Kincia Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 maartucha napisał(a):Ehh no to co? opowiadam co u nas :D Tofficzek każdej nocy przychodzi do mnie, szkoda, że jeszcze nie wskoczy do mnie bo tylko czekam aż będzie wskakiwał mi do łóżeczka. Wczoraj zaliczyliśmy Szczepienie, przy okazji zważyliśmy moją małą mordeczkę, waży azzz (uwaga uwaga) 1,5 kg :multi: Hmmm no i jemy ładnie z miseczki :) Hmmm No i uwaga, musimy się pochwalić, że Tofficzek caaalutką noc trzyma swoje potrzeby, nie ma niespodzianek rano w postaci siuśków czy kupki :loveu: Odbywa regularne spacerki i już wie, że miejsce na załatwianie potrzeb jest na dworze a nie w domku u Pani na dywanie :evil_lol: Drugi dzień z kolei Tofficzek stoi przy drzwiach i piszczy, a wtedy raz ciach smyczkę i na dwór, Toffiś grzecznie załatwia swe potrzeby i wracamy do domku :) Szczeeka już slicznie :D uszzka po malutku stają :) Hmmm... i co by tu jeszcze napisać, może że Toffik nikogo rano nie budzi, albo bawi sie grzecznie sam albo jak tylko ktoś wstanie to on słyszy i sie budzi. Strasznie wszystko szybko łapie, kochany jest :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: no to na tile by bylo :D :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: Brawo dla Toffisia za wielkie postepy :loveu: :loveu: Przydały by sie fotki z imprezki :D i Toffisia :loveu: :loveu: Jak ja bym chciala tu ujzec filmik jak on ladnie szczeka :loveu: :loveu: Quote
maartucha Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 :loveu: no to macie jeszcze kilka foteczek dzisiejszych :loveu: Quote
maartucha Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 Pinczerek-Jacky napisał(a)::B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: Brawo dla Toffisia za wielkie postepy :loveu: :loveu: Przydały by sie fotki z imprezki :D i Toffisia :loveu: :loveu: Jak ja bym chciala tu ujzec filmik jak on ladnie szczeka :loveu: :loveu: Z Urodzin powiadasz hmmm :D zaraz sie wrzucę i z urodzin :lol: Quote
Kincia Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Jack tez pcha mordke do kubeczka :loveu: :loveu: :loveu: To jest super :multi: :multi: Ale wypial zgrabna dupke :evil_lol: :loveu: :loveu: Quote
maartucha Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 Pinczerek-Jacky napisał(a): To jest super :multi: :multi: Ale wypial zgrabna dupke :evil_lol: :loveu: :loveu: hihi :loveu: wiadomo, że zgrabna :D taka maleńka i jędrniutka :D ! MARTUS GDZIE TY JESTES ! Quote
nane Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 maartucha napisał(a):hihi :loveu: wiadomo, że zgrabna :D taka maleńka i jędrniutka :D już jestem u nas są new zdjęcia :cool3: A pupcia Tofficzka to normalnie nawet celulitu nie ma :evil_lol: Quote
nane Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 PositiveThought napisał(a):a mnie ciekawi, cóż to za sustancja kryje się w tym magicznym kufelku? :cool3: boshe wszyscy tylko spijają te swoje psy :angryy: :evil_lol: Quote
Pegaza Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Hej MARTA:p co on takie ma spojrzenie hm powiedziałabym zaczepne? to po wypiciu tej zawartości kubeczka?:evil_lol: Quote
Kincia Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 [quote name='maartucha']hihi :loveu: wiadomo, że zgrabna :D taka maleńka i jędrniutka :D HAha dokladnie :D:D Zero tłuszczyku :D Quote
maartucha Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 Dzien Dobry :* Ehhh no to od rana... obudziłam się i myślałam, że to mi tak gulgota w brzuszku, położyłam rękę na Toffisia brzuszku a tu Mu tam tam sie wszystko przewracało. No to wstałam i Dalam jeść, bo myślałam że taki głodny. A tu nie chciał jeść, chwilka minęła a tu wymiocinki :( raz.. drugi :( Wyszłam do szkoły, wróciłam z niej o 12.30, Toffiś poszedl, ogonek mu polatal chwilkę i taki słaby :( nawet nie miał siły sie przywitać. Mama mówi ze zadzwonila po tate by z pracy przyjechal bo juz chcieli do lekarza jechac bo taki slaby... nie dawno zwnou dwa razy zwymitowal. Teraz Śpi, niech odpocznie troszke... sie wystraszylam troszkę :( Przypominam ze Toffiś był przedwczoraj na szczepionce, czy to ma jakieś znaczenie? Jezeli to wieczora sie nie polepszy to tata powiedzial ze pojedziemy do lekarza :( Buśśka... jeżeli ktoś moze mnie uspokoic czy to normalne to był była strasznie wdzieczna :* Buśśka sloneczka moje :* Quote
