gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 [quote name='gosiaczek1984']Zajrzyjcie może jemu uda się pomoc http://www.dogomania.pl/forum/threads/226475 Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 egradska napisał(a):Gosiaczku, jak znam życie, to pseudoopiekunkę co najwyżej zainteresują testy na wściekliznę, o ile w ogóle jeszcze pamięta o suni. Niektórzy ludzie (a niestety wcale ich nie jest tak mało), po prostu myślą innymi kategoriami i nie fatygują się z psem do weterynarza, tym bardziej, kiedy sami oceniają, ze jest w stanie agonalnym. Zresztą ten wet, co wydaje diagnozy przez telefon, też jest chyba specjalistą od przybijania pieczątek na martwych krowach i świniach. Sam fakt, że podejrzewa się wściekliznę, to kolejny smutny dowód na to, że nie była szczepiona co najmniej 3 lata, bo właśnie tyle czasu utrzymuje się odpornośc po standardowym zaszczepieniu psa. a powiedz mi ,a jesli ona miała wsciekliznę to co.....bo nie znam sie na tym Quote
joteska Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 nie mogę pozbierać się po odejściu suni.......... wciąż nie daje mi spokoju tak jak pewnie i Wam, co sie stało w tak gwałtownym tempie. Ktoś na fb napisał, ze możliwe iz doszło do zatrucia organimu toksynami w przebiegu tasiemca, jak silnie odrobacza sie silnie słabego psa mogą zabić robale toksynami albo sam silny lek...jest to całkiem możliwe, miała objawy neurologiczne, oddechowe i ze strony serca. Może coś stało sie wczesniej.. Veguniu biedna sunieczko :( , już Cię nic nie boli...[***] Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 joteska napisał(a):nie mogę pozbierać się po odejściu suni.......... wciąż nie daje mi spokoju tak jak pewnie i Wam, co sie stało w tak gwałtownym tempie. Ktoś na fb napisał, ze możliwe iz doszło do zatrucia organimu toksynami w przebiegu tasiemca, jak silnie odrobacza sie silnie słabego psa mogą zabić robale toksynami albo sam silny lek...jest to całkiem możliwe, miała objawy neurologiczne, oddechowe i ze strony serca. Może coś stało sie wczesniej.. Veguniu biedna sunieczko :( , już Cię nic nie boli...[***] wiesz ja mam tak samo ,ta godzina ,a ja dalej nie mogę zasnąć myślę o niej i nie mogę zrozumieć,jak?dlaczego? Quote
gosiaczek1984 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 dostała drugą szanśe,a nie zdążyła jej wykorzystać i to mnie bardzo trapi Quote
DONnka Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 (edited) [quote name='Kuna']A ja cały czas mam przed oczami ten moment, gdy pierwszy raz ją ujrzałam... przerażony, zdezorientowany kłębek leżący na gołej ziemi, przerzucony, bo nawet nie okryty, materacem z gąbki... Sama nie wiem... zazwyczaj, gdy przychodzi mi żegnać psa to po smutku przychodzą chwile, gdy mogę wspominać jego uśmiech, merdanie ogona, postępy, gdy mogę się cieszyć więzią jaką z nim miałam - teraz czuję gniew i pustkę, bo z Vegą nie dane mi to było. To nie są dobre uczucia... a na dodatek dochodzi też lekka obawa o wyniki sekcji... Mam nadzieję, że nikt z nas, którzy mieliśmy okazję spotkać Vegę na swojej drodze, nie poniesie konsekwencji tego, że chciał pomóc... Kuna, ja też mam nadzieję, że wynik będzie ujemny :modla: Prosząc Cię o pomoc dla Vegi nie wiedziałam, w jakim faktycznie jest stanie :roll: Nikt z nas tu obecnych nie wiedział :shake: Przepraszam, że naraziłam Cię na to wszystko, ale gdyby nie Ty, to sunia nie miałaby żadnej szansy :( Odeszłaby upodlona i samotna :( To co dla niej zrobiłaś nie może się aż tak zemścić !!! To byłoby zbyt niesprawiedliwe :shake: Edited January 10, 2013 by DONnka Quote
bela51 Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 Prawie wcale nie spałem tej nocy. Los Vegi i postepowanie jej tymczasowych opiekunów wstrzasnął mna do głębi.:-( Quote
