bela51 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 gosiaczek1984 napisał(a):wczoraj zrobiłam przelew doszedł? Widziałam, ze na pierwszej stronie jest rozliczenie. Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 bela51 napisał(a):Boze...:-( Nie jestem w stanie nawet tego komentowac. Porzucona, jak smiec...:-( Zycze tego samego tym ludziom, gdy bedą umierac., Oni patrzyli jak ona umiera,to nie do pomyślenia jak tak można Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 bela51 napisał(a):Widziałam, ze na pierwszej stronie jest rozliczenie. dzięki już patrze,nie myślę nawet dzisiaj ,bo ona mi cały czas w głowie siedzi Quote
bela51 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Nie patrzyli, wyniesli ją z domu, aby nie patrzec. Tacy wrazliwi... Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 bela51 napisał(a):Nie patrzyli, wyniesli ją z domu, aby nie patrzec. Tacy wrazliwi... No co Ty gdzie ją wynieśli? Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 czy w ogóle ktoś się kontaktował z tymi ludźmi po tym wszystkim? Quote
bela51 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 gosiaczek1984 napisał(a):czy w ogóle ktoś się kontaktował z tymi ludźmi po tym wszystkim? Mysle, ze powinna to zrobic Bonsai. Ona ich znała. Mam nadzieje, ze niezbyt dobrze. Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 bela51 napisał(a):Mysle, ze powinna to zrobic Bonsai. Ona ich zna. Dobrze, ze ja ich nie znam... Męczy mnie to strasznie,nie chce sobie nawet wyobrażać co Vega czuła leżąc taka niechciana,w bólach,w zimnym,mi się to w głowie nie mieści,co oni jej zrobili,bo nie wierze,że tak z niczego nagle stan tak się pogorszył...wiem,że teraz możemy tylko myśleć,ale mnie tak to trapi Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Kiedy mój Maksiu był już w tragicznym stanie to razem z nim spałam w legowisku,żeby czuł,że jestem z nim i razem z nim cierpialam,a oni no tragedia Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Wiele by tu można był napisać...... i pisać...... Quote
Cantadorra Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Kuna napisał(a):A ja cały czas mam przed oczami ten moment, gdy pierwszy raz ją ujrzałam... przerażony, zdezorientowany kłębek leżący na gołej ziemi, przerzucony, bo nawet nie okryty, materacem z gąbki.... To koszmar. Świetne DT, super dom, niezła opieka. Co to w ogóle było? Pomoc Kuny szybka, ale za późno! Kuna, to Ty zostałaś z całym problemem. Mam nadzieję, że nie będzie dla nikogo żadnych konsekwencji. Nie mam słów, żeby Ci dziękować za serce i poświęcony czas. Szkoda, że taki był finał i było cierpienie. Duże cierpienie.Przecież dla Kuny to też stres i ból takie przeżycie, widząc to wszystko na własne oczy. Wiem, że to niewygodne, co napisałam, ale nie można zamiatać pod dywan. Ostatnio za dużo tego, tu na dogo. Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Cantadorra napisał(a):To koszmar. Świetne DT, super dom, niezła opieka. Co to w ogóle było? Pomoc Kuny szybka, ale za późno! Kuna, to Ty zostałaś z całym problemem. Mam nadzieję, że nie będzie dla nikogo żadnych konsekwencji. Nie mam słów, żeby Ci dziękować za serce i poświęcony czas. Szkoda, że taki był finał i było cierpienie. Duże cierpienie.Przecież dla Kuny to też stres i ból takie przeżycie, widząc to wszystko na własne oczy. Wiem, że to niewygodne, co napisałam, ale nie można zamiatać pod dywan. Ostatnio za dużo tego, tu na dogo. No właśnie dużo by można było tu napisać.....ja nie mogę tego wszystkiego pojąć Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Szkoda,że nie można cofnąć czasu o te kilka dni... Quote
bela51 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 gosiaczek1984 napisał(a):Szkoda,że nie można cofnąć czasu o te kilka dni... Tego jednego nikt nie potrafi zrobic. Ale mozna próbowac zrobic wszystko, aby takie sytuacje sie nie powtarzały. Quote
