pajunia Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 I za to mu chwala, podziekuj prosze, rowniez w moim imieniu, sledzilam losy Agatki, zreszta proszono mnie rowniez o porozmawianie z p. Anna. To bardzo, bardzo kochana osobka. Gdybysmy wczesniej wiedzieli o tej rodzince, bym wyblagala u Twojego TZ, aby je rowniez wzial. Mam tez swietny tymczas w Leverkusen, to nie jest daleko od Bonn. Musze cos pokombinowac, one mi spac nie dadza. Ja sie strasznie nad takimi schroniskowymi szczylkami rozczulam I boje sie , gdyz juz tak czesto bylo za pozno. I nie zdazylam. :placz: Quote
GoniaP Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 pajunia napisał(a):I za to mu chwala, podziekuj prosze, rowniez w moim imieniu, sledzilam losy Agatki, zreszta proszono mnie rowniez o porozmawianie z p. Anna. To bardzo, bardzo kochana osobka. Gdybysmy wczesniej wiedzieli o tej rodzince, bym wyblagala u Twojego TZ, aby je rowniez wzial. Mam tez swietny tymczas w Leverkusen, to nie jest daleko od Bonn. Musze cos pokombinowac, one mi spac nie dadza. Ja sie strasznie nad takimi schroniskowymi szczylkami rozczulam I boje sie , gdyz juz tak czesto bylo za pozno. I nie zdazylam. :placz: Pajunia, bądźmy w kontakcie. Mój nr +48661-955-880. Zapisz sobie w razie czego. Prześlij mi też swój ;) Coś pokombinujemy. Quote
albiemu Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 sprawa jest pilna, jest bardzo wysoka umieralność szczeniąt, jest parvo i przypadki nuzycy dlatego to wszystko takie pilne - sama pytam gdzie tylko mogę ale łatwo nie jest, nikt nie chce całej rodzinki zabrać :( Quote
ewatr Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 maluszki :-( do ludzi !!! kto moze dać tymczas ? Quote
GoniaP Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Samochód Emir jest już w Bielsku. Jak chcecie coś z Nią załatwiać to JUŻ!! Quote
ania_36 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Witam Was wszystkich. Wiem, że jestem tu nowa ale może mogłabym pomóc. Jesteśmy z TŻ zmotoryzowani i chętni do pomocy. Mamy chęci, możemy je wziąść do siebie ( chociaż trochę się boimy). Do tej pory pomagaliśmy tylko kotom.. Mamy psa dogoterapeutę, także na psach też się znamy. Możemy wyjechać nawet zaraz, jedyny problem to niestety pieniądze. Nasz tel. 500 011 668 Quote
anula1959 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Albiemu, Becia66 , odezwijcie się dziewczyny! Wy jesteście najbliżej . Quote
ania_36 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Bardzo byśmy chcieli pomóc ale bez Waszego udziału jest to niemożliwe. Nie możemy jechać w ciemno przez całą Polskę nie wiedząc nawet czy maluszki z mamusią jeszcze są w schronie i czy nam je wydadzą. Poza tym jazda to ok 10 godz więc ktoś by musiał je wyciągnąc za nas, bo my na pewno nie zdążymy. Czekamy z niecierpliwością na wiadomości. Quote
basia0607 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Ania chce pomóc ,super sprawa tylko ta odleglośc ! ale dla Dogomaniakow i takie odleglosci są do pokonania Szkoda ,ze Pajunia predzej nie wiedziala o jamniczkach.Dziewczyny umiescily je na jamnikach a tam malo kto zaglada.Dopiero gdy dostalam od nich prywatna wiadomośc z prośbą o pomoc ,temat trafil na odpowiednie miejsce. Dodam tylko ,że jezeli chodzi o transport , to dobry okres bo swiąteczny. Quote
basia0607 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Dogomaniacy ! Ania czeka na wiadomośc ! Aniu ,nie jechalibyście w ciemno. Sprawe trzeba by bylo zalatwic do końca tz.musialy by pieski byc wziete ze schroniska i czekac na Was. Tak ja jechalam do Suwalk po 2 psy.Psy nocowały u dziewczyn i jechaliśmy spokojnie . Quote
ania_36 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Nawet nie mamy adresu schroniska i telefonu. Próbjemy to ustalić ale chyba nam się nie uda, w internecie nie możemy znaleść. Odległość nam nie straszna, jednak sami nie damy rady wykupić rodzinki i zapłacić za paliwo. Ale może rzeczywiście ktoś będzie jechał na Wybrzeże albo chociaż do Warszawy. Quote
