Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[quote name='mestudio']No to naprawdę musiał to być wyjątkowo troskliwy tubylec skoro ją wywiózł na koniec świata między pola i łąki nad Wisłę samą. My mieszkamy w takim miejscu, że tylko mieszkańcy tu dojeżdżają. A tam gdzie ją zostawiono są same pola uprawne i dom co kilkaset metrów, wał i Wisła.
Ja stawiam na wsiowego burka, który łaził samopas, ale miał właściciela, a skoro suka to w końcu wywieźli.


a znasz tego, który przywiózł? bo może to jego nawet..... taki "sposób" znalazł, jak u nas niedawno pewna alkoholiczka - przyszła do mnie i mówi, że chce oddać swojego psa do schroniska...... po chwili rozmowy dotarło do mnie, że to schronisko, które ona ma na myśli, to mój dom.... "jak to - pani nie ma schroniska?" - nie dowierzała
a przed świętami pewna dobroduszna staruszka pod kościołem zagadnęła mnie,: "słyszałam, że pani zbiera pieski, to ja pani swojego przywiozę, bo mi cały czas ucieka".... nawet się nie zdenerwowałam na nią...

ale w sumie to juz wszystko jedno - jesli jej nikt nie szuka, a znajdziesz tego, co ją wyrzucił to i tak żadna różnica - oddasz - wywiezie dalej, w las na przykład....

mam wykupiony pakiet ogłoszeń dla dwóch psów, jeden będzie dla "mojej" Leny, a drugi - wykorzystaj dla tej sunieczki, zaraz wkleję tu link - może tak być ?

tu link do bazarku ogłoszeniowego, jesli chcesz więcej, niż 25 ogloszeń w pakiecie - nie ma sprawy - ode mnie dla tej przeslicznej Milołatki będą :)

http://www.dogomania.pl/forum/threads/237417-Bazarek-ogłoszeniowy-dużo-możliwości-)-do-14-01-2013?p=20214257&posted=1#post20214257

Edited by mari23
  • Replies 848
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pan, który przywiózł sukę najpierw przyjechał zapytać, a potem dopiero ją przywiózł jadąc ze swoimi dwoma dorosłymi psami na szczepienie. Nie znam go.

Nikaragua, bardzo Ci dziękujemy za wpłatę na konto Milołatki:loveu:

A zapowiadało się tak pięknie - Nuka pojechała do ds, szczeniak, możliwe że też wyjedzie w ciągu najbliższych dni i mielibysmy tylko 8 piesków i trochę spokoju. Nie planowałam nic oprócz poszukania domu przynajmniej Fąflicy, która jest ciągle adopcyjna.
Mam nadzieję, że ona mi do jutra nie ucieknie, jak mała raczy zasnąć to wyspaceruję psy i zobaczę jak Milołatka się sprawuje. Chwilowo ucichła.

Posted

M&S napisał(a):
Byłoby szkoda, gdyby zwiała, ale nic na to nie poradzisz. Bo co zrobisz?


Mogę ją zamknąć w domku ogrzewanym na noc, tylko czy ona tam rewolucji nie zrobi, tam jest mnóstwo różnych rzeczy - karmy, koce psie, cuda różne no i jest okno i bardziej się boję, że w to okno skoczy i sobie krzywdę zrobi.
Nie wiem, nie mam pomysłu chwilowo.

Posted

mestudio napisał(a):
Mogę ją zamknąć w domku ogrzewanym na noc, tylko czy ona tam rewolucji nie zrobi, tam jest mnóstwo różnych rzeczy - karmy, koce psie, cuda różne no i jest okno i bardziej się boję, że w to okno skoczy i sobie krzywdę zrobi.
Nie wiem, nie mam pomysłu chwilowo.


Jak się może zachowywać tego nikt nie wie. Może niech zostanie tak, gdzie ja umiesciłas...tylko co z tym śpiewaniem.
Moze coś do gryzienia jej daj?

Posted

Zapisuje i trzymam kciuki za odrobinę świętego spokoju ;), sunia się w końcu zmęczy i zaśnie, szkoda jej..
Mestudio i znowu masz na głowie nadkomplet zwierzaków. Przy Was ja idę na łatwizne przyjmując na dt Tuptusia ;)

Posted

[quote name='obraczus87']Mestudio, niunia otrzyma pomoc finansową od Baloniarek (100zł na karmę i 70zł na odrobaczenie, odpchlenie i szczepienie).
Wyślij proszę swój nr konta do Maci :)

No i co ja mogę powiedzieć? Standardowe dziękuję to już za mało w takim wypadku, ale bardzo, bardzo dziękujemy!!!!! Kochane jesteście.