Bonsai Posted January 9, 2013 Author Posted January 9, 2013 Ja nie chcę zamieść wszystkiego pod dywan. Muszę jednak jeszcze zebrać myśli, uporządkować to w głowie, a wciąż targają mną za duże emocje i boję się, że napiszę coś, czego potem będę żałować. Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Rozumiem Cię, a powiedz rozmawiałaś z tymi ludźmi?wiem,że chciałaś dobrze,na pewno myślałas,że dobrze się nią zaopiekują.... Quote
Kuna Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 gosiaczek1984 napisał(a):Rozumiem Cię, a powiedz rozmawiałaś z tymi ludźmi?wiem,że chciałaś dobrze,na pewno myślałas,że dobrze się nią zaopiekują.... Ja co do tego nie mam wątpliwości. Dużo czasu w ostatnich dwóch dniach spędziałam z Bonsai na telefonie... wiem ile Ją to kosztuje... wiem też z doświadczenia, że niestety nawet jak sprawdzamy domy, nie wszystko jesteśmy w stanie sprawdzić :( - czasami po prostu tak się zdarza... i na pewno nie ma tu winy Bonsai. Nie było też moim celem wywoływac tu burzy, po prostu napisałam to, co mi cały czas siedzi w głowie... dużo mnie wysiłku kosztowało, aby zachować spokój, choć jak Aga mi powiedziała - głosu nie podniosłam, ale nawet Ją mój ton wgniótł w ziemię... teraz tylko żałuję, że nie powiedziałam więcej... ale to życia Vedze nie zwróci, teraz mam tylko nadzieję, że wynik sekcji będzie ujemny... Quote
MALWA Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Vega :-( Biegaj psinko szczęśliwa, zdrowa i spokojna za TM, tam już nie boli, nikt Cię nie zostawi, nie skrzywdzi, nie zignoruje............ Zgodnie z tym, co napisałam na pw, przelałam kwotę 100 zł. Quote
bela51 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Kuna, wierze, ze wynik bedzie ujemny. Te niezdrowe emocje zasiał ten wet, ktory telefonicznie wydal wyrok na Vege. Bedzie wszystko w porządku, na pewno. Moja sunia, ktora umierała po operacji ropomacicza, tez miała zmiany neurologiczne.:-( Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Kuna napisał(a):Ja co do tego nie mam wątpliwości. Dużo czasu w ostatnich dwóch dniach spędziałam z Bonsai na telefonie... wiem ile Ją to kosztuje... wiem też z doświadczenia, że niestety nawet jak sprawdzamy domy, nie wszystko jesteśmy w stanie sprawdzić :( - czasami po prostu tak się zdarza... i na pewno nie ma tu winy Bonsai. Nie było też moim celem wywoływac tu burzy, po prostu napisałam to, co mi cały czas siedzi w głowie... dużo mnie wysiłku kosztowało, aby zachować spokój, choć jak Aga mi powiedziała - głosu nie podniosłam, ale nawet Ją mój ton wgniótł w ziemię... teraz tylko żałuję, że nie powiedziałam więcej... ale to życia Vedze nie zwróci, teraz mam tylko nadzieję, że wynik sekcji będzie ujemny... Ty rozmawiałaś z tą opiekunką,bo nie zakumałam trochę,ale to chyba od myślenia, mózg mi dzisiaj szwankuje:) Quote
bela51 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 gosiaczek1984 napisał(a):Ty rozmawiałaś z tą opiekunką,bo nie zakumałam trochę,ale to chyba od myślenia, mózg mi dzisiaj szwankuje:) Kuna pojechala po Vege i odbierała ja własnie od tych ludzi. Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 bela51 napisał(a):Kuna pojechala po Vege i odbierała ja własnie od tych ludzi. No tak,jestem ciekawa czy ona już o wszystkim wie pseudo opiekunka,boże ,żeby im nie przyszło mieć kolejnego psa Quote
egradska Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 gosiaczek1984 napisał(a):No tak,jestem ciekawa czy ona już o wszystkim wie pseudo opiekunka,boże ,żeby im nie przyszło mieć kolejnego psa Gosiaczku, jak znam życie, to pseudoopiekunkę co najwyżej zainteresują testy na wściekliznę, o ile w ogóle jeszcze pamięta o suni. Niektórzy ludzie (a niestety wcale ich nie jest tak mało), po prostu myślą innymi kategoriami i nie fatygują się z psem do weterynarza, tym bardziej, kiedy sami oceniają, ze jest w stanie agonalnym. Zresztą ten wet, co wydaje diagnozy przez telefon, też jest chyba specjalistą od przybijania pieczątek na martwych krowach i świniach. Sam fakt, że podejrzewa się wściekliznę, to kolejny smutny dowód na to, że nie była szczepiona co najmniej 3 lata, bo właśnie tyle czasu utrzymuje się odpornośc po standardowym zaszczepieniu psa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.