Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

I za to mu chwala, podziekuj prosze, rowniez w moim imieniu, sledzilam losy Agatki, zreszta proszono mnie rowniez o porozmawianie z p. Anna. To bardzo, bardzo kochana osobka.
Gdybysmy wczesniej wiedzieli o tej rodzince, bym wyblagala u Twojego TZ, aby je rowniez wzial. Mam tez swietny tymczas w Leverkusen, to nie jest daleko od Bonn. Musze cos pokombinowac, one mi spac nie dadza. Ja sie strasznie nad takimi schroniskowymi szczylkami rozczulam I boje sie , gdyz juz tak czesto bylo za pozno. I nie zdazylam. :placz:

  • Replies 224
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pajunia napisał(a):
I za to mu chwala, podziekuj prosze, rowniez w moim imieniu, sledzilam losy Agatki, zreszta proszono mnie rowniez o porozmawianie z p. Anna. To bardzo, bardzo kochana osobka.
Gdybysmy wczesniej wiedzieli o tej rodzince, bym wyblagala u Twojego TZ, aby je rowniez wzial. Mam tez swietny tymczas w Leverkusen, to nie jest daleko od Bonn. Musze cos pokombinowac, one mi spac nie dadza. Ja sie strasznie nad takimi schroniskowymi szczylkami rozczulam I boje sie , gdyz juz tak czesto bylo za pozno. I nie zdazylam. :placz:
Pajunia, bądźmy w kontakcie. Mój nr +48661-955-880. Zapisz sobie w razie czego. Prześlij mi też swój ;) Coś pokombinujemy.

Posted

sprawa jest pilna, jest bardzo wysoka umieralność szczeniąt, jest parvo i przypadki nuzycy dlatego to wszystko takie pilne - sama pytam gdzie tylko mogę ale łatwo nie jest, nikt nie chce całej rodzinki zabrać :(

Posted

Witam Was wszystkich. Wiem, że jestem tu nowa ale może mogłabym pomóc.
Jesteśmy z TŻ zmotoryzowani i chętni do pomocy.
Mamy chęci, możemy je wziąść do siebie ( chociaż trochę się boimy).
Do tej pory pomagaliśmy tylko kotom.. Mamy psa dogoterapeutę, także na psach też się znamy. Możemy wyjechać nawet zaraz, jedyny problem to niestety pieniądze. Nasz tel. 500 011 668

Posted

Bardzo byśmy chcieli pomóc ale bez Waszego udziału jest to niemożliwe.
Nie możemy jechać w ciemno przez całą Polskę nie wiedząc nawet czy maluszki z mamusią jeszcze są w schronie i czy nam je wydadzą.
Poza tym jazda to ok 10 godz więc ktoś by musiał je wyciągnąc za nas,
bo my na pewno nie zdążymy.
Czekamy z niecierpliwością na wiadomości.

Posted

Ania chce pomóc ,super sprawa tylko ta odleglośc ! ale dla Dogomaniakow i takie odleglosci są do pokonania
Szkoda ,ze Pajunia predzej nie wiedziala o jamniczkach.Dziewczyny umiescily je na jamnikach a tam malo kto zaglada.Dopiero gdy dostalam od nich prywatna wiadomośc z prośbą o pomoc ,temat trafil na odpowiednie miejsce. Dodam tylko ,że jezeli chodzi o transport , to dobry okres bo swiąteczny.

Posted

Dogomaniacy ! Ania czeka na wiadomośc ! Aniu ,nie jechalibyście w ciemno. Sprawe trzeba by bylo zalatwic do końca tz.musialy by pieski byc wziete ze schroniska i czekac na Was. Tak ja jechalam do Suwalk po 2 psy.Psy nocowały u dziewczyn i jechaliśmy spokojnie .

Posted

Nawet nie mamy adresu schroniska i telefonu.
Próbjemy to ustalić ale chyba nam się nie uda, w internecie nie możemy znaleść.
Odległość nam nie straszna, jednak sami nie damy rady wykupić rodzinki i zapłacić za paliwo.
Ale może rzeczywiście ktoś będzie jechał na Wybrzeże albo chociaż do Warszawy.