A sunię wyspacerowałam, tzn. łaziła jak pająk na sznurku, ale wyłaziła się, bardzo się ucieszyła, że do niej przyszłam, nawet łapkami na mnie skakała, a jak wracałyśmy do kojca to po zamknięciu tylko chwilkę popiskiwała i już jest spokój, mam tylko nadzieję, że na kilka nocnych godzin. Może uzna, że to czas spania jednak, a nie wariowania.

Posted

cisowianka napisał(a):
Zapisuje i trzymam kciuki za odrobinę świętego spokoju ;), sunia się w końcu zmęczy i zaśnie, szkoda jej..
Mestudio i znowu masz na głowie nadkomplet zwierzaków. Przy Was ja idę na łatwizne przyjmując na dt Tuptusia ;)


Gdybym nie miała tych nieadopcyjnych staruszków to też miałabym normalnie, ale skoro się trafiły to jest jak jest.

Posted

cisowianka napisał(a):
Zapisuje i trzymam kciuki za odrobinę świętego spokoju ;), sunia się w końcu zmęczy i zaśnie, szkoda jej..
Mestudio i znowu masz na głowie nadkomplet zwierzaków. Przy Was ja idę na łatwizne przyjmując na dt Tuptusia ;)


W razie czego wal śmiało. Podzielimy się.

TZmestudio

Posted

Witam wszystkich zaglądających do nas.

W nocy sunia spała. Rano poszliśmy na spacerek, na którym rzucała się jak ryba w sieci, ale załatwiła się po wyjściu z kojca. Weszła ze mną na chwilkę na werandę i z ciekawością węszyła. Rzuciła się na śniadanko, a potem przez 40 minut lamentowała.
Bardzo cieszy się na widok człowieka.

Posted

I ja wreszcie dotarłam. Ech, liczyć na spokój to można jak człowiek się w domu zamknie, przez okno nie wygląda, nie otwiera obcym i dogo nie czyta... Mam nadzieję, że z dnia na dzień sunia się będzie uspokajać, bo oswoi się z zaistniałą sytuacją i uzna ją za jedyną dla niej dobrą.
Moim zdaniem jest ładna i jak najbardziej adopcyjna, ale czy potencjalni poszukujący psa podzielą moje zdanie?...
A co do imienia - to skoro Mi-la i Ła-tka, bo może MiŁa, czyli Miłka?... Szczególnie, że sunia faktycznie miła :)

Posted

[quote name='Nutusia']
A co do imienia - to skoro Mi-la i Ła-tka, bo może MiŁa, czyli Miłka?... Szczególnie, że sunia faktycznie miła :)

No ja wczoraj na nocnym spacerze taki skrót sobie wymyśliłam czyli jesteśmy już dwie:-).

Przed chwilą dzwonił facet od suni, która zostaje sama jak wyjeżdżają za granicę - kiedy będziemy mogli ją zabrać bo za kilka dni znowu wyjeżdżają tym razem na dłużej....

Posted

mestudio napisał(a):
Witam wszystkich zaglądających do nas.

W nocy sunia spała. Rano poszliśmy na spacerek, na którym rzucała się jak ryba w sieci, ale załatwiła się po wyjściu z kojca. Weszła ze mną na chwilkę na werandę i z ciekawością węszyła. Rzuciła się na śniadanko, a potem przez 40 minut lamentowała.
Bardzo cieszy się na widok człowieka.


Bidulka teskni bardzo....

Posted

Poszłam na spacerek z Miłką około 11 i było siusiu, a ponieważ próbuje za wszelką cenę wydostać się z kojca pod furteczką i udało jej się odkopać cegły, to po spacerku zrobiłam przemeblowanie. Sańka z naszą Fiźką poszły do domku obok leżakować, a Miłka leżakuje na werandzie ze starym dziadem Mufinem, popiskiwała, mruczała, ale końcowy efekt zadowalający. Teraz przespacerowałyśmy się znowu i ładnie wróciła na werandę, skubnęła jedzonko i jest spokojna.
Strasznie się zakręca na smyczy, już nie dziczeje dziś tak jak wczoraj, ale w ogóle nie ogarnia tematu:-).

Posted

Nutusia napisał(a):
Za dużo na nią nowych tematów spadło na raz ;) Leżakowanie... jak w przedszkolu, a u Was ponoć... geriatria :)


Tak, ale bardzo lubi ludzi i jest delikatna. Oczywiście cały czas jest wypłoszona i niepewna co ja od niej chcę, uchyla łepek jak sięgam ręką aby pogłaskać, ładnie macha ogonkiem na spacerkach, wczoraj ogonek był ciągle podkulony.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...