Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 848
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Nutusia']Bierze Was na litość i na... przetrzymanie. Jak mawia nasz Doktor - teraz się okaże kto kogo ;)[/QUOTE]
Gdyby nie wygłodzenie w lecznicy i to że wygląda jak hart z tym brzuchem to bym się nie przejmował. Ale tak to trochę mnie bierze. ;-)
TZmestudio

Posted

[quote name='Nutusia']Uważaj, żeby nie przesadzić w drugą stronę, bo się z przejedzenia... pochoruje ;) Teraz to chyba lekkostrawne i zwiększać porcje powoli...[/QUOTE]

Lekkostrawne parówki?? To są takie??

TZmestudio

Posted

[quote name='mestudio']Lekkostrawne parówki?? To są takie??

TZmestudio[/QUOTE]

To te bez mięsa ;).
A tak serio to nie dostała zaleceń co do diety? Ryż z mięsem jej nie wchodzi?

Posted

[quote name='Nikaragua']Kiełbasa to chyba nie najlepiej po kłopotach brzuszkowych :)
Jak nie dostanie nic innego niż np ryz z mięskiem i marchewka , to w końcu zje :)[/QUOTE]

Też tak uważam, ale musi to przeczytać TZ jak dojedzie do pracy, na szczęście będzie tam do jutra to zrobimy po swojemu.:-)

Posted

[quote name='Nikaragua']Kiełbasa to chyba nie najlepiej po kłopotach brzuszkowych :)
Jak nie dostanie nic innego niż np ryz z mięskiem i marchewka , to w końcu zje :)[/QUOTE]

Też tak myślę :)

Posted

[quote name='Macia']To: http://www.zwierzakowo.pl/opis-produktu/royal-canin-convelescence-support-proszek.2337.html jest u nas podstawą po takich różnych przygodach. Przynajmniej nie ma nerwów, że pies nie je.
Ale trzeba przyznać, że ma oryginalne potrzeby żywieniowe. Pies, który chce jeść same kiełbasy...

Faktycznie, nie spotkałam psiaka, który odmówiłby Convelescence.
mestudio, a może tuńczyk z puszki dołożony do jedzonka zachęciłby Damę?
Też mam w domu tymczasowiczkę, która mam dziwne zwyczaje żywieniowe - nie umiem nawet określić kierunku, bo raz szynka jej smakuje, za chwile już nie - podobnie z kiełbasą...gotowany ryż z miesem...niekoniecznie :/ sucha kocia karma odpowiadała przez pierwszy dzień, psia podobnie... Nie wiem z jakiej strony uderzać ;)

Posted

To można kupować pojedynczo po jednej saszetce. I spokojnie samemu podawać. To jest proszek do zrobienia w wodzie, robi się taka "śmietanka" i jest to kaloryczne więc nie trzeba się stresować jak zwierzak nie je. Tylko u nas weci sami to dają po ciężkich zabiegach czy problemach jak zwierzak nie je.

Posted

[quote name='Macia']To można kupować pojedynczo po jednej saszetce. I spokojnie samemu podawać. To jest proszek do zrobienia w wodzie, robi się taka "śmietanka" i jest to kaloryczne więc nie trzeba się stresować jak zwierzak nie je. Tylko u nas weci sami to dają po ciężkich zabiegach czy problemach jak zwierzak nie je.[/QUOTE]

No tak, ale 1 torebka to pewnie jeden posiłek więc co mi po jednym posiłku i latanie każdego dnia nie wiem zresztą gdzie w naszym miasteczku aby to kupić:-), ciekawe czy w ogóle u nas jest to osiągalne u któregoś weta, może na zamówienie?

Posted

[quote name='Nikaragua']Jak tam Miłeczka się miewa? je coś?[/QUOTE]
Trochę je. Szczególnie jeśli potrawa ma 99% mięsa. Jak będzie problem to kupimy taką rurkę do karmienia gęsi, ale chwilowo jeszcze nie ma takiej potrzeby.
Patrząc na ilości zjadane przez Sańkę to Miłka je tyle ile Sańka zostawia w misce po karmieniu. Ale coś je.

TZmestudio

Posted

[quote name='mestudio']
Miłeczka jest już zdrowa, teraz musi się odkarmić i nabrać odporności. Schudła biedna 2 kg.

Całkowity koszt to 426 zł - i teraz pytanie czy ma być faktura czy paragon?[/QUOTE]Policzyłam wstępnie wszystkie cztery trwające bazarki i spokojnie na spłate będzie i ze stówka nadwyżki np na karmę będzie :)
Ale to dopiero za jakieś 2- 3 tygodnie

Posted

[quote name='Nikaragua']Policzyłam wstępnie wszystkie cztery trwające bazarki i spokojnie na spłate będzie i ze stówka nadwyżki np na karmę będzie :)
Ale to dopiero za jakieś 2- 3 tygodnie[/QUOTE]

Damy radę ;)
Nie z takich sytuacji wyszliśmy. Co nas nie zabije to nas wzmocni.... :razz:

TZmestudio

Posted

Kochani, bardzo bym chciała żeby zacząć ogłaszać Miłkę. W naszym domu nie mogę trzymać psa, który jest zagrożeniem dla dziecka, a Miłka robi się coraz bardziej niedobra dla dziecka.

Nie ma też żadnej możliwości przekonania psa do malucha gdyż Miłka zajada się smakołykami z rączki dziecka, ale nie pozwala dziecku nawet przejść obok miejsca, w którym leży. Atakuje malutką coraz odważniej.
Zaznaczę może, że dziecko nigdy nie dotyka u nas psów bez naszego nadzoru i Miłka nie ma żadnych złych skojarzeń z tym dzieckiem. Wczoraj malutka chciała podejść do mnie i Miłka rzuciła się na nią i z warkiem, i z zębami chcąc naprawdę skubnąć małą. Wcześniej tylko warczała jak warczy na inne zwierzęta.
Mała się przestraszyła.
W tej chwili jestem na etapie uczenia dziecka, że ten piesek jest be i nie wolno w ogóle się do niego zbliżać.
Także bardzo proszę o ogłaszanie Miłki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...