mestudio Posted January 19, 2013 Author Posted January 19, 2013 Nie umiem ocenić, w nocy wymiotowała kilka razy, mam super pranie i sprzątanie. Rano chętnie wyszła na spacer, czekała na mnie aż się ogarnę. Załatwiła się, ale ma koszmarne rozwolnienie - nie mylić z biegunką. Śniadania nie chce czyli dalej nie czuje się dobrze. Quote
M&S Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 Co to może być za świństwo.... A Ty masz dodatkowe zajęcie, współczuję. Quote
NikaEla Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 (edited) Na pewno warto ją przegłodzić, może kilka tabletek węgla jej dać (na pewno nie zaszkodzi, a może pomoże). No i nie wiem .... Tak robię z Niką, ale jej wymioty nie trwają tak długo Współczuję dodatkowej roboty. Edited January 19, 2013 by Nikaragua Quote
mestudio Posted January 19, 2013 Author Posted January 19, 2013 Wg mnie psa coś boli bo jest trochę taka przykurczona jakby wciągała brzuszek, każde napicie się powoduje długie wymioty. Na każdym spacerku leje się z niej woda - brudna, ciemna. Coś jest bardzo nie tak - ale nie mogła zjeść nic złego w ogrodzie bo spaceruje pod nadzorem i nie miała szansy. Też boję się jakiegoś wirusa może z lecznicy się przywlókł. Muszę do nich zadzwonić czy przywieźć próbki tego co z niej wylatuje na spacerach. Quote
NikaEla Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 (edited) Oby to nie było np krwotoczne zapalenie jelit http://www.dogomania.pl/forum/threads/235521-Krwotoczne-zapalenie-jelit. ( dziś mam taki pechowy dzień ) Biedna Miłeczka Edited January 19, 2013 by Nikaragua Quote
mestudio Posted January 19, 2013 Author Posted January 19, 2013 Jest mnóstwo lżejszych chorób z takimi objawami na szczęście. Jordi np. po zabraniu ze schroniska sikał odchodami i okazało się, że przywlókł włosogłówkę - na szczęście jest to robal, który ginie w ziemi pod wpływem bardzo niskich temperatur i udało nam się zapobiec epidemii u naszych pozostałych psów. Gdyby zima była ciepła mielibyśmy tragedię, a tak musieliśmy jedyne całe stado odrobaczać aniprazolem w razie czego. Malutka napiła się wody jakiś czas temu i tym razem nie zwymiotowała czyli można mieć nadzieję, że będzie dobrze. Czekam na TZ-a aż wróci z pracy (niestety u nas śnieżyca od wczoraj) i pewnie pojedziemy do weta - no chyba że to koniec wymiotowania. Quote
M&S Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 A może coś nie tak po tej sterylce..... U nas też cały czas sypie. Quote
Poker Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 Mogła złapać wirusowe zapalenie jelit w lecznicy,oby nie. Quote
mestudio Posted January 19, 2013 Author Posted January 19, 2013 Miłka została w lecznicy, dostała kilka zastrzyków i kroplówkę. Poprosiliśmy o badanie krwi żeby wykluczyć wirusówki. Wyników jeszcze nie ma, a my dopiero wróciliśmy. Quote
Poker Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 A.e niespodzianka. Kiedy będzie coś wiadomo? A jak reszta stada? Quote
NikaEla Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 (edited) Oby było dobrze.... bo tak smutno :( (wpisujcie wszystkie wydatki w 1-2 post, będziemy zbierać bazarkując) Edited January 19, 2013 by Nikaragua Quote
mestudio Posted January 19, 2013 Author Posted January 19, 2013 [quote name='Poker']A.e niespodzianka. Kiedy będzie coś wiadomo? A jak reszta stada?[/QUOTE] Wszystkie nasze psy są zdrowe, wykluczyliśmy też możliwość zjedzenia czegoś nieodpowiedniego. Miłka ma temperaturę, a jej przewód pokarmowy odmawia przyjęcia nawet wody. W lecznicy będzie jej najlepiej bo ma całodobową opiekę gdyby coś się złego zadziało. Nie wiem kiedy będzie coś wiadomo. Jeśli wyniki krwi będą dobre to nie będą dziś dzwonili, jutro zrobią jej usg i się odezwą. Quote
mestudio Posted January 19, 2013 Author Posted January 19, 2013 Ech, wieści będą jutro najszybciej - muszą wypłukać całą machinerię do badań krwi bo im jakieś bzdurne wyniki wychodzą, a to potrwa kilka godzin. Quote
Ziutka Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 Cholera...strasznie się martwię Miłeczka :( Quote
mestudio Posted January 19, 2013 Author Posted January 19, 2013 Niestety potwierdziła się infekcja wirusowa. Jeśli stan się pogorszy zrobią jej badanie na parwo. Leki jakie dastała działają sześć godzin. Po tym czasie będzie widać jej stan. Jesteśmy umówieni na telefon około 9:00, albo wcześniej jak będzie źle. Mają robić wszystko co konieczne a potem będziemy się rozliczać z kosztów. Niestety musimy czekać. Jest w tej chwili w dobrych rękach. Sami nic byśmy nie zrobili.... TZmestudio Quote
Aldrumka Posted January 19, 2013 Posted January 19, 2013 jak dobrze, ze mimo śnieżycy pojechaliście, Quote
mestudio Posted January 19, 2013 Author Posted January 19, 2013 [quote name='Aldrumka']jak dobrze, ze mimo śnieżycy pojechaliście,[/QUOTE] Jakoś inna opcja nam nie przyszła do głowy. :-) Jaśli okaże się że to parwo to na co najmniej na pół roku mamy zamknięte drzwi dla nowych psiaków. Poczekamy na oficjalne wyniki. TZmestudio Quote
M&S Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 [quote name='mestudio']Niestety potwierdziła się infekcja wirusowa. Jeśli stan się pogorszy zrobią jej badanie na parwo. Leki jakie dastała działają sześć godzin. Po tym czasie będzie widać jej stan. Jesteśmy umówieni na telefon około 9:00, albo wcześniej jak będzie źle. Mają robić wszystko co konieczne a potem będziemy się rozliczać z kosztów. Niestety musimy czekać. Jest w tej chwili w dobrych rękach. Sami nic byśmy nie zrobili.... TZmestudio[/QUOTE] Ki diabeł, tyle trudu i zaangażowania, a tu takie świństwo.... Trzymam kciuki za Miłkę. Quote
mestudio Posted January 20, 2013 Author Posted January 20, 2013 Nie wiadomo jeszcze co to, niestety po lekach dalej wymiotuje więc teraz będą badali wymiociny. Jestem lekko przerażona bo późnym wieczorem zwymiotowała wodą Sańka, a w nocy musiałam z nią iść na spacer bo piszczała. Dziś próbowała się załatwić, i krwawiła przy tym. Teraz czekamy na wynik kolejnego badania. Quote
M&S Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 [quote name='mestudio']Nie wiadomo jeszcze co to, niestety po lekach dalej wymiotuje więc teraz będą badali wymiociny. Jestem lekko przerażona bo późnym wieczorem zwymiotowała wodą Sańka, a w nocy musiałam z nią iść na spacer bo piszczała. Dziś próbowała się załatwić, i krwawiła przy tym. Teraz czekamy na wynik kolejnego badania.[/QUOTE] Jessssssssssssssssssss........:shake::-( A może to parwo? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.