Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Z drewnem to pożyteczne,zimą :)Drwale byliby zachwyceni takim pomocnikiem :)
Wiele psów niszczy w ogrodzie,więc pewnie najwygodniej postawić na skandynawski wzorzec ogrodowy: trawa i nic więcej :)
A że do agresywny,toż to stróż,pan i władca terenu!:mad:
Zazdroszczę Wam tego psa jak nic.

Posted

[quote name='Kangalowiec']forum ożyło :) milo milo
a Assan za tro bardzo lubi znosić wszystko co znajdzie np. drewno, wegiel, jakieś patyki czy stare ubrania pod drzwi do domu. Taka sterta, ciagle trzeba sprzątac.
Aha i jeszcze bardzo lubi przesadzać wszystko co człowiek dotknie: krzewy, kwiatki, mlode drzewa. Niszczyciel
W stosunku do obcych a nawet osob ktore jeszce w lecie znał a przez zimę nie widział potrafi być agresywny, do tego stopnia że jak taki gosc się zapowie to trzeba psiakowi założyć kaganiec bo by użarł pół łydki :P

Słowem jest dokładnie taki jaki powinien byc :cool3:
a co do znoszenia pod drzwi wszelakich "skarbów" znam to. Też zawsze mamy wystawkę jak sobie pieski pourzędują na podwórku, w końcu tyle wartosciowych rzeczy można znaleźć :evil_lol:

Posted

[quote name='Obama']Mój w ogrodku najchętniej gromadz...gołebie i koty :mad::cool3::diabloti: Dobrze,ze rzadko bywa w ogrodzie.

U nas są na topie krety :evil_lol: Nie wiem jak one to robią, ale na równi z kotem na krety polują, wystarczy zostawić je na kilka minut i mamy niespodziankę :shake:

Posted

tez bylam zdziwiona skoro to kanapowiec! skad w nim taki zew natury :)
Moj pies spi pod kocykami,a najchetenij zasypia majac mnie przy sobie.
Kiedys byl na wakacjach w domu z ogrodem,psa nie poznalam.
przyjechalam go odebrać to wylegiwał się w przewróconym kontenerze( ten pies,ktory nie polozy tylka na plytkach bo za twardo!),brudny,zachwycony,broniący ogrodu i strozujacy...
bylam w szoku.

Posted

było miło, ale teraz was obcyndolę za tą kolczatkę.:mad: Po co ona mu tak w ogóle?
Kolczatka to narzędzie szkoleniowe, a nie korale. W dodatku tutaj jest koszmarnie niedopasowana.
tutaj poglądowe foto jak powinno być http://m.ocdn.eu/_m/4471d7ac9cfdd3d0ac3f13fea5a59f4c,62,37.jpg

Ponadto, wiecie w ogóle do czego służy kolczatka? To nie jest obroża spacerowa, a już na pewno nie powinna wisieć w ten sposób na psie, bo może sobie zrobić krzywdę. Wystarczy, że o coś zahaczy i problem gotowy.

I żeby nie było, ja nie jestem przeciwnikiem kolców. Moje psy, jak zachodzi potrzeba tez noszą kolce, ale nie bez powodu. Zawsze jest to rozwiązanie tymczasowe, i pomagające w wypracowaniu odpowiedniego zachowania. Natomiast, tu u was, kolce nie spełniają żadnego ze swoich założeń, chyba ze chcesz żeby pies wyglądał "groźniej".

Poczytaj sobie o idei używania kolczatki. :roll:

swoją drogą psina wam mężnieje :siara:

Posted

Jeśli chodzi o kolczatkę to mój pies ją równiez nosi na spacerach.Nie widzę w tym niczego niewłaściwego.

Natomiast,może warto aby podczas swobodnego biegania po działce pies miał np jakąś parcianą obrożę? Nie ma się nad psem aż takiej kontroli,a można nie dobiec jeśli o coś zahaczy.

Posted

[quote name='Obama']Jeśli chodzi o kolczatkę to mój pies ją równiez nosi na spacerach.Nie widzę w tym niczego niewłaściwego.