nane Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 maartucha napisał(a):Dzien Dobry :* Ehhh no to od rana... obudziłam się i myślałam, że to mi tak gulgota w brzuszku, położyłam rękę na Toffisia brzuszku a tu Mu tam tam sie wszystko przewracało. No to wstałam i Dalam jeść, bo myślałam że taki głodny. A tu nie chciał jeść, chwilka minęła a tu wymiocinki :( raz.. drugi :( Wyszłam do szkoły, wróciłam z niej o 12.30, Toffiś poszedl, ogonek mu polatal chwilkę i taki słaby :( nawet nie miał siły sie przywitać. Mama mówi ze zadzwonila po tate by z pracy przyjechal bo juz chcieli do lekarza jechac bo taki slaby... nie dawno zwnou dwa razy zwymitowal. Teraz Śpi, niech odpocznie troszke... sie wystraszylam troszkę :( Przypominam ze Toffiś był przedwczoraj na szczepionce, czy to ma jakieś znaczenie? Jezeli to wieczora sie nie polepszy to tata powiedzial ze pojedziemy do lekarza :( Buśśka... jeżeli ktoś moze mnie uspokoic czy to normalne to był była strasznie wdzieczna :* Buśśka sloneczka moje :* Martuś niestety to może być od szczepienia:placz: jeżeli mu się nie polepszy to koniecznie musicie jechać z nim do weta :mad: Chyba, że mały zjadł coś na spacerze :roll: albo w domciu Quote
maartucha Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 nane napisał(a):Martuś niestety to może być od szczepienia:placz: jeżeli mu się nie polepszy to koniecznie musicie jechać z nim do weta :mad: Chyba, że mały zjadł coś na spacerze :roll: albo w domciu Ja mysle Martus ze to po szczepieniu, na spacerku nic nie zjadł bo zaraz Go Gonie i wyjmuje Mu w domku jednie karme, kawalek herbatniczka dostanie i ciasteczko, a tak to nic :) sie obudzil wlasnie i troszke lepiej jest :) Uff... oby do wieczora sie tylko nie pogorszylo :) moj robaczek maleńki :* :loveu: Quote
nane Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 maartucha napisał(a):Ja mysle Martus ze to po szczepieniu, na spacerku nic nie zjadł bo zaraz Go Gonie i wyjmuje Mu w domku jednie karme, kawalek herbatniczka dostanie i ciasteczko, a tak to nic :) sie obudzil wlasnie i troszke lepiej jest :) Uff... oby do wieczora sie tylko nie pogorszylo :) moj robaczek maleńki :* :loveu: mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze ;) Toffik przestań straszyć wszystkich :mad: :evil_lol: Quote
Sara_i_Aris Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Cześć Martusiu! Oby Tofficzkowi nic nie było :-( Jest dzielnym chłopczykiem i wierzę, że wszystko będzie dobrze ;) maartucha napisał(a): Toffik, stop! Bo się upijesz! Quote
maartucha Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 nane napisał(a):mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze ;) Toffik przestań straszyć wszystkich :mad: :evil_lol: Przstraszył mnie troszkę. Własnie poszedl sie napić, duzo duzo wody. na Jedzenie jeszcze apetytu nie ma, teraz sie polozyl i odpoczywa, ale juz nie spi Yorkie napisał(a):Cześć Martusiu! Oby Tofficzkowi nic nie było :-( Jest dzielnym chłopczykiem i wierzę, że wszystko będzie dobrze ;) Toffik, stop! Bo się upijesz! :* Pewnie ze dzielny :) I dziękuje :* Quote
maartucha Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 Łoj :( i znowu wymiocinki :( sama wodą już :( Kruszynka moja malenka :( Quote
Pati i Daisy Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Hej! Wpadłyśmy po przerwie, a tu takie wiadomości :( Trzymam kciuki żeby Tofficzkowi nic nie było! pozdrawiamy :* Quote
maartucha Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 Pati i Daisy napisał(a):Hej! Wpadłyśmy po przerwie, a tu takie wiadomości :( Trzymam kciuki żeby Tofficzkowi nic nie było! pozdrawiamy :* Dziekujemy Pati :* jest troszkę lepiej, ale to jeszcze nie mój Urwisek :-( Quote
