Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wiem, może jest juz gdzieś link do tej strony, ale trochę mnie nie było na forum, najwyzej usuńcie..

Chciałam zamieścić to na forum bullowatych, ale chyba tam tego robić nie trzeba, bo miłośników tych psiaków nie trzeba się do nich przekonywać. Ale wiem że są na dogo osoby, które są do pitów uprzedzone (z mniej lub bardziej zrozumiałych powodów). Może ten filmik przekona kilka osób, że psa nie można skreślać z powodu rasy. Nie można uznawać psa za nieobliczalną bestię tylko dlatego, że jego przodkowie, często wiele pokoleń selekcji hodowlanej wstecz, byli hodowani do walk. Pitbull, amstaff to też pies - specyficzny i nie dla każdego, ale zawsze pies... Kurczę, przeciez miłośnikami psów jestesmy..

Zaznaczam, że nie jestem jakąś szczególną miłośniczką bullowatych (podobają mi się inne psy), ale mam do nich sympatię i współczuję "renomy" i kręgu co niektórych "wielbicieli" tych ras..

http://www.youtube.com/watch?v=xdY9Z5ub9xw

Łezka się kręci :-( Roześlijcie ten link, może kogoś przekona choć trochę..

Nie tak dawno na spacerze z Baryłką wyskoczył na nas pitbull red nose. W pierwszej chwili przeszedł mnie dreszcz (Baryłka czasem przecenia swoje siły na widok obcego psa), ale psiak okazał się młody, może 7-8 miesięczny. Skoczył na mnie i się wtulił, miał taki słodki "naiwny" pyszczek młodego "cielaczka" :loveu: aż tu nagle zza bloku wyskoczył dres "właściciel".. Psiak na jego widok przypłaszczył się do ziemi i zemknął za krzaki. "Kochany pan" dogonił przerażonego psiaka i zdzielił smyczą. Mój celny i złośliwy komentarz :angryy: sprawił że dres obdarzył mnie kilkoma epitetami, stwierdzil że nie bede go uczyć jak psa szkolić, bo on wie i się przekonam ze za pare miesiecy, ze jego pit bedzie mogl zjesc Baryłkę na śniadanie (no rzeczywiście to bedzie dowód wspaniałego wyszkolenia psa :cool3: ) Skąd się biorą tacy ludzie??? :shake: I dlaczego praktycznie nic nie można na to poradzić?? Nie ma jak zgłosić znęcania, bo koleś dał tylko psu smyczą w tyłek.. A co ja powiem policji? Że facet nie ma pojecia o psach, a ma pita? Już widzę minę pana dzielnicowego :roll: Szkoda psa bo ma świetny charakter. Jak ten bydlak go ciągnął, cały czas się za nami oglądał :placz:

Posted

fakt z takimi to nie ma co zrobić:angryy::angryy:
ale może jakbyś powiedziała ze facet zagrażał się że będzie tresował swojego psa tak aby był agresywny i że w przyszłości ten pies może być nie bezpiczny dla otoczenia...

Posted

Filmik piekny, smutny strasznie.
A niektórzy ludzie to poprostu szkoda słów, mają takie małe słodkie asty, a potem je 'szkolą' na jakieś bestie:mad: i przez takich kretynów ogólnie przyjeło sie, ze ast, pit itp. to 'agresywna rasa' z czym wogole sie nie zgadzam. Wogole jak mozna sprzedac psa takiemu kretynowi:shake:

Posted

Był już taki temat (ale oczywiście nie mogę go znaleźć, bo poleciał przy okazji ostatniego remontu :cool1:), dziewczyny nawet chciały przetłumaczyć ten film.

Posted

zuzka7 napisał(a):
jak widzicie teraz behemotta zwraca wam uwagę:-o :-o :-o :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


Nie zwracam uwagi autorce wątku, tylko zastanawiam się, gdzie się podział podobny temat :cool1:

Posted

zuzka7 napisał(a):
jak widzicie teraz behemotta zwraca wam uwagę:-o :-o :-o :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


:-o Zuzka, zastanawiałaś się kiedyś nad sensem swoich wypowiedzi ? :-o

Posted

Rybc!a napisał(a):
:-o Zuzka, zastanawiałaś się kiedyś nad sensem swoich wypowiedzi ? :-o



z pewnością nie, natomiast nad liczbą napisanych postów pewnie tak.