gosiaczek1984 Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 bela51 napisał(a):Prawie wcale nie spałem tej nocy. Los Vegi i postepowanie jej tymczasowych opiekunów wstrzasnął mna do głębi.:-( mnie też to przerasta Quote
morisowa Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 egradska napisał(a):Sam fakt, że podejrzewa się wściekliznę, to kolejny smutny dowód na to, że nie była szczepiona co najmniej 3 lata, bo właśnie tyle czasu utrzymuje się odpornośc po standardowym zaszczepieniu psa. Fakt podejrzenia nie świadczy o niczym - przecież nie znamy wcześniejszych losów suni - równie dobrze mogła być szczepiona co roku jak i nigdy. Quote
Cantadorra Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 |Kiedy będą wyniki? Oby jak najszybciej. Quote
asiaf1 Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 Nie mogę przestać o niej myśleć. Zazwyczaj staram się nie komentować ale... Dla mnie logiczne jest to, że jeżeli zajmuję się psem, nawet na odległość, mam informację o podejrzeniu zapalenia płuc i o tym, że sytuacja zdrowotna się pogarsza, to zarządzam natychmiast zawiezienie psa, nawet taksówką do jakiegoś weterynarza. Przepraszam, może się czepiam, ale nie zostawiam psa z takimi objawami o jakich było tu pisane, tak długo bez pomocy. Ja też borykam się z brakiem pieniędzy na utrzymanie moich podopiecznych ale zawsze są jakieś rozwiązania. Wiem, że nie wszystko da się przeskoczyć ale sunia była do uratowania, a przynajmniej gdyby wcześniej zaczęto ją ratować nie cierpiałaby. Gdyby nie Kuna pewnie, umierałaby na gołej ziemi, dobrze, że chociaż ktoś przy niej był w ostatniej chwili. Quote
gosiaczek1984 Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 Całą historię znam tylko z wątku,ale czuję ,że jakieś wyrzuty sumienia mnie zżerają,że nie udało się,że ludzka głupota zabiła psa(mówię o opiekunach jak można ich tak w ogole nazwać,co za ludzie bez serca,udusilabym takich i w męczarniach patrzyła jak ........ Quote
DONnka Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 Cantadorra napisał(a):|Kiedy będą wyniki? Oby jak najszybciej. Dzwoniłam do Kuny w tej sprawie Procedury są takie, że czeka się około tygodnia i tu paradoks, nie można się niczego w tej kwestii dowiedzieć :roll: Można tylko czekać, jeśli nie będzie żadnej wiadomości to znaczy, że wyniki są dobre. Powiadamiają tylko wtedy, gdy są złe :shake: Oznacza to parę ładnych dni nerwówki.... Quote
bela51 Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 Jestem przekonana, ze to niepotrzebna nerwówka. Taka jak kwarantanny w przypadku pogryzienia przez nieznajomego psa. Weterynarz wdrozył procedury na wszelki wypadek, a tak naprawde przeciez powiedział, ze nie podejrzewa wscieklizny. Quote
fiorsteinbock Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 bela51 napisał(a):Jestem przekonana, ze to niepotrzebna nerwówka. Taka jak kwarantanny w przypadku pogryzienia przez nieznajomego psa. Weterynarz wdrozył procedury na wszelki wypadek, a tak naprawde przeciez powiedział, ze nie podejrzewa wscieklizny. Dokładnie, procedury muszą zostać zachowane a skoro wet nie podejrzewa wścieklizny to pewnie jego opinia bierze się z zaobserwowanych przypadków zachorowań, które prawdopodobnie w ostatnim okresie wogole nie występowały. Ogniska wścieklizny w niektórych rejonach nie wystąpiły od lat 80tych, ale procedury są procedurami. Moja suka miała nieważne szczepienie ok. 2 miesiące a podczas zabawy ugryzła przez przypadek moją córkę. I pomimo regularnych szczepień nasz weterynarz musiał przeprowadzić obserwację, wysłać opinei do powiatowego weterynarza...a sprawa została wszczęta z urzędu przez SANEPID, który powiadomiło pogotowie gdzie wylądowaliśmy z dzieckiem. Tak naprawdę było to draśnięcie, jednakże musieliśmy przejść obserwacje. Quote