Natomiast,może warto aby podczas swobodnego biegania po działce pies miał np jakąś parcianą obrożę? Nie ma się nad psem aż takiej kontroli,a można nie dobiec jeśli o coś zahaczy.

miałam na myśli własnie to, że swobodne bieganie, bez kontroli w kolcach-to nie najlepszy pomysł. Moje na spacery tez chadzają w kolcach, chociaż wychodzę z założenia, ze to nie jest obróża, do takiego "samonoszenia" się :)

Posted

moj jest takim idiotą,że spuszczony ze smyczy w kolcach,na pelnej nieswiadomce by sobie pewnie sam ukrecil z obrozy jakies narzedzie sredniowiecznych tortur :) Takiego mam zdolnego psa.
On sikając potrafi spaść z murku więc juz mnie nic nie zdziwi :)

Posted

Witam się i napiszę przy okazji coś o kolcach ;)

Tu nie chodzi o słuszność bądź nie ich stosowania, bo czasami trzeba, ale w przypadku Assana są one koszmarnie niedopasowane. asiak_kasia wkleiła prawidłowo noszone kolce (swoją drogą na przepięknym psie :loveu: :evil_lol:) i tylko tak powinny być używane. Do ogródka są w ogóle niepotrzebne i mogą zrobić więcej szkody niż pożytku.

Takie kolce z zaciskiem wywaliłabym w ogóle do śmieci, bo ciężko je regulować i kupiłabym coś zapinanego na pasek.

Posted

Assan w ogródku nie nosi kolczatki, służy ona jako "pomoc" przy spacerowaniu drogą, I tak na owych zdjęciach są to minuty po powrocie z owego spaceru. Na działce Assan biega w samej obroży.
co do rozmiaru to pewnie i racja, i będę musiał lepiej ją dopasować dla psiaka.

Dla załagodzenia sytuacji zdjęcie z konsumpcji.

Posted

nie odbieraj tego jako jakiegoś ataku, bo nie w tym rzecz. Sama jestem zwolennikiem założenia kolczatki, i naprawde mogłabym poeany na jej czesc tutaj pisać. Chodzi tylko o odpowiednie dopasowanie( te "ząbki" są wyjmowane, także można na pewno ją jakoś dopasować) chociaż tak jak Amber polecam Ci taką zapisaną na pasku-dużo lepiej się sprawdza i dużo łatwiej do konkretnego psa dostosować. A to cholernie ważne jest, inaczej możesz psu zrobić kuku, szczególnie jak kolce są za luźne i uciskają tchawicę itd itp. :)


I dla złagodzenia atmosfery wstawiasz foty z pożerania przez bestię krwistej kości? :diabloti: ;)

Posted

Dokładnie, wbrew pozorom zakładanie luźno kolców nie sprawia, że psu będzie przyjemniej. Nie będzie ich czuł odpowiednio, więc będzie parł do przodu mocno i taki sam mocny nacisk będzie na tchawicę. Przy dobrze dopasowanych kolcach zaraz za uszami przy nacisku impuls jest b. mocny ale krótki, pies go czuje, więc sam z siebie głupi nie jest i nie będzie się szarpał.

Widzę to dobrze u mojego psa. Skórzany pasek w jego kolcach się w między czasie trochę wyrobił i czasem kolce zjeżdżają mu bardziej w dół - od razu czuć różnicę w prowadzeniu psa.

Posted

Amber napisał(a):
Dokładnie, wbrew pozorom zakładanie luźno kolców nie sprawia, że psu będzie przyjemniej. Nie będzie ich czuł odpowiednio, więc będzie parł do przodu mocno i taki sam mocny nacisk będzie na tchawicę. Przy dobrze dopasowanych kolcach zaraz za uszami przy nacisku impuls jest b. mocny ale krótki, pies go czuje, więc sam z siebie głupi nie jest i nie będzie się szarpał.