Posted

ania_36 napisał(a):

Odległość nam nie straszna, jednak sami nie damy rady wykupić rodzinki i zapłacić za paliwo.
Przepraszam, że się wtrącę, ale mam jedno ALE!
Aniu, świetnie, że masz takie dobre serce i chcesz pomóc, ale pewnie zakładasz, że maluchy będą zdrowe i oprócz paliwa nie będziecie mieli żadnych innych związanych z nimi i ich matką wydatków. Nic bardziej mylącego.
Uważam, że wzięcie na tymczas takiej gromadki będzie się wiązało z ogromnym nakładem finansowym. Matkę trzeba przecież zawieźć do weta, obejrzeć. Trzeba jej kupić dobre jedzenie. Maluchy czekają odrobaczenie i szczepienia. Jak macie zamiar sobie z tym poradzić? No i nie można przecież zakładać, że wszystko będzie dobrze... Niestety rzadko się zdarza, żeby cały miot (w szczególności ze schroniska) dorósł do wieku szczepiennego bez schodów....
Uważam zatem, że nie jest to dobry pomysł byście te psy brali na swoje barki.

Posted

Wiem, że psy będa wymagać leczenia i wizyty u weterynarza.
Nie chodzi o to, że chcemy dostać pieniądze i mieć z głowy.
Naprawdę wiemy co to branie zwierząt ze schroniska. W wakacje zawsze mamy na tymczasie kocięta ze schroniska i czasami trzeba jeździć z nimi do weterynarza ze dwa razy dziennie.
Nie jesteśmy zupełnymi laikami, poza tym mamy zaprzyjaźnionych weterynarzy, którzy z nas nie zdzierają. Jedzonko nasze tymczasy też dostawały zawsze najlepsze.
Oczywiście rozumiem Twoje obawy i sama je mam, myślałam tylko, że troche pomożecie.
Wcale nie chcemy, żebyście płacili za całe paliwo i wykupienie rodzinki, ale pomoc byłaby mile widziana, bo nie ukrywam, że jak się zbierze to wszystko do kupy to sumy mogą wyjść bardzo duże.
Oczywiście, że lepiej by było znaleśc im dom gdzieś bliżej ale jeżeli nie ma innego wyjścia to lepszy nasz niz zaden.

Posted

Aniu 66 ! Ja wiem co dziewczyny myślą między wierszami ! Na dogo jak piszesz jestes mało znana.My Cie też nie znamy. Nie obrazaj sie ale mamy przyklady gdzie handlarze wykupuja rasowe psy ze schronisk.
Jamnisie ,ktorą nie dawno wykupilam ze schroniska ,wypatrzył hodowca z Rosji i tylko to ,że mój TZ byl po nią chwilę przed nim ,uchronilo ją przed złym losem.

Posted

Naprawdę Was rozumiem ale chyba lepiej zaryzykowac niż tam je zostawić.
Mozecie mnie sprawdzić u Izy ze schroniska w Gdyni.
Jej nick Izabela.S
Na forum miau mamy ten sam nick.

Posted

Oby je tylko ludzie ze wsi nie wzięli - oni często trzymają jamniki, boksery itd. na dworze..

Może "skarpetę" jamniorkom założyć ? Może jakieś płatne DT by się znalazło ?

Do góry paróweczki !!!!!!

Posted

Słuchajcie, bardzo nam przykro, bardzo chcielismy pomóc ale Wasza postawa nas strasznie zaskoczyła.
Sprawa z naszej strony nieaktualna, ponieważ postanowilismy pomóc szczeniaczkom z naszego schroniska.
Jeżeli wszystkim tak podcinacie skrzydła to sie nie dziwię, że nikt nie chce pomagać.
Mimo wszystko mam nadzieję, że rodzinka znajdzie domek gdzieś bliżej.
Pozdrawiam i trzymam kciuki.

Posted

bonika napisał(a):
... nic nie zrobimy ? :-( :-( :-( :-(


no ... Neris zadeklarowała się że je weźmie do siebie - ona jest "jamnicza mama" co prawda szorstkowłosa i miniaturowa, ale ... doświadczenie jak najbardziej ma ... :cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...