Posted

Najczęściej, ataki ze strony psów to wina właścicieli. Szkolenie, buntowanie psa przeciw obcym. Moja koleżanka posiada pitbulla red nose, suczka jest sympatyczna, ale czasem jak ogonem macha i uderzy to tak jakby gałęzią dostać :cool3: Te filmiki były prawdziwe i smutne, a to wszystko przez bezmyślność :shake:...

Posted

..."and it's so hard to say goodbye..." :-(

Poplakalam sie :placz: Tak mi ich szkoda :-( Znowu mi sie beda snily po nocach te oczy pelne smutku i cierpienia :-(

Kiedy to sie wreszcie skonczy ????????? :roll:

Posted

http://www.youtube.com/watch?v=OLtrqOdDxzk&mode=related&search=

jejku.....

niedaleko mnie jest mlody jakiś ast czy pitek (nie rozróżniam:p ) szczeniaczek slodziasty - a wlasciciele nie pozwalają mu sie bawic z żadnym psem :shake: I co z niego wyrośnie? RAz tylko go dopadłam do pogłaskania (bo na to tez neichętnie patrzą) to mnie lizał po twarzy - a przecież widujemy sie tylko z daleka. Wystarczyłó tylko zebym na niego papatrzyła - myślałam ze uświrknie z radości

Posted

Niestety nieprędko..

Kurcze, jak mozna byc "miłośnikiem" rasy i robić jej taka krzywde?! Władze wielu krajów tez niewiele różnią się poziomem kulturalnym i moralnym od środowiska dresów - jedni i drudzy preferują szybkie rozwiązania, nie zagłębiają się w istotę problemu i wiele rzeczy robią na pokaz...

Żeby uciszyć opinię publiczną na pokaz usypia sie psy w kilku nagłośnionych przypadkach, wydaje kilka odgórnych zarządzeń (jedno głupsze od drugiego) i panowie na stołkach śpią spokojnie.. Jak w ogóle może być tak, że o życiu psa decyduje przynależność do rasy??? Zero testów psychicznych, żadnego uzasadnienia - rasa to wyrok! Tak jest w niektórych stanach USA i pewnie jeszcze w wielu miejscach... Dla mnie to barbarzyństwo kojarzące mi się z rasizmem w jego najdrastyczniejszych przejawach (choć pewnie ktoś mnie skrzyczy że używam za wielkich słów ;) ).

A wszystko zaczyna się od nieodpowiedzialnych właścicieli, którzy wystawiają rasie i psom w jej typie taka a nie inna wizytówkę. Coraz częściej jak widzę zakompleksionego, niezrównoważonego kolesia z takim psem na smyczy, nie mogę powstrzymać ciętych uwag :diabloti: więc może mnie na dogo niedługo zabraknąć jak jakiś młodzieniec w końcu łeb mi przetrąci ;) ale moze jednak do kogos czasem cos dotrze...

Posted

Ja nie jestem uprzedzona do rasy, ale do pewnego typu jej właścicieli pt. napakowane osiłki lub inni równie bezmyślni. Dzisiaj widziałam jak na moim osiedlu amstaffa (dorosłego) wyprowadzało dziecko ok. 8-9 letnie! :crazyeye: Pies był bez kagańca. Owszem nie szarpał dziecka, ale czy takich maluch utrzyma takiego psa jak on będzie chciał wyrwać się ku innemu lub za jakąś suczką z cieczką czy kotem? Nie sądzę, skoro nie raz i dorosły człowiek musi się zaprzeć, żeby pies, który nagle szarpnie, go nie przewrócił. Na dodatek dziecko z tym psem spacerowało przy dość ruchliwej, choć bocznej ulicy, gdzie niestety często jeżdżą jak wariaci. A co jakby pies pociągnął na drugą stronę ulicy i wciągnął dziecko tuż pod samochód? Takie przypadki zdarzyć się mogą i w przypadku innej rasy, ale ja z widzenia znam chyba tatusia tego chłopca. Widziałam go z tym psem. Niestety taki typowy "dres" jak to mówią... :shake:
Podsumowując: znowu przez człowieka cierpią niewinne zwierzęta.

