Jump to content
Dogomania

Cywil z Glinna w DS, Lira odeszła [*] ... śpij Maleńka :( :( :(


Recommended Posts

Posted

Aż się boję cieszyć ...
Od wczoraj Lira otrzymuje steryd Dexamethason i dzisiaj ... WSTAŁA :multi:
Chwiejnym krokiem przeszła się kawałeczek, zjadła, a teraz odpoczywa w cieniu
Trzymajcie kciuki, żeby to nie okazała się znowu chwilowa poprawa :thumbs: :thumbs: :thumbs:
W przyszłym tygodniu planujemy skonsultować jeszcze stan Liry tutaj : http://www.kruszynski.lit.pl/
To polecona lecznica w Namysłowie

  • Replies 728
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

[FONT=Verdana]Liruś na własnych 4 łapkach - zdjęcia dzisiejsze [/FONT]





[FONT=Verdana]Widać, że to "już nie jest ta sama" Lira co sprzed miesiąca, ale grunt, że wstała, je, pije i załatwia się sama [/FONT]
[FONT=Verdana]To naprawdę dzielna sunia [/FONT]
Chwilo trwaj !!!!!!!!!!!!!!!!!

Edited by DONnka
Posted

zaglądam, a tu takie straszne wiadomości :(
Marzenko, my mieliśmy taką starszą owczarkowatą sunię w fundacji, też miała guza w klatce piersiowej, mój ulubiony wet powiedział, żeby nic nie robić, zostawić, zastosować leczenie paliatywne... bo takiego nowotworu już się nie powstrzyma, a sunię tylko umęczymy badaniami i zabiegami.
Dostawała steryd i antybiotyki, poczuła się po lekach bardzo dobrze, brykała jeszcze kilka miesięcy i cieszyła się życiem jak szczeniaczek. Aż się nam wierzyć nie chciało, że ona taka chora. A potem po prostu umarła we śnie...
Moja Hexi z nowotworem żyje już ponad rok, steryd i co jakiś czas antybiotyki powodują, że czuje się dobrze i nic ją nie boli. Jako skutek uboczny sterydu nawet łapki się bardzo poprawiły, bo przedtem już miała sztywne i bolące stawy. Jak ktoś nie wie, to nie pomyślałby, że moja Hexi jest śmiertelnie chora.
Jak już nie ma szans na zdecydowane wyleczenie, to ja jestem za jak najlepszą opieką paliatywną - na to nie można żałować pieniędzy. Jak mówi nasz mądry wet: nie długość życia jest ważna dla psa, ale jakość tego życia.

Posted (edited)

[quote name='Ajula']dziewczyny jak się czuje Lircia? Jest lepiej po sterydzie?[/QUOTE]

Jest lepiej, dużo lepiej :happy1:
Wczoraj Lilka zabrała Lirę do lecznicy Kruszyńskich w Namysłowie, poleconej nam przez wiosnę, żeby skonsultować jej stan u innego weta
Wizyta niestety nie wniosła wiele nowego
Diagnoza z Kluczborka została potwierdzona - zaawansowana choroba nowotworowa - ale tego się w sumie spodziewaliśmy :(
Bardziej chodziło nam o to, czy oprócz sterydu można Lirci jeszcze coś innego zaaplikować, żeby poprawić jej komfort życia, skoro już niewiele go zostało :roll:
Dr Kruszyńska stwierdziła, że główną przyczyną problemów z chodzeniem są zwyrodnienia kręgosłupa i zaleciła ten sam lek, który Lira dostała jakieś 2 tygodnie temu zaraz po tym, jak zaczęła gorzej chodzić.
To CIMALGEX - lek p/bólowy i p/zapalny, po którym na chwilę poczuła się lepiej, ale potem nastąpiło gwałtowne pogorszenie i przestała prawie w ogóle chodzić :shake:
Wtedy trafiła do Kluczborka, gdzie oprócz wykrycia nowotworu stwierdzono, że problemy z chodzeniem mają podłoże neurologiczne i początkowo podano Nivalin + antybiotyki. Poprawa nastąpiła jednak dopiero po podaniu sterydu.
Myślę, że przy takich zwyrodnieniach jakie ma Lira Cimalgex nie zaszkodzi, ale generalnie będziemy się jednak trzymać zaleceń z Kluczborka.
Rozmawiałam telefonicznie z dr Kosarewiczem, który zapewnił mnie, że postara się jak najdłużej utrzymywać Lirę co najmniej w takim stanie jak jest teraz.

Edited by DONnka
Posted

Lircia czuje się zdecydowanie lepiej, po tych sterydach ma dużo energii ,,nie zapeszyć''. Teraz nie widać że była taka chora... ona nas słyszała jak rozmawiamy i postanowiła nie poddawać się i jeszcze pomieszkać z nami...kochana Lircia...zaskakuje nas tym swoim stanem zdrowia:roll: choć wiemy, że tu już cudu nie będzie, będą pewnie różne wahania...raz dobrze raz źle...oby bez cierpienia...

Posted (edited)

Marzku poproszę o namiary gdzie słać kasiorrrrę na sunię!!! Z powodu zawodowych zobowiązań nie ma mnie na Dogo, ALE OCZYWIŚCIE DEKLARACJE PODTRZYMUJĘ:)
Sunieczko kochana zostań z nami jak najdłużej!!! Dzielna, mądra i waleczna Lirka.

Edited by Marycha35
Posted

[quote name='hotel_lilki'] wiemy, że tu już cudu nie będzie, będą pewnie różne wahania...raz dobrze raz źle...oby bez cierpienia...[/QUOTE]
i za to trzymamy kciuki

Posted

Lira ma się świetnie, jakby dostała nowe życie...jest wesoła ma apetyt i nie widać po niej choroby. Dzielna dziewczynka :multi:Jak pomyśle co było z nią tydzień temu to...ech...:shake:

Posted

[quote name='hotel_lilki']Lira ma się świetnie, jakby dostała nowe życie...jest wesoła ma apetyt i nie widać po niej choroby. Dzielna dziewczynka :multi:Jak pomyśle co było z nią tydzień temu to...ech...:shake:[/QUOTE]

Dzięki za dobre wieści :)
Oby więcej takich :thumbs:
Opłaciłam pierwszą fakturę za diagnostykę i leczenie Liry.
Czekam na kolejną
Za paliwo rozliczymy się między sobą

  • 2 weeks later...
Posted (edited)

Lircia cały czas na sterydach
Trzeba było podać kolejną dawkę, bo znowu zaczęła słabnąć :roll:
Teraz jest OK :happy1:
"Kolekcjonuję" te dobre chwile w nadziei, że Liruś ma ich jeszcze trochę przed sobą :thumbs:
Przynajmniej dopóki sterydy działają...
Może podawać jej jeszcze jakieś witaminy dla staruszków? Jak myślicie ?

Nasza kochana dzielna psina:loveu:


Edited by DONnka
Posted

ślicznie wygląda kochana psinka :loveu:
Marzenko moja Hexi nie dostaje witamin (a kupiłabym jej wszystko, co tylko wet by kazał). Tylko na początku brania sterydu (to były duże dawki) bardzo dużo piła i ciągle sikała, nawet bezwiednie pod siebie. Siki miałby kolor nie żółty, ale prawie jak woda z kranu. Wtedy dostawała gastrolit. Potem się unormowało.
Ale chyba wet leczący Lirkę jest dobry i wie co robi.

  • 2 weeks later...
Posted (edited)

[SIZE=3][B]Lira odeszła ....[/B][/SIZE] :( :( :(
Wybaczcie, ale nie potrafię teraz napisać nic więcej ...
Śpij Maleńka
[*]
Nigdy Cię nie zapomnę ...

[IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7ffc54016025.jpg[/IMG]

Edited by DONnka
Posted

[B][FONT=Comic Sans MS][SIZE=2]Dziś na ostatni, wieczny spacer
(tak to niestety w życiu jest)
Odszedł najbliższy mój przyjaciel:
nasz ukochany, wierny pies.
Odszedł po cichu, przytulony,
szczęśliwy, że ktoś się nim zajął.
Umierał, czując się bezpiecznie.
Wiedział, że wszyscy go kochają.
[COLOR=#0000cd]
[*] Śpij Liruniu spokojnie w psim niebie:candle:[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B]

Posted

[COLOR=#800000][I]Znowu powiał śmierci wiatr,
Zdmuchnął piękną świecę.
Choć nie chciała wcale zgasnąć,
To jednak uległa.
Nie ma siły na tą chwilę,
Nie zna jej nikt z Nas.
Cóż tu począć można,
Gdy dosięga Nas.
Znowu powiał chłodny wiatr,
Dmucha ile sił.
I choć mocny tli się knot,
To nie wygra z Nim.
Jedno tylko wiem na pewno,
I w to wierzę wciąż.
Tam po drugiej stronie lustra,
Gdzie istnieje lepszy świat…
…już nie wieje wiatr

Do zobaczenia Liruś :candle:[/I][/COLOR]
[COLOR=#800000][I]Wiedziałam, że ta chwila nastąpi, ale nie przypuszczałam, że tak szybko ...
[/I][/COLOR]
[IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9e0bc96f186e.jpg[/IMG]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...