Patmol Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 a ja jestem ciekawa tego ogonka bo go nie widać na zdjęciach Quote
mestudio Posted January 3, 2013 Author Posted January 3, 2013 Patmol napisał(a):a ja jestem ciekawa tego ogonka bo go nie widać na zdjęciach No chwilowo zdjęć nie będzie, mam jakieś z wczoraj ze spaceru, ale to później. W każdym razie mam nadzieję, że problem wycia mamy za sobą. Quote
Patmol Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 to dobrze bo takie wycie -strasznie trudno wytrzymać może też ma taki zakręcony ogonek w precelek -jak moja sucz (w awatarze):diabloti: Quote
obraczus87 Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Jak pies wyje, to człowieka krew zalewa. Wiem cos o tym :diabloti: musiałam to znosic przez 2 miesiące. Codziennie od 4,30 rano :angryy: Quote
M&S Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Widzę, że Miłka trochę się ucywilizowała:) Też myślę, ze ona tęskni i nie chce być sama....szkoda psicy. Quote
NikaEla Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Nutusia napisał(a):Za dużo na nią nowych tematów spadło na raz ;) Leżakowanie... jak w przedszkolu, a u Was ponoć... geriatria :)Przedszkolaki nie doceniają leżakowania, a ja tak bym sobie poleżakowała po obiedzie ;) Cywilizuje się Miłeczka :) Quote
M&S Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 [quote name='Nikaragua']Przedszkolaki nie doceniają leżakowania, a ja tak bym sobie poleżakowała po obiedzie ;) [QUOTE] O, to bardzo przyjemne zajęcie;) Quote
Ziutka Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Miłeczka jest śliczna, znajdziemy jej super domek :) Quote
M&S Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Ziutka napisał(a):Miłeczka jest śliczna, znajdziemy jej super domek :) Powinna mieć super dom:) Quote
M&S Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 uszatka:) https://lh3.googleusercontent.com/-LpcOtacOdjU/UOXuGafw_3I/AAAAAAAAJQ0/BbQ2YDLYGCA/s640/e8%2520027.jpg Troszkę nieśmiała https://lh4.googleusercontent.com/-JSy5a4gw6Yg/UOXuCS0l51I/AAAAAAAAJQE/t_5IX-HSIHc/s640/e8%2520016.jpg Quote
mestudio Posted January 3, 2013 Author Posted January 3, 2013 Jest wyjątkowo pozytywnie nastawiona do człowieka, ale chwilami się obawia i zmyka gdzieś tam. Koty są jej obojętne, została wykąpana, nieco się zbuntowała i zaczęła wyć, ale to przez chwilkę. Wymyśliła sobie, że będzie spała pod drzwiami wejściowymi, nawet wlazła do legowiska tam stojącego. Quote
M&S Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 mestudio napisał(a):Jest wyjątkowo pozytywnie nastawiona do człowieka, ale chwilami się obawia i zmyka gdzieś tam. Koty są jej obojętne, została wykąpana, nieco się zbuntowała i zaczęła wyć, ale to przez chwilkę. Wymyśliła sobie, że będzie spała pod drzwiami wejściowymi, nawet wlazła do legowiska tam stojącego. To dobrze, widać, że zabiegi wokół jej psiej osoby jednak jej sie podobają. Może kiedyś miała dom i przypomniała sobie jak to było. Widać, że domowa psica. Należy jej sie dobry dom:) Quote
mestudio Posted January 3, 2013 Author Posted January 3, 2013 Ziutka napisał(a):Ewuś, czego potrzebujecie dla Miłeczki ? Dostaliśmy dofinansowanie z Baloniarek więc wszystko będzie. Czy domowa - wątpię, domowe psy potrafią chodzić na smyczy. Quote
M&S Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 mestudio napisał(a): Czy domowa - wątpię, domowe psy potrafią chodzić na smyczy. Może zapomniała.... Quote
obraczus87 Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Mogła mieszkać w domu, ale wychodzic wyłącznie na podwórko.. Quote
M&S Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 obraczus87 napisał(a):Mogła mieszkać w domu, ale wychodzic wyłącznie na podwórko.. Tak też być mogło. Może właściciel zmarł, a rodzina pozbyła się psa. Quote
Ziutka Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 mestudio napisał(a):Dostaliśmy dofinansowanie z Baloniarek więc wszystko będzie. Ok :) jak coś to wiesz ;) Quote
Nutusia Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 Widać, że jeszcze jest umordowana i nie do końca pewna. Fakt - u moich też z chodzeniem na smyczy bywa różnie (w każdym razie daleko do ideału), bo bardzo rzadko mają okazję tak po miejsku spacerować ;) Z każdym dniem będzie coraz lepiej, pewniej i bezpieczniej. Fajnie, że się w domu odnalazła, no i że nie gania kociambrów :) Quote
obraczus87 Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 Co tam u panienki słychać??:) Mestudio, jak wpłyną do Ciebie pieniążki z KWB to wrzuć na 1 stronkę baner: żeby nas nikt nie ścigał :) Quote
mestudio Posted January 4, 2013 Author Posted January 4, 2013 Wydaje mi się że to rzeczywiście taki burek wiejski. Na werandę wchodzi bez problemu i tam się dobrze czuje. W domu jest zagubiona i pewnie nigdy w nim nie mieszkała. Na smyczy nie umie chodzić bo na wsi nie wiedza co to takiego. Pewnie nigdy nie była szczepiona i odrobaczana (o pchłach nie wspomnę). Je ładnie gotowane jedzenie, suche to nie dla niej. Koty jej nie przeszkadzają, poza kotami rudymi (na wsi zazwyczaj takich nie ma). Nie była nigdy zamykana w kojcu bo mieszkała na werandzie. Taka jest moja teoria... Nie wiem tylko czemu została wyrzucona. Trochę żałuję że nie pojechałem zobaczyć gdzie ona była. Może kilka spraw by mi się rozjaśniło - ale w sumie nic to by nie zmieniło. Poranek zapoznawczy z naszymi cholerami już był i poza najerzeniem się Lady nic strasznego się nie wydarzyło. Oby Owca znalazła domek, to może choć trochę będziemy ogarniali stado. Teraz to trzeba mieć oczy naokoło głowy. TZmestudio Quote
NikaEla Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 To Miłeczce trzeba szukać domu na wsi chyba, ale to w sumie trudniej niż w mieście. Najczęściej ludzie na wsi to niestety ciągle psa z łańcuchem kojarzą. Ale może się uda :) Quote
mestudio Posted January 4, 2013 Author Posted January 4, 2013 Dziś wpłynęły pieniążki od Nikaragua 35 zł:loveu: i od Baloniarek 170 zł:loveu:. Bardzo pięknie dziękujemy. Co do teorii, że mieszkała na werandzie u kogoś to nie wiem bo nikt nie wie. Na 100% nie była trzymana w zamknięciu typu kojec bo szału tam dostaje. Pierwszego dnia na werandzie też nie była szczęśliwa do końca i stała jak cielę pod drzwiami piszcząc. Od 24 godzin jest w domu i jest tu spokojna, nie narzuca się. Wybrała sobie miejsce przy drzwiach wejściowych i jest jej tam dobrze. Po nocy nasikane było na ręczniku przy wodopoju psim. Jak obok niej przechodzę to zawsze się schylam żeby ją pogłaskać, ciągle odchyla łepek w obawie przed ręką,ale macha przy tym ogonkiem. Dziś ją odrobaczyłam. Tu po kąpieli wczoraj. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.