Martens Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Nie wiem, może jest juz gdzieś link do tej strony, ale trochę mnie nie było na forum, najwyzej usuńcie.. Chciałam zamieścić to na forum bullowatych, ale chyba tam tego robić nie trzeba, bo miłośników tych psiaków nie trzeba się do nich przekonywać. Ale wiem że są na dogo osoby, które są do pitów uprzedzone (z mniej lub bardziej zrozumiałych powodów). Może ten filmik przekona kilka osób, że psa nie można skreślać z powodu rasy. Nie można uznawać psa za nieobliczalną bestię tylko dlatego, że jego przodkowie, często wiele pokoleń selekcji hodowlanej wstecz, byli hodowani do walk. Pitbull, amstaff to też pies - specyficzny i nie dla każdego, ale zawsze pies... Kurczę, przeciez miłośnikami psów jestesmy.. Zaznaczam, że nie jestem jakąś szczególną miłośniczką bullowatych (podobają mi się inne psy), ale mam do nich sympatię i współczuję "renomy" i kręgu co niektórych "wielbicieli" tych ras.. http://www.youtube.com/watch?v=xdY9Z5ub9xw Łezka się kręci :-( Roześlijcie ten link, może kogoś przekona choć trochę.. Nie tak dawno na spacerze z Baryłką wyskoczył na nas pitbull red nose. W pierwszej chwili przeszedł mnie dreszcz (Baryłka czasem przecenia swoje siły na widok obcego psa), ale psiak okazał się młody, może 7-8 miesięczny. Skoczył na mnie i się wtulił, miał taki słodki "naiwny" pyszczek młodego "cielaczka" :loveu: aż tu nagle zza bloku wyskoczył dres "właściciel".. Psiak na jego widok przypłaszczył się do ziemi i zemknął za krzaki. "Kochany pan" dogonił przerażonego psiaka i zdzielił smyczą. Mój celny i złośliwy komentarz :angryy: sprawił że dres obdarzył mnie kilkoma epitetami, stwierdzil że nie bede go uczyć jak psa szkolić, bo on wie i się przekonam ze za pare miesiecy, ze jego pit bedzie mogl zjesc Baryłkę na śniadanie (no rzeczywiście to bedzie dowód wspaniałego wyszkolenia psa :cool3: ) Skąd się biorą tacy ludzie??? :shake: I dlaczego praktycznie nic nie można na to poradzić?? Nie ma jak zgłosić znęcania, bo koleś dał tylko psu smyczą w tyłek.. A co ja powiem policji? Że facet nie ma pojecia o psach, a ma pita? Już widzę minę pana dzielnicowego :roll: Szkoda psa bo ma świetny charakter. Jak ten bydlak go ciągnął, cały czas się za nami oglądał :placz: Quote
Rinuś Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 fakt z takimi to nie ma co zrobić:angryy::angryy: ale może jakbyś powiedziała ze facet zagrażał się że będzie tresował swojego psa tak aby był agresywny i że w przyszłości ten pies może być nie bezpiczny dla otoczenia... Quote
Lolan Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Filmik piekny, smutny strasznie. A niektórzy ludzie to poprostu szkoda słów, mają takie małe słodkie asty, a potem je 'szkolą' na jakieś bestie:mad: i przez takich kretynów ogólnie przyjeło sie, ze ast, pit itp. to 'agresywna rasa' z czym wogole sie nie zgadzam. Wogole jak mozna sprzedac psa takiemu kretynowi:shake: Quote
Martens Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 W ogole na www.youtube.com jest tego o wiele więcej, np. http://www.youtube.com/watch?v=OLtrqOdDxzk&mode=related&search= (drastyczne... :-( ) http://www.youtube.com/watch?v=vL1trl1FMUw&mode=related&search= (mądre słowa...) http://www.youtube.com/watch?v=efl3N0W8OYw&mode=related&search= :evil_lol: Quote
Rinuś Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 ogladalam przed chwila ten filmik... http://www.youtube.com/watch?v=FSX61VlLhdQ&mode=related&search= oglądając go dosłownie poryczałam się...nie wiem czy to był przypadek czy co,ale w momencie gdy zaczęłam płakać Brutus wszedł mi na kolana i zaczął lizać po twarzy.. rozryczałam się jeszcze bardziej:placz: jak oni mogą tak traktować zwierzęta??:placz: Quote
Behemot Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Był już taki temat (ale oczywiście nie mogę go znaleźć, bo poleciał przy okazji ostatniego remontu :cool1:), dziewczyny nawet chciały przetłumaczyć ten film. Quote
zuzka7 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 jak widzicie teraz behemotta zwraca wam uwagę:-o :-o :-o :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Behemot Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 zuzka7 napisał(a):jak widzicie teraz behemotta zwraca wam uwagę:-o :-o :-o :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Nie zwracam uwagi autorce wątku, tylko zastanawiam się, gdzie się podział podobny temat :cool1: Quote
Rybc!a Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 zuzka7 napisał(a):jak widzicie teraz behemotta zwraca wam uwagę:-o :-o :-o :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :-o Zuzka, zastanawiałaś się kiedyś nad sensem swoich wypowiedzi ? :-o Quote
Gosia>>> Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Rybc!a napisał(a)::-o Zuzka, zastanawiałaś się kiedyś nad sensem swoich wypowiedzi ? :-o z pewnością nie, natomiast nad liczbą napisanych postów pewnie tak. Quote
niesamowitamccoy Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Najczęściej, ataki ze strony psów to wina właścicieli. Szkolenie, buntowanie psa przeciw obcym. Moja koleżanka posiada pitbulla red nose, suczka jest sympatyczna, ale czasem jak ogonem macha i uderzy to tak jakby gałęzią dostać :cool3: Te filmiki były prawdziwe i smutne, a to wszystko przez bezmyślność :shake:... Quote
Kasia_82 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 ..."and it's so hard to say goodbye..." :-( Poplakalam sie :placz: Tak mi ich szkoda :-( Znowu mi sie beda snily po nocach te oczy pelne smutku i cierpienia :-( Kiedy to sie wreszcie skonczy ????????? :roll: Quote
Kori Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 http://www.youtube.com/watch?v=OLtrqOdDxzk&mode=related&search= jejku..... niedaleko mnie jest mlody jakiś ast czy pitek (nie rozróżniam:p ) szczeniaczek slodziasty - a wlasciciele nie pozwalają mu sie bawic z żadnym psem :shake: I co z niego wyrośnie? RAz tylko go dopadłam do pogłaskania (bo na to tez neichętnie patrzą) to mnie lizał po twarzy - a przecież widujemy sie tylko z daleka. Wystarczyłó tylko zebym na niego papatrzyła - myślałam ze uświrknie z radości Quote
Martens Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 Niestety nieprędko.. Kurcze, jak mozna byc "miłośnikiem" rasy i robić jej taka krzywde?! Władze wielu krajów tez niewiele różnią się poziomem kulturalnym i moralnym od środowiska dresów - jedni i drudzy preferują szybkie rozwiązania, nie zagłębiają się w istotę problemu i wiele rzeczy robią na pokaz... Żeby uciszyć opinię publiczną na pokaz usypia sie psy w kilku nagłośnionych przypadkach, wydaje kilka odgórnych zarządzeń (jedno głupsze od drugiego) i panowie na stołkach śpią spokojnie.. Jak w ogóle może być tak, że o życiu psa decyduje przynależność do rasy??? Zero testów psychicznych, żadnego uzasadnienia - rasa to wyrok! Tak jest w niektórych stanach USA i pewnie jeszcze w wielu miejscach... Dla mnie to barbarzyństwo kojarzące mi się z rasizmem w jego najdrastyczniejszych przejawach (choć pewnie ktoś mnie skrzyczy że używam za wielkich słów ;) ). A wszystko zaczyna się od nieodpowiedzialnych właścicieli, którzy wystawiają rasie i psom w jej typie taka a nie inna wizytówkę. Coraz częściej jak widzę zakompleksionego, niezrównoważonego kolesia z takim psem na smyczy, nie mogę powstrzymać ciętych uwag :diabloti: więc może mnie na dogo niedługo zabraknąć jak jakiś młodzieniec w końcu łeb mi przetrąci ;) ale moze jednak do kogos czasem cos dotrze... Quote
Jenny19 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 na youtube jest masa filmików poruszających problem pit bulli ja polecam http://www.youtube.com/watch?v=KTL34iZVTVI http://www.youtube.com/watch?v=lFbgDnuoOXw http://www.youtube.com/watch?v=mmwaHMzgrKk http://www.youtube.com/watch?v=cJueekvhRDI http://www.youtube.com/watch?v=DQ9Te3A17LQ http://www.youtube.com/watch?v=vNicN-o1VyA Quote
Akitka Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Ja nie jestem uprzedzona do rasy, ale do pewnego typu jej właścicieli pt. napakowane osiłki lub inni równie bezmyślni. Dzisiaj widziałam jak na moim osiedlu amstaffa (dorosłego) wyprowadzało dziecko ok. 8-9 letnie! :crazyeye: Pies był bez kagańca. Owszem nie szarpał dziecka, ale czy takich maluch utrzyma takiego psa jak on będzie chciał wyrwać się ku innemu lub za jakąś suczką z cieczką czy kotem? Nie sądzę, skoro nie raz i dorosły człowiek musi się zaprzeć, żeby pies, który nagle szarpnie, go nie przewrócił. Na dodatek dziecko z tym psem spacerowało przy dość ruchliwej, choć bocznej ulicy, gdzie niestety często jeżdżą jak wariaci. A co jakby pies pociągnął na drugą stronę ulicy i wciągnął dziecko tuż pod samochód? Takie przypadki zdarzyć się mogą i w przypadku innej rasy, ale ja z widzenia znam chyba tatusia tego chłopca. Widziałam go z tym psem. Niestety taki typowy "dres" jak to mówią... :shake: Podsumowując: znowu przez człowieka cierpią niewinne zwierzęta. Quote
Vectra Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 [quote name='niesamowitamccoy']Najczęściej, ataki ze strony psów to wina właścicieli. Szkolenie, buntowanie psa przeciw obcym. Moja koleżanka posiada pitbulla red nose, suczka jest sympatyczna, ale czasem jak ogonem macha i uderzy to tak jakby gałęzią dostać :cool3: noo :cool1: miałam raz podbite oko jak mnie taka gałązka po oczach połechtała :evil_lol:moja własna osobista , domowa posiadaczka takiej gałęzi :angryy: tak naprawde to najbardziej niebezpieczna rzecz jaką posiada poja picioryna :loveu: OGONEK :shake: ,a nie jeszcze rozczapierzone pazurzyska w duecie z pyskiem jak piesek chce dać buziaka z wyskoku :cool1: można zęby stracić ewentualnie mieć złamany nos i być podrapanym na klatce piersiowej , brzuchu i nogach :cool1: wzrost witanego nie gra roli , piesek potrafi lot dostosować do gościa tylko im kogoś bardziej toffa tym więcej siły używa :loveu: takie 34 kg miłości wyskakujące do góry jak pocisk. to bardzo niebezpieczne psy :mad: jak się witają i cieszą :evil_lol: :evil_lol: a i jeszcze taka radość bywa kosztowna ... bo jak piesek macha ogonem to potrafi wybić szybe lub zmieść wszystko ze stolika / półek .... a jak fajnie szklanka fajnie pęka na pół :cool3: a filmiki .. no cóż piękne :-( Quote
Hania:) Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Vectra napisał(a):noo :cool1: miałam raz podbite oko jak mnie taka gałązka po oczach połechtała :evil_lol:moja własna osobista , domowa posiadaczka takiej gałęzi :angryy: tak naprawde to najbardziej niebezpieczna rzecz jaką posiada poja picioryna :loveu: OGONEK :shake: ,a nie jeszcze rozczapierzone pazurzyska w duecie z pyskiem jak piesek chce dać buziaka z wyskoku :cool1: można zęby stracić ewentualnie mieć złamany nos i być podrapanym na klatce piersiowej , brzuchu i nogach :cool1: wzrost witanego nie gra roli , piesek potrafi lot dostosować do gościa tylko im kogoś bardziej toffa tym więcej siły używa :loveu: takie 34 kg miłości wyskakujące do góry jak pocisk. to bardzo niebezpieczne psy :mad: jak się witają i cieszą :evil_lol: :evil_lol: a i jeszcze taka radość bywa kosztowna ... bo jak piesek macha ogonem to potrafi wybić szybe lub zmieść wszystko ze stolika / półek .... a jak fajnie szklanka fajnie pęka na pół :cool3: a filmiki .. no cóż piękne :-( Przepraszam ze zaoffuje sla nie mogłam sie powstrzymac:evil_lol: Vectra Ty sie ciesz ze doga nie masz:) Moja koleżanka ma sunie przeeeeeeeeeepiekna i przeeeeeeeprzyjacielska, co nie zmienia faktu ze jak np. zechce sie jej połozyc (suni, nie kolezance:cool3:) pod stolikiem na kawe, to potem jak wstaje, cały stolik wedruje razem z nia:crazyeye::crazyeye::crazyeye: I juz po zastawie:) Chyba musza zaczac uzywac plastikowych naczyn:cool1::p Quote
Samturia Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 zrozumiałam piąte przez dziesiąte ale cóż... jednak rasy hmm... "agresywne" należą do najłagodniejszych w stosunku do dzieci... podobno ;) ale filmiki przejmujące... :( Quote
haska_12 Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Tylko dlaczego ludzie nazywają psy typu bulterrier, rottweiler, amstaff, pit bull itp. bestiami? :shake: Poprostu jak nieodpowiedzialny koleś kupi sobie takiego psa na pokazówke to pokazuje go ze złej strony.. a potem w psie rodzi się agresja.. dla mnie to są kochane cielaczki :loveu: Quote
Martens Posted April 7, 2007 Author Posted April 7, 2007 A ja wczoraj znów spotkałam pittka, o którym pisałam w pierwszym poście. Przybiegł się przywitać :loveu: Moja zołzowata suńka trochę go postraszyła i pogoniła po łączce, a on nawet nie warknął - kolejny mit można wsadzić między bajki - że psy do walk zabijają suki i szczeniaki, w przeciwieństwie do "normalnych" ras :cool3: Zaraz zjawił się mój ulubiony pan w dresie i "zapędził" cielaczka do domu.. Mądry psiak nie podszedł do niego nawet na 5 metrów, więc pan "zaganiał" go do klatki schodowej jak owcę do zagrody :lol: Teraz widać, że bullowate to rasy o wspaniałej, silnej psychice i nie dają sie łatwo złamać czy "urobić" :evil_lol: Ciekawe jak długo ten biedak będzie się trzymał :-( Czy zostanie w końcu postrachem osiedla, czy koleś uzna że pies jest głupi i do niczego (bo nie zagryza wszystkiego co się rusza) i odda zwierzaka jakiejś dojrzalszej osobie.. Piesku, trzymam kciuki, nie daj się ;) Sama bym go wzięła, ale nie wyrobiłabym teraz finansowo z drugim duzym psem.. Zresztą już widzę jak koleś chce mi oddać swojego "mordercę"..:roll: Quote
Dada Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Popłakałam sie.. Film o bohaterach piękny, o psach biorących udzial w walkach smutny... Powiem Wam, że sama mam uraz to psów Amstaffów. Nie to, że ich, ale dwa przykre wydarzenia miały miejsce własnie z udziałem psów tej rasy. Sama kiedyś jeżeli dorobię się domku z ogrodem to chciałabym mieć takiego psa, jednak na spacery wychodziłby zawsze w kagańcu, ponieważ jestem w stanie zrozumieć niepokój. Znam jednak wspaniałego Amstaffa(pies kolegi) , który uwielbia szaleć z moją foksterierką, stara się jej nie stratowac i nie wykazuje najmniejszych oznak agresji. Wczoraj na spacerze też poznałyśmy pięknego Amstaffa, on aż piszczał do mojej Sary i po zapytaniu czy nie agresywny przyszłyśmy się przywitać. Grzecznie powąchał, nie ciągnął, chociaz widać było, że marzy mu sie zabawa :] A jak już gdzieś opowiadałam, mamy sąsiadkę z Amstaffką. Maja małe dziecko i ogólnie jest grzeczna, chodziła przeważnie bez smyczy, jednak zawsze w kagańcu. Kiedyś bez przyczyny na klatce suka rzuciła się na Sarę.. (może miała wstedy cieczkę.?) Teraz mój pies reaguje na jej widok bardzo agresywnie, mijałyśmy się dzisiaj w drzwiach i Sara szczekała okropnie, jednak na amstaffce nie zrobiło to żadnego wrazenia, 0 reakcji. Jednak teraz (od incydentu na klatce) amstaffkę widzę nie tylko zawsze na w kagańcu, ale i na smyczy.. chociaż mój pies zapewne do konca życia będzie się jej bać.... Ogólnie uważam, że każdy pies jest wspaniały, chyba, że ma problemy na podlożu psychicznym. Przecież rodzą się i tacy ludzie, konie i właśnie psy (nie ważne jakiej rasy), na to nie ma rady. niestety Quote
olekg89 Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Mój kuzyn ma astke ,jest dresem ,ale Olimpia to taka sierotka bawi sie z kązdym psem możliwym i jest tak cudownie delikatka w zabawach ze szczeniaczkami. Ale wszystko zależy od wychowania.Jego kolega ma z tego samego miotu i suka jest agresywna i toleruje 2 psy tylko. Quote
Greven Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 [quote name='haska_12']Tylko dlaczego ludzie nazywają psy typu bulterrier, rottweiler, amstaff, pit bull itp. bestiami? Oh, ja moje nazywam nie tylko bestiami, ale nawet psami mordercami :evil_lol: Zauważyłam, że ludzie nawet zabawy bullowatych postrzegają, jako agresywne spięcia. Osoba nie mająca na codzień doczynienia z tym typem psów, patrząc z boku, może być przerażona, gdy zobaczy taki sparing: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.