Widzę to dobrze u mojego psa. Skórzany pasek w jego kolcach się w między czasie trochę wyrobił i czasem kolce zjeżdżają mu bardziej w dół - od razu czuć różnicę w prowadzeniu psa.


otóż to, źle założona kolczatka w ogole w niczym nie pomaga. Wręcz przeciwnie. Dlatego nawet jako pomoc spacerowa, w celu zapanowania nad psem powinna byc dopasowana.

(Amber-tak w ogole to zdjęcie znalazłam w googlach i się zastanawiałam czy to aby nie Jari jest? Ja wiem, że to nie jest jedyny doberman w wersji czeko i kolcach, ale jakies takie "znajome" to foto :roll:)

Posted

[quote name='Amber']To jest wręcz na 100% Jari ;) Jego zdjęcia w ogóle są sławne w necie, jeżeli chodzi o temat kolczatki :eviltong:

http://zapytaj.onet.pl/Category/010,001/2,19681754,Czy_wiecie_jak_PRAWIDLOWO_powinna_byc_noszona_kolczatka_dla_psa_.html

A byłam zła na TŻ, że mu zapomniał zdjąć kolców do fotek tamtego dnia, bo "brzydkie". Kto by pomyślał, że to taka pomoc edukacyjna będzie? :evil_lol:

oo proszzz, jaka sława :cool3: normalnie celebryta z niego jest :evil_lol:
ale serio, tak mało jest fotek z psami dobrze ubranymi w kolce, że są prawie na wagę złota.
I widzisz, teraz bedziecie z Jarim edukować pokolenia psiarzy :loveu:

Posted

drobny problem polega jedynie na że Assan ma sporo kłaków i taki kangalowy fałd na szyi :)
ale cos postaram sie z tym zrobić.
Co do krwistej kości to tak na przestrogę miało być heh :)

Posted

Kangalowiec napisał(a):
drobny problem polega jedynie na że Assan ma sporo kłaków i taki kangalowy fałd na szyi :)
ale cos postaram sie z tym zrobić.
Co do krwistej kości to tak na przestrogę miało być heh :)


Postaraj się tak dopasować kolce, zeby nie wisiały na psie. Wiadomo, że nie da się wszystkiego zrobić pod linijkę, i wiem jakie upeirdliwe są kłaki. Kuakazica moja jest bardzo bardzo bujnie obrośnieta na karku/szyji, ma dosłownie kryzę. Ale da się, trzeba tylko pokombinować i dlatego własnie lepszy jest pasek skórzany przy kolczatce, bo na tych "marketowych" z tym pseudo łancuszkiem to trzeba być świętym chyba zeby trafić, zawsze albo za luźno, albo za ciasno :roll:

a w temacie kości, jak wam wychodzi jego wyżywienie? Pi razy drzwi, bo nie powiem, w przyszłości jak Joko zabraknie jakis pies podwórkowy na pewno do nas trafi i rozważam kilka opcji w tym temacie, kangala/anatoliana też, wiec podpytuje gdzie się da.
A na molosach da się średnio, to bede was męczyć :diabloti:

Posted

teraz jest Pupileo :P
a co masz dokładniej na myśli pod zwrotem "wyżywienie"
a co do kolczatki, to w jednym zoologicznym była taka z zakończeniem w postaci paska ze skóry a w drugim właśnie taka jak Assana.

Posted

Kangalowiec napisał(a):
teraz jest Pupileo :P
a co masz dokładniej na myśli pod zwrotem "wyżywienie"
a co do kolczatki, to w jednym zoologicznym była taka z zakończeniem w postaci paska ze skóry a w drugim właśnie taka jak Assana.


ile wam zjada "kasy" bo jestem ciekawa ile to cudenko je. Ilościowo, co mu dajecie, ogólnie co żre psina ;)
Moje jadą na pseudobarfie i sobie chwalimy. Cenowo tez nie odczuwam specjalnie tego po kieszeni.

A pytam bo gdzies czytałam, że anatoliany, o ile są zdrowe, a są a ogół, to bardzo ekonomiczne pod wzgledem żywienia stwory. W sensie niewiele im potrzeba, bo bardzo wydajnie wykorzystują pokarm. I dlatego pytam, bo chciałabym porównać jak to się np, do kaukaza. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...