Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='shanti']Ringo wykastrowany i zrobiona trzecia powieka na oczku. Na dniach zawiadomimy ludzi, którzy się na niego zapisali w schronisku. Mam nadzieję że nie zawiodą.[/QUOTE]

A jak się czuje chłopaczek? Wszystko dobrze?
Boziu, a gdzie Ringuś dochodzi do siebie po zabiegach?
A za domek trzymam kciuki - taki CUD powinien znaleźć najlepszy domek na świecie!!!

  • Replies 90
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

szafra napisał(a):
Ringo nie ma szczęścia :shake:.
Znowu szukamy domu ...

Boziu, naprawdę??????????? Co tym razem??????????????
To niesłychane... taki fajny Psiaczek................

monika55 napisał(a):
Że tak powiem "świnie" ludzie.

Że tak powiem - dla Ringusia na pewno lepiej, że już teraz, na starcie... że nie musiał np po kilku dniach w domu wracać do schronu..........

Posted

Miałam dziś telefon o niego. Pani z Bytomia :p, ma w domu bokserkę i persa.
Bardzo prosiła, żeby jeżeli to możliwe sprawdzić jak Ringo reaguje na koty .... nie wiem czy jest to możliwe ?

Posted

Wiesz Martuś ja napiszę tak - moim zdaniem sprawdzanie "psa na kota" jest zupełnie bez sensu... tzn, może się oczywiście zdarzyć, że psiak nie zareaguje, ale to naprawdę rzadkość...
Tylko raz przeżyłam coś takiego, kiedy przywiozłam na DT dobeczkę LUNIĘ - Ona odrazu pokochała Killerka (mojego kota)........
A z własnego doświadczenia powiem tyle, że moje trzy jamniki mieszkają z kotem, śpią razem z Nim, drzemią na kanapie, czasami nawet wspólnie jedzą i nie ma najmniejszego problemu, jednak kiedy na ogrodzie pojawia się kotka sąsiadów - jamniki dostają takiej AGRESJI, że aż się wierzyć nie chce, że kot to dla nich codzienność...
Uważam, że swój kot w domu, to swój kot w domu, a obcy to intruz i już!!!
I dodam, że każdy z moich obecnych trzech jamniorków przychodził do nas, jako ten drugi - czyli do kota...
I każde z Nich miało problem; Kora "walczyła" ponad 3 tygodnie, Nero tylko 2 dni (ale za to ostro), natomiast Max "męczył się" prawie 7 tygodni, gdzie perwsze 2 tygodnie musiałam Go pilnować na poważnie...
Teraz za to panuje między nimi prawdziwa idylla... czasami trzeba p oprostu wykazać się cierpliwością i przeczekać!!!!!!!!!!!!
No i jeszcze jedno, bardzo ważne wg mnie - skoro kicio mieszka już z psiakiem, jego reakcja też będzie inna, niż kota, który "psa nie zna", a jak będziecie sprawdzać i próbować, to przecież wiadomo, jak kot zacznie uciekać, to pies Go pogoni...

Posted

Dokładnie tak samo myślę, że w schronisku nie ma co sprawdzać takich reakcji ... no, chyba, że ewidentnie widać ( są takie psy) reakcję na kota :-o.
Pani mówiła, że jej bokserka z persem bez problemu się dogadują, śpią razem, chodzą razem itp.
Tym bardziej nie powinno być kłopotów - Ringo od razu powinien zobaczyć te relacje i przejść do porządku dziennego, że ma być zgoda i już.

Posted

szafra napisał(a):
Dokładnie tak samo myślę, że w schronisku nie ma co sprawdzać takich reakcji ... no, chyba, że ewidentnie widać ( są takie psy) reakcję na kota :-o.
Pani mówiła, że jej bokserka z persem bez problemu się dogadują, śpią razem, chodzą razem itp.
Tym bardziej nie powinno być kłopotów - Ringo od razu powinien zobaczyć te relacje i przejść do porządku dziennego, że ma być zgoda i już.


Tak, dlatego napisałam, że będzie łatwiej bo kot wie, co to pies i dla kota to w jakimś sensie naturalne;)
Niech Ringuś jedzie jak najszybciej, bo szkoda każdego dnia dłużej w schronisku... jak się nie uda w domu, znajdzie się dla Ringusia!!!

Posted

Nie lubię adopcji schroniskowych. Nie mam wtedy możliwości sprawdzić domu przed a zwłaszcza po adopcji bo ochrona danych osobowych. Wolę porozmawiać żeby słyszeć głos,potem wizyta P/A itd. A ze schroniska w zasadzie każdy może adoptować i nieczęsto mamy wiadomości.

Posted

Na Ringo ktoś się zapisał, ale nie widziałam ludzi osobiście, więc nie podoba mi się to. Szukajmy dalej domku, byle komu go nie oddam. Niestety w weekend i poniedziałek mnie nie ma i nie mam wpływu komu pies zostanie wydany. Chyba że będziecie i dopilnujecie;)

Posted

To się nazywa "niedźwiedzia" przysługa.
Kontakt był na mnie. Jakoś do mnie nikt nie dzwonił. Jak jest shanti w schronie to jestem spokojna o adopcję. Ale jak są panowie to pies idzie do adopcji w/g regulaminu schronu. Czy o to chodzi? Nie będę spokojna bo się nie dowiem jak mu w nowym domu. No cóż...

Posted (edited)

Sama byłam zdziwiona tym telefonem, niestety byłam w pracy i czasu zbyt mało, żeby rozmawiać i wydzwaniać do innych.
Ta Pani raczej nie zapisywałaby się na niego ot tak i w dodatku go nie widząc.
Mam nie odbierać telefonu, czy mówić, że nie wiem nic o takim psie?

Edited by szafra

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...