Kincia Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 maartucha napisał(a):Łoj :( i znowu wymiocinki :( sama wodą już :( Kruszynka moja malenka :( Jezu o czym ja sie dowiaduje :placz: :placz: Biedne malenstwo :( Ale poradzisz sobie Toffis jestes silny :):loveu: :loveu: Trzymam kciuki :) Quote
maartucha Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 Wróciliśmy Od Weta... Eh.... No to pojechaliśmy, doktor dokładnie zbadał i za bardzo nie wiedział co to. Stwierdził, że ma strasznie nagazowany brzuszek, a to może być przyczyną np. tego, że coś zjadł na dworze, a szczepienie swoją drogą go dodatkowo osłabiło. . . Powiedział, że niestety musi dać kroplówkę i lekarstwo w żyłkę. Najpierw przyszedł z maszynką, by troszkę nogę podgolić by mu łatwiej dawało się zastrzyk. Toffiś zaczął biedny już piszczeć, ja Mu tam tuli tuli.. a jak przyszedł z kroplówką i całą resztą... to niestety emocje górą i musiałam wyjść :-( bo bym patrzeć nie mogła :( po jakiś 15 minutach tata z nim przyszedł, piszczał bidulka strasznie i się wyrywał, że nie mogłam go utrzymać... z czasem sie uspokoił... 24 h bez wody i jedzenia, tzn. rano tylko powiedział ze mamy dać troszkę ryżu i piersi, ale to dosłownie łyżeczkę. Teraz sobie kochany mój odpoczywa.. Ehh.... :-( :-( :-( :loveu::loveu::loveu: Quote
Kincia Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 [quote name='maartucha']Wróciliśmy Od Weta... Eh.... No to pojechaliśmy, doktor dokładnie zbadał i za bardzo nie wiedział co to. Stwierdził, że ma strasznie nagazowany brzuszek, a to może być przyczyną np. tego, że coś zjadł na dworze, a szczepienie swoją drogą go dodatkowo osłabiło. . . Powiedział, że niestety musi dać kroplówkę i lekarstwo w żyłkę. Najpierw przyszedł z maszynką, by troszkę nogę podgolić by mu łatwiej dawało się zastrzyk. Toffiś zaczął biedny już piszczeć, ja Mu tam tuli tuli.. a jak przyszedł z kroplówką i całą resztą... to niestety emocje górą i musiałam wyjść :-( bo bym patrzeć nie mogła :( po jakiś 15 minutach tata z nim przyszedł, piszczał bidulka strasznie i się wyrywał, że nie mogłam go utrzymać... z czasem sie uspokoił... 24 h bez wody i jedzenia, tzn. rano tylko powiedział ze mamy dać troszkę ryżu i piersi, ale to dosłownie łyżeczkę. Teraz sobie kochany mój odpoczywa.. Ehh.... :-( :-( :-( Biedne malenstwo takie male a juz musi takie zeczy przezywac :placz: :placz: Ale teraz juz bedzie dobrze :loveu: :loveu: Mizi miz (takie słabe zeby go nie urazic :P)i dla Toffisia niech wraca do zdrowka :loveu: :loveu: Quote
Pegaza Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Cze Marta:p tak czytam i czytam nie denerwuj się nie martw moja Pipi też po wymiotach dostawała kroplówki nawet z weflonem chodziliśmy 2 dni żeby potem na nowo sie nie wkłuwać gdyby wymioty sie powtórzyły. Do dziś podejrzewam, że obgryzła skórke ziemniaka i to tylko podejrzewam bo nie wiem po czym by to było.Będzie dobrze :calus: Kroplówka go wzmocniła, pomogła. Quote
maartucha Posted May 19, 2007 Author Posted May 19, 2007 Pegaza napisał(a):Cze Marta:p tak czytam i czytam nie denerwuj się nie martw moja Pipi też po wymiotach dostawała kroplówki nawet z weflonem chodziliśmy 2 dni żeby potem na nowo sie nie wkłuwać gdyby wymioty sie powtórzyły. Do dziś podejrzewam, że obgryzła skórke ziemniaka i to tylko podejrzewam bo nie wiem po czym by to było.Będzie dobrze :calus: Kroplówka go wzmocniła, pomogła. Dzien dobry :* Dziękuje za miłe słowo :) Z Tofficzkiem wczoraj wieczorem już było lepiej, dziś jest dobrze jak nie bardzo dobrze. Rano dostał łyżeczkę ryżu z piersią - tak jak lekarz kazał. Nie wymiotował po niej, zjadł ślicznie, aż ogonek latał ze szczęścia. Chodzi i szuka jedzenia, ale musi się jeszcze uzbroić w cierpliwość. Dostanie za pół Godzinki następną dawkę :) Buśśka :* :loveu: Miłego Dnia w ten cudowny, słoneczny dzień :* :loveu: Quote
nane Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 hura :sweetCyb: Toffiś już się dobrze czuje :loveu: Martuś jestem z ciebie dumna, że poszliście z nim do weta :thumbs: bo jak byście poczekali z tym do następnego dnia to nie wiadomo co by to było :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.