mestudio Posted January 21, 2013 Author Posted January 21, 2013 [quote name='Nikaragua']Licząc na rychłe wpłaty z rozliczanego bazarku (puzzle itd) przesłałam wam 100zł, bo na pewno założyliście za sterylizacje, a i teraz są koszty. Resztę wpłacę gdy przyjdą wpłaty za fanty.[/QUOTE] Pięknie dziękujemy:-). Sterylizacja jest opłacona, kosztów tej akcji nie znamy jeszcze. Quote
fiorsteinbock Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Podczytuję wątek i trzymam kciuki za ogonki aby jak najszybciej wszystko wróciło do normy. Jak tylko będę mogła, to wesprę finansowo bo wiem ile kosztuje opieka nad naszymi podopiecznymi...dobrze, że mróz na dworze, bo zrobiłoby mi się gorąco ;) Quote
obraczus87 Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Trzymam kciuki za szybki powrót Niuńki do zdrowia. W tej chwili tylko tyle mogę :roll: Quote
Poker Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 wszędzie chyba sypie, w końcu to zima. A Miłatka niech wyje ile wlezie, szybciej ją wyleczą. Quote
mestudio Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 Wieści złe bo suni nie wypuszczą z kliniki. Znowu wymiotowała i doszła do tego biegunka. Dostaje kolejny antybiotyk i najszybciej jutro mamy się kontaktować. Na spacerkach Miłka zachowuje się normalnie, niby czuje się lepiej, ale jest tak samo. Quote
Aldrumka Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='mestudio']Wieści złe bo suni nie wypuszczą z kliniki. Znowu wymiotowała i doszła do tego biegunka. Dostaje kolejny antybiotyk i najszybciej jutro mamy się kontaktować. Na spacerkach Miłka zachowuje się normalnie, niby czuje się lepiej, ale jest tak samo.[/QUOTE] co za paskudztwo nie chce jej opuscić :( Quote
Nutusia Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Cholerka, co za ścierwo się do psiny przyplątało? :( Jeszcze nie zdążyła dobrze na łapiny stanąć, a tu kolejny "cios"... Oby tylko drogi do lecznicy na amen nie zasypało, bo jak już wyzdrowieje, myślę, że będzie gotowa pieszo do domku gnać ;) Z manatkami od Gusiaczka może umówmy się tak, że jak już zabiorę, to dam znać, bo u mnie też się wszystko zmienia jak w kalejdoskopie, jeśli chodzi o plany popracowo-wieczorne, a priorytetem jest jak najszybszy powrót do domu, ze względu na małego Motka... Quote
M&S Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='mestudio']Wieści złe bo suni nie wypuszczą z kliniki. Znowu wymiotowała i doszła do tego biegunka. Dostaje kolejny antybiotyk i najszybciej jutro mamy się kontaktować. Na spacerkach Miłka zachowuje się normalnie, niby czuje się lepiej, ale jest tak samo.[/QUOTE] :shake::shake: Biedna jest. Quote
mestudio Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 Dotarły pieniążki założone przez Nikaraguę za bazarek - 100zł. Bardzo, bardzo dziękujemy:-):loveu: Myślę, że Miłeczce nic nie grozi, ja jestem przynajmniej spokojna, bo ona ma odpowiednią opiekę. Jest młodziutka i silna więc wyjdzie z tego. Innej opcji nie ma. Quote
Poker Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Co za dziadostwo ,że takie oporne na leczenie. A moze to nie jest ostra infekcja tylko rozwinęły się objawy włosogłówki? Jedna sunia u nas w DT miała taki sam problem.Już się wydawało ,że jest dobrze i bach, od początku objawy. Quote
mestudio Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 Jordan miał włosogłówkę i objawy nie występują nagle z dnia na dzień i były zupełnie inne, a sunia załatwiała się normalnie jak do nas przyjechała. Włosogłówka rozwija się w glebie po wydaleniu jej przez psa z wodnistym kałem- jeśli nie wymrozi jej zima to pies ciągle będzie się zarażał, to pasożyt z ciepłych krajów i lubi ciepłą glebę. U nas zastosowano aniprazol i wystarczył -Jordi jest do dziś zdrowy i inne psy też. Oni mają zalecenia, że mają robić takie badania jakie wg nich są potrzebne więc myślę, że wiedzą co robią. Quote
NikaEla Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Trzymamy kciuki za Miłeczkę i bazarkujemy dalej, bo zapewne sporo pieniędzy będzie potrzeba do opłacenia opieki w lecznicy. Quote
M&S Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='mestudio'] Jest młodziutka i silna więc wyjdzie z tego. Innej opcji nie ma.[/QUOTE] Nie ma innej opcji. Musi wyzdrowieć. Quote
mestudio Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 Późno w nocy powinnam mieć nowe informacje, rozmawiałam z panią weterynarz prowadzącą ten przypadek, po dodatkowych badaniach podejmą nieco inne kroki, ale to jak zadzwonią w nocy. Quote
NikaEla Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='mestudio']Późno w nocy powinnam mieć nowe informacje, rozmawiałam z panią weterynarz prowadzącą ten przypadek, po dodatkowych badaniach podejmą nieco inne kroki, ale to jak zadzwonią w nocy.To wy nie sypiacie? Quote
mestudio Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 [quote name='Nikaragua']To wy nie sypiacie?[/QUOTE] TZ ciągle jest śpiący, a ja nie sypiam rzeczywiście:-), taki mój urok. Taka wada genetyczna. Quote
mestudio Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 [quote name='mestudio']TZ ciągle jest śpiący, a ja nie sypiam rzeczywiście:-), taki mój urok. Taka wada genetyczna.[/QUOTE] TZ pracuje intelektualnie i musi mieć porządny sen na regenerację. :sleep2: Ale do 22:00 też będzie czuwał. :drinka: TZmestudio Quote
NikaEla Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='mestudio']TZ ciągle jest śpiący, a ja nie sypiam rzeczywiście:-), taki mój urok. Taka wada genetyczna.[/QUOTE]Mój mąż twierdzi, że ja jestem ciągle śpiąca ;) ale to on chodzi wiecznie niewyspany ;) A prawda jest taka, że jak jestem śpiąca to się kładę spać (najchętniej już o 22) i natychmiast zasypiam, a on siedzi po nocach, a przecież wstajemy rano o 6.10. Quote
mari23 Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='Nikaragua']Trzymamy kciuki za Miłeczkę i bazarkujemy dalej, bo zapewne sporo pieniędzy będzie potrzeba do opłacenia opieki w lecznicy.[/QUOTE] [quote name='Ellig']Trzymam kciuki za Miłkę:)[/QUOTE] i ja kciuki trzymam, żeby szybko wyzdrowiała. Quote
M&S Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='mestudio']Późno w nocy powinnam mieć nowe informacje, rozmawiałam z panią weterynarz prowadzącą ten przypadek, po dodatkowych badaniach podejmą nieco inne kroki, ale to jak zadzwonią w nocy.[/QUOTE] Najgorsze jest to czekanie... Miłka trzymaj się. Quote
mestudio Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 [quote name='Nikaragua']Mój mąż twierdzi, że ja jestem ciągle śpiąca ;) ale to on chodzi wiecznie niewyspany ;) A prawda jest taka, że jak jestem śpiąca to się kładę spać (najchętniej już o 22) i natychmiast zasypiam, a on siedzi po nocach, a przecież wstajemy rano o 6.10.[/QUOTE] Ale ja nie umiem spać, to jest niefajne i nic na to się nie poradzi. Quote
M&S Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='mestudio']Ale ja nie umiem spać, to jest niefajne i nic na to się nie poradzi.[/QUOTE] Poważnie:crazyeye: Quote
NikaEla Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='mestudio']Ale ja nie umiem spać, to jest niefajne i nic na to się nie poradzi.[/QUOTE]No to nie jest fajne (chyba) mam koleżankę , która sypia po ok 5 godzin, mówi,że jej to wystarcza. Wstaje o 4 rano i sprawdza klasówki, czyta ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.