Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam!

Mam bardzo dziwny problem :( Moja 4-letnia suszka labradora jest agresywna wobec psów...
Zaczęło się kiedy pies sąsiada chart zaczął ją drażnić. Teraz są okropnymi wrogami.
CO więcej Zula jest bardzo agresywna wobec innych psów...
Kocha być głaskana, spać w łóżku i rozpieszczana, ale kiedy wychodzimy z nią na spacer utrzymać się jej nie da. Ja mam 11 lat i mama zabroniła mi wychodzić z nią na spacery bo nie mogę jej utrzymać.

O spuszczeniu jej ze smyczy to szkoda mówić pogryzła by się a potem poszła by pod balkony zjadać kości i inne odpadki.

Proszę co mam zrobić ? PRzecież labrador to rasa bardzo łagodna/...

Posted

Może za dużo tej miłości i pieszczot a za mało nauki ? Zbyt mało wymagacie od psa. Tak na prawdę nie ważna jest rasa, ważne jest wychowanie, spacerowanie, pies nie powinien dostawać nic za darmo.

Jak wygląda dzień Twojego psa?

Posted

Zula to bardzo chorowity pies. Ogólnie jest jej bardzo ciężko. Ma chore łapy, brodę, ciągle urojoną ciąże- nie można jej wysterelizować przez chore łapy. Miała robione wymazy i inne próbki od niej brano aby zrobić jej szczepionke.

Z Zulą tata wychodzi około 6 rano, potem po południu kiedy jestem w szkole babcia, około 16 i 21
Za dnia często bawi się z młodszym psem - pudlem miniaturowym. Biegaja jak szalone po domu. Zula jest lekko upasiona...

Posted

Wiesz, pies powinien dużo spacerować w różne miejsca, to jest ich naturalne zachowanie. Ilu minutowe są te spacery ? Ile i co pies dostaje do jedzenia?

Posted

Członkowie rodziny nie mogą spacerować z nią kiedy ona rzuca się na wszystkie psy dookła, albo wlecze się za Tobą albo ciągnie pierwsza.
Ze względu na alergie dostaje specjalną karmę suchą przepisaną przez weterynarza.
Mamy miarkę i podajemy według niej, zalecenia weterynarza.

Spacery są to zazwyczaj do okoła bloku :oops: Wiem że to źle, bardzo źle się z tym czuję ale to naprawdę trudne kiedy rzuca się na wszystkie psy dookoła.

Posted (edited)

Witaj.. problem jest dosc powazny ... Moj Tobiasz- Golden ktory gryzl wszystkich, czekala go igla. Na chwile obecna jest moim psem i jest psem najfajniejszym w kontaktach i ludzkich i psich.Problem polega na tym ze niestety ale ludzie rasy labrador, golden traktuja jak beznamietne przytulanki. Ktore trzeba tylko kochac i nic wiecej. Kochac psa to takze od niego wymagac. Musisz jasno pokazac mu ze nie zyczysz sobie takiego zachowania. Im wczesniej zajmiesz sie wyplewieniem tego typu zachowan tym lepiej. Wiem co pisze- dostalam psa 2 letniego juz z utrwalonym nawykiem. Nie bylo to latwe ale jakos dalismy rade:) Najlepiej jakbys skonsultowala sie z profesjonalista typu behawior ktory konkretnie powie co robic i pokaze jak z psem pracowac. Z jakich okolic jestes??

edit... Moj Tobiasz tez byl za bardzo rozpieszczany wrecz do granic mozliwosci.
Skutki tego byly tragiczne..

Kolejne moje pytanie- czy rodzice zdaja sobie sprawe z zachowania psa czy to ignoruja?
Jesli tego nie ignoruja moze pokazalabys im watek? Mamy swietna fundacyjna behawiorystke doradzi co nieco rodzicom:)

Edited by Wiola&Miłosz
Posted

Jedynym psem z którym Zula ma dobry kontakt jest tylko drugi pies w domu.

Problem w tym że ona tzn. Zula nie zwraca na mnie uwagi. Nie zwraca uwagi na moje komendy - olewa mnie. Ja coś do niej mówie a ona patrzy się ''ślepo'' gdzie indziej i macha ogonem.

Z ludzi ma ona kontakt bardzo dobry, co innego z psami...

Pogadam o tym z rodzicami. Bardzo interesuje ich stosunek nazych podopiecznych do innych psów.

