cisowianka Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 Dzisiaj dostałam kolejne zaproszenie, tym razem psiaki z mojej (dalszej ) okolicy (Celestynów, Otwock), wątek ma 50 stron, ale ja zaczęłam od pierwszej, a już na drugiej stronie znajome zdjęcie - czyżby to siostra albo mamusia Miłki? i link http://www.dogomania.pl/forum/threads/200790-Aramis-ma-1-deklaracje-stałą!!!Niedługo-straci-dom-tymczasowy!Nie-ma-na-karme!Pomocy!/page2 Quote
mestudio Posted January 20, 2013 Author Posted January 20, 2013 [quote name='Poker']Chociaż tyle ,ze nie jest gorzej. Czy w tej lecznicy jest ktoś całą noc? We Wrocławiu może w 1.lecznicy jest możliwość zostawienia zwierzaka na noc.[/QUOTE] Lecznica jest całodobowa i zawsze jest na noc minimum jeden weterynarz+ jakaś pomoc weterynaryjna. Ja to się martwię o resztę psiaków. Mam nadzieję, że niczego nie złapią. Quote
NikaEla Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 [quote name='cisowianka']- czyżby to siostra albo mamusia Miłki? [/QUOTE] Wątpię, ale rasa: biała- łaciata ta sama[quote name='mestudio']Lecznica jest całodobowa i zawsze jest na noc minimum jeden weterynarz+ jakaś pomoc weterynaryjna. Ja to się martwię o resztę psiaków. Mam nadzieję, że niczego nie złapią.[/QUOTE]We Wrocławiu też sa takie lecznice (nie korzystałam na szczęście jeszcze, tylko ogłoszenia widziałam). Rzeczywiście, oby reszta sfory nie zaraziła się. Quote
mestudio Posted January 20, 2013 Author Posted January 20, 2013 A w naszym miasteczku otworzyli nową lecznicę (szkoda,że godziny przyjęć nie dla nas),wczoraj wyczytałam, że w tej lecznicy sterylizują z 80% dopłatą ze strony gminy. Muszę jutro tam zadzwonić i się dopytać co i jak. A dziś spotkaliśmy w mieście psa z obkręconym na szyi łańcuchem, ale nie dał się złapać. Widzieliśmy go kilka tygodni temu pierwszy raz, ewidentnie zwiał albo przywieziony. Quote
Poker Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 Wy to już lepiej nie rozglądajcie się. Te jazdy do Radomia kosztują jak licho. Quote
mestudio Posted January 20, 2013 Author Posted January 20, 2013 [quote name='Poker']Wy to już lepiej nie rozglądajcie się. Te jazdy do Radomia kosztują jak licho.[/QUOTE] Ale to z bazarków naszych płacimy teraz za dojazdy. A za psami to się nie rozglądam i jadę raz w tygodniu do miasta, problem w tym, że najwięcej psów wyrzucają na naszym zakręcie do miasta. Quote
mestudio Posted January 21, 2013 Author Posted January 21, 2013 [quote name='Poker']Wy to już lepiej nie rozglądajcie się. My się nie rozglądamy. One same się rozglądają. Złośliwie i namolnie. Człowiek nie chce a oczy same zobaczą i już nie chcą niewidzieć .... Takie złośliwe... [quote name='Poker']Te jazdy do Radomia kosztują jak licho. Staramy się sobie radzić. A raczej Ciotki pomagają.... Bliżej nas lecznice zamykają o 18-19:00. Ale w sumie to nie tak często jeździmy do Radomia. Zazwyczaj na sterylkę, a Milka to od dawna nieplanowany, awaryjny wyjazd. TZmestudio Quote
mestudio Posted January 21, 2013 Author Posted January 21, 2013 W tym Miłkowym chorowaniu zapomniałam napisać, że dotarła suma 100zł - darowizna dla Miłeczki od Pani Beaty L. dzięki pośrednictwu [FONT=Arial]fiorsteinbock Bardzo dziękujemy:-). [/FONT][FONT=Arial]Rozliczenie post 3.[/FONT][FONT=Arial][/FONT] Quote
mestudio Posted January 21, 2013 Author Posted January 21, 2013 [quote name='Poker']skromni jesteście[/QUOTE] Ależ skąd :B-fly: TZmestudio Quote
mestudio Posted January 21, 2013 Author Posted January 21, 2013 Wieści z lecznicy. Miłka nadal wymiotuje, rzadziej, ale wymiotuje. Jest leczona tak jak przy parwowirozie bo ma jednak jakąś odmianę jelitówki. Podają jej drugi antybiotyk, jest odżywiana dożylnie. Musimy pilnie obserwować psy gdyż mogą złapać to paskudztwo, w lżejszej postaci, ale mogą zachorować niestety. Quote
mestudio Posted January 21, 2013 Author Posted January 21, 2013 Mamy zadzwonić wieczorem. TZmestudio Quote
Aldrumka Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 a Sańka jak tam ? oby juz więcej żadne psisko nie wymiotowało Quote
M&S Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 [quote name='mestudio']Wieści z lecznicy. Miłka nadal wymiotuje, rzadziej, ale wymiotuje. Jest leczona tak jak przy parwowirozie bo ma jednak jakąś odmianę jelitówki. Podają jej drugi antybiotyk, jest odżywiana dożylnie. Musimy pilnie obserwować psy gdyż mogą złapać to paskudztwo, w lżejszej postaci, ale mogą zachorować niestety.[/QUOTE] Trzymam kciuki za Miłkę!!! Quote
Nutusia Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Ale się porobiło, no... :( Gusiaczek ma do oddania dwie kołdry i chyba poduszkę. Ma to u siebie w pracy, w Warszawie. Przydałoby się? Mogę też zabrać do siebie i jeszcze coś tam dorzucić... Chodnik, dywan, ewentualnie książki na bazarek... Quote
mestudio Posted January 21, 2013 Author Posted January 21, 2013 [quote name='Nutusia']Ale się porobiło, no... :( Gusiaczek ma do oddania dwie kołdry i chyba poduszkę. Ma to u siebie w pracy, w Warszawie. Przydałoby się? Mogę też zabrać do siebie i jeszcze coś tam dorzucić... Chodnik, dywan, ewentualnie książki na bazarek...[/QUOTE] Nutusiu, chętnie przygarniemy. U nas się zużyje:-). Na razie z pieskami jest ok. Zastanawiam się czy Miłka przywlokła tego wirusa ze sobą czy zaraziła się nim w lecznicy w czasie sterylizacji, czas na wystąpienie objawów po zarażeniu się to kilka tygodni niby. A z minimalnie optymistycznych wieści z lecznicy - Miłeczka od 4 rano nie wymiotuje i zaczęła wyć w klatce. Przed północą będzie próba podania jej płynów doustnie -czyli trzymamy kciuki. Lekarz jednak chce ją jeszcze zatrzymać. Quote
M&S Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Biedna jest, tyle przykrych rzeczy ją dotyka...trzymaj się Miłka Quote
Nutusia Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Biedna maleńka... Lepiej, że jest w lecznicy, bo jednak odległość z domu po pomoc znaczna i TZ wciąż w rozjazdach. Tak jest bezpieczniej. To co - zabierać "posag" od Gusiaczka i wyglądać TZ-a? ;) Quote
mestudio Posted January 21, 2013 Author Posted January 21, 2013 [quote name='Nutusia']Biedna maleńka... Lepiej, że jest w lecznicy, bo jednak odległość z domu po pomoc znaczna i TZ wciąż w rozjazdach. Tak jest bezpieczniej. To co - zabierać "posag" od Gusiaczka i wyglądać TZ-a? ;)[/QUOTE] No tak, zabierać:-). Quote
NikaEla Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Licząc na rychłe wpłaty z rozliczanego bazarku (puzzle itd) przesłałam wam 100zł, bo na pewno założyliście za sterylizacje, a i teraz są koszty. Resztę wpłacę gdy przyjdą wpłaty za fanty. Quote
mestudio Posted January 21, 2013 Author Posted January 21, 2013 U nas napadało trochę śniegu. W zasadzie to nie ma po co odśnieżać, bo po 5 minutach jest jak przed odśnieżaniem. Mamy tak po kolana śniegu i jeszcze sypie. W ramach oszczędzania droga do nas jest niczym nie sypana a pług jeździ chyba raz dziennie. Tylko głupie psy się cieszą z takiej pogody bo mogą brykać se do woli... I mestudio która niewiedzieć czemu lubi jak jest śnieg. A zapowiadają że jutro też ma padać.... Może to jakiś znak co do Miłki.... Może ma to być tak, że będziemy przechodzili tunelami pod śniegiem do domu.... Myślę, że jak już w lecznicy zaczyna wyć, to już jest dobrze. Już słyszę jak jutro wet mówi do mnie żebyśmy w cholerę zabierali tego kundla bo poza jej wyciem nic nie słychać..... TZmestudio Quote
M&S Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 U nas też sypie i sypie. Niech wyje do woli, byle by była zdrowa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.