale często przywiera wtedy do ziemi dosłownie rozpłaszcza się ze strachu. Quote
Mysia_ Posted April 19, 2007 Author Posted April 19, 2007 W schronisku też chodził bez smyczy, tzn. sam tak zadecydował, bo mi raz jakoś się wyślizgnął z kolczatki ;) Bidulek, taki wystraszony :-( Bedę we wtorek trzymać kciuki, żeby wszystko przebiegło bez komplikacji :p Quote
karmelek Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 ja tez trzymam kciuki zeby szybko wrócił do siebie pati a kiedy masz zamiar szukać mu nowego domku wiem ze to jeszcze za wczas musi dojść do siebie potym wszystkim co bidula przeszła Quote
Patia Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Domku zaczynam szukać zaraz po kastracji , bo stan zdrowia Denisa jest dobry. We wtorek już będę wiedzieć co to za guzki na biodrach i krew też zbadamy wtedy więc będę mogła już udzielić potencjalnemu właścicielowi pełnych informacji. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.