Posted

[quote name='niesamowitamccoy']Najczęściej, ataki ze strony psów to wina właścicieli. Szkolenie, buntowanie psa przeciw obcym. Moja koleżanka posiada pitbulla red nose, suczka jest sympatyczna, ale czasem jak ogonem macha i uderzy to tak jakby gałęzią dostać :cool3:
noo :cool1: miałam raz podbite oko jak mnie taka gałązka po oczach połechtała :evil_lol:moja własna osobista , domowa posiadaczka takiej gałęzi :angryy: tak naprawde to najbardziej niebezpieczna rzecz jaką posiada poja picioryna :loveu: OGONEK :shake: ,a nie jeszcze rozczapierzone pazurzyska w duecie z pyskiem jak piesek chce dać buziaka z wyskoku :cool1: można zęby stracić ewentualnie mieć złamany nos i być podrapanym na klatce piersiowej , brzuchu i nogach :cool1:
wzrost witanego nie gra roli , piesek potrafi lot dostosować do gościa tylko im kogoś bardziej toffa tym więcej siły używa :loveu: takie 34 kg miłości wyskakujące do góry jak pocisk.
to bardzo niebezpieczne psy :mad: jak się witają i cieszą :evil_lol: :evil_lol:

a i jeszcze taka radość bywa kosztowna ... bo jak piesek macha ogonem to potrafi wybić szybe lub zmieść wszystko ze stolika / półek .... a jak fajnie szklanka fajnie pęka na pół :cool3:

a filmiki .. no cóż piękne :-(

Posted

Vectra napisał(a):
noo :cool1: miałam raz podbite oko jak mnie taka gałązka po oczach połechtała :evil_lol:moja własna osobista , domowa posiadaczka takiej gałęzi :angryy: tak naprawde to najbardziej niebezpieczna rzecz jaką posiada poja picioryna :loveu: OGONEK :shake: ,a nie jeszcze rozczapierzone pazurzyska w duecie z pyskiem jak piesek chce dać buziaka z wyskoku :cool1: można zęby stracić ewentualnie mieć złamany nos i być podrapanym na klatce piersiowej , brzuchu i nogach :cool1:
wzrost witanego nie gra roli , piesek potrafi lot dostosować do gościa tylko im kogoś bardziej toffa tym więcej siły używa :loveu: takie 34 kg miłości wyskakujące do góry jak pocisk.
to bardzo niebezpieczne psy :mad: jak się witają i cieszą :evil_lol: :evil_lol:

a i jeszcze taka radość bywa kosztowna ... bo jak piesek macha ogonem to potrafi wybić szybe lub zmieść wszystko ze stolika / półek .... a jak fajnie szklanka fajnie pęka na pół :cool3:

a filmiki .. no cóż piękne :-(


Przepraszam ze zaoffuje sla nie mogłam sie powstrzymac:evil_lol:
Vectra Ty sie ciesz ze doga nie masz:) Moja koleżanka ma sunie przeeeeeeeeeepiekna i przeeeeeeeprzyjacielska, co nie zmienia faktu ze jak np. zechce sie jej połozyc (suni, nie kolezance:cool3:) pod stolikiem na kawe, to potem jak wstaje, cały stolik wedruje razem z nia:crazyeye::crazyeye::crazyeye: I juz po zastawie:) Chyba musza zaczac uzywac plastikowych naczyn:cool1::p

Posted

zrozumiałam piąte przez dziesiąte ale cóż... jednak rasy hmm... "agresywne" należą do najłagodniejszych w stosunku do dzieci... podobno ;)
ale filmiki przejmujące... :(

Posted

Tylko dlaczego ludzie nazywają psy typu bulterrier, rottweiler, amstaff, pit bull itp. bestiami? :shake: Poprostu jak nieodpowiedzialny koleś kupi sobie takiego psa na pokazówke to pokazuje go ze złej strony.. a potem w psie rodzi się agresja.. dla mnie to są kochane cielaczki :loveu:

Posted

A ja wczoraj znów spotkałam pittka, o którym pisałam w pierwszym poście. Przybiegł się przywitać :loveu: Moja zołzowata suńka trochę go postraszyła i pogoniła po łączce, a on nawet nie warknął - kolejny mit można wsadzić między bajki - że psy do walk zabijają suki i szczeniaki, w przeciwieństwie do "normalnych" ras :cool3:
Zaraz zjawił się mój ulubiony pan w dresie i "zapędził" cielaczka do domu.. Mądry psiak nie podszedł do niego nawet na 5 metrów, więc pan "zaganiał" go do klatki schodowej jak owcę do zagrody :lol:
Teraz widać, że bullowate to rasy o wspaniałej, silnej psychice i nie dają sie łatwo złamać czy "urobić" :evil_lol: Ciekawe jak długo ten biedak będzie się trzymał :-( Czy zostanie w końcu postrachem osiedla, czy koleś uzna że pies jest głupi i do niczego (bo nie zagryza wszystkiego co się rusza) i odda zwierzaka jakiejś dojrzalszej osobie.. Piesku, trzymam kciuki, nie daj się ;)
Sama bym go wzięła, ale nie wyrobiłabym teraz finansowo z drugim duzym psem.. Zresztą już widzę jak koleś chce mi oddać swojego "mordercę"..:roll:

Posted

Popłakałam sie.. Film o bohaterach piękny, o psach biorących udzial w walkach smutny...
Powiem Wam, że sama mam uraz to psów Amstaffów. Nie to, że ich, ale dwa przykre wydarzenia miały miejsce własnie z udziałem psów tej rasy. Sama kiedyś jeżeli dorobię się domku z ogrodem to chciałabym mieć takiego psa, jednak na spacery wychodziłby zawsze w kagańcu, ponieważ jestem w stanie zrozumieć niepokój.
Znam jednak wspaniałego Amstaffa(pies kolegi) , który uwielbia szaleć z moją foksterierką, stara się jej nie stratowac i nie wykazuje najmniejszych oznak agresji.
Wczoraj na spacerze też poznałyśmy pięknego Amstaffa, on aż piszczał do mojej Sary i po zapytaniu czy nie agresywny przyszłyśmy się przywitać. Grzecznie powąchał, nie ciągnął, chociaz widać było, że marzy mu sie zabawa :]
A jak już gdzieś opowiadałam, mamy sąsiadkę z Amstaffką. Maja małe dziecko i ogólnie jest grzeczna, chodziła przeważnie bez smyczy, jednak zawsze w kagańcu. Kiedyś bez przyczyny na klatce suka rzuciła się na Sarę.. (może miała wstedy cieczkę.?) Teraz mój pies reaguje na jej widok bardzo agresywnie, mijałyśmy się dzisiaj w drzwiach i Sara szczekała okropnie, jednak na amstaffce nie zrobiło to żadnego wrazenia, 0 reakcji. Jednak teraz (od incydentu na klatce) amstaffkę widzę nie tylko zawsze na w kagańcu, ale i na smyczy.. chociaż mój pies zapewne do konca życia będzie się jej bać....
Ogólnie uważam, że każdy pies jest wspaniały, chyba, że ma problemy na podlożu psychicznym. Przecież rodzą się i tacy ludzie, konie i właśnie psy (nie ważne jakiej rasy), na to nie ma rady. niestety

Posted

Mój kuzyn ma astke ,jest dresem ,ale Olimpia to taka sierotka bawi sie z kązdym psem możliwym i jest tak cudownie delikatka w zabawach ze szczeniaczkami.
Ale wszystko zależy od wychowania.Jego kolega ma z tego samego miotu i suka jest agresywna i toleruje 2 psy tylko.

Posted

[quote name='haska_12']Tylko dlaczego ludzie nazywają psy typu bulterrier, rottweiler, amstaff, pit bull itp. bestiami?
Oh, ja moje nazywam nie tylko bestiami, ale nawet psami mordercami :evil_lol:

Zauważyłam, że ludzie nawet zabawy bullowatych postrzegają, jako agresywne spięcia. Osoba nie mająca na codzień doczynienia z tym typem psów, patrząc z boku, może być przerażona, gdy zobaczy taki sparing:










Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...