GoniaP Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 ania_36 napisał(a): Odległość nam nie straszna, jednak sami nie damy rady wykupić rodzinki i zapłacić za paliwo. Przepraszam, że się wtrącę, ale mam jedno ALE! Aniu, świetnie, że masz takie dobre serce i chcesz pomóc, ale pewnie zakładasz, że maluchy będą zdrowe i oprócz paliwa nie będziecie mieli żadnych innych związanych z nimi i ich matką wydatków. Nic bardziej mylącego. Uważam, że wzięcie na tymczas takiej gromadki będzie się wiązało z ogromnym nakładem finansowym. Matkę trzeba przecież zawieźć do weta, obejrzeć. Trzeba jej kupić dobre jedzenie. Maluchy czekają odrobaczenie i szczepienia. Jak macie zamiar sobie z tym poradzić? No i nie można przecież zakładać, że wszystko będzie dobrze... Niestety rzadko się zdarza, żeby cały miot (w szczególności ze schroniska) dorósł do wieku szczepiennego bez schodów.... Uważam zatem, że nie jest to dobry pomysł byście te psy brali na swoje barki. Quote
ania_36 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Wiem, że psy będa wymagać leczenia i wizyty u weterynarza. Nie chodzi o to, że chcemy dostać pieniądze i mieć z głowy. Naprawdę wiemy co to branie zwierząt ze schroniska. W wakacje zawsze mamy na tymczasie kocięta ze schroniska i czasami trzeba jeździć z nimi do weterynarza ze dwa razy dziennie. Nie jesteśmy zupełnymi laikami, poza tym mamy zaprzyjaźnionych weterynarzy, którzy z nas nie zdzierają. Jedzonko nasze tymczasy też dostawały zawsze najlepsze. Oczywiście rozumiem Twoje obawy i sama je mam, myślałam tylko, że troche pomożecie. Wcale nie chcemy, żebyście płacili za całe paliwo i wykupienie rodzinki, ale pomoc byłaby mile widziana, bo nie ukrywam, że jak się zbierze to wszystko do kupy to sumy mogą wyjść bardzo duże. Oczywiście, że lepiej by było znaleśc im dom gdzieś bliżej ale jeżeli nie ma innego wyjścia to lepszy nasz niz zaden. Quote
Maupa4 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 na drugim wątku tych samych jamniorków - u jamników - pomoc oferowała Neris ... Quote
ania_36 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Zastanawiam się jak wogóle możecie mysleć, że szczeniakom będzie lepiej w schronisku niż w domu, nawet niezbyt zamożnym. Quote
basia0607 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Aniu 66 ! Ja wiem co dziewczyny myślą między wierszami ! Na dogo jak piszesz jestes mało znana.My Cie też nie znamy. Nie obrazaj sie ale mamy przyklady gdzie handlarze wykupuja rasowe psy ze schronisk. Jamnisie ,ktorą nie dawno wykupilam ze schroniska ,wypatrzył hodowca z Rosji i tylko to ,że mój TZ byl po nią chwilę przed nim ,uchronilo ją przed złym losem. Quote
ania_36 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Naprawdę Was rozumiem ale chyba lepiej zaryzykowac niż tam je zostawić. Mozecie mnie sprawdzić u Izy ze schroniska w Gdyni. Jej nick Izabela.S Na forum miau mamy ten sam nick. Quote
bonika Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Oby je tylko ludzie ze wsi nie wzięli - oni często trzymają jamniki, boksery itd. na dworze.. Może "skarpetę" jamniorkom założyć ? Może jakieś płatne DT by się znalazło ? Do góry paróweczki !!!!!! Quote
ania_36 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Słuchajcie, bardzo nam przykro, bardzo chcielismy pomóc ale Wasza postawa nas strasznie zaskoczyła. Sprawa z naszej strony nieaktualna, ponieważ postanowilismy pomóc szczeniaczkom z naszego schroniska. Jeżeli wszystkim tak podcinacie skrzydła to sie nie dziwię, że nikt nie chce pomagać. Mimo wszystko mam nadzieję, że rodzinka znajdzie domek gdzieś bliżej. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Quote
Maupa4 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Z kim mam się kontaktować w sprawie jamniorków ??? Neris "kazała" mi "pilnować" wątku ... ;) Quote
bonika Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Nie założymy im "skarpety", nic nie zrobimy ? :-( :-( :-( :-( Quote
Maupa4 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 bonika napisał(a):... nic nie zrobimy ? :-( :-( :-( :-( no ... Neris zadeklarowała się że je weźmie do siebie - ona jest "jamnicza mama" co prawda szorstkowłosa i miniaturowa, ale ... doświadczenie jak najbardziej ma ... :cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.