Dziękuje za rady :)

Posted

[quote name='AltaCaraya']Witaj.. problem jest dosc powazny ... Moj Tobiasz- Golden ktory gryzl wszystkich, czekala go igla. Na chwile obecna jest moim psem i jest psem najfajniejszym w kontaktach i ludzkich i psich.Problem polega na tym ze niestety ale ludzie rasy labrador, golden traktuja jak beznamietne przytulanki. Ktore trzeba tylko kochac i nic wiecej. Kochac psa to takze od niego wymagac. Musisz jasno pokazac mu ze nie zyczysz sobie takiego zachowania. Im wczesniej zajmiesz sie wyplewieniem tego typu zachowan tym lepiej. Wiem co pisze- dostalam psa 2 letniego juz z utrwalonym nawykiem. Nie bylo to latwe ale jakos dalismy rade:) Najlepiej jakbys skonsultowala sie z profesjonalista typu behawior ktory konkretnie powie co robic i pokaze jak z psem pracowac. Z jakich okolic jestes??

edit... Moj Tobiasz tez byl za bardzo rozpieszczany wrecz do granic mozliwosci.
Skutki tego byly tragiczne..

Kolejne moje pytanie- czy rodzice zdaja sobie sprawe z zachowania psa czy to ignoruja?
Jesli tego nie ignoruja moze pokazalabys im watek? Mamy swietna fundacyjna behawiorystke doradzi co nieco rodzicom:)


Z Łodzi :)

Posted

olivia992 napisał(a):
Z Łodzi :)


jeśli rodzice będą chcieli się włączyć to być moze z łodzi ktoś będzie chciał pomóc nawet nieodpłatnie ale niestety zazwyczaj nie są to profesjonaliści chociaż wiedzę mają bardzo dużą i mogliby naprawdę pomóc

chociaż proponuję szkole dla psów, naprawdę potrafią pokazać błędy ale zazwyczaj osoba pracująca z psem musi byś już na tyle rozwinięta fizycznie i psychicznie żeby móc opanować psa

Posted

Kirinna napisał(a):
jeśli rodzice będą chcieli się włączyć to być moze z łodzi ktoś będzie chciał pomóc nawet nieodpłatnie ale niestety zazwyczaj nie są to profesjonaliści chociaż wiedzę mają bardzo dużą i mogliby naprawdę pomóc

chociaż proponuję szkole dla psów, naprawdę potrafią pokazać błędy ale zazwyczaj osoba pracująca z psem musi byś już na tyle rozwinięta fizycznie i psychicznie żeby móc opanować psa

Oczywiscie ze sa osoby ktore pomoga - chociazby dobre ciotki z duzym doswiadczeniem ktore zobacza trzezwy oglad sytuacji. Jednak Oliwia ma 11 lat. Stad moja prosba by pokazala watek rodzicom. Ktorzy wraz z nia podejma decyzje co dalej:)

Posted

AltaCaraya napisał(a):
Oczywiscie ze sa osoby ktore pomoga - chociazby dobre ciotki z duzym doswiadczeniem ktore zobacza trzezwy oglad sytuacji. Jednak Oliwia ma 11 lat. Stad moja prosba by pokazala watek rodzicom. Ktorzy wraz z nia podejma decyzje co dalej:)


dlatego napisałam ze jeśli rodzice sie zgodzą;)
bardzo fajnie że Oliwia zuważyła problem psa i się stara coś zrobić ale trzeba przyznać że sama sobie nie rady

ak poza tym powodzenia Oliwia:)

Posted

Właśnie, najważniejsze jest to, żeby nie unikać problemu (brak spacerów to jest tylko unikanie i rezygnacja z prób 'naprawienia' psa.) Najlepiej byłoby właśnie z kimś pracować kto zna się na rzeczy, niekoniecznie właśnie ze szkoleniowcem, bo można trafić na kogoś kto chce szybko, prosto i przyjemnie wziąć pieniądze mniejsze czy większe, a może nie pomóc a nawet zaszkodzić.

Ludzie właśnie błędnie myślą, że jak Labek to super będzie się z nim żyło... Ja mam mix labka z amstaffem, i jak się ludzie pytają 'co to za rasa' to specjalnie odpowiadam, "Mieszaniec labradora" i po chwili dopiero dodaję 'z amstaffem' w 90% przypadków słyszę, po pierwszej części, "dlatego taki spokojny i przyjacielski" jak dodaje, drugą część to duuużej części pytających szczeny uderzają o cholewki butów. Bo przecież AST to zabójca :)

Posted

Gajos- nie zgodze sie. Moze tylko dlatego ze mam/mialam wspaniala kolezanke ktora tymczasowala takie gadzinki:) To wspaniale psy w rekach odpowiedzialnych ludzi. Ale tak samo jest z Goldenami, Labkami i wszystkimi innymi psami. Pies w odpowiedzialnych rekach nie jest morderca:) Z ratlerka mozesz zrobic kanalie ktora zezre wszystkich( wiadomo ma mniejsze mozliwosci ale...) Najwazniejsze moim zdaniem jest to by Oliwia pogadala z rodzicami i ustalila plan dzialania wtedy my pomocni i obecni na forum nbedziemy mogli jakos pomoc:)

Posted

AltaCaraya napisał(a):
Gajos- nie zgodze sie. Moze tylko dlatego ze mam/mialam wspaniala kolezanke ktora tymczasowala takie gadzinki:) To wspaniale psy w rekach odpowiedzialnych ludzi. Ale tak samo jest z Goldenami, Labkami i wszystkimi innymi psami. Pies w odpowiedzialnych rekach nie jest morderca:) Z ratlerka mozesz zrobic kanalie ktora zezre wszystkich( wiadomo ma mniejsze mozliwosci ale...) Najwazniejsze moim zdaniem jest to by Oliwia pogadala z rodzicami i ustalila plan dzialania wtedy my pomocni i obecni na forum nbedziemy mogli jakos pomoc:)


Z czym się nie zgodzisz? Ja nie twierdzę, że AST to morderca, tak twierdzi wielu ludzi. Ja swojego psa nie zamieniłbym na żadnego innego psiura. Nie ma takiej opcji :) Wiem ile trzeba włożyć w psa pracy, ale każdy najmniejszy postęp daje niesamowitego kopa...

Posted

GAJOS napisał(a):
Z czym się nie zgodzisz? Ja nie twierdzę, że AST to morderca, tak twierdzi wielu ludzi. Ja swojego psa nie zamieniłbym na żadnego innego psiura. Nie ma takiej opcji :) Wiem ile trzeba włożyć w psa pracy, ale każdy najmniejszy postęp daje niesamowitego kopa...


Nie zgadzam sie z tym ze wszyscy uwazaja asty za mordercze psy;)

Posted

Oliwko, niech mama lub tata napisze do mnie, to podpowiem jak mozna to rozwiazać. W wiekszości przypadków to my stanowimy problem a nie pies. Orgodzenia , smycz - w przypadkach kiedy w okresie socjalizacji psiak nie miał normalnego kontaktu z innymi bedzie sie bał, a strach okazuje agresją. Jeden na terenie posesji gdy zamknieta furtka bedzie bandziorem a jak go wypuscisz to sirota, drugi podobnie bedzie zachowywał się na smyczy. Pies musi nauczyc sie normalnej relacji z innymi psami . Są na to rozne sposoby, troche czasu i chęci. pozdr. Jamor
jamor@op.pl

Posted

Jej super :) Dzięki za tak duże zaangażowanie :)
Mama będzie w domu mniej więcej o 16 więc powiem i pokaże jej wątek :razz:

To co ja mam się teraz skontaktować z ''psim psychologiem'' ?

Posted

olivia992 napisał(a):
Jej super :) Dzięki za tak duże zaangażowanie :)
Mama będzie w domu mniej więcej o 16 więc powiem i pokaże jej wątek :razz:

To co ja mam się teraz skontaktować z ''psim psychologiem'' ?

Napisz na adres ktory podal ci Jamor;) To swietny specjalista:)

Posted

[quote name='olivia992']Napisałam wiadomość prywatną ;)
Napisz maila;) w sygnaturze masz jasno napisane;)

NIe ma mnie na dogo. nie korzystam. Jestem na jamor. pl

poza tym....
Oliwko, niech mama lub tata napisze do mnie, to podpowiem jak mozna to rozwiazać. W wiekszości przypadków to my stanowimy problem a nie pies. Orgodzenia , smycz - w przypadkach kiedy w okresie socjalizacji psiak nie miał normalnego kontaktu z innymi bedzie sie bał, a strach okazuje agresją. Jeden na terenie posesji gdy zamknieta furtka bedzie bandziorem a jak go wypuscisz to sirota, drugi podobnie bedzie zachowywał się na smyczy. Pies musi nauczyc sie normalnej relacji z innymi psami . Są na to rozne sposoby, troche czasu i chęci. pozdr. Jamor
jamor@op.pl

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...