morisowa Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 Każdy padnięty pies podczas pierwszych dwóch tygodni od przyjęcia do schroniska na Paluchu też jedzie na badania. Takie prawo. A to, że nie informują o dobrym wyniku... nasz kochany kraj :roll: Quote
Kuna Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 morisowa napisał(a):Każdy padnięty pies podczas pierwszych dwóch tygodni od przyjęcia do schroniska na Paluchu też jedzie na badania. Takie prawo. A to, że nie informują o dobrym wyniku... nasz kochany kraj :roll: Dokładnie to samo powiedział mój wet.. wg Niego Vega nie miała wścieklizny, ale zawsze, gdy sa zmiany neurologiczne a pies umiera w przeciągu 14 dni nalezy takie badanie wykonać. Mam nadzieję, że wynik już jest i nigdy się o nim nie dowiemy, ale noc mam nieprzespaną, supełek w żołądku jest i uporczywe myśli, typu: objawy pasują, nie! nie pasują! Dzisiaj w rozmowie z DON-ką przyszło mi na myśl, że skoro Vega jadła surowe mięso (to które widziałam przy niej wyglądało na wieprzowe) to mogła złapać Aujuszkiego - objawy pasują. Scenariuszy jest wiele i mam nadzieję, że już nie poznamy żadnego... Quote
WILCZUREK Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 (edited) Śpij Piesku, śpij... ... już odpocząć trzeba Może będziesz miała swój kawałek nieba Może będzie tam piękniej niż tu teraz Może spotkasz tych, których tu już nie ma... Śnij, Piesku śnij... w snach jest zawsze pięknie Ciepły dom, miejsca dość na Twe wierne serce Przyjdzie czas spotkać się potarmosić uszy lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć Lecz dziś sobie śnij a czas łzy osuszy ... (Marzena Jasicka-Rymarz) R.I.P. Vegusiu..... biegaj szczęśliwa i wolna za TM...... z Moją Nikitką i innymi ON-kami..... Kiedyś do Was dołączymy... Edited January 11, 2013 by WILCZUREK Quote
DONnka Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 Bonsai, mam zgodę SKARPETY OWCZARKOWEJ na pomoc w spłacie długu Vegi W 1# poście przeczytałam, że zostało do zapłaty 115 zł - czy ta kwota jest aktualna ??? Gdzie wpłacić ? Do Kuny czy do Ciebie ? Quote
Kuna Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 Z calą pewnością na konto Bonsai. Ona już uregulowała wszystkie rachunki. Quote
Bonsai Posted January 11, 2013 Author Posted January 11, 2013 [quote name='DONnka']Bonsai, mam zgodę SKARPETY OWCZARKOWEJ na pomoc w spłacie długu Vegi W 1# poście przeczytałam, że zostało do zapłaty 115 zł - czy ta kwota jest aktualna ??? Gdzie wpłacić ? Do Kuny czy do Ciebie ? Ja założyłam Kunie ze swoich, bo nie wiedziałam kiedy zbierze się całość kwoty, a nie chciałam, by czekała. Dziękuję Skarpecie za wsparcie! Póki co stan konta z pierwszej strony się zgadza, dziś nie doszły żadne nowe wpłaty i chyba się nie zanosi. Quote
asiaf1 Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 Jeszcze ja wysłałam ale wróciła na konto, więc jeszcze raz wysłałm dziś 50. Bonsai napisał(a):Ja założyłam Kunie ze swoich, bo nie wiedziałam kiedy zbierze się całość kwoty, a nie chciałam, by czekała. Dziękuję Skarpecie za wsparcie! Póki co stan konta z pierwszej strony się zgadza, dziś nie doszły żadne nowe wpłaty i chyba się nie zanosi. Quote
Bonsai Posted January 11, 2013 Author Posted January 11, 2013 asiaf1 napisał(a):Jeszcze ja wysłałam ale wróciła na konto, więc jeszcze raz wysłałm dziś 50. Dzięki! Dam znać, gdy dojdzie. Quote
gosiaczek1984 Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 Vegunia kochana była taka śliczna,codziennie myślę o niej i o tym czy dałoby się wcześniej ją uratować,trapi mnie to,ale wiem,że czasu nie można cofnąć Quote
bric-a-brac Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 bric-a-brac napisał(a):Poproszę nr konta, 30zł mogę wpłacić :( Bonsai, podeślij